Elsie Silver - Out of the Gate - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia
„Nadal mi się podoba, nawet jeśli spowija go mrok. I nienawidzę tego”.
Out of the Gate to krótka, licząca nieco ponad sto stron nowelka należąca do serii Gold Rush Ranch i ja właśnie swoją przygodę zaczęłam, od niej traktując ją jako wprowadzenie. Pokazuję historię młodej dziewczyny, która od lat skrycie podkochuje się w starszym od niej o dziesięć lat przyjacielu rodziny. Kiedy po kilku latach nieobecności mężczyzna wraca na farmę i proponuje pomoc przy trenowaniu klaczy na wyścigi, o których zawsze marzyła. Wspólne spędzenie czasu powoduje, że dawne uczucia odżywają ze zdwojoną siłą.
Autorka w swojej powieści pokazała nam, że miłość często pojawia się wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy, a szczęście wymaga odwagi do podjęcia ryzyka i zawalczenia o własne uczucia. Udowadnia również, że nie warto rezygnować z marzeń tylko ze względu na strach przed porażką czy opinię innych. Czasami wystarczy jeden krok, aby odmienić swoje życie.
Czytało mi się ją przyjemnie, a przez to, że jest taka króciutka, to pochłonęłam ją bardzo szybko. Mimo niewielkiej objętości autorka zadbała o emocje, romantyczne napięcie i sympatycznych bohaterów, którym łatwo kibicować. Choć momentami miałam wrażenie, że niektóre wątki mogły zostać bardziej rozwinięte, przez co ta historia byłaby o wiele lepsza. Zdecydowanie brakowało mi tego całego klimatu, więc cieszę się, że to właśnie od niej zaczęłam swoją przygodę. Bo Out of the Gate jest dla mnie uroczą nowelą i takim wprowadzeniem do całej serii Gold Rush Ranch.
Polecam wam sięgnąć po tę powieść, która zabierze nas do małego ranczerskiego miasteczka i pozwoli na chwilę oderwać się od codzienności. Zdecydowanie zachęci was, do sięgnięcia po kolejne tomy, jeśli macie je przed sobą, a ja zabieram się za czytanie kolejnych.
(Kupiona)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz