Elsie Silver - Off to the Races - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

Elsie Silver - Off to the Races - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

„Czasami przychodzisz na świat w rodzinie, a czasami sam ją wybierasz – wtedy podświadomie wiesz, że to właściwi ludzie”.

Off to the Races to pierwszy tom serii Gold Rush Ranch pokazujący historię Vaughna Hardinga, który jest wnukiem bohaterów nowelki Out of the Gate. Po aferze, jaką wywołał jego dziadek, wraca na ranczo, żeby spróbować je uratować. W tym celu prosi o pomoc najlepszego przyjaciela dziadka, który ma mu pomóc w doborze odpowiedniej osoby do trenowania koni i nawet ma już dobrego kandydata do tej roli. Kiedy w dniu rozmowy kwalifikacyjnej przed jego domem staje piękna kobieta, to jest zły, bo myśli, że to kolejna dziewczyna podstawiona przez jego mamę. Prawda jednak okazuje się inna i to właśnie ta piękność okazuje się poleconą trenerką koni. Dlaczego tylko nikt mu nie powiedział, że Billy Black to kobieta, a nie mężczyzna? I to cholernie zadziorna i utalentowana. Z każdym dniem doprowadza go do szaleństwa, ale to od niej zależy czy ranczo zdoła przetrwać. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że pierwsze wrażenie bardzo często bywa mylące, a za chłodnym i zdystansowanym zachowaniem mogą kryć się trudne doświadczenia i ogromna wrażliwość. Mówi także o odnajdywaniu własnego miejsca, walce o marzenia i o tym, że czasem największe zmiany w życiu zaczynają się wtedy, gdy odważymy się opuścić swoją strefę komfortu.

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Zostałam zabrana na malownicze ranczo, pachnące trawą, słońcem i dużą dawką koni. Chyba pierwszy raz spotkałam się, żeby główny wątek to były wyścigi konne i bardzo mi się to spodobało. Szczególnie do gustu mi przypadł wątek przestawiający więź między koniem, a Billie. To, jak DD odmienił się przy niej jest cudowne i urocze. 

Uwielbiam ten kowbojski klimat i cudownie było znów poczuć ten spokój, prostotę życia i magię małego miasteczka. Całe szczęście, że mam w domu kolejne trzy tomy, więc zabieram się za czytanie A Photo Finish, gdzie główne role będą grali Violet i Cole. 

Polecam wam sięgnąć po tę powieść, która pokazuje, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć wszystko od nowa, wystarczy odrobina nadziei i wiary oraz wsparcia, które jest tak potrzebne w życiu. To idealna lektura na ciepłe dni i wieczory dla wszystkich, którzy lubią małomiasteczkowe klimaty. 

(Kupiona) 

Magdalena Winnicka - Nieśmiały chłopak od trzech atlasów - Wydawnictwo Natios - Recenzja

Magdalena Winnicka - Nieśmiały chłopak od trzech atlasów - Wydawnictwo Natios - Recenzja

„Ciężka praca, systematyczność i sumienność są kluczem do sukcesu. Nic nie przychodzi samo”.

Nieśmiały chłopak od trzech atlasów to powieść pokazująca historię młodej dziewczyny, której  marzeniem są studia medyczne i kariera chirurga. Niestety nie udaje jej się zdobyć odpowiedniej ilości punktów i dostaje się na stomatologię. W jej życiu nie ma miejsca na nic poza nauką, a rozpoczęte studia w Warszawie są dla niej sporym wyzwaniem. To właśnie na tym kierunku poznaje tajemniczego właściciela trzech imponujących atlasów anatomicznych. Nestor od dawna wiedział, że chce zostać stomatologiem w przeciwieństwie do Julii. Tych dwoje przyciąga do siebie niewidzialna siła i choć są z zupełnie różnych światów, to potrafią znaleźć wspólny język. Jak potoczą się ich losy i jakie tajemnice skrywają w głębi serca? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak wielką siłę mają cierpliwość, zrozumienie i szczere uczucia. Udowadnia, że nieśmiałość nie jest wadą, a osoby skrywające emocje często przeżywają je najmocniej. O wiele trudniej jest im się otworzyć na drugiego człowieka. Najpierw muszą w głowie sobie poukładać, zebrać odwagę na przełamanie się, by zaufać drugiej osobie mimo lęku przed zranieniem. A czasami warto wyjść ze swojej strefy komfortu, bo możemy dużo zyskać. 

Książka pełna ciepłych uczuć, niedopowiedzeń, nieśmiałości, lęku, nowych przyjaźni, nauki, akceptacji siebie i dążenia do spełnienia marzeń. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Dialogi brzmią autentycznie, a historia rozwija się płynnie, sprawiając, że kolejne rozdziały pochłania się z dużym zainteresowaniem. Szczególnie spodobał mi się wątek z wymienianiem podczas zajęć liścików pomiędzy Julią i Nestorem. Ich relacja była taka urocza i rozwijała się bardzo powoli. A samo zakończenie mnie lekko zaskoczyło, nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Nie chce do końca wierzyć, że to może być prawda, ale są na to spore szanse. Czekam zatem na kontynuację.  

Polecam wam sięgnąć po tę powieść pokazującą, że czasem najpiękniejsze uczucia rodzą się powoli, a największą odwagą jest zrobienie pierwszego kroku i otwarcie się na drugiego człowieka. Jestem przekonana, że losy Julii i nieśmiałego chłopaka od trzech atlasów przypadną wam do gustu. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu

(Współpraca barterowa z)

Elsie Silver - Out of the Gate - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

Elsie Silver - Out of the Gate - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

„Nadal mi się podoba, nawet jeśli spowija go mrok. I nienawidzę tego”.

Out of the Gate to krótka, licząca nieco ponad sto stron nowelka należąca do serii Gold Rush Ranch i ja właśnie swoją przygodę zaczęłam, od niej traktując ją jako wprowadzenie. Pokazuję historię młodej dziewczyny, która od lat skrycie podkochuje się w starszym od niej o dziesięć lat przyjacielu rodziny.  Kiedy po kilku latach nieobecności mężczyzna wraca na farmę i proponuje pomoc przy trenowaniu klaczy na wyścigi, o których zawsze marzyła. Wspólne spędzenie czasu powoduje, że dawne uczucia odżywają ze zdwojoną siłą.

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że miłość często pojawia się wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy, a szczęście wymaga odwagi do podjęcia ryzyka i zawalczenia o własne uczucia. Udowadnia również, że nie warto rezygnować z marzeń tylko ze względu na strach przed porażką czy opinię innych. Czasami wystarczy jeden krok, aby odmienić swoje życie. 

Czytało mi się ją przyjemnie, a przez to, że jest taka króciutka, to pochłonęłam ją bardzo szybko. Mimo niewielkiej objętości autorka zadbała o emocje, romantyczne napięcie i sympatycznych bohaterów, którym łatwo kibicować. Choć momentami miałam wrażenie, że niektóre wątki mogły zostać bardziej rozwinięte, przez co ta historia byłaby o wiele lepsza. Zdecydowanie brakowało mi tego całego klimatu, więc cieszę się, że to właśnie od niej zaczęłam swoją przygodę. Bo Out of the Gate jest dla mnie uroczą nowelą i takim wprowadzeniem do całej serii Gold Rush Ranch.

Polecam wam sięgnąć po tę powieść, która zabierze nas do małego ranczerskiego miasteczka i pozwoli na chwilę oderwać się od codzienności. Zdecydowanie zachęci was, do sięgnięcia po kolejne tomy, jeśli macie je przed sobą, a ja zabieram się za czytanie kolejnych.

(Kupiona) 

Marta Mituta - Zamknięta w ciemności - Wydawnictwo Miraż - Opinia

Marta Mituta - Zamknięta w ciemności - Wydawnictwo Miraż - Opinia

„Dylan był moją latarnią, oświetlającą drogę. Pomagał mi przejść przez życie. Mimo że byłam uwięziona w ciemności, on pomagał mi to przetrwać. Gdy miałam Dylana, miałam praktycznie wszystko. Był moją nadzieją”.

Zamknięta w ciemności to powieść pokazująca historię nastolatki, która w wieku dziesięciu lat uległa strasznemu wypadkowi, w którego skutku straciła wzrok. Nie potrafi zaakceptować swojej niepełnosprawności. Dziewczyna zmaga się z niskim poczuciem własnej wartości i przekonaniem, że nie zasługuje na miłość. Bo jeśli, własny ojciec ją zostawił, to uważa, że nikt nie będzie chciał zaakceptować jej taką, jaka jest. A w dodatku nie chce być ciężarem dla innych – fakt, że mama i najbliższy przyjaciel poświęcają się dla niej, sprawia, że czuję się do niczego, chciałaby być bardziej samodzielna, chociaż stara się jak może, to jest ciężko. Z kolei z drugiej strony mamy Dylana, który nosi w sobie ciężar trudnych doświadczeń z przeszłości. Zamknięty emocjonalnie i nieufny wobec ludzi, odpycha każdego, kto próbuje się do niego zbliżyć. Pierwsze spotkanie tych dwojga nie mogło wypaść gorzej, lecz nawet fatalna wpadka może mieć pozytywne konsekwencje. Darcy, choć niewidoma, zauważa o wiele więcej niż Dylan. Udowadnia mu, że sercem można dostrzec najbardziej oczywiste rzeczy. Czy tych dwoje, tak doświadczonych przez los, znajdzie siłę i drogę do wyjścia z mroku?

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak ogromny wpływ na życie człowieka mają trudne doświadczenia oraz jak ciężko jest uwolnić się od bólu i kompleksów, które narastają przez lata. Bo jeśli doznajemy krzywdy w dzieciństwie, to odbija się to w późniejszym życiu. A największe ograniczenia często nie istnieją w rzeczywistości, lecz w naszych własnych głowach. 

Czytało mi się ją bardzo przyjemnie, wręcz nie mogłam się od niej oderwać, aż nie poznałam zakończenia. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłam losy Darcy i Dylana, przewracając kolejne strony niemal bez chwili przerwy. Ich historia od samego początku wzbudzała wiele emocji i sprawiała, że chciałam dowiedzieć się, jak potoczą się ich dalsze losy. Autorka świetnie opisała relację pomiędzy Darcy a jej najlepszym przyjacielem Lukiem. Takiego przyjaciela chciałby mieć każdy z nas – osobę, która bez względu na wszystko zawsze będzie obok, zarówno w chwilach radości, jak i w najtrudniejszych momentach życia.

Bardzo mi się spodobał oryginalny pomysł na stworzenie bohaterki, która jest niewidoma. Mogliśmy dzięki temu poznać, z jakimi problemami musi mierzyć się taka osoba, szczególnie tak młoda. Pisarka w realistyczny i pełen wrażliwości sposób ukazała codzienne trudności, z którymi zmaga się Darcy, ale także emocje towarzyszące jej na co dzień – lęk, niepewność, poczucie wyobcowania oraz brak wiary we własną wartość. Jednocześnie pokazała, że niepełnosprawność nie definiuje człowieka i nie odbiera mu prawa do marzeń, przyjaźni czy miłości. 

Zdecydowanie jest to jedna z lepszych młodzieżówek, jakie czytałam. Uważam, że każda nastolatka, a nawet nastolatek powinni przeczytać tę książę i wynieś z niej wiele ważnych i wartościowych rzeczy. 

Polecam wam sięgnąć po tę powieść pełną wzruszeń i refleksji, o tym, że prawdziwe piękno nie zależy od wyglądu ani sprawności, lecz od tego, co nosimy w sercu. To książka, która skłania do przemyśleń, wywołuje wiele emocji i pozostawia po sobie ciepłe przesłanie. Z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom romansów młodzieżowych oraz historii o pokonywaniu własnych słabości.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

(Kupiona) 

Karolina Jurga - Krwawe imperium - Wydawnictwo NieZwykłe - Recenzja

Karolina Jurga - Krwawe imperium - Wydawnictwo NieZwykłe - Recenzja

„Ludzie, którzy biorą się znikąd, zwykle mają jakąś niewygodną historię, która z czasem okazuje się bombą z opóźnionym zapłonem”.

Krwawe imperium to pierwszy tom cyklu Imperium Camorry pokazujący historię młodej dziewczyny, która nie miała łatwego dzieciństwa. Wychowana w biednej dzielnicy Neapolu, mieszkająca z matką i jej co rusz zmieniającymi się facetami. Frankie zamierza zrobić wszystko, żeby uwolnić się od matki, ale najpierw musi uzbierać pieniądze, by mieć za co uciec. Dlatego zaczęła dilować i jednocześnie balansować na krawędzi między niebezpiecznymi zleceniami w klubach nocnych a toksycznym domem, który zamiast schronienia ofiarował jedynie strach. Kiedy pewnej nocy poznaje tajemniczego mężczyznę, to jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak trudno zaufać drugiej osobie, kiedy już raz nasze zaufanie zostało zdeptane. A rany emocjonalne nie znikają z dnia na dzień, a odbudowanie zaufania wymaga czasu, cierpliwości i wielu trudnych doświadczeń. Czasami w świecie pełnym brutalności nie ma marginesu błędu, za wszystko się odpowiada tu i teraz, a nawet płaci życiem. Dlatego powierzenie komuś swojego serca mimo wcześniejszych rozczarowań jest jeszcze trudniejsze. 

Książka pełna tajemnic, intryg, przemocy, adrenaliny, handlu narkotykami, trudnych relacji rodzinnych, pożądania oraz walki o przetrwanie.

Czytało mi się ją przyjemnie, wręcz nie mogłam się od niej oderwać, aż nie poznam zakończenia. Mogę nawet stwierdzić, że przewracałam stronę za stroną, a czas mi leciał tak szybko, że zanim się obejrzałam, to dotarłam do ostatniego rozdziału. Pisarka od samego początku skutecznie buduje napięcie i podsyca ciekawość czytelnika, dzięki czemu trudno znaleźć moment, w którym można byłoby odłożyć książkę na później. Był to dla mnie fajny powrót do takiej starej dobrej mafii.  

Czekam z niecierpliwością na drugi tom, w którym prawdopodobnie poznamy historię Ciro, i mam przeczucie, że będzie to równie emocjonująca, a może nawet jeszcze bardziej intrygująca opowieść. Już w tej części postać ta wzbudziła moją ciekawość i sprawiła, że chciałabym dowiedzieć się więcej o nim. A epilog z nim związany mnie zaintrygował strasznie. 

Zdecydowanie polecam tę książkę osobom lubiącym romanse mafijne oraz historię pełne namiętności, niebezpieczeństwa i trudnych wyborów.

Współpraca Barterowa/Reklamowa z Wydawnictwem

Katarzyna Wycisk - Gamerka. Gra o wszystko - Wydawnictwo KDW - Opinia

Katarzyna Wycisk - Gamerka. Gra o wszystko - Wydawnictwo KDW - Opinia

„Niby jest coraz lepiej, niby uwolniłem się z Krainy Czarów. Bywają jednak momenty, kiedy wszystko powraca. Chwile zwątpienia, w których znów czuję się słaby. Walczę z nimi, stawiam opór. Nie mam najmniejszego zamiaru cofać się do tego, co było”.

Gamerka. Gra o wszystko to drugi tom cyklu Gamerka pokazujący kontynuację dalszych losów Kiliana i Wiktorii. Po traumatycznej nocy życie Kormana zmienia się w koszmar, a granica między rzeczywistością a iluzją zaczyna się zacierać. Demony cały czas próbują go przeciągnąć na drugą stronę lustra. W miejsce, do którego tak panicznie się bał trafić. Wszystkimi siłami próbuję walczyć z powracającymi wspomnieniami, najgorsze jest to, że nie wie, co z nich jest prawdziwe, a co jest kłamstwem. Chwile oddechu daje mu gra w FIFE, dzięki niej zapomina na chwilę o całym tym bagnie. Jednak nadchodzące turnieje, nie pozwolą mu zapomnieć o Wiki, z którą chcąc czy nie chcąc, będzie musiał spędzać czas. A ona nie zamierza rezygnować z niego i chociaż nie wie, co tak naprawdę się stało, że się tak zdystansował, to zamierza dojść do prawdy, bo czuję, że spotkało go coś okropnego. Ile Wiki jest w stanie poświęcić, by wyrwać Kiliana z mrocznej krainy czarów?

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak ogromny wpływ na życie człowieka mogą mieć traumatyczne doświadczenia oraz jak trudna bywa walka z własnymi lękami i demonami przeszłości. W niezwykle poruszający sposób ukazała zagubienie osoby mierzącej się z problemami psychicznymi, a także bezsilność bliskich, którzy pragną pomóc, lecz nie zawsze wiedzą, jak dotrzeć do cierpiącego człowieka. Przede wszystkim trzeba przyznać się, że taka pomoc jest nam potrzebna, bo nawet w najciemniejszych momentach życia nie jesteśmy skazani na samotność. Czasami ta jedna osoba, która wyciąga do nas rękę, może być naszym światłem w tunelu, wystarczy tylko chwycić ją za dłoń i podążyć w tym dobrym kierunku. 

Książka pełna traum, depresji, tajemnic, strachu, straty, rozgrywek, przyjaźni, pasji oraz nadziei o lepsze jutro. 

Po zakończeniu pierwszego tomu byłam bardzo ciekawa, co będzie dalej się działo z bohaterami i jakie podejmą decyzję. A uwierzcie mi, zadziało się naprawdę wiele, a kontynuacja rozrywała momentami serduszko na dwie części. Zdecydowanie zostałam pochłonięta przez mroczny świat Krainy czarów, gdzie razem z Kilianem byłam na pograniczu przejścia na drugą stronę lustra. Kasia doskonale oddała emocje towarzyszące głównemu bohaterowi, dzięki czemu niemal namacalnie można było odczuć jego zagubienie, strach i wewnętrzny chaos. Także ta walka Wiki była pełna podziwu, ta determinacja i siła, żeby walczyć o ukochanego, sprawiała, że przeżywałam ich historię całą sobą. 

Nie zabrakło również momentów, gdzie mogłam emocjonować się rozgrywkami gry w FIFĘ i to nie tylko przez Kiliana i Wiki, ale także nowych bohaterów, którzy wnieśli do historii świeżość i dodatkowe emocje. Co do poziomu opisów, były tak samo świetne, jak w poprzednim tomie. 

Wspomnę jeszcze, że ta książka, jak i pierwszy tom jest przepięknie wydana z barwionymi brzegami, wklejką i cudownym artem oraz czymś, co jest na pewno nowe i zaskakujące. Na końcu książki mamy mały bonus, w postaci mini rozdziału, w którym został użyty tusz, widoczny jedynie w świetle UV. Więc jeśli chcecie wejść do krainy czarów, koniecznie przy zakupie książki zaopatrzcie się w mały laser, ja taki dostałam, jak kupowałam książkę od autorki. Mówię, wam WARTO! (Niestety w tym tomie, coś poszło z moim egzemplarzem nie tak i po prostu nie mogłam odczytać tekstu pomimo tego, że miałam lampę). 

Jeśli pierwszy tom wzbudził w Was emocje, to „Gamerka. Gra o wszystko” z pewnością dostarczy ich jeszcze więcej. Absolutnie wam polecam oba tomy, bo to naprawdę świetna i świeża historia. Nie zastanawiajcie się i kupujcie, jak jeszcze tego nie zrobiliście. 

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

Book Lover - TBR

(Kupiona)

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger