Katarzyna Lewandowicz - Pierwsza Gwiazdka - Wydawnictwo White Raven - Recenzja

Katarzyna Lewandowicz - Pierwsza Gwiazdka - Wydawnictwo White Raven - Recenzja

„Czasem życie serwuje nam małe cuda w najmniej spodziewanym momencie”.

Pierwsza Gwiazdka to powieść pokazująca historię dwójki ludzi, którzy pochodzą z zupełnie różnych światów. Matylda to młoda kobieta, która szuka dobrze płatnej pracy oraz uwielbia wszystko, co związane, że świętami, wierzy w ich magię. Natomiast Oskar jest zdystansowanym pracoholikiem, żyje tylko pracą, a jego serce jest zlodowaciałe i zimne niczym grudniowy chłód. Nienawidzi świątecznego okresu, najchętniej wymarzałby z kalendarza cały grudzień, a świąt nie obchodzi od dawna. Jednak los postanowił postawić ich na swojej drodze i spleść ich życia w najmniej oczekiwanym momencie. Czy Matylda zdoła rozpalić w Oskarze uczucia, o których istnieniu dawno zapomniał? I czy Pierwsza Gwiazdka okaże się dla nich symbolem nowego początku, który odmieni ich losy na zawsze?

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że człowiek czasami zamyka się w swojej bańce, tworzy sobie tarczę ochronną wokół siebie, zakładając maskę, by nie zostać zranionym po raz kolejny. Jednakże wystarczy nie raz odpowiednia osoba i moment w życiu, żeby ta nasza tarcza zaczęła powoli się kruszyć. Może stać się impulsem do zmiany, dać odwagę, by na nowo zaufać i otworzyć serce na uczucia, które dotąd wydawały się niemożliwe do przeżycia. Bo największe różnice mogą prowadzić do czegoś pięknego, a święta potrafią rozgrzać nawet najzimniejsze serca. 

Książka pełna tajemnic, determinacji, trudnych decyzji, walki z własnymi demonami, przyjaźni, pożądania oraz nadziei na lepsze jutro. 

Mimo że książka mnie do końca nie przekonała, to nie można odmówić jej lekkości i przyjemnego, świątecznego klimatu, który pojawił się dopiero pod koniec książki tak na dobre. Brakowało mi trochę rozwinięcia niektórych wątków, a inne za szybko się działy. Chwilami mnie trochę nudziła, ale mimo wszystko stanowi dobrą propozycję na zimowy wieczór, pozwala na chwilę oderwać się od codzienności. 

Jeśli lubicie lekkie romanse z klimatem grudniowej magii, która nie wymaga od was dużego skupienia, to możecie się skusić. Dla mnie była to lektura w porządku, ale nie wywołała u mnie większych emocji po skoczeniu. 

Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Paulina Zalecka - Siedem grzechów Śnieżki - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja

Paulina Zalecka - Siedem grzechów Śnieżki - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja

„Czasami potwory kroczą za nami, by chronić nas przed większymi potworami”.

Siedem grzechów Śnieżki to powieść pokazująca historię dziewczyny, która jest pogodną, pomocną księżniczką mieszkającą w królestwie Życiodajnych. Wszystko się jednak zmienia, kiedy ojciec wybiera kolejną władczynię na tron, a w królestwie zaczynają się dziać dziwne rzeczy. To początek złych czasów dla Lilly, bo w wypadku traci tatę, a ona sama utraciła wzrok. Zostaje skazana na łaskę swojej złej macochy, która zamierza zmienić jej życie w piekło. Znosiła wiele, ale jedna usłyszana rozmowa przelewa czarę goryczy, sprawiając, że ucieka po omacku, nieważne gdzie byle jak najdalej od królestwa. Przybywa do sąsiedniego mocarstwa, gdzie trafia w ręce siedmiu mężczyzn. Każdy z nich utożsamia się z innym grzechem głównym. Czy nasza Śnieżka ulegnie pokusie i odważy się zgrzeszyć z każdym z nich? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że siedem grzechów głównych można wpleć w historię w genialny sposób, używając do tego mężczyzn. Każdy z nich nosi w sobie winy, traumy i tajemnice z przeszłości, które w połączeniu z lojalnością i swoim grzechem tworzą zabójczą całość. ,,Grzechy nie są grzechami, dopóki nie chcemy zgrzeszyć”. Czyż tak właśnie nie jest w prawdziwym życiu? Bo to właśnie one potrafią być odcieniem własnych lęków, pragnień i tego, co najbardziej skrywamy przed światem. A to, co w nas mroczne, często wynika z doświadczeń, które nas ukształtowały. Prawdą jednakże jest to, że nosimy w sobie, choć cień któregoś z grzechów, bo jesteśmy tylko ludźmi. 

Książka pełna tajemnic, intryg, cierpienia, kruchości, pokus, niepewności, trudnych decyzji, pożądania oraz walki o siebie i swój lud. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wręcz nie mogłam się od niej oderwać, wciągnęłam się od pierwszej strony. Mogę nawet stwierdzić, że przewracałam stronę za stroną, a czas mi leciał tak szybko, że zanim się obejrzałam, to już miałam koniec. Żałuję, że ta historia była tak krótka, chciałoby się więcej tego mrocznego świata, aż się prosi, żeby rozbudować ten królewski świat. Mega mi się podobał motyw królestw. Przez to mam lekki niedosyt, bo to było naprawdę dobre. 

Bardzo lubię pióro autorki i bardzo mi się podoba, że przerabia baśnie, tak dobrze znane z dzieciństwa. Był już czerwony kapturek, który był fenomenalny oraz Roszpunka, która również była dobra. Teraz przyszedł czas na Królewnę Śnieżkę, która zdecydowanie jest bajką dla dorosłych. 

Jeśli szukasz historii, która połączy baśniowy klimat z mrokiem, namiętnością i niebezpiecznymi sekretami to Siedem grzechów Śnieżki będzie strzałem w dziesiątkę. Ten Retelling z pazurem, intensywnymi relacjami smakuje jak grzech, który z chęcią byście popełnili. Polecam przeczytać. 

Współpraca Barterowa z 

Justyna Krupa - Lamine Yamal. Sportowi giganci - Wydawnictwo Czytalisek - Recenzja

Justyna Krupa - Lamine Yamal. Sportowi giganci - Wydawnictwo Czytalisek - Recenzja

„Po tym, jak cały świat dostrzegał skalę talentu Lamine'a Yamala, zwłaszcza podczas zwycięskiego Euro 2024, stał się on symbolem błyskawicznych przenosin na szczyt w futbolu”.

Lamine Yamal. Sportowi giganci to bardzo ładnie wydana książka o jednym z największych fenomenów obecnej piłki nożnej. Ma w sobie piękne ilustracje, które przyciągają oko. Język jest bardzo przyjemny i nie wyszukany, żeby młody człowiek, który kocha swojego idola, mógł o nim dowiedzieć się wszystkiego i poznać jego historię od początku do stanu obecnego. 

Pochodził z jednej z biedniejszych dzielnic pod Barceloną, gdzie codzienność daleka była od blasku wielkich stadionów i przepychu. Zaczęło się od pasji, po granie w lokalnym klubie La Torreta, gdzie udoskonalał drybling, strzały oraz dostrzeganie kolegów na boisku. Jego determinacja, talent i ciężka praca doprowadziła go do miejsca, gdzie każdy młodzieniec chce się znaleźć. 

Jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności zapisał się na kartach historii piłki nożnej. Mistrzem Europy  został tuż po swoich siedemnastych urodzinach. A przed osiągnięciem pełnoletniości zdobył aż trzy trofea z FC Barceloną w jednym sezonie. Czyż to niespektakularny wyczyn?

„Talent to bowiem jedno. Nie ma jednak nikogo, kto osiągnąłby w piłce topowe rzeczy bez solidnej, ciężkiej pracy”.

Lamine Yamal to młody zawodnik, który zdobył już wiele, ale przed nim jeszcze więcej sukcesów. Jego dotychczasowe osiągnięcia są dopiero początkiem kariery, która zapowiada się niezwykle obiecująco. Talent połączony z ciężką pracą, pokorą i dojrzałością sprawia, że Yamal jest postrzegany przez innych zawodników i kibiców, jako jeden z największych piłkarskich diamentów swojego pokolenia. Dla wielu młodych może stać się inspiracją, żeby dążyć do swoich celów.  

Ta książka to nie tylko sportowa biografia, ale przede wszystkim historia o marzeniach, determinacji i wierze w siebie. Inspiruje i pokazuje, że nawet z trudnego miejsca można wspiąć się na sam szczyt. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, niezależnie od wieku i sympatii. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

Przemysław Pozowski - FC Barcelona. Sportowi giganci - Wydawnictwo Czytalisek - Recenzja

Przemysław Pozowski - FC Barcelona. Sportowi giganci - Wydawnictwo Czytalisek - Recenzja

„FC Barcelona to więcej niż klub - to hasło, które zna każdy lub prawie każdy kibic piłkarski”.

FC Barcelona. Sportowi giganci to bardzo ładnie wydana książka o jednym z największych piłkarskich klubów na świecie. Ma w sobie piękne ilustracje, które przyciągają oko. Język jest bardzo przyjemny i nie wyszukany, żeby młody człowiek, który poznaje dopiero swoją przygodę z piłką nożną, jak i jest zagorzałym fanem klubu, mógł się odnaleźć w tym świecie i poznać go jeszcze lepiej. 

Na stronach książki znajdziemy początki powstania katalońskiego klubu i kto go zapoczątkował. Następnie dowiemy się, co nieco o stadionach Barcelony. I najważniejsze zapoznamy się z sylwetkami legendarnych trenerów i piłkarzy, którzy zapisali się w historii klubów oraz zabłysnęli w najważniejszych meczach, o których wierni kibice nigdy nie zapomną. 

Nie mogło zabraknąć polskich akcentów takich jak obecność Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego w barwach Barcelony, którzy odegrali swoją, jakże ważną rolę w budowaniu sportowej siły i wzmacnianiu międzynarodowego wizerunku oraz pisaniu kolejnego rozdziału w bogatej historii katalońskiego klubu. 

Co mnie zaskoczyło, a czego nie wiedziałam, to posiadanie drużyny piłkarek nożnych przez kataloński klub. A idzie im naprawdę dobrze, bo w stolicy, jak i w Europie niezwykle trudno je pokonać. My też możemy być dumni, bo tę drużynę tworzy również Polka Ewa Pajor.  

Na samym końcu na czytelnika czeka FC Barcelona w pigułce. Najważniejsze informacje i tabele dotyczące osiągnięć drużyny oraz poszczególnych zawodników na przestrzeni lat. Według mnie to bardzo fajny zabieg. 

„W Barcelonie mówi się, że „bez piłkarzy nie ma drużyny, ale bez socios nie ma klubu”. I coś w tym jest. Bo socios to nie tylko kibice z biletem na mecz i szalikiem w dłoni. To ludzie, którzy czasem zmieniali losy całej Barcelony”.

FC Barcelona. Sportowi giganci to udana i wciągająca lektura o klubie, który dla wielu jest czymś więcej niż tylko drużyną piłkarską. Ona dobrze oddaje ducha i hasło Més que un club i pozwala zrozumieć, dlaczego Barça od dekad fascynuje miliony kibiców na całym świecie. 

FC Barcelona... Czym jest dla was? Drużyną, której meczami się emocjonujecie? Za którą ściskacie kciuki przed telewizorami, a może zespołem, którego koszulkę chcielibyście mieć? Albo może to klub, który marzy wam się zobaczyć na żywo? 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

Katarzyna Lemiesz - Zagubieni w miłości - Wydawnictwo WasPos - Recenzja

Katarzyna Lemiesz - Zagubieni w miłości - Wydawnictwo WasPos - Recenzja

„Każdy człowiek się czegoś bał, a przecież nikt nie był idealnie przystosowany do życia. Moje lęki były częścią mnie, choć starałam się nie okazywać ich publicznie”.

Esme to młoda, ambitna dziewczyna, która jest studentką zarządzania i zawsze konsekwentnie dąży do wyznaczonych przez siebie celów. 

Kiedy przyjaciółka proponuje jej wakacyjny wyjazd na Seszele, to na początku się waha, ale w końcu się zgadza, uznając, że odpoczynek dobrze jej zrobi. Na miejscu pośród turkusowych wód i złocistych plaż, poznaje Kurta, który robi na niej spore wrażenie. To przypadkowe spotkanie szybko przeradza się w relację pełną namiętności i składanych obietnic. 

Jednak wakacyjny romans nie przetrwał próby czasu i pozostał tylko niezapomnianym wspomnieniem. Lata mijają, każdy ma swoje życie, jednak po pięciu latach los ponownie krzyżuje ich ścieżki. Donovan pojawia się w rodzinnej firmie, w której pracuję ona. Wraz z nim powracają dawne uczucia i sprawa, która nie została wyjaśniona, a mogła i nadal może odmienić ich życie na zawsze. 

Czy uczucie, które kiedyś rozpaliło ich serca przed laty, ma szansę na nowo zapłonąć?

„W końcu jeśli naprawdę kochasz, musisz być gotów walczyć do ostatniej kropli krwi. Albo ma się wszystko, albo nie ma się nic”.

Zagubieni w miłości to powieść pokazująca historię dziewczyny, która podczas wakacyjnego wyjazdu z przyjaciółką zakochuje się w poznanym mężczyźnie i przezywa intensywny romans. Jednak wszystko, co dobre szybko się kończy, a ona musi mierzyć się z bólem po rozstaniu. Po latach jednak los ponownie stawia ich na swojej drodze, wzbudzając dawno już uśpione uczucia, które jak się okazuje mimo upływu czasu, wciąż nie wygasły. 

Autorka w swojej powieści pokazuje nam, że nawet najpiękniejsze uczucie może zostać przerwane przez brak porozumienia i szczerej rozmowy. Mówi o dojrzewaniu i braniu odpowiedzialności za własne wybory oraz, że miłość wymaga nie tylko namiętności, ale również zaufania i prawdy. Czasami największą walką nie jest ta z przeciwnościami losu, lecz ta, którą toczymy sami ze sobą.  

Książka pełna tajemnic, niepewności, nieporozumień, trudnych decyzji, niebezpieczeństwa, przyjaźni, namiętności i pożądania.

Muszę z przykrością stwierdzić, że historia nie do końca spełniła moje oczekiwania. Choć fabuła naprawdę miała potencjał, a motyw odbudowania straconej miłości po latach brzmi intrygująco, to zdecydowanie, coś tutaj nie zagrało. Nie mogłam się w nią wczuć, bohaterowie także nie wzbudzili we mnie większych emocji. A samo zakończenie mogłoby być inne, ale to już z Kasią sobie pogadałyśmy na ten temat. 

Myślę, że warto sięgnąć po tę książkę i samemu przekonać się, czy wam się spodoba, ponieważ każdy może odebrać daną powieść inaczej. To, że mi ona nie pod pasowała, nie znaczy, że wy nie macie dać jej szansy. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

AT. Michalak - Niechciany współlokator - Wydawnictwo Editio Red - Recenzja

AT. Michalak - Niechciany współlokator - Wydawnictwo Editio Red - Recenzja

„Jak widać, nie zawsze talent jest najważniejszy, nieraz wystarczy trochę szczęścia”.

Sydney jest początkującą malarką mieszkającą w Nowym Jorku, gdzie wiedzie poukładane życie u boku przystojnego, ambitnego prawnika Colina. Wkrótce mają wziąć ślub, co ją bardzo cieszy, jednak ich pozorny spokój burzy pojawienie się Logana, najlepszego przyjaciela jej narzeczonego. Za namową swojego ukochanego zgadza się, żeby zamieszkał z nimi, aż nie znajdzie sobie inne lokum. 

Wszystko może by było dobrze, gdyby nie fakt, że rok wcześniej doszło między nimi do niespodziewanego pocałunku, o którym nie potrafiła zapomnieć. To jedno krótkie, ale niezwykle intensywne wspomnienie powracało do niej niczym bumerang. A teraz mają zamieszkać pod jednym dachem i nie będzie to łatwe. 

Każde spojrzenie, każde przypadkowe muśnięcie sprawiało, że uczucie, które próbowała zepchnąć w najciemniejszy kąt, wybuchało ze zdwojoną siłą. 

„Uwielbiałem momenty, kiedy rodzice w końcu dostrzegali światełko w tunelu i zaczynali wierzyć. Uwielbiałem ten błysk nadziei w oczach pacjentów. Ale nie lubiłem chwil, w których byłem bezradny. A było ich o wiele za dużo”. 

Logan Pierce to przystojny mężczyzna, który znany jest z imprezowego stylu życia i lekkiego podejścia do kobiet. Ludzie widzą w nim beztroskiego bawidamka, który żyje chwilą, jednak pod tą pozorną lekkością kryje się druga strona, o której wie zaledwie garstka osób. 

W dzieciństwie stracił brata, który był jego oparciem i najlepszym przyjacielem. Ta strata na zawsze odmieniła jego sposób patrzenia na świat. Zdecydował wtedy, że chce zostać lekarzem. Chciał ratować dzieci takie jak jego brat, dając nadzieje innym. 

Kiedy dostał się na rezydenturę na oddziale pediatrii nowojorskiego szpitala na początku, był lekko zawiedziony, bo chciał dostać się gdzie indziej. Jednakże przyjął ich propozycje, bo to była dla niego ogromna szansa na sprawdzenie się w roli lekarza. 

Na początek musi znaleźć sobie mieszkanie, a wszystkie przydzielone dla pracowników są chwilowo zajęte. Wtedy z pomocą przychodzi mu przyjaciel i oferuje mu tymczasowe lokum u siebie na czas, aż sobie czegoś nie znajdzie. Z lekkim wahaniem, ale się zgadza, bo nie ma innego wyjścia, problem jest w tym, że musi poradzić sobie z faktem, że zamieszka nie tylko z kumplem, ale także z Sydney. 

Dziewczyna działa na niego niczym magnes, nie wie, jak to się dzieje, ale jego uczucia wobec niej są znacznie głębsze, niż sam chciałby przyznać.

„Czasami wystarczyło, żeby osoba, którą się zna, weszła w twoje życie, wniosła swoją energię, by zapomnieć na chwilę o wszystkim, co było nie tak”.

Niechciany współlokator to powieść pokazująca historię dziewczyny, która musi zmierzyć się z własnymi uczuciami. Ma do wyboru bezpieczną przystań (tylko z pozoru, sami się przekonacie) a miłością, która nigdy nie wygasła. Serce zaczyna walczyć z rozsądkiem, jednak prawda, która wyjdzie na jaw, pomoże jej w podjęciu decyzji.

Autorka w swojej powieści pokazuje nam złożoność ludzkich uczuć i to, jak trudno jest uciec przed prawdziwą miłością, nawet wtedy, gdy życie wydaje się już poukładane. Serce nie kieruje się rozsądkiem ani społecznymi oczekiwaniami, a tłumione emocje prędzej czy później wyjdą na światło dzienne. Bo miłość może być największą siłą, ale też najtrudniejszą decyzją, z którą przychodzi nam się zmierzyć. 

Książka pełna tajemnic, kłamstw, zdrady, intryg, trudnych decyzji, marzeń, przyjaźni, namiętności i pożądania.

Czytało mi się ją przyjemnie, lekki styl autorki sprawia, że przez kartki mknie się w zastraszającym tempie. Wciąga od pierwszych stron, budząc ciekawość i ekscytację, która nie opuszcza, aż do samego końca. Mimo że jednej rzeczy się domyśliłam, to za to inna mnie zaskoczyła, więc mega plus. Polubiłam się z bohaterami i chętnie bym dowiedziała się jeszcze więcej, co było dalej, bo zdecydowanie mam niedosyt związany z zakończeniem. Potencjał na więcej jest i wierzę w ciebie Ada, że pomyślisz o tym. 

Polecam wam sięgnąć po tę powieść, która rozgrzeje serce, poprawi humor i pozwoli na chwilę oddechu od codzienności. To idealna propozycja na wieczór z kubkiem ulubionej herbaty. Dajcie się porwać malarce i lekarzowi. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger