Katarzyna Kasmat-Łyskaniuk - Tak, Panie Donatello - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja

Katarzyna Kasmat-Łyskaniuk - Tak, Panie Donatello - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja

„Nic nie jest na zawsze. Nawet ten dom był tylko przystankiem w moim życiu. Lekcją. A kiedy ją odrobię, pójdę naprzód”.

Tak, Panie Donatello to powieść pokazująca historię dziewczyny, która została doświadczona przez życie. Skrywająca bolesną przeszłość, która nauczyła ją, że nikomu nie można ufać bezgranicznie. Nie poddaje się, kiedy wszystko się wali, tylko walczy dalej, a jej ogromna siła i determinacja sprawiają, że trafia do posiadłości państwa Donatello. Ma zacząć u nich pracę jako osobista służąca Marcusa Donatello. Możliwość zakwaterowania cieszy ją niezmiernie – czuje, że będzie to jej bezpieczna przystań, jednak los szybko pokazuje, że nic nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Mężczyzna od początku wzbudza w niej mieszane uczucia. Z jednej strony jest czarujący i troskliwy, z drugiej ich światy dzieli niemal wszystko. Jak potoczą się ich losy? Czy Cassandra okaże się jego Kopciuszkiem? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość i jak trudno jest zaufać drugiej osobie, gdy życie wielokrotnie wystawiło nas na próbę. Codziennie musimy walczyć o siebie i przełamywać swoje słabości, bo tylko tak możemy złapać swoje szczęście. Jednocześnie udowadnia, że prawdziwa miłość nie patrzy na status społeczny ani majątek – liczy się to, kim jesteśmy i jakimi ludźmi stajemy się dla drugiej osoby.

Książka pełna intryg, pieniędzy, zasad, niedopowiedzeń, relacji rodzinnych, walki z demonami przeszłości, pożądania oraz nadziei na lepsze jutro. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Nie zabrakło emocji, momentów wywołujących uśmiech, ale także scen skłaniających do refleksji. Zdecydowanie jest to powieść, która jest spokojna, a relacja pomiędzy bohaterami bardzo powoli się buduje, nie ma tutaj żadnych gwałtownych zwrotów akcji. 

Jeśli lubicie romanse z motywem różnic społecznych, silną bohaterką, tajemniczym mężczyzną i historią, w której uczucie rodzi się mimo wielu przeciwności, ta książka z pewnością może przypaść Wam do gustu. To ciepła opowieść o tym, że czasem jedno spotkanie potrafi odmienić całe życie i pokazać, że każdy zasługuje na swoją szansę na szczęście. Polecam. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu

(Współpraca barterowa z)

AT. Michalak - Szef na jedną noc - Wydawnictwo Editio Red - Zapowiedz Patronacka

AT. Michalak - Szef na jedną noc - Wydawnictwo Editio Red - Zapowiedz Patronacka

Z wielką przyjemnością przedstawiam Wam książkę, którą wzięłam pod swoje skrzydła. W tym roku jest to mój trzeci patronat. Szef na jedną noc to kolejna z wielu już wydanych książek autorki, która zostanie wydana tym razem przez Wydawnictwo Editio Red. 

KILKA CYTATÓW Z KSIĄŻKI 

„Elea Thompson stanowiła zmienną, której nie brałem pod uwagę. Jej obecność była niewygodna, rozpraszająca i potencjalnie niebezpieczna”.

„Nicolas Starling. Nie był już tylko wspomnieniem. Był moim szefem, moim największym błędem i osobą, która jednym spojrzeniem potrafiła sprawić, że zapomniałam, kim jestem”.

„Wiedziałam jednak podskórnie, że to wcale nie był koniec naszej historii. Jego słowa wciąż odbijały się głośnym echem w moim umyśle. Czułam, że naprawdę zrobi to, co zapowiedział: zawalczy o moje zaufanie na nowych, uczciwych zasadach”.

„Był twardym, zdesperowanym drapieżnikiem, a pokazywał mi teraz swoje miękkie i krwawiące serce”.

„Nie jesteś swoim ojcem, synu. A Elea nie jest swoją matką. Jesteście nowym pokoleniem... i musicie napisać własną historię”.

Szef na jedną noc to idealna propozycja dla fanów romansów biurowych pełnych iskrzącej chemii, ciętych ripost i emocji, które nie pozwalają odłożyć książki nawet na chwilę. Charyzmatyczny szef, ambitna bohaterka i uczucie, którego nie da się zamknąć w firmowych zasadach. Gwarantuje, że będziecie się świetnie bawić śledząc pełną napięcia relację bohaterów, kibicując im na każdym kroku. Zdecydowanie ta historia udowadnia, że niektóre zasady aż proszą się o złamanie. Polecam gorąco. 

Malwina, Świat książkowy Mali 

Opis; 

Miłość od… pierwszego arkusza Excela. 

EleaThompson dostaje się na wymarzony staż w firmie Starling & Partners. Choć to jeszcze nie etat, dziewczyna czuje, jakby złapała Pana Boga za nogi. Pierwszy dzień w biurze rozpoczyna niezwykle podekscytowana, ale teżkoszmarnie zdenerwowana. Jej rozedrganych emocji nie łagodzi spotkanie z nowym szefem. Wyobrażała go sobie jako podstarzałego faceta z wyraźną łysiną, tymczasem wita ją dość młody przystojniak, który bynajmniej nie jest Elei obcy. 

Dwa lata temu spędzili ze sobą jedną jedyną noc. Choć dziewczynie było z nim cudownie, uciekła nad ranem,zanim jej przypadkowy kochanek zdążył się obudzić. Czuła, że ten mężczyzna nie jest dla niej.

A teraz ten sam człowiek przedstawia się Eleijako Nicolas Starling, jej nowy szef. Na szczęście wygląda na to, że pan Starling nie pamięta ich poprzedniego spotkania.

Książkę możecie zamówić tutaj;

Strona Wydawnictwa --> Klik   Empik --> Klik   Legimi --> Klik 

Recenzje do poprzednich książek autorki znajdziecie tutaj:

W jego oczach - Klik  Grzeszne pragnienie - Klik  W sieci pożądania - Klik   Zakazana pokusa - Klik  Zakazana namiętność - Klik  Cole, uwięziona pokusa - Klik  Beautiful Lies - Klik  Niechciany współlokator - Klik 

Katarzyna Wiśniewska - My Consequences - Wydawnictwo NieZwykłe - Recenzja

Katarzyna Wiśniewska - My Consequences - Wydawnictwo NieZwykłe - Recenzja

„To nie jest coś, z czym człowiek mógł się pogodzić. Śmierć to coś strasznego, a ta zabierająca znienacka naszych najbliższych wierciła dziurę, o której nie zapomniało się już nigdy. Z czasem rana potrafiła się zasklepić, ale istniały osoby i wydarzenia, które mogły ją otworzyć w okamgnieniu”.

My Consequences to powieść pokazująca historię młodej dziewczyny, która po śmierci ukochanego ojca zostaje praktycznie sama. Zamiast wsparcia ze strony najbliższych musi nauczyć się radzić sobie z codziennością na własną rękę. Jedynie może liczyć na swoich przyjaciół Skyler i Westona, którzy są dla niej prawdziwą podporą. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy do Denver wraca Brandon Evans. Chłopak od lat budzi strach i niechęć mieszkańców, a jego pojawienie się zwiastuje kolejne problemy. Na światło dzienne zaczynają wychodzić kolejne tajemnice, a życie Ashley wystawione jest na coraz groźniejsze niebezpieczeństwo. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak ogromny wpływ na nasze życie mają przeszłość, podejmowane decyzje i ludzie, których spotykamy na swojej drodze. Wystarczy jeden błąd, jakieś nieporozumienie, żeby najbliższe osoby odwróciły się od nas, na tyle, że same pogrążyły się w niewieści. Trzeba wiedzieć, komu można zaufać, a komu nie, czasami własna naiwność i dobroć może nas zgubić. 

Książka pełna tajemnic, intryg, straty, samotności, zdrady, niebezpieczeństwa, ciemnych interesów oraz przyjaźni. 

Niestety, mimo ogromnego potencjału, został on niewykorzystany i czuje się trochę rozczarowana.  Liczyłam na większą dawkę napięcia, lepiej rozwinięte wątki oraz więcej emocji związanych z niektórymi wydarzeniami. Miałam wrażenie, że część scen została potraktowana zbyt powierzchownie i pojawiał się drobny chaos w fabule, która pędziła, jak szalona. Szkoda, ponieważ pomysł na fabułę naprawdę zapowiadał się bardzo obiecująco i żeby pisarka odpowiednio dobrała wątki i je rozwinęła, a niektóre wywaliła, skupiając się na głębi bohaterów, to mogła to, by być naprawdę dobra książka. 

Nie będę Wam ani odradzać, ani polecać tej książki najlepiej, jeśli sami dacie jej szansę i przekonacie się, czy przypadnie Wam do gustu. Być może to właśnie Was zachwyci i dostrzeżecie w niej coś, czego mnie zabrakło. Każdy odbiera historie na swój sposób, dlatego warto wyrobić sobie własną opinię.

Współpraca Barterowa/Reklamowa z Wydawnictwem

Elsie Silver - Off to the Races - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

Elsie Silver - Off to the Races - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

„Czasami przychodzisz na świat w rodzinie, a czasami sam ją wybierasz – wtedy podświadomie wiesz, że to właściwi ludzie”.

Off to the Races to pierwszy tom serii Gold Rush Ranch pokazujący historię Vaughna Hardinga, który jest wnukiem bohaterów nowelki Out of the Gate. Po aferze, jaką wywołał jego dziadek, wraca na ranczo, żeby spróbować je uratować. W tym celu prosi o pomoc najlepszego przyjaciela dziadka, który ma mu pomóc w doborze odpowiedniej osoby do trenowania koni i nawet ma już dobrego kandydata do tej roli. Kiedy w dniu rozmowy kwalifikacyjnej przed jego domem staje piękna kobieta, to jest zły, bo myśli, że to kolejna dziewczyna podstawiona przez jego mamę. Prawda jednak okazuje się inna i to właśnie ta piękność okazuje się poleconą trenerką koni. Dlaczego tylko nikt mu nie powiedział, że Billy Black to kobieta, a nie mężczyzna? I to cholernie zadziorna i utalentowana. Z każdym dniem doprowadza go do szaleństwa, ale to od niej zależy czy ranczo zdoła przetrwać. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że pierwsze wrażenie bardzo często bywa mylące, a za chłodnym i zdystansowanym zachowaniem mogą kryć się trudne doświadczenia i ogromna wrażliwość. Mówi także o odnajdywaniu własnego miejsca, walce o marzenia i o tym, że czasem największe zmiany w życiu zaczynają się wtedy, gdy odważymy się opuścić swoją strefę komfortu.

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Zostałam zabrana na malownicze ranczo, pachnące trawą, słońcem i dużą dawką koni. Chyba pierwszy raz spotkałam się, żeby główny wątek to były wyścigi konne i bardzo mi się to spodobało. Szczególnie do gustu mi przypadł wątek przestawiający więź między koniem, a Billie. To, jak DD odmienił się przy niej jest cudowne i urocze. 

Uwielbiam ten kowbojski klimat i cudownie było znów poczuć ten spokój, prostotę życia i magię małego miasteczka. Całe szczęście, że mam w domu kolejne trzy tomy, więc zabieram się za czytanie A Photo Finish, gdzie główne role będą grali Violet i Cole. 

Polecam wam sięgnąć po tę powieść, która pokazuje, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć wszystko od nowa, wystarczy odrobina nadziei i wiary oraz wsparcia, które jest tak potrzebne w życiu. To idealna lektura na ciepłe dni i wieczory dla wszystkich, którzy lubią małomiasteczkowe klimaty. 

(Kupiona) 

Magdalena Winnicka - Nieśmiały chłopak od trzech atlasów - Wydawnictwo Natios - Recenzja

Magdalena Winnicka - Nieśmiały chłopak od trzech atlasów - Wydawnictwo Natios - Recenzja

„Ciężka praca, systematyczność i sumienność są kluczem do sukcesu. Nic nie przychodzi samo”.

Nieśmiały chłopak od trzech atlasów to powieść pokazująca historię młodej dziewczyny, której  marzeniem są studia medyczne i kariera chirurga. Niestety nie udaje jej się zdobyć odpowiedniej ilości punktów i dostaje się na stomatologię. W jej życiu nie ma miejsca na nic poza nauką, a rozpoczęte studia w Warszawie są dla niej sporym wyzwaniem. To właśnie na tym kierunku poznaje tajemniczego właściciela trzech imponujących atlasów anatomicznych. Nestor od dawna wiedział, że chce zostać stomatologiem w przeciwieństwie do Julii. Tych dwoje przyciąga do siebie niewidzialna siła i choć są z zupełnie różnych światów, to potrafią znaleźć wspólny język. Jak potoczą się ich losy i jakie tajemnice skrywają w głębi serca? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak wielką siłę mają cierpliwość, zrozumienie i szczere uczucia. Udowadnia, że nieśmiałość nie jest wadą, a osoby skrywające emocje często przeżywają je najmocniej. O wiele trudniej jest im się otworzyć na drugiego człowieka. Najpierw muszą w głowie sobie poukładać, zebrać odwagę na przełamanie się, by zaufać drugiej osobie mimo lęku przed zranieniem. A czasami warto wyjść ze swojej strefy komfortu, bo możemy dużo zyskać. 

Książka pełna ciepłych uczuć, niedopowiedzeń, nieśmiałości, lęku, nowych przyjaźni, nauki, akceptacji siebie i dążenia do spełnienia marzeń. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Dialogi brzmią autentycznie, a historia rozwija się płynnie, sprawiając, że kolejne rozdziały pochłania się z dużym zainteresowaniem. Szczególnie spodobał mi się wątek z wymienianiem podczas zajęć liścików pomiędzy Julią i Nestorem. Ich relacja była taka urocza i rozwijała się bardzo powoli. A samo zakończenie mnie lekko zaskoczyło, nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Nie chce do końca wierzyć, że to może być prawda, ale są na to spore szanse. Czekam zatem na kontynuację.  

Polecam wam sięgnąć po tę powieść pokazującą, że czasem najpiękniejsze uczucia rodzą się powoli, a największą odwagą jest zrobienie pierwszego kroku i otwarcie się na drugiego człowieka. Jestem przekonana, że losy Julii i nieśmiałego chłopaka od trzech atlasów przypadną wam do gustu. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu

(Współpraca barterowa z)

Elsie Silver - Out of the Gate - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

Elsie Silver - Out of the Gate - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

„Nadal mi się podoba, nawet jeśli spowija go mrok. I nienawidzę tego”.

Out of the Gate to krótka, licząca nieco ponad sto stron nowelka należąca do serii Gold Rush Ranch i ja właśnie swoją przygodę zaczęłam, od niej traktując ją jako wprowadzenie. Pokazuję historię młodej dziewczyny, która od lat skrycie podkochuje się w starszym od niej o dziesięć lat przyjacielu rodziny.  Kiedy po kilku latach nieobecności mężczyzna wraca na farmę i proponuje pomoc przy trenowaniu klaczy na wyścigi, o których zawsze marzyła. Wspólne spędzenie czasu powoduje, że dawne uczucia odżywają ze zdwojoną siłą.

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że miłość często pojawia się wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy, a szczęście wymaga odwagi do podjęcia ryzyka i zawalczenia o własne uczucia. Udowadnia również, że nie warto rezygnować z marzeń tylko ze względu na strach przed porażką czy opinię innych. Czasami wystarczy jeden krok, aby odmienić swoje życie. 

Czytało mi się ją przyjemnie, a przez to, że jest taka króciutka, to pochłonęłam ją bardzo szybko. Mimo niewielkiej objętości autorka zadbała o emocje, romantyczne napięcie i sympatycznych bohaterów, którym łatwo kibicować. Choć momentami miałam wrażenie, że niektóre wątki mogły zostać bardziej rozwinięte, przez co ta historia byłaby o wiele lepsza. Zdecydowanie brakowało mi tego całego klimatu, więc cieszę się, że to właśnie od niej zaczęłam swoją przygodę. Bo Out of the Gate jest dla mnie uroczą nowelą i takim wprowadzeniem do całej serii Gold Rush Ranch.

Polecam wam sięgnąć po tę powieść, która zabierze nas do małego ranczerskiego miasteczka i pozwoli na chwilę oderwać się od codzienności. Zdecydowanie zachęci was, do sięgnięcia po kolejne tomy, jeśli macie je przed sobą, a ja zabieram się za czytanie kolejnych.

(Kupiona) 

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger