Elsie Silver - A Photo Finish - Wydawnictwo NieZwykłe/Zagraniczne - Opinia
„Jesteś skompilowany w piękny sposób, a ja nie zamierzam z ciebie zrezygnować, więc lepiej, żebyś ty też nie rezygnował ze mnie”.
A Photo Finish to drugi tom serii Gold Rush Ranch pokazujący historię Cole Hardinga, który jest starszym bratem Vaughna z pierwszej części pt. Off to the Races. Jako że jest byłym żołnierzem, skrywa w sobie wiele bólu i trudnych doświadczeń, a jego przeszłość nie pozwala mu w pełni cieszyć się życiem. Chowa się za maską gbura i samotnika, który nie przepada za ludźmi. Na jakiś czas jest zmuszony przyjechać i zamieszkać w Ruby Creek, co nie bardzo mu się podoba, ale nie ma wyjścia za bardzo. To właśnie wtedy na jego drodze pojawia się Violet, która jest utalentowaną dżokejką oraz kobietą, która stała się jego internetową przyjaciółką, ale ją zawiódł, przez co kontakt został zerwany. Kiedy dziewczyna ulega wypadkowi na koniu, będą zmuszeni zamieszkać razem, aż nie wydobrzeje. Czy mając ją na wyciągnięcie ręki, Cole odważy się do niej zbliżyć?
Autorka w swojej powieści pokazała nam, że czasami najtrudniejsza walka nie toczy się na polu bitwy, ale we własnym sercu. Osobom zmagającym się z PTSD szczególnie trudno jest pogodzić się z przeszłością, lękami i pozwoleniem sobie na bliskość drugiego człowieka. Dlatego tak ważne są cierpliwość, zrozumienie i wsparcie ze strony osób, które nie oceniają, lecz pomagają nam odnaleźć się na nowo.
Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Zostałam zabrana na malownicze ranczo, pachnące trawą, słońcem i odrobinkę mniejszą dawką koni niż było to w poprzednim tomie, ale uroku nie zabrakło. Polubiłam bohaterów, a ich relacja dostarczyła mi wielu emocji i sprawiła, że z zainteresowaniem śledziłam rozwój ich znajomości.
Uwielbiam ten kowbojski klimat i cudownie było znów poczuć ten spokój, prostotę życia i magię małego miasteczka. Spotkałam się także z Billie i Vaughanem, których miałam okazję poznać w pierwszym tomie. Lubię, kiedy w kolejnych częściach serii możemy zajrzeć do życia bohaterów, których już znamy, i zobaczyć, co u nich słychać. Teraz pozostaje mi zabrać się za kolejny tom, gdzie główne role będą grali Mira i Stefan.
Polecam wam sięgnąć po tę powieść, która pokazuje, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć wszystko od nowa, wystarczy odrobina nadziei i wiary oraz wsparcia, które jest tak potrzebne w życiu. To idealna lektura na chłodniejsze wieczory dla wszystkich, którzy lubią małomiasteczkowe klimaty.
(Kupiona)







