Paulina Zalecka - Zdradzone serce Mulan - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja
„Jak bardzo życie może posypać się w jednej chwili? Dlaczego zaskakuje w najmniej oczekiwanym momencie? Nie możesz nawet na chwilę stracić czujności. Jeżeli to zrobisz, wróg zaatakuje. Twoje ciało. Umysł. Najgorzej będzie jednak wtedy, kiedy zaatakuje twoje serce”.
Zdradzone serce Mulan to powieść pokazująca historię silnej dziewczyny, która wraz ze swoim bratem bliźniakiem uczyła się walki i technik wojskowych, aby w razie kolejnej wojny móc bronić siebie i rodzinę. Mimo że była lepsza od brata, to w ojczyźnie, w której mieszka kobiety nie mogą być wojowniczkami – ich zadaniem jest być żoną i matką. Kiedy dochodzi do strasznego wypadku, w wyniku którego ginie jej ojciec, a brat nie wróci już do pełnej sprawności, Mulan wie, że od tej pory musi jeszcze bardziej troszczyć się o swoją rodzinę. Po kilku latach wybucha wojna, a jej brat otrzymuje powołanie do wojska, dziewczyna nie zastanawia się długo. Wie, że Yuming nie poradzi sobie na froncie, dlatego postanawia zaryzykować wszystko i zająć jego miejsce. Jak potoczą się dalsze losy Mulan, czy uda jej ukryć swoją tożsamość, a może coś pójdzie nie, tak?
Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla najbliższych i jak cienka może być granica między lojalnością a zdradą. Ukazała również, że walka o własny kraj nie zawsze oznacza walkę o to, co właściwe. Czasami ci, którym ufamy najbardziej, mogą okazać się tymi, którzy nas zdradzą, a wróg, którego od początku postrzegamy jako bezwzględnego przeciwnika, może niespodziewanie okazać się kimś, kto okaże nam więcej zrozumienia i serca niż osoby stojące po naszej stronie.
Książka pełna tajemnic, intryg, cierpienia, poświęcenia, skomplikowanych relacji, trudnych decyzji, wojny, walki o siebie i swój lud oraz zdrady.
Czytało mi się ją przyjemnie, wręcz nie mogłam się od niej oderwać, wciągnęłam się od pierwszej strony. Mogę nawet stwierdzić, że przewracałam stronę za stroną, a czas mi leciał tak szybko, że zanim się obejrzałam, to już miałam koniec. Żałuję, że ta historia była tak krótka, chciałoby się więcej tego orientalnego świata i tej kultury.
Pisarka stworzyła bohaterkę, która mimo przeciwności losu nie poddaje się i walczy o tych, których kocha. Mulan nie jest idealna, popełnia błędy i czasami podejmuje ryzykowne decyzje, ale właśnie dzięki temu wydaje się bardziej prawdziwa. Nie da się jej nie lubić, a jej odwaga jest godna podziwu.
Jest wiele rzeczy, o których chętnie bym wspomniała, ale nie chce zrobić za dużych spoilerów, po prostu musicie przeczytać. Nie ma innej opcji.
Dodam tylko jeszcze, że bardzo lubię pióro autorki i bardzo mi się podoba, że przerabia baśnie, tak dobrze znane z dzieciństwa. Był czerwony kapturek, który był fenomenalny oraz Roszpunka, która również była dobra. Mieliśmy także Królewnę Śnieżkę, która była bardzo niegrzeczna. Na salony także wkroczył Aladyn, co to była za książka, co tam się działo. Teraz przyszedł czas na Mulan, która zdecydowanie jest bajką dla starszych czytelników. Nie mogę się doczekać, jakie jeszcze opowieści dla nas szykuję Paulina. Czekam na wszystkie.
Jeśli szukacie historii, która połączy baśniowy klimat z mrokiem, namiętnością, niebezpieczeństwem i wojną oraz silną bohaterką to będziecie zachwyceni, ja przepadłam. Pamiętajcie, że „[...] każda historia ma ukrytą furtkę, za którą kryją się fragmenty prawdy”. Polecam wam bardzo gorąco.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu
(Współpraca barterowa z)





