Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Nerc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Nerc. Pokaż wszystkie posty
Co gra w duszy Autorom - Monika Nerc

Co gra w duszy Autorom - Monika Nerc

Z ogromną przyjemnością mogę wam przedstawić Monikę Nerc. Jest to świetna dziewczyna, która z zamiłowania do książek, sama zaczęła pisać. Wolnym czasie ogląda mecze piłki nożnej, gale mieszanych sztuk walki, albo planuje kolejne opowiadanie przy akompaniamencie głośnej muzyki. W swoim dorobku pisarskim ma takie książki jak fenomenalną serię Dziedzic podziemia, W ramionach mafii, duet z Pauliną Zalecka pt. W sidłach obsesji oraz mafijne historie pt. Gangsterzy. Zrodzeni z mroku napisane z dwoma autorkami takimi jak Anna Wolf i Agnieszka Siepielska. 

Zapraszam was gorąco na wywiad z Autorką

1.  Skąd się biorą twoje pomysły na książki? 

Moją główną inspiracją jest muzyka – bez rozbrzmiewającej muzyki w tle nie jestem w stanie napisać nawet jednego zdania! Ona buduje mur między moją wyobraźnią oraz rzeczywistością, pozwalając mi  rozłożyć skrzydła i pofrunąć. Jest wiatrem, który kieruje mnie w odpowiednią stronę przy kreowaniu fabuły, lecz również szczelnym murem, odgradzającym mnie od wszelkich bodźców. 

Na sam koniec wyznam, że zaskakującym źródłem inspiracji do pewnej historii okazał się mój sen. Parę dni temu przebudziłam się o trzeciej rano z głową pełną pomysłów – miałam zaplanowaną niemal całą fabułę! Od razu pobiegłam do biurka, aby zapisać nowy pomysł w notesie, ponieważ nie wybaczyłabym sobie, gdybym poszła dalej spać i zapomniała o tym.  

2. Czy bohaterowie Pani książek mają swoje pierwowzory w rzeczywistości? Czy są to czysto fikcyjne postacie?

W dużej mierze są to czysto fikcyjne postacie, ale czasami czerpię inspirację z osób (na przykład cechę charakteru) bądź z pozornie błahych wydarzeń. Na przykład zamiłowanie ojca Catriony do marki samochodów Mercedes jest jednym z tych elementów, które wyciągnęłam ze swojego życia – bardzo bliska mi osoba pałała podobnymi upodobnieniami – i wplotłam to do fabuły. 

Zawsze wydawało mi się, że dzięki takim szczegółom opowieść wiele zyskiwała.  

3. Przywiązuje się pani do bohaterów swoich powieści? Jeśli tak to jak trudno jest potem zostawić ich i stworzyć nowych? 

I to bardzo! Postawienie ostatniej kropki w tekście jest dla mnie najgorszym momentem. 
Mimo że kończąc pisać książkę, mam już w głowie zarys kolejnej historii, to nie potrafię się zmusić do natychmiastowej pracy nad nim. Potrzebuję paru dni, aby… pożegnać się z poprzednimi bohaterami. 

4. Jaką, że swoich książek poleciłabyś osobie, która chciałaby rozpocząć przygodę z twoją twórczością?

Obowiązkowo seria „Dziedzic podziemia”! Jeśli ktoś lubi trzymające w napięciu romanse mafijne, w których płomienna namiętność idzie w parze z niebezpieczeństwem oraz tajemnicami, koniecznie musi sięgnąć po książkę „Dziedzic podziemia. Szepta diabła”. Wciągająca fabuła nie pozwoli się oderwać aż do ostatniej strony. 

5. Która historia, którą pani pisała była najtrudniejsza, a jaka jest najbliższa twojemu sercu?

Seria „Dziedzic podziemia” zaskarbiła sobie specjalne miejsce w moim sercu, ponieważ był to pierwszy tekst, który wydałam, ale tak naprawdę to wszystkie historie są dla mnie ważne. 

Ponadto każda z nich była innego rodzaju wyzwaniem. Pisanie w duecie z kimś jest całkowicie odmiennym doświadczeniem niż pracowanie nad solową powieścią, tak jak inne trudności powstają przy tworzeniu krótkiej noweli. 

Żadna z historii nie była trudniejsza ani łatwiejsza do napisania.

6. Jak wygląda Pani otoczenie podczas tworzenia? Lubi pani spokój czy wręcz odwrotnie, a może masz jakieś specjalne rytuały, przyzwyczajenia?

Określenie „uporządkowany chaos” idealnie odpowiada na to pytanie.   

Na moim biurku znajduje się oczywiście laptop z mnóstwem pootwieranych kart – z artykułami, muzyką, mediami społecznościowymi, wywiadami, zdjęciami… – wszystko, czego potrzebuję do napisania konkretnego rozdziału. Ponadto na blacie wala się obszerny konspekt fabuły, samoprzylepne kolorowe kartki, odręczne notatki, charakterystyka postaci, stare notesy, okulary, kubek z kawą, neonowe flamastry oraz długopisy, a wieczorami pojawia się jeszcze świeca zapachowa. W trakcie zadumy wpatruję się w puste oczodoły moich czaszek, które zajmują miejsce na samym końcu biurka. 

Nikt inny nie byłby w stanie się odnaleźć w tym bałaganie, ale ja nawet z zasłoniętymi oczami odnalazłabym potrzebną informację.

7.  Jest jakiś temat, który boi się Pani poruszyć? Jeśli tak to dlaczego akurat ten?

Nie przychodzi mi do głowy żaden temat, o którym bałabym się pisać. Oczywiście, niektóre wymagają dłuższego zastanowienia się, poszukiwania informacji, porozmawiania z kimś oraz zrozumienia emocji, ale to nie znaczy, że nie powinno się poruszać na przykład trudnych tematów psychologicznych bądź społecznych. 

8. Wierzy Pani w miłość od pierwszego wejrzenia, która powala totalnie na nogi jak prawie w każdym romansie?

Wierzę, że można spotkać kogoś i poczuć… to coś. Nagle zradza się ta magiczna iskierka, która przyciąga dwie osoby w swoje ramiona, ale to nie jest miłość, lecz zauroczenie. Miłość jest zbyt potężnym uczuciem, aby spłycać ją do czegoś tak błahego jak czyjś wygląd. Ważne jest to, co człowiek ma w środku. 

Wierzę w zadurzenie od pierwszego wejrzenia, przeznaczenie, bratnie dusze oraz mityczną miłość. 

9.  Jeśli mogłabyś dać rady dla początkujących pisarzy, to jakie by to były?

Pisz, pisz i jeszcze raz pisz! Najważniejsze jest, abyś sam był zadowolony z efektów swojej pracy, a reszta przyjdzie z czasem. 

10. I na sam koniec, mam jeszcze jedno pytanie; Gdybyś mogła zmienić jedną rzecz, jaka by to była? A może uważasz, że to, co nas spotyka w życiu takie właśnie miało być? 

Nie można niczego żałować w życiu – trzeba cieszyć się z małych zwycięstw oraz wyciągać wnioski z porażek, dlatego moja odpowiedź brzmi: Nic bym nie zmieniła.  

Serdecznie dziękuję, że zechciałaś Moniko poświęcić mi trochę czasu i odpowiedzieć na kilka pytań. Życzę wszystkiego dobrego na ścieżce zawodowej oraz na stopie prywatnej. Pozdrawiam Serdecznie :)


Zostawiam wam także linki do social mediów Autorki, na które cieplutko zapraszam;

Facebook --> Klik    Instagram --> Klik   Wattpad --> Klik 

Monika Nerc - W ramionach mafii - Wydawnictwo Akurat - Recenzja Ambasadorska

Monika Nerc - W ramionach mafii - Wydawnictwo Akurat - Recenzja Ambasadorska

„Przez całe życie nauczyłam się trzymać dystans od świata skrytego głęboko w mroku. Przymykałam oczy na nielegalne macki podziemia przeplatające się z moim losem, ale nigdy nie odważyłam się przekroczyć linii, za którą nie mogłabym wrócić do normalności. Żyłam na granicy ciemności oraz światła. Aż do teraz”. 

Mojra Zwara, to młoda kobieta, która często wpada w tarapaty, mimo tego, że ma brata, który zawsze czuwa nad nią, ale pogrążony jest w swoim pracoholizmie. Ma dość nietypowe hobby, bo nocami biega po Warszawskich zaułkach, rysując na murach graffiti, które mają przekazać niełatwy, kontrowersyjny temat dla wielu ludzi. Zawsze udawało jej się uciec przed policją, tym razem również nie zamierza dać się złapać i podczas pogoni skrywa się w obcym mieszkaniu, gdzie jak się okazuje odbywa się impreza gangu motocyklowego „Piekielne Wilki”.

Na jej nieszczęście właśnie rozgrywa się partyjka pokera, który jest słabością dziewczyny. Wiedziała, że powinna się jak najszybciej ulotnić, ale chęć zagrania była silniejsza. Nie spodziewała się tylko jednego, że jej przeciwnikiem okaże się być nie kto inny jak Złotousty, któremu się nie odmawia, a zadziorna osobowość Mojry, tylko spotęgowała w niej chęć pokazania mu, gdzie jego miejsce. 

Jednak, tym razem przeciwnik okazał się być bardziej przebiegły i kobieta przegrywa, całą gotówkę, ale również ukochany motor, który dostała od swojego brata. Jest strasznie zła na siebie, za to, że tak dała się zrobić na czarno, a to jeszcze nie koniec jej problemów. Bo jak się okazuje zostaje dłużniczką Złotoustego, a on nikomu nie daruje zaciągniętych długów.

Mojra rozpoczęła grę z diabłem, ale jaki będzie tego finał?

„Wiedza to klucz do sukcesu, którą trzeba umieć wykorzystać, a ja jestem w tym najlepszy. Nic ani nikt nie ukryje się przede mną w ciemnościach”.

Vincenzo Gambino zwany Złotoustym jest bratem Grigoriya ( znamy go z serii dziedzic podziemia) jest właścicielem sieci hoteli, SPA, restauracji i kasyn oraz klubów nocnych. Prowadzi najbardziej ekskluzywny klub erotyczny pod nazwą "Gniazdo rozpusty, gdzie spełniane są najskrytsze pragnienia klientów.

Pod nieobecność starszego brata rządzi całym mafijnym półświatkiem. Niespodziewanie w Warszawie dochodzi do coraz częstszych serii morderstw na kobietach, a na każdej z ofiar zostawiony jest znak feniksa. Vin będzie musiał dowiedzieć się kto za tym stoi, a następnie zmierzyć się z nimi.

Jego życie pogrążone jest w ciemnościach, zero uczuć czysta bezwzględność, a seks wykorzystuje jako środek do swoich celów, chwilowego spełnienia. Przed nim nic się nie ukryje, na każdego ma jakieś haki, które wyjmuje kiedy są mu potrzebne, żeby zmusić ofiarę do grania jak mu zagra, szantażując ujrzeniem na światło dzienne brudów.

Pewnego wieczoru poznaje Mojrę, dziewczynę, która chodzi własnymi ścieżkami i wyróżnia się wśród tłumu, przed którym chce się skryć. Zafascynowany i oczarowany kobietą, postanawia ją zdobyć, zwabia ją w pułapkę, kusząc grą w pokera, a kiedy ona przegra, będzie w jego sidłach i będzie musiała zagrać z nim w niebezpieczną grę, którą stawką jest serce i dusza. 

Tylko kto wyjdzie zwycięski z tej rozgrywki? Bo kiedy mrok zderzy się z światłem, może wyjść z tego, albo coś dobrego, albo bardzo złego... 

„Nie wszystkie blizny przeszłości są widoczne gołym okiem. Czasami trzeba zagłębić się w otchłań, żeby poznać prawdę”.

W ramionach mafii to powieść pokazująca życie Mojry, która nie miała łatwego życia, ciągle balansowała na granicy ciemności oraz światła, wytchnieniem dla niej było malowanie graffiti oraz jazda na motorze, a uzależnieniem gra w pokera. Vincenzo, był pogrążony w mroku, jego dusza została spalona dawno temu i wydawałoby się, że nie ma już dla niego nadziei, ale zawsze gdzieś tam na końcu tunelu tli się mały promyczek światła, tylko trzeba go odnaleźć i dać mu szansę zapłonąć. Oboje mają swoje własne skrywane głęboko w duszy demony przeszłości, które muszą w sobie pokonać.

Autorka w tej powieści pokazuje, nam jak cienka jest granica między miłością, a nienawiścią. Ta pierwsza przychodzi do nas przeważnie w najmniej spodziewanym czasie, obezwładniając i powalając nas na kolana. Uświadamia nam także, że każdy z nas ma swoje własne demony z którymi walczy każdego dnia, czasami zakładając maski i zamykając się na świat, bo tak jest w naszym mniemaniu lepiej, a drudzy wręcz odwrotnie, krzyczą, lecz tego nie widzimy, bo nie chcemy widzieć. 

Historia pełna niebezpieczeństwa, bezwzględności, tajemnic, sekretów, intryg, niepewności, walki z własnymi słabościami, morderstw, mroku, przyjaźni, szczypty pożądania oraz namiętności i zaskakujących zwrotów akcji.

Jednak czegoś mi tutaj brakowało, nie wiem liczyłam może na coś więcej od powieści o Złotoustym, którego mogliśmy poznać w poprzedniej serii Dziedzic podziemia, tam mnie zaciekawił swoim poczuciem humoru, którego tutaj nie czułam, co prawda ta tajemniczość była cały czas w nim, owijała go swoją aurą. I tak do końca, chyba nigdy nie zostanie odkryty. Zabrakło mi też tutaj więcej ognia, namiętności pomiędzy bohaterami, było tego za mało rozlewało się w tłumie innych rzeczy.

A zakończenie, w snach bym go nie przewidziała, nawet przez moment nie przeszło mi to przez myśl, że ta osoba, może być tym kim była, no brawo za taki zwrot akcji. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę książkę, która zabierze was w odmęty mroku, prowadzącego prosto do podziemia, gdzie dzieją się zaskakujące rzeczy o których by się nawet wam nie śniło. Poszukajcie razem z Mojrą i Złotoustym światła w ciemności. 

 Za możliwość ambasadorstwa i piękne postaci dziękuje autorce, a za egzemplarz wydawnictwu 

Paulina Zalecka - Monika Nerc  - W sidłach obsesji - Wydawnictwo Akurat - Recenzja Ambasadorska

Paulina Zalecka - Monika Nerc - W sidłach obsesji - Wydawnictwo Akurat - Recenzja Ambasadorska

„– Czyżbyśmy mieli w domu mysz? Nieoczekiwanie ciszę przerywa ochrypły głos, budząc we mnie niewysłowiony lęk. Pisk przerażenia wyrywa się z moich ust, gdy pośpiesznie odwracam się na pięcie. Dopiero przyjechałyśmy do tego domu, a ja już wpadłam w tarapaty”.

Magdalena Kuchcińska w wieku piętnastu lat wraz ze swoją mamą wprowadza się do domu rodziny Volkov, gdzie będzie pomagać swojej rodzicielce w obowiązkach domowych. Dziewczyna ma przestrzegać jednego wymogu, ma trzymać się z daleka od synów właściciela posiadłości. Jednak już pierwszego dnia w momencie wykradania babeczki zachodzi ją od tyłu starszy z braci, a ich spojrzenia się spotykają zwiastując nadchodzące kłopoty.

Mijają lata, a dziewczyna zaprzyjaźnia się z młodszym z braci, a darzy uczuciem starszego z nich. Oboje braci coś ciągnie do dziewczyny, jednak wiedzą, że nie mogą spędzać z nią czasu, więc muszę ukrywać to przez swoim ojcem. 

Miłość Magdy i Lazara pomimo gróźb, każdego dnia nabiera na sile, bardzo by chcieli móc okazywać sobie uczucie przez wszystkimi, ale niestety nie mogą, ale wszystko ma się zmienić już niebawem.

I niestety nadchodzi czas ciemności.... „Trafiłam do piekła, z którego wyłącznie zimne objęcia śmierci mogą mnie oswobodzić”. Ten wieczór miał być początkiem, czegoś pięknego, a stał się największym koszmarem jej życia. Dzień osiemnastych urodzin, kolacja z ukochanym i niespodziewany zwrot akcji, powoduje, że zostaje porwana, przez psychopatę, który zgotował jej piekło na ziemi, które będzie trwać cholernie długie lata...

„Oboje stoimy pogrążeni w ciemnościach, które nie chcą nas wypuścić ze swoich objęć. Tylko że ja urodziłem się naznaczony przez śmierć, a Magdalena nie. To moja osoba ją tym napiętnowała. Moje dłonie są splamione jej cierpieniem, ponieważ przeze mnie trafiła w szpony niebezpieczeństwa”.

Lazar Volkov, zwany Żniwiarz to następca głowy mafijnego półświatka, który od najmłodszych lat zostaje wychowywany przez swojego ojca twardą ręką. Ma być bezwzględny, stanowczy, a jakiekolwiek dobre uczucia mają nie istnieć.

Kiedy do domu wprowadza się nowa gosposia wraz ze swoją córką, to ojciec zakazuje mu spoufalać się z nią, bo inaczej czeka go, jak i jego młodszego brata surowa kara. 

Jednak dziewczyna od samego początku zwraca jego uwagę, a z każdym dniem zbliżają się do siebie coraz bardziej, muszę ukrywać swoje uczucie przed światem, a szczególnie przed ojcem. Czym dłużej w tym trwają tym jest im coraz ciężej udawać przez wszystkimi, że nic dla siebie nie znaczą.

Zakochani w sobie trwają chwilą, a on pewnego wieczoru zaprasza swoją ukochaną do restauracji, gdzie zamierza w końcu zrobić krok ku temu, by mogli spokojnie i bez ukrywania cieszyć się sobą, ale jedna błędna decyzja spowodowała, że jego ukochana została parowana przez samego diabła.

Każdego dnia Lazar robił wszystko, żeby odnaleźć miłość swojego życia, ale ciągle był dalej niż bliżej od jej odszukania. Minęły trzy cholernie długie lata, a on umierał każdego dnia z rozpaczy i nie mocy... Jednak nie poddaje się i wciąż ma jeszcze jakąś nadzieję...

„Kwiat trzymany pod szczelnym kloszem, zamiast rozkwitać, więdnie. Pączki oraz listki opadają na ziemię, pozostawiając po sobie wyłącznie szkielet piękna”.

W sidłach obsesji to pierwszy tom serii Grzechy przeszłości, który przedstawia historię zakazanej miłości Lazara i Magdaleny. Ich drogi krzyżują się już pierwszego dnia, gdy dziewczyna wykrada babeczkę z lodówki, a on zachodzi ją od tytułu, nie wiedząc jeszcze kim jest. Wystarczyło jedno spojrzenie, żeby przeszedł ich przyjemny dreszczyk pożądania. Jednak to co połączyło tę dwójkę nigdy nie powinno się wydarzyć, bo on jest następcą szefa mafii, a ona córką kobiety, która zajmowała się jego domem rodzinnym.

Autorki stworzyły powieść, która już od samego początku zmrozi nam krew w żyłach swoją brutalnością, wprowadzając nas w szok swoim prologiem, powodując w nas obawę, co to będzie dalej, jeśli początek jest taki mocny. Jestem zachwycona tą powieścią, która nie jest usłana różami,a pokazuje nam prawdziwy mrok i daje nadzieję na odnalezienie świtała w ciemności.

Życie Magdaleny okazało się nie być jak z baśni o księżniczce i księciu, na początku może i tak było, ale los szybko pokazał jej, że ma dla niej coś o wiele straszniejszego. Na jej drodze stanął diabeł - psychopata, który zaślepiony swoimi urojeniami, manią jesteś moja i musisz robić to co, chce, co każe, bo poniesiesz karę, jest po prostu straszne... Jednak, najbardziej przerażające było to jak ją brał siłą, jak ją traktował... To co przechodziła dziewczyna, bolało moje serduszko, to jakie życie jest niesprawiedliwe... Pokazuje, nam to, że żeby zaznać ponownie prawdziwej miłości, z której nas wyrwano, czasami trzeba przejść przez piekło z nadzieją, że ten jedyny odnajdzie drogę do złamanego serca, żeby ponownie je skleić, naprawić swoją troską i ogromem miłości.

Muszę także wspomnieć o Adriku, który jest młodszym bratem Lazara, i rozwalał mnie na łopatki, był takim cichym cieniem, tej powieści, który wyskakiwał jak taki królik z kapelusza w niespodziewanym momencie, żeby zapodać jakiś żarcik. „Mówią na niego Śmieszek nie dlatego, że opowiada śmieszne żarty, ale dlatego, że cieszy go torturowanie ofiar. Czyjś ból jest jego radością”. To taka postać, która bardzo mnie zaintrygowała i mam nadzieję, że kolejny tom będzie właśnie o nim, czekam na tego szalonego faceta!

Książka pełna cierpienia, smutku, strachu, brutalności, bólu, rozpaczy, poniżania, przemocy, obsesji, szokujących zwrotów akcji, ale też malutkiej nadziei na lepsze jutro. Nie zabraknie też miłości i pożądania, która może pokonać wszystko, nawet te najstraszniejsze demony. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę rewelacyjną historie, która pokazuje, dwójkę zakochanych w sobie ludzi, których rozdzielił kaprys losu, sprawiając, że umierali codziennie po trochu, z każdym dniem coraz bardziej, niestety nie razem, a osobno...

Za możliwość bycia Ambasadorką, ślicznie dziękuje autorką, a za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

Monika Nerc - Dziedzic podziemia. Oblicze diabła - Wydawnictwo Niezwykłe - Recenzja Patronacka Przedpremierowa

Monika Nerc - Dziedzic podziemia. Oblicze diabła - Wydawnictwo Niezwykłe - Recenzja Patronacka Przedpremierowa

„Występowanie przed nimi wymaga ogromnej odwagi albo cholernej głupoty. Balansuje się na granicy życia i śmierci, ponieważ to w ich dłoniach znajduje się decyzja o naszych losach. Jeśli z jakiegoś powodu coś im się nie spodoba, kara nie dotknie wyłącznie jednej osoby, lecz całej rodziny. Wielokrotnie doszło do tego, że ich gniew spadał na całe rody”.

Catariona ledwo co wróciła powrotem do Grigoriya, a już muszą się ponownie rozdzielić. Dziewczynie grozi ogromne niebezpieczeństwo, więc Grisza postanawia wylecieć do Włoch żeby porozmawiać z Starszyzną i zawalczyć o ich wspólne szczęście. Dla niego liczy się tylko ona i zrobi dla niej wszystko żeby tylko była bezpieczna.

Catariona pozostaję w Warszawie i musi mierzyć się sama z przeciwnościami oraz coraz większymi obawami co do prawdomówności Grigoriya. Przeszłość także nie daje o sobie zapomnieć i skrywane tajemnice zaczynają powoli wychodzić na światło dzienne niszcząc to w co od zawsze wierzyła. 

Pewnego dnia dochodzi do zamachu, w którym przypadkowo ginie jej najlepszy przyjaciel. Jednakże to ona miała być ofiarą i to ona miała zginąć. Cat nie może się do końca z tym pogodzić, do tego nie pomaga jej brak obecności Grigoriya za którym tęskni.

„Jesteś moją królową, która rozświetla tę popierdoloną ciemność, w jakiej zostałem zamknięty, i zabiję każdego faceta, jeśli chociaż pomyśli o tym, by cię zranić”.

Catriona i Grigoriy są jak dwa odległe bieguny, dzieli ich prawie wszystko, ale kiedy dochodzi do zbliżenia nagle cały świat się zatrzymuje i są tylko oni. Oboje mają silne charaktery lubią ze sobą walczyć i stawiać na swoim. 

Grisza w swoim życiu od zawsze był przepełniony mrokiem, uczono go, że miłość to słabość, ale od chwili kiedy poznał Cat i kiedy ją po raz pierwszy stracił zrozumiał, że uczucie jakim ją darzy jest jego siłą, sensem życia jest dla niego wszystkim. Bez niej by się zatracił w brutalności i zabijaniu jak na prawdziwego diabła przystało, jednak pojawiło się różowe światełko i sprawiło, że jego serduszko zmiękło ale tylko dla niej. 

Przed nimi jeszcze wiele niebezpiecznych i mrożących krew w żyłach przeżyć! Będą musieli zaznać odrobinę ognia piekielnego, zanim będą mogli bezpiecznie rządzić tymi czeluściami.

„Vincenzo jest bardziej podobny do Grigoriya, niż mu się wydaje. Oboje musieli dostosować się do sytuacji, w której postawił ich przeklęty los. Piekło, przez jakie przeszli, ukształtowało ich w taki sposób”.

W tej historii pojawia się także Vincenzo, który jest bratem Grigoriya. Są jak dwa żywioły, które mogą spowodować ogromne zniszczenie: Grigoriy jest niczym ogień niszczący swoją furią wszystko co stanie mu na drodze natomiast Vincenzo jest jak woda również niebezpieczna, ale za to dostaję się wszędzie i niepostrzeżenie atakując swoją niewinnością. 

Vincenzo kupił mnie swoim poczuciem humoru i zaintrygował swoją tajemniczością, bo czuję, że w nim jest wiele twarzy, które czekają na odkrycie i chętnie bym przeczytała jego własną historię, bo i jemu należy się szczęście. 

Najbardziej mnie rozwalał w duecie ze Staruszkiem. Oddzielnie są świetni, ale razem daje to mieszankę wybuchową, która sprawia, że posikacie się ze śmiechu.

„Nikt z nas nie może przewidzieć przyszłości, ale jest jedna rzecz, której jestem pewna. Gdy spoglądam w stalowe tęczówki Griszy, wiem, że chce spędzić z nim całe życie, bez względu na to, jak długo będzie trwało i ile jeszcze problemów stanie na naszej drodze do szczęścia”.

Oblicze diabła to trzeci i zarazem ostatni tom mafijnej serii „Dziedzic podziemia”, który jest bardzo dobrym dopełnieniem tej trylogii. Historia pełna napięcia, tajemnic i sekretów jakie wyjdą na światło dzienne i zaskoczą nas, bo byśmy w życiu się nie spodziewali takich obrotów spraw. Nie zabraknie także bólu, strachu, niebezpieczeństwa, brutalności, adrenaliny ale i namiętności oraz przede wszystkim prawdziwej miłości. 

Autorka stworzyła naprawdę genialną i przede wszystkim oryginalną powieść, a raczej serię mafijną, która wciąga od samego początku i funduję nam sporo wrażeń oraz emocji. A ostanie strony sprawiły, że na chwilę moje serce zamarło i spodziewałam się najgorszego... tak się nie robi, chyba, że chce się przyprawić mnie o zawał.

Historia Grigoriya i Catriony pokazuje nam, że mimo przeciwności losu, zawsze warto walczyć o swoją miłość i wspólne szczęście. Kiedy atakują nas nasze demony przeszłości do których nie chcielibyśmy wracać, warto otworzyć się na drugą osobę i zmierzyć się z nimi wspólnie. Bo każdy z nas chce mieć przy sobie kogoś gotowego stanąć w naszej obronie niezależnie od konsekwencji oraz do rozświetlania życia i obdarowania wsparciem. 

Ciężko mi uwierzyć, że to już koniec przygód naszych bohaterów za którymi będę tęsknić. Przez pasję Cat poczułam z nią ogromną więź, jest taką moją motoryzacyjną bratnią duszą. A jak już jesteśmy przy końcu to chciałam bardzo ogromnie podziękować Monice, za zaufanie jakim mnie obdarzyła przy tej serii. Być twoim patronatem to dla mnie zaszczyt! Wielkie dzięki. 

Pozostaje mi już tylko polecić wam Oblicze diabła, ale i całą serię „Dziedzic podziemia” jeśli jeszcze jakimś cudem nie poznaliście. Gwarantuje wam niezapomniane emocje, które przyśpieszają rytm serca! Polecam bardzo gorąco! 

             Za objęcie książki patronatem medialnym dziękuję autorce a za egzemplarz wydawnictwu 


Monika Nerc - Dziedzic podziemia. Oblicze diabła  - Wydawnictwo Niezwykłe - Zapowiedz Patronacka

Monika Nerc - Dziedzic podziemia. Oblicze diabła - Wydawnictwo Niezwykłe - Zapowiedz Patronacka

Z wielką przyjemnością przedstawiam wam książkę, którą wzięłam pod swoje skrzydła.W tym roku jest to mój siódmy patronat. Dziedzic podziemia. Oblicze diabła  to trzeci tom, który zostanie wydany przez Wydawnictwo Niezwykłe.

Monika Nerc to rodowita warszawianka z wyższym wykształceniem, która z zamiłowania do książek, sama zaczęła pisać. W 2020 roku zadebiutowała powieścią Dziedzic podziemia.Szept diabła. W wolnym czasie ogląda mecze piłki nożnej, gale mieszanych sztuk walki, albo planuje kolejne opowiadanie przy akompaniamencie głośnej muzyki. Jest upartym oraz zdeterminowanym zodiakalnym baranem, który uwielbia podróżować po świecie i poznawać inne kultury. 

Opis;

Trzeci tom serii mafijnej, której akcja rozgrywa się w Warszawie!

Miłość do diabła nie jest łatwa, ale czasem serce nie pozostawia wyboru.

Związek Catriony i Grigoriya nadal jest skomplikowany. Wszystko, co się dookoła nich dzieje, skutecznie ich rozdziela. Jakby tego było mało, kiedy nie są razem, ktoś czyha na życie Catriony. Dziewczyna omal nie ginie w zamachu.

Tymczasem Grigoriy chce zapewnić jej ochronę. W tym celu wylatuje do Włoch, aby spotkać się ze Starszyzną i walczyć o spokojną przyszłość Catriony. Nie cofnie się przed niczym, żeby dziewczyna w końcu była bezpieczna.

Jednak w cieniu tych wydarzeń wychodzą na jaw kolejne sekrety. Okazuje się, że przeszłość Catriony i Grigoriya jest zasnuta mgłą.

Będą musieli znaleźć w sobie ogromną siłę, by zawalczyć o to, co dla nich najważniejsze. Ale czy ludzie z ich otoczenia na to pozwolą?

Moją opinię o poprzednich tomach znajdziecie tutaj; 

Dziedzic podziemia.Szept diabła - Klik  Dziedzic podziemia.Pocałunek diabła - Klik 

 Monika Nerc - Dziedzic podziemia. Pocałunek diabła - Wydawnictwo Niezwykłe - Recenzja Patronacka

Monika Nerc - Dziedzic podziemia. Pocałunek diabła - Wydawnictwo Niezwykłe - Recenzja Patronacka

„Mijające minuty, godziny, dni powinny zasklepić rysy na moim sercu i pomóc mi zapomnieć o diable, który pojawił się w moim życiu. Przecież to właśnie czas leczy rany... Niestety to wyłącznie słodkie kłamstwo, bo w rzeczywistości cierpienie nie znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Szybciej dostaniesz od życia kolejnego kopa niż pomocną dłoń”.

Catriona Fijewska po odkryciu strasznej prawdy, którą skrywał Grigoriy zostaje ze złamanym sercem oraz krwawiącą duszą i poczuciem zdrady. Miał być dla niej oparciem, a została sama z powracającymi do niej koszmarami stając się cieniem własnej siebie. 

Dziewczyna postanawia oddać się całkowicie swojej pasji jaką jest motoryzacja i skupić całą swoją uwagę i myśli na warsztacie. 

„Posmakowałem tego różowego nieba i muszę dostać kolejną porcję rozkoszy. Jest moim narkotykiem, którego odstawienie jest niemożliwe. Wkrótce zgłoszę się po kolejną działkę i nie pozbędzie się mnie ze swojego życia. Nie złamie danej jej obietnicy”.

Grigoriy Orlov jest bezwzględnym diabłem, który nie cofa się przed niczym i zamierza zrobić wszystko żeby odzyskać Catrione, która wkradła się w jego stalowe serce oraz piekielną duszę. Jednak to nie będzie takie łatwe, bo najpierw musi pozbyć się swojego problemu jakim jest Giovanna jego żona z którą łączyły go tylko interesy. Mogłoby się wydawać, że pozbycie się jednej „niewinnej” kobiety to dla diabła pestka, jednak nie w tym świecie i nie w jego kręgu musi zrobić to tak żeby nie naradzić się Starszyźnie, która rozdaje karty. 

Orlov tak naprawdę nigdy nie zostawił Catriony, jego ludzie mieli na nią cały czas oko a kiedy sprawy zaczęły wmykać się spod kontroli, to nie wytrzymał i próbował się z nią skontaktować, ale na próżno. Dziewczyna nie miała ochoty z nim rozmawiać i nie zamierza wybaczyć zakłamanemu rosyjskiemu diabłu tego, jak mocno ją zranił. Jednak on się nie poddaje i nie ma już dobroci, bo kiedy chodzi o jej życie to zrobi wszystko, żeby uratować swoją kobietę.

„Pocałunek diabła zamiast być przepełniony kuszącą słodyczą okazał się gorzki niczym zimna kawa. I to właśnie on przypieczętowuje moje przeznaczenie”.

Dziedzic podziemia. Pocałunek diabła to zaskakująca historia pełna zwrotów akcji i tajemnic, które wychodzą na powierzchnię z samych piekielnych otchłani. Bohaterowie będą musieli zmierzyć się, że swoimi uczuciami, ale i sprostać niebezpieczeństwom, które na nich czyha a jak wiadomo w świecie mafii jeden błąd może kosztować życie.

Autorka w drugim tomie udowadnia, że można napisać kawał dobrej mafijnej opowieści w polskich realiach, co mnie mega pozytywnie zaskoczyło. I przede wszystkim jest to ORYGINALNE! nie znajdziecie tutaj nic co już wcześniej było. 

Za te zakończenia, kiedyś uduszę Monikę, nie mogę się już doczekać kolejnego tomu w którym mam nadzieję wszystko już powróci na swoje właściwe tory, a coś czuję, że szykuję się gorąca i piekielnie niebezpieczna walka o śmierć i życie! Tylko kto z niej wyjdzie zwycięsko? - czekam z niecierpliwością. 

Jeśli lubicie dreszczyk emocji i ciekawą akcję oraz brutalny świat mafii to jest to lektura dla was. I pamiętajcie koniecznie czytajcie od pierwszego tomu, bo inaczej nie odnajdziecie się w drugim! Gwarantuje wam niezapomniane emocje. Polecam wam gorąco!


Za możliwość objęcia książki patronatem medialnym dziękuje autorce, a za egzemplarz wydawnictwu 

 

 Monika Nerc - Dziedzic podziemia. Pocałunek diabła - Wydawnictwo Niezwykłe - Zapowiedz Patronacka

Monika Nerc - Dziedzic podziemia. Pocałunek diabła - Wydawnictwo Niezwykłe - Zapowiedz Patronacka

Z wielką przyjemnością przedstawiam wam książkę, którą wzięłam pod swoje skrzydła.W tym roku jest to mój drugi patronat. Dziedzic podziemia.Pocałunek diabła to drugi tom, który zostanie wydana przez Wydawnictwo Niezwykłe.

Monika Nerc to rodowita warszawianka z wyższym wykształceniem, która z zamiłowania do książek, sama zaczęła pisać. W 2020 roku zadebiutowała powieścią Dziedzic podziemia.Szept diabła. W wolnym czasie ogląda mecze piłki nożnej, gale mieszanych sztuk walki, albo planuje kolejne opowiadanie przy akompaniamencie głośnej muzyki. Jest upartym oraz zdeterminowanym zodiakalnym baranem, który uwielbia podróżować po świecie i poznawać inne kultury.

Opis;

Drugi tom serii mafijnej, której akcja rozgrywa się w Warszawie!

Miłość, wierność, prawda – to się dla niej liczyło. On nie potrafił jej tego dać.
 
Serce Catriony jest złamane. I to przez samego diabła. Kobieta mogła spodziewać się po Grigoriyu wielu rzeczy, ale na pewno nie tego, że ma żonę…

 
Jakby tego było mało, wciąż nawiedzają ją koszmary i z każdym dniem staje się cieniem dawnej siebie. Jednak nie zamierza wybaczyć zakłamanemu rosyjskiemu diabłu tego, jak mocno ją zranił.
 
Tymczasem Grigoriy nie chce zrezygnować z kobiety, która tak bardzo zalazła mu za skórę. Próbuje się z nią skontaktować, ale na próżno. Catriona jeszcze tego nie wie, lecz będzie musiała mu zaufać. Nie tylko Grigoriy ma teraz wrogów, którzy czyhają na jego życie. Ona także.

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger