Edyta M. Matejko - Krew pogromców - Wydawnictwo Zysk i S-ka - Recenzja

Edyta M. Matejko - Krew pogromców - Wydawnictwo Zysk i S-ka - Recenzja

„Zacząłem przeklinać się w duchu. To była moja wina, nie obroniłem jej, a to przecież ja wciągnąłem ją w tę historię. Była tylko człowiekiem, ale...”.

Krew pogromców to pierwszy tom cyklu Cienie pokazujący historię młodej dziennikarki, która przypadkiem odkrywa istnienie mrocznego świata nieśmiertelnych. Z początku wydaje się zwyczajną kobietą próbującą odnaleźć się w trudnej rzeczywistości, jednak szybko okazuje się, że jej krew skrywa niezwykłą moc. Nie pomaga jej wcale fakt, że została złączona krwią z tajemniczym wampirem, zwanym Cieniem, który jest śledczym zakonu, pilnującego porządku wśród nadprzyrodzonych. Więc, kiedy na Dolnym Śląsku dzieją się coraz dziwniejsze rzeczy, zostaje wysłany do Wrocławia, żeby zbadać sprawę magicznej księgi, która ma zawierać informacje o wybrańcu. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak cienka potrafi być granica między światem ludzi a tym, co nadprzyrodzone. Wystarczy moment, znalezienie się w danym miejscu i czasie, a nasze życie może odmienić się o sto osiemdziesiąt stopni. Czasami przeznaczanie wybiera za nas i nie mamy wpływu, do jakiego świata trafimy, ale zawsze mamy wpływ na podejmowane przez nas decyzje, które wymagają od nas poświęcenia, ale i mierzenia się z konsekwencjami. 

Książka pełna tajemnic, przepowiedni, intryg, walki, krwi, magii, trudnych decyzji, niebezpieczeństwa oraz poświęcenia.

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się dobrze. Jak na debiut, jestem pozytywnie zaskoczona. Oczywiście powieść miała swoje słabsze momenty i kilka minusów, jednak całościowo bardzo mi się podobała i z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów. Jednych polubiłam bardziej, drugich mniej, najbardziej do gustu mi nie przypadła Asa, była nijaka, tak jakby nie miała takich ludzkich cech, jak na dziennikarkę powinna być bardziej dociekliwa. A wszystko przyjęła, jakby tak miało być, bez żadnych zaskoczeń. Co do Cienia, to momentami mi przypominał Wiedźmina. 

W ciekawy sposób został przedstawiony świat wampirów — pełen surowych zasad, tajnych zakonów, podziału pomiędzy wampirami wpływowymi, a tak zwanymi sługami, ci wyżej postawieni mieli większe prawa, rządzili i wydawali rozkazy. Nie mogli wychodzić na słońce, mieli przydział krwi, tylko elita mogła pić krew prosto od człowieka. Do tego doszły wilkołaki, które myślę, że dopiero pokażą swoje pazurki w kolejnych tomach, na który czekam. 

Dużym atutem powieści jest klimat. Wrocław, Praga oraz szwajcarskie Sankt Gallen zostały przedstawione w sposób bardzo realny, co sprawia, że miejsca te niemal ożywają na kartach książki. Mroczna atmosfera idealnie współgra z tematyką wampirów i tajemniczych przepowiedni. A wątek z więzią krwi był czymś świeżym. Bardzo lubię czytać książki z wątkiem stworzeń nadprzyrodzonych i mam odczucie, że ta historia to taka prawdziwa fantastyka, gdzie dostajemy ten świat taki jaki powinien być bez żadnego koloryzowania czy udziwniania. 

Polecam wam sięgnąć po tę powieść o wampirach, wilkołakach i dziewczynie o wyjątkowej krwi, którzy razem prowadzą nietypowe śledztwo i odkrywają siebie. To zdecydowanie powieść dla fanów klasycznej dobrej fantastyki, gdzie uczucia miłosne są na dalszym planie. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu

(Współpraca barterowa z)

Paulina Zalecka - Aladyn i Księżniczka Złodziei - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja

Paulina Zalecka - Aladyn i Księżniczka Złodziei - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja

„Zabawne. Kiedy jestem gotowa na ustępstwo, życie wymierza mi tak potężny cios, że ledwie uchodzę z życiem. Ale przeżyję i doprowadzę do upadku zdrajców”.

Aladyn i Księżniczka Złodziei to powieść pokazująca historię dziewczyny, która jest odważna, inteligentna i zdeterminowana, by zmienić niesprawiedliwe prawo odbierające kobietom znaczenie społeczne. Nie jest typową księżniczką czekającą na ratunek, lecz złodziejką gotową ryzykować życie dla wyższego celu. Jedyną szansą na zmianę jest odnalezienie ukrytego przez sułtana lata wcześniej dekretu – najważniejszego dokumentu państwowego – aby zmienić obowiązujące prawo i dać kobietą wolność. Podczas kradzieży zostaje przyłapana przez Aladyna, który jest synem sułtana. Jasmine w tym momencie pewna jest, że ciężko jej będzie wyjść z tych tarapatów, jednak mężczyzna proponuje jej pewien interesujący układ. Czy połączą swoje siły i wygrają walką o lepsze jutro? A może ktoś im skutecznie w tym przeszkodzi? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak ciężko mają kobiety, które nie mają żadnych praw, muszą służyć i godzić się na wszystko, co mężczyźni im każą, bo inaczej czeka je surowa kara. Zastraszane, poniżane oraz traktowane przedmiotowo, żyją w świecie pełnym niesprawiedliwości oraz strachu. 

Jednak życie potrafi być zaskakujące i nawet jedna osoba jest w stanie sprzeciwić się niesprawiedliwym zasadom i zawalczyć o zmianę dla innych. A wielkich zmian potrafi dokonać tylko silna i zdesperowana kobieta, która pragnienie wolności i równości ponad wszystko inne. 

Książka pełna cierpienia, strachu, złości, poniżania, kradzieży, trudnych decyzji, niebezpieczeństwa, poświęcenia oraz walki o lepsze jutro dla kobiet. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wręcz nie mogłam się od niej oderwać, aż nie poznam zakończenia. Mogę nawet stwierdzić, że przewracałam stronę za stroną, a czas mi leciał tak szybko, że zanim się obejrzałam, to dotarłam do ostatniego rozdziału. Autorka stworzyła historię pełną emocji, napięcia i zwrotów akcji, dzięki czemu przez cały czas byłam ciekawa, co wydarzy się dalej i jak potoczą się losy Jasmine oraz Alego. 

Bardzo lubię pióro autorki i bardzo mi się podoba, że przerabia baśnie, tak dobrze znane z dzieciństwa. Był już czerwony kapturek, który był fenomenalny oraz Roszpunka, która również była dobra. Dostaliśmy również Królewnę Śnieżkę, która zdecydowanie jest bajką dla dorosłych. A teraz przyszedł czas na Aladyna, który mnie zaskoczył. Podobał mi się wątek z tygrysem, pasował do Jasmine idealnie. Nie mogę się doczekać, jakie jeszcze opowieści dla nas szykuję pisarka. 

Jeśli szukasz historii, która połączy baśniowy klimat, pełny pałacowych intryg, z emocjonującym romansem oraz silną, waleczną bohaterką, to Aladyn i Księżniczka Złodziei będzie świetnym wyborem. Ten Retelling wywoła u was masę emocji oraz da wam nadzieję, że nigdy nie można się poddać i zawsze trzeba walczyć do końca. Polecam wam bardzo gorąco. 

Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Laurelin Paige - Grzeszne gierki - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

Laurelin Paige - Grzeszne gierki - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

„Myśl o Elizabeth była jak promień słońca w pochmurny dzień. Pragnąłem być z nią, sycić się jej blaskiem i ciepłem. I spokojem, który czułem w jej obecności”.

Grzeszne gierki do drugi tom cyklu Seksowny Duet pokazujący dalsze losy bohaterów Elizabeth i Westona, którzy po burzliwym początku próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości jako małżeństwo. Przed nimi teraz podróż poślubna, na której chcą poznać siebie, dlatego wpadli na pomysł, by zagrać w grę w trzy pytania, która ma im ułatwić wyduszenie z siebie ważnych informacji. Oboje muszą zdecydować, czy są gotowi zawalczyć o siebie nie tylko wtedy, gdy jest łatwo, ale przede wszystkim wtedy, gdy pojawiają się wątpliwości. Czy ich uczucie ma szansę przetrwać? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że nawet najbardziej wyrachowany plan może przegrać z uczuciami, a prawdziwa bliskość zaczyna się tam, gdzie kończy się gra. A jeśli się kogoś kocha, to zrobi się wszystko dla tej drugiej osoby. Człowiek w imię miłości jest gotowy do wszelakich poświęceń, a czasami nawet musi pozwolić odejść swojej połówce. 

Po zakończeniu pierwszego tomu byłam bardzo ciekawa, co będzie dalej się działo z bohaterami i jakie podejmą decyzję. No i dostałam, to czego się spodziewałam, nic mnie nie zaskoczyło. Pisarka utrzymała klimat i dynamikę akcji taką, jaka była przy pierwszym tomie. 

Podsumowując, oba tomy czytało mi się przyjemnie, a przystępny styl autorki sprawia, że książki czyta się szybko. Choć fabuła momentami bywa przewidywalna, nie odbiera to przyjemności z lektury. Jest to raczej historia, po którą sięga się, żeby miło spędzić czas. Pozwoli wam oderwać się od codzienności.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

Book Lover - TBR

(Kupiona)

Laurelin Paige - Grzeszny Zdobywca - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

Laurelin Paige - Grzeszny Zdobywca - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

„On sobie ze mną nieustannie pogrywał, czasem zupełnie nieświadomie. Czułam się pionkiem w jego grze - wciąż przesuwana i przestawiana, i niepewna swego miejsca na planszy”.

Grzeszny Zdobywca to pierwszy tom cyklu Seksowny Duet pokazujący historię mężczyzny, który wraz ze swoim przyjacielem prowadzą firmę inwestycyjną. Kiedy pojawiają się małe problemy, to Donovan wpada na genialny pomysł, oczywiście w jego mniemaniu, bo Weston już nie jest taki zadowolony z jego planu, a jest nim poślubienie pięknej Elizabeth. Ona również miałaby z tego korzyść, ponieważ musi wyjść za mąż, aby przejąć rodzinną firmę lub ukończyć dwudziesty dziewiąty rok życia. Nie może jednak poczekać, bo aktualnie firmą zajmuje się jej kuzyn, który z każdym dniem doprowadza ją na samo dno, a do tego sprzedaje ją po kawałku. Nie może do tego dopuścić, dlatego małżeństwo i oszukanie kuzyna to jedyna szansa na ratunek spuścizny jej ojca. Początkowo wszystko wygląda jak biznesowa umowa pozbawiona emocji, ale czy na pewno? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że granica między chłodną kalkulacją a prawdziwym uczuciem potrafi być zaskakująco cienka. To, co zaczyna się jako układ oparty na interesach i wzajemnych korzyściach, może przerodzić się w relację pełną napięcia i namiętności. Nawet w świecie zdominowanym przez pieniądze i wpływy, najtrudniejsze decyzje nie dotyczą kontraktów, lecz relacji międzyludzkich. I choć nie wszystko da się zaplanować, to właśnie w tej nieprzewidywalności kryje się największe ryzyko, które warto czasami podjąć. 

Czytało mi się ją przyjemnie, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Choć muszę przyznać, że spodziewałam się nieco większych emocji, które by wzbudziły we mnie ten przyjemny dreszczyk i go niestety zabrakło. Samo zakończenie mnie zaciekawiło na tyle, że jestem ciekawa, co wydarzy się w kolejnym tomie, za który zabieram się do czytania. 

Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas, to ta pozycja będzie świetnym wyborem i pozwoli wam oderwać się od codzienności.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

Book Lover - TBR

(Kupiona)

Kinga Kalinowska - Wystarczy kochać - Wydawnictwo Novae Res - Recenzja

Kinga Kalinowska - Wystarczy kochać - Wydawnictwo Novae Res - Recenzja

„Najbardziej seksownym organem człowieka jest mózg. I to się sprawdza - zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn”.

Wystarczy kochać to powieść pokazująca historię czterdziestoletniej Kingi Kalinowskiej (pierwszy raz widzę, żeby główna bohaterka nazywała się tak samo, jak autorka), która wiedzie spokojne oraz uporządkowane życie singielki, ponieważ jest po rozwodzie i ma starszą córkę. Pracuje jako lektorka i pilotka zagranicznych wycieczek, co daje jej dużo radości, ale także dzięki temu poznaje mnóstwo ciekawych ludzi i miejsc. Mimo trudnych doświadczeń z przeszłości nie zamyka się na miłość i wciąż wierzy, że może ją jeszcze spotkać. Wszystko zaczyna się zmieniać w momencie, gdy na jej drodze pojawia się mężczyzna, który od pierwszego spotkania wzbudza w niej silne uczucia. Jednak skrywana przez niego tajemnica może wywołać niemałe zamieszanie. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że miłość nie ma wieku i może pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie życia. Udowadnia również, że nawet po trudnych doświadczeniach – takich jak rozwód czy rozczarowania – człowiek jest w stanie otworzyć się na nowe uczucia i zbudować coś wartościowego od nowa.

Pomysł na książkę naprawdę z potencjałem, ale czytało mi się ją dosyć ciężko. Nie wiem, czy wpływ na to miało, że jest ona króciutka i mało rozwinięta, przez co nie mogłam się wczuć w daną sytuację, bo za chwilę pojawiała się nowa. Kompletnie nie wiem, jak mam się do niej odnieść, może powinnam spojrzeć na nią jak na jakieś opowiadanie z życia pisarki, albo taki mini dziennik. Być może gdyby książka była dłuższa i bardziej szczegółowa, łatwiej byłoby wejść w świat bohaterów i lepiej ich zrozumieć. W obecnej formie przypomina raczej zarys większej opowieści niż w pełni rozwiniętą powieść.

Podsumowując, to książka, która może trafić do osób szukających krótkiej, lekkiej historii z przesłaniem, jednak dla czytelników oczekujących głębi i rozbudowanej fabuły może okazać się niewystarczająca.

Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Iga Daniszewska - Szpilki z Wall Street - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

Iga Daniszewska - Szpilki z Wall Street - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

„Jest totalnym chaosem w twoim poukładanym od linijki życiu. Przeciwieństwa się przyciągają. A jeśli chodzi o szpilki, to fakt, ma zajebisty gust”.

Szpilki z Wall Street to powieść pokazująca historię dziewczyny pracującej jako asystentka wymagającego i niezwykle zdystansowanego szefa. Olivia Santos każdego dnia mierzy się nie tylko z obowiązkami zawodowymi, ale też z trudną relacją z Dylanem Clarkiem – człowiekiem, który potrafi być równie błyskotliwy, co irytujący. Ich codzienne starcia, pełne ciętych ripost i niedopowiedzeń, szybko przeradzają się w coś znacznie bardziej skomplikowanego niż zwykła relacja przełożony–pracownik. Wspólne wyjazdy służbowe tylko ich do siebie zbliżają, a na jednym z nich Dylan odkryje straszną przeszłość Olivii. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że za pozornie chłodnymi maskami ludzi sukcesu często kryją się emocje, lęki i doświadczenia, które kształtują ich zachowanie. Czasami trzeba otworzyć oczy i dostrzec w drugim człowieku, coś więcej niż tylko jego maskę. Odkryć jego duszę, tym kim naprawdę się jest, a ryzyko niekiedy popłaca, dając nam nadzieje na lepsze jutro. 

Czytało mi się ją przyjemnie, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Choć muszę przyznać, że brakowało mi odrobinę więcej napięcia i chemii pomiędzy bohaterami. Chętnie zobaczyłabym więcej emocjonalnych zwrotów akcji, które jeszcze mocniej podkreśliłyby rozwój ich uczucia i nadały historii większej dynamiki. Mimo to całość oceniam pozytywnie. 

Jeśli szukacie książki, która nie wymaga od was dużego zaangażowania, ale potrafi umilić czas, to ta pozycja będzie świetnym wyborem. Pozwoli wam oderwać się od codzienności. Myślę, że spodoba się szczególnie czytelnikom lubiącym motyw enemies-to-lovers w biurowym wydaniu.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

Book Lover - TBR

(Kupiona)

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger