Katarzyna Zięcina - Trapped in a Lie - Wydawnictwo WasPos - Recenzja Patronacka

Katarzyna Zięcina - Trapped in a Lie - Wydawnictwo WasPos - Recenzja Patronacka

„Niekiedy szczęścia i spokoju nie odnajdzie się za pierwszym zakrętem. Nieraz nie czeka też za drugim. Czasami trzeba pokonać wiele dróg, i to tych nieznanych, zaliczyć niejeden upadek, aby w końcu po trudnej wędrówce dotrzeć do celu. Ten cel na razie jest dla mnie nieznany, lecz nie poddaję się. Po każdym upadku wstanę silniejsza. Pokonam każdą przeszkodę, bo wierzę, że to, co dobre, dopiero przede mną”.

Trapped in a Lie to powieść pokazująca historię zranionej kobiety, która postanowiła dla dobra siebie i swojej córki w końcu zrobić krok naprzód. Pracuje jako kelnerka, jednak nocą przekracza swoje granice, dając ponieś się adrenalinie. Bierze udział w nielegalnych wyścigach samochodowych, gdzie każdy błąd może kosztować ją wszystko. A gdy na jej drodze pojawia się pewien mężczyzna, to życie zaczyna nabierać kolorów, ale zderzenie się z kłamstwem, które zawsze wyjdzie na jaw, może spowodować kolejne roztrzaskanie serca na kawałki. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że nie powinno się tkwić w związku bez uczuć, gdzie  człowiek z dnia na dzień jest tłamszony. We własnym domu nie powinniśmy czuć się, jak w klatce, powinniśmy żyć i cieszyć się życiem z ukochaną osobą. Nie można tworzyć związku na siłę, ze względu na dziecko, bo one nie jest niczemu winne i nie powinno patrzeć, jak rodzice usychają, jak traktują siebie nieodpowiednio. Każdy zasługuje na relację opartą na szacunku, zrozumieniu i bliskości, a nie na obowiązku czy strachu przed zmianą.

Dlatego tak ważna jest odwaga, by odejść, a ona bywa trudniejsza niż trwanie w znanym schemacie, ale często jest jedyną drogą do odzyskania siebie. To właśnie stawianie granic, słuchanie własnych potrzeb i pozwolenie sobie na szczęście, nawet jeśli wymaga to bolesnych decyzji. Bo prawdziwa miłość nie ogranicza, nie dusi i nie odbiera głosu, lecz daje przestrzeń do oddychania, rozwoju i życia w zgodzie z samym sobą.

Książka pełna tajemnic, zdrady, niebezpieczeństwa, trudnych decyzji, pasji, przyjaźni, pożądania oraz nadziei na lepsze jutro. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, który nie jednego pewnie zaskoczy, a jednocześnie pozostawia niedosyt. Zdecydowanie jest potencjał na kontynuacje. Bardzo spodobały mi się opisy wyścigów, nie było ich może zbyt wiele, ale gdy już się pojawiały, to były dobrze napisane, pisarka potrafiła oddać ich klimat, to napięcie, prędkość i ryzyko, dzięki czemu naprawdę dało się poczuć adrenalinę i emocje z tym związane. 

Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas, a przy tym zostawi w was refrakcję, to będzie dobry wybór. Pamiętajcie, że kłamstwo potrafi się rozrastać i odbierać kontrolę nad własnymi wyborami, dlatego prawda i przede wszystkim prawda się liczy. Polecam sięgnąć po Trapped in a Lie. 


Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Susan Ee - Penryn i kres dni - Wydawnictwo Young - Opinia

Susan Ee - Penryn i kres dni - Wydawnictwo Young - Opinia

„Jeżeli między aniołami wybuchnie wojna domowa, Ziemia stanie się polem walki. Niezależnie od tego, kto wygra, wasz świat obróci się w popiół”.

Penryn i kres dni to finałowy tom trylogii Angelfall, który zamyka przygodę Penryn i Raffego, którzy dzielnie sobie radzili w tym zniszczonym przez anioły świecie. Ona niezwykle odważna i  zdeterminowana, by za wszelką cenę ochronić swoją rodzinę. Natomiast on, upadły anioł, któremu skradzione zostały skrzydła, żeby podmienić je na te diabelskie. Skazany na samotną tułaczkę, w tym świecie ogarniętym apokalipsą, za którą stoją jego bracia. Po dramatycznych wydarzeniach z poprzednich części oboje są zmuszeni ukrywać się przed aniołami, ale nie będzie to łatwe, bo jednocześnie muszą znaleźć lekarza zdolnego naprawić to, co anielskie eksperymenty zrobiły z ciałami Raffego i Paige. Podczas podróży dziewczyna odkrywa sekret z przeszłości Raffe’a, co wyzwala mroczne siły, które zagrażają im wszystkim. Nadchodzi ostateczne starcie. Kto wyjdzie z tej bitwy zwycięsko? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam świat, w którym granica między dobrem a złem nie jest już tak oczywista, jak była przed wybuchem. Rzeczywistość stała się pełna chaosu, cierpienia i walki o przetrwanie, gdzie zarówno ludzie, jak i anioły są zdolni do okrucieństwa, ale też do poświęcenia.

Muszę przyznać, że początki tej serii były dla mnie dość trudne. Pierwszy tom wciągnął mnie tak po stu stronach, ale kiedy akcja nabrała tempa, czytałam już dosłownie jednym tchem. Od tego momentu historia wciągnęła mnie na dobre i z ciekawością sięgałam po kolejne części. W drugim tomie Penryn i Świat po trochę brakowało mi obecności mrocznego anioła Raffe’a, który jest jedną z  intrygujących postaci, bo nikt nie przebije mamuśki. Za to większą rolę odgrywała Paige i jej niebezpieczne szarańczaki. Ten wątek był bardzo ciekawy i przerażający równocześnie. Natomiast w finałowym tomie dostałam właściwie wszystko, czego się spodziewałam po tej historii. Jedyną rzeczą, której naprawdę mi zabrakło, były rozdziały z perspektywy Raffego, to by bardzo wzbogaciło całą serię. 

Podsumowując, trylogia Angelfall mi się podobała, szczególnie ze względu na oryginalny pomysł na fabułę. Motyw aniołów, które zamiast chronić ludzi, przejmują władzę nad Ziemią, a do tego prowadzą brutalne eksperymenty na ludziach, był czymś naprawdę świeżym i zaskakującym. Do tej pory nie spotkałam się z podobnym pomysłem w innych książkach i właśnie to uważam za największy atut tej serii.

Jeśli lubicie mroczny, postapokaliptyczny klimat z dynamiczną akcją i silną bohaterką, która nie boi się stawić czoła bestią, to będziecie zadowoleni. Trylogia z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom dystopii i fantastyki młodzieżowej. Ja wam zdecydowanie Polecam. 

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

(Kupiona)

Susan Ee - Penryn i świat po - Wydawnictwo Young - Opinia

Susan Ee - Penryn i świat po - Wydawnictwo Young - Opinia

„Przyszedł czas Sądu Ostatecznego. Legendarna apokalipsa NADESZŁA!”.

Penryn i świat po to drugi tom serii „Angelfall” pokazujący dalsze losy bohaterów poznanych w pierwszej części. Ponownie trafiamy do świata zniszczonego przez anielską apokalipsę, w której ludzie walczą o przetrwanie w brutalnej i niebezpiecznej rzeczywistości. Po dramatycznych wydarzeniach, gdzie wszyscy myśleli, że Penryn nie żyje, stał się cud i dziewczyna odzyskuje przytomność po ataku anielskich szarańczy. Gdy jej odnaleziona siostra ponownie znika, to ona wyrusza na desperacką misję odnalezienia jej. Przemierzając opustoszałe ulice San Francisco, odkrywa coraz więcej tajemnic dotyczących planów aniołów, które okazują się znacznie bardziej przerażające, niż mogłoby się wydawać. A, co dzieje się z Raffe? On ma swój własny cel: musi odzyskać utracone skrzydła i pozycję w anielskiej społeczności. Jednak los potrafi być kapryśny i ponownie przeciął ich drogi, co może spowodować spore komplikacje. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak bardzo brutalny jest świat po apokalipsie, w którym ludzie muszą każdego dnia walczyć o przetrwanie. Każdy myśli o sobie i ochronie najbliższych, przez co inni stają się poniekąd środkami do danego celu. Bo kiedy świat przestaje istnieć w takiej formie, jaką znaliśmy, zacierają się granice między dobrem a złem, a ludzie są zmuszeni podejmować trudne decyzje, aby ocalić siebie i tych, których kochają. W takich warunkach liczy się przede wszystkim instynkt przetrwania, a moralność często schodzi na dalszy plan.

Pierwszy tom skończył się w takim momencie, że miałam ochotę od razu sięgnąć po kolejną część i tak właśnie zrobiłam. Zdecydowanie mega plusem jest to, że można mieć od razu wszystkie części naraz, bo czekanie chyba by mnie wykończyło.

W tym tomie poznajemy bliżej działania aniołów i to, do czego dążą. A jest to naprawdę przerażające to, co dzieje się na wyspie zwanej Alcatraz. Eksperymenty na ludziach i bezwzględne traktowanie  pokazują, jak daleko anioły są w stanie się posunąć, aby osiągnąć swój cel. Zdecydowanie zagłębiliśmy się nieco dogłębniej w ten mroczny świat. Jedyne, czego mi trochę brakowało, to więcej mrocznego anioła Raffe'a, którego w tej części było mniej. Pozostaje mi teraz skończyć ostatnią część, a jestem bardzo ciekawa, jak to wszystko się zakończy. 

Jeśli lubicie mroczny, brutalny, postapokaliptyczny klimat, jak i wątek relacji rozwijającej się w cieniu zagrożenia, gdzie nic nie jest pewne, to na pewno będziecie zadowoleni. To opowieść, która potrafi wciągnąć, zaskoczyć i zostawić z silnym poczuciem, że chce się więcej. 

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

(Kupiona)

Susan Ee - Opowieść Penryn o końcu świata - Wydawnictwo Young - Opinia

Susan Ee - Opowieść Penryn o końcu świata - Wydawnictwo Young - Opinia

„Dzień należy do uchodźców i gangów, w nocy wszyscy wracają do kryjówek i do świtu znikają z ulic. Ludzie boją się istot nadprzyrodzonych. Wszyscy śmiertelnicy - drapieżcy i ofiary - ulegają pierwotnym lękom i kryją się przed ciemnością. W nowym świecie nocą zawładnęły istoty, których obawiają się nawet najgroźniejsze gangi”.

Opowieść Penryn o końcu świata to pierwszy tom serii „Angelfall” pokazujący historię postapokaliptycznego świata, w którym anioły nie są symbolem dobra i opieki, lecz bezwzględnymi najeźdźcami niszczącymi ludzkość. Prawo przestaje obowiązywać. Państwowe instytucje upadły. A ludzie, którzy przeżyli, starają się przetrwać. Wśród nielicznych ocalałych jest Penryn wraz ze swoją siostrą Page i szaloną matką. Kiedy zostaje porwana jej młodsza siostra, to dziewczyna zrobi wszystko, żeby ją ocalić. Nie mając wyjścia, zawiera pakt z wrogiem – zranionym aniołem Raffem. Wspólnie zaczynają niebezpieczną podróż do twierdzy aniołów w San Francisco. Jak potoczą się ich losy, czy uda im się odzyskać, to czego oboje pragną? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że w świecie pozbawionym zasad to właśnie rodzina może stać się ostatnim punktem oparcia i źródłem odwagi. To miłość do najbliższych wyzwala w nas największą chęć walki nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone. Bo, gdy świat rozpada się na naszych oczach, musimy mieć przy sobie kogoś, kto nie pozwoli nam się pogrążyć w chaosie. 

Muszę przyznać, że początek był dla mnie taki średni, ale tak po stu stronach wciągnęłam się na całego i nie mogłam się oderwać, aż nie poznam zakończenia, które okazało się zaskakujące. Ono sprawia, że od razu ma się ochotę sięgnąć po kolejny tom, by dowiedzieć się, jak potoczą się losy Penryn i Raffa. Tak więc zrobiłam, cieszę się, że mam wszystkie tomy od razu, bo czekanie by mnie chyba wykończyło. 

Muszę jeszcze wspomnieć o tym pięknym wydaniu z barwionymi brzegami, które cieszy oko. To właśnie one sprawiło, że zauważyłam tę serię, bo wcześniej nie miałam o niej pojęcia, a z tego, co wiem, to jest to wznowienie sprzed dobrych kilkunastu lat. Dlaczego, ja tak późno się o niej dowiedziałam... z drugiej strony lepiej później niż wcale. A wy znacie? Czytaliście? 

Jeśli lubicie mroczny, brutalny, postapokaliptyczny klimat, jak i wątek relacji rozwijającej się w cieniu zagrożenia, gdzie nic nie jest pewne, to na pewno będziecie zadowoleni. To opowieść, która potrafi wciągnąć, zaskoczyć i zostawić z silnym poczuciem, że chce się więcej. 

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

(Kupiona)

Katarzyna Zięcina - Trapped in a Lie - Wydawnictwo WasPos - Zapowiedz Patronacka

Katarzyna Zięcina - Trapped in a Lie - Wydawnictwo WasPos - Zapowiedz Patronacka

Z wielką przyjemnością przedstawiam Wam książkę, którą wzięłam pod swoje skrzydła. W tym roku jest to mój pierwszy patronat. Trapped in a Lie to czwarta książka autorki, która zostanie wydana tym razem przez Wydawnictwo WasPos. 

KILKA CYTATÓW Z KSIĄŻKI

„Jak się okazuje, kobieta też może wiele, trzeba tylko chcieć i się nie poddawać. Najgorsze, co można zrobić, to wmawiać sobie, że nie da się rady. A przecież zawsze warto podjąć ryzyko”.

„Muzyka za każdym razem mnie oczyszcza, szczególnie gdy tekst jest o moim życiu. Nie tworzę z wyobraźni, lecz prosto z serca, które tak wiele przeszło, ale nie poddało się ani na moment i nadal wybija swój piękny rytm”.

„Nawet najpiękniejszy obraz może mieć skazę. Patrząc głębiej, możemy dostrzec coś, co nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. Z ludźmi jest podobnie – z pozoru są idealni, dobrzy, ale gdy poznajemy ich lepiej, tracą na wartości, bo okazuje się, że ukrywają swe prawdziwe oblicze. Najgorsze jednak zaczyna się wtedy, gdy już przed nami tego nie robią, gdy zrzucają maski, a my nie wiemy, jak się wycofać. Świat nadal widzi ten idealny obraz, ale my tkwimy i niszczejemy. Lecz każdy z nas ma w sobie siłę, o której nawet nie wie. Siłę, by pomyśleć o sobie i zacząć działać. Ja zaczęłam i cieszę się z tego”.

„każdy krok jest ryzykiem, tak samo, jak te przebyte kilometry. I choć życie przypomina jazdę, nieraz naprawdę niebezpieczną, zapewniającą adrenalinę, to ja akurat marzę o spokoju, bez tej całej niepewności”.

„Ze zdradą jest jak z narkotykami – człowiek waha się spróbować, a gdy już spróbuje, jest mu ciągle mało i chce tego więcej. Nie umie przestać, bo uzależnienie jest zbyt silne”.

Trapped in a Lie to opowieść o pasji, podwójnym życiu i uczuciu rodzącym się tam, gdzie nie ma na nie miejsca. Intensywna, pełna napięcia i wyborów, które mają swoją cenę. W świecie, w którym wszystko dzieje się za szybko, jedno jest pewne – żadne kłamstwo nie trwa wiecznie, a prawda potrafi uderzyć z siłą rozpędzonego samochodu. Polecam.

Malwina, Świat książkowy Mali 

Opis; 

Kate prowadzi życie pełne kontrastów. W ciągu dnia jest zwyczajną dziewczyną – kelnerką, piosenkarką i oddaną mamą. Nocą jednak wkracza do świata adrenaliny, silników i nielegalnych wyścigów, gdzie kobiety nie mają prawa wstępu. Nikt by się po niej tego nie spodziewał, wyłącznie najbliższy przyjaciel zna prawdę.

Gdy na jej drodze pojawia się Thomas – mężczyzna od pierwszego spotkania wzbudzający mnóstwo emocji – granice zaczynają się zacierać, a pilnie strzeżone tajemnice coraz mocniej splatają ich losy.

To historia o pasji, ryzyku i uczuciu pojawiającym się tam, gdzie nie powinno. W środowisku, w którym wszystko dzieje się zbyt szybko, tylko jedno jest pewne – nic nie pozostanie ukryte na zawsze.

Książkę możecie zamówić tutaj;

Światksiążki --> Klik   

Ewelina Dobosz - Zapomniany - Wydawnictwo Werbel - Recenzja

Ewelina Dobosz - Zapomniany - Wydawnictwo Werbel - Recenzja

„Cel uświęca środki. Bardzo rzadko, ale jeśli chodzi o życie osoby, którą kochasz, możesz wyciągnąć nawet najbrudniejsze karty”.

Zapomniany to kontynuacja książki Zmyślony, w której po półtora roku od dramatycznych wydarzeń ponownie spotykamy Weronikę i Igora. Zamieszkali razem we Wrocławiu i próbują ułożyć sobie życie. Ona rozpoczęła studia medyczne, o których zawsze marzyła, a on spełnia się zawodowo. Wszystko zaczyna układać się po ich myśli, jednak do czasu, gdy dziewczyna zostaje ofiarą brutalnego ataku nożownika. To wydarzenie burzy ich kruchy spokój i sprawia, że przeszłość wraca ze zdwojoną siłą. Czy chcą, czy nie muszą się z nią zmierzyć, a jedynym wyjściem jest powrócić do Radomic tam, gdzie wszystko się zaczęło. Strach, który kiedyś towarzyszył im na każdym kroku, powrócił i znów stał się ich codziennością. A ich miłość zostaje wystawiona na najcięższą próbę. Uczucie, które miało być dla nich oparciem, zaczyna pękać pod ciężarem tajemnic, niedomówień i lęku.

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak cienka granica dzieli spokój od chaosu oraz jak przeszłość potrafi bezlitośnie upomnieć się o swoje. Kiedy wydaje nam się, że pewien rozdział został już zamknięty, często jesteśmy w błędzie, bo niedokończone sprawy mają to do siebie, że nie znikają. Powracają do nas w najmniej odpowiednim momencie, dlatego warto zawsze domknąć sprawę do końca. 

Ukazuje również, jak w człowieku rodzi się nieufność, gdy presja narasta, a skrywane tajemnice zaczynają komplikować życie. Rodzi się wtedy nieufność i zwątpienie w drugą osobę, co może spowodować do rozpadu. 

Książka pełna tajemnic, intryg, poświęceń, niebezpieczeństwa, zbrodni, nutki niepewności, pożądania, trudnych wyborów, powracających demonów przeszłości oraz zaskakujących zwrotów akcji. 

Pierwszy tom wciągnął mnie od pierwszej strony, wręcz nie mogłam się od niego oderwać i na moje szczęście nie musiałam długo czekać na kontynuację. To, co pisarka zrobiła w Zapomnianym, to ja nie mam pytań. W najśmielszych snach bym nie przypuszczała, że ta historia tak się skończy, że to właśnie ta osoba stoi za wszystkim. Wielkie brawa - zbieram szczękę z podłogi. Przez całą książkę byłam prowadzona w zupełnie innym kierunku, autorka podrzucała mi mylne tropy, budowała napięcie i sprawiała, że byłam pewna swoich typów. A potem jednym ruchem wywróciła wszystko do góry nogami. A ten cytat jest bardzo trafny „Coraz bardziej wierzę w to, że za tym wszystkim stoi ktoś, kto zna nas lepiej, niż nam się wydaje”.

Muszę jeszcze wspomnieć o tym pięknym wydaniu z barwionymi brzegami, które cieszy oko. Oba tomy prezentują się przepięknie i klimatycznie. Więc jeśli złożymy wszystko w całość, wychodzi, że ta dylogia jest jedną z lepszych, jakie czytałam. Nic dodać, nic ująć, kupujecie! 

Jeśli „Zmyślony” skradł Wasze serca, „Zapomniany” sprawi, że będą biły szybciej i to nie tylko z powodu miłości, a przede wszystkim z powodu strachu, niepewności i napięcia, które nie opuszcza ani bohaterów, ani czytelnika aż do ostatniej strony. Bardzo wam polecam sięgnąć, po tę Dylogię. 

Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger