Paulina Zalecka - Aladyn i Księżniczka Złodziei - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja

Paulina Zalecka - Aladyn i Księżniczka Złodziei - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja

„Zabawne. Kiedy jestem gotowa na ustępstwo, życie wymierza mi tak potężny cios, że ledwie uchodzę z życiem. Ale przeżyję i doprowadzę do upadku zdrajców”.

Aladyn i Księżniczka Złodziei to powieść pokazująca historię dziewczyny, która jest odważna, inteligentna i zdeterminowana, by zmienić niesprawiedliwe prawo odbierające kobietom znaczenie społeczne. Nie jest typową księżniczką czekającą na ratunek, lecz złodziejką gotową ryzykować życie dla wyższego celu. Jedyną szansą na zmianę jest odnalezienie ukrytego przez sułtana lata wcześniej dekretu – najważniejszego dokumentu państwowego – aby zmienić obowiązujące prawo i dać kobietą wolność. Podczas kradzieży zostaje przyłapana przez Aladyna, który jest synem sułtana. Jasmine w tym momencie pewna jest, że ciężko jej będzie wyjść z tych tarapatów, jednak mężczyzna proponuje jej pewien interesujący układ. Czy połączą swoje siły i wygrają walką o lepsze jutro? A może ktoś im skutecznie w tym przeszkodzi? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak ciężko mają kobiety, które nie mają żadnych praw, muszą służyć i godzić się na wszystko, co mężczyźni im każą, bo inaczej czeka je surowa kara. Zastraszane, poniżane oraz traktowane przedmiotowo, żyją w świecie pełnym niesprawiedliwości oraz strachu. 

Jednak życie potrafi być zaskakujące i nawet jedna osoba jest w stanie sprzeciwić się niesprawiedliwym zasadom i zawalczyć o zmianę dla innych. A wielkich zmian potrafi dokonać tylko silna i zdesperowana kobieta, która pragnienie wolności i równości ponad wszystko inne. 

Książka pełna cierpienia, strachu, złości, poniżania, kradzieży, trudnych decyzji, niebezpieczeństwa, poświęcenia oraz walki o lepsze jutro dla kobiet. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wręcz nie mogłam się od niej oderwać, aż nie poznam zakończenia. Mogę nawet stwierdzić, że przewracałam stronę za stroną, a czas mi leciał tak szybko, że zanim się obejrzałam, to dotarłam do ostatniego rozdziału. Autorka stworzyła historię pełną emocji, napięcia i zwrotów akcji, dzięki czemu przez cały czas byłam ciekawa, co wydarzy się dalej i jak potoczą się losy Jasmine oraz Alego. 

Bardzo lubię pióro autorki i bardzo mi się podoba, że przerabia baśnie, tak dobrze znane z dzieciństwa. Był już czerwony kapturek, który był fenomenalny oraz Roszpunka, która również była dobra. Dostaliśmy również Królewnę Śnieżkę, która zdecydowanie jest bajką dla dorosłych. A teraz przyszedł czas na Aladyna, który mnie zaskoczył. Podobał mi się wątek z tygrysem, pasował do Jasmine idealnie. Nie mogę się doczekać, jakie jeszcze opowieści dla nas szykuję pisarka. 

Jeśli szukasz historii, która połączy baśniowy klimat, pełny pałacowych intryg, z emocjonującym romansem oraz silną, waleczną bohaterką, to Aladyn i Księżniczka Złodziei będzie świetnym wyborem. Ten Retelling wywoła u was masę emocji oraz da wam nadzieję, że nigdy nie można się poddać i zawsze trzeba walczyć do końca. Polecam wam bardzo gorąco. 

Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Laurelin Paige - Grzeszne gierki - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

Laurelin Paige - Grzeszne gierki - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

„Myśl o Elizabeth była jak promień słońca w pochmurny dzień. Pragnąłem być z nią, sycić się jej blaskiem i ciepłem. I spokojem, który czułem w jej obecności”.

Grzeszne gierki do drugi tom cyklu Seksowny Duet pokazujący dalsze losy bohaterów Elizabeth i Westona, którzy po burzliwym początku próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości jako małżeństwo. Przed nimi teraz podróż poślubna, na której chcą poznać siebie, dlatego wpadli na pomysł, by zagrać w grę w trzy pytania, która ma im ułatwić wyduszenie z siebie ważnych informacji. Oboje muszą zdecydować, czy są gotowi zawalczyć o siebie nie tylko wtedy, gdy jest łatwo, ale przede wszystkim wtedy, gdy pojawiają się wątpliwości. Czy ich uczucie ma szansę przetrwać? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że nawet najbardziej wyrachowany plan może przegrać z uczuciami, a prawdziwa bliskość zaczyna się tam, gdzie kończy się gra. A jeśli się kogoś kocha, to zrobi się wszystko dla tej drugiej osoby. Człowiek w imię miłości jest gotowy do wszelakich poświęceń, a czasami nawet musi pozwolić odejść swojej połówce. 

Po zakończeniu pierwszego tomu byłam bardzo ciekawa, co będzie dalej się działo z bohaterami i jakie podejmą decyzję. No i dostałam, to czego się spodziewałam, nic mnie nie zaskoczyło. Pisarka utrzymała klimat i dynamikę akcji taką, jaka była przy pierwszym tomie. 

Podsumowując, oba tomy czytało mi się przyjemnie, a przystępny styl autorki sprawia, że książki czyta się szybko. Choć fabuła momentami bywa przewidywalna, nie odbiera to przyjemności z lektury. Jest to raczej historia, po którą sięga się, żeby miło spędzić czas. Pozwoli wam oderwać się od codzienności.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

Book Lover - TBR

(Kupiona)

Laurelin Paige - Grzeszny Zdobywca - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

Laurelin Paige - Grzeszny Zdobywca - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

„On sobie ze mną nieustannie pogrywał, czasem zupełnie nieświadomie. Czułam się pionkiem w jego grze - wciąż przesuwana i przestawiana, i niepewna swego miejsca na planszy”.

Grzeszny Zdobywca to pierwszy tom cyklu Seksowny Duet pokazujący historię mężczyzny, który wraz ze swoim przyjacielem prowadzą firmę inwestycyjną. Kiedy pojawiają się małe problemy, to Donovan wpada na genialny pomysł, oczywiście w jego mniemaniu, bo Weston już nie jest taki zadowolony z jego planu, a jest nim poślubienie pięknej Elizabeth. Ona również miałaby z tego korzyść, ponieważ musi wyjść za mąż, aby przejąć rodzinną firmę lub ukończyć dwudziesty dziewiąty rok życia. Nie może jednak poczekać, bo aktualnie firmą zajmuje się jej kuzyn, który z każdym dniem doprowadza ją na samo dno, a do tego sprzedaje ją po kawałku. Nie może do tego dopuścić, dlatego małżeństwo i oszukanie kuzyna to jedyna szansa na ratunek spuścizny jej ojca. Początkowo wszystko wygląda jak biznesowa umowa pozbawiona emocji, ale czy na pewno? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że granica między chłodną kalkulacją a prawdziwym uczuciem potrafi być zaskakująco cienka. To, co zaczyna się jako układ oparty na interesach i wzajemnych korzyściach, może przerodzić się w relację pełną napięcia i namiętności. Nawet w świecie zdominowanym przez pieniądze i wpływy, najtrudniejsze decyzje nie dotyczą kontraktów, lecz relacji międzyludzkich. I choć nie wszystko da się zaplanować, to właśnie w tej nieprzewidywalności kryje się największe ryzyko, które warto czasami podjąć. 

Czytało mi się ją przyjemnie, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Choć muszę przyznać, że spodziewałam się nieco większych emocji, które by wzbudziły we mnie ten przyjemny dreszczyk i go niestety zabrakło. Samo zakończenie mnie zaciekawiło na tyle, że jestem ciekawa, co wydarzy się w kolejnym tomie, za który zabieram się do czytania. 

Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas, to ta pozycja będzie świetnym wyborem i pozwoli wam oderwać się od codzienności.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

Book Lover - TBR

(Kupiona)

Kinga Kalinowska - Wystarczy kochać - Wydawnictwo Novae Res - Recenzja

Kinga Kalinowska - Wystarczy kochać - Wydawnictwo Novae Res - Recenzja

„Najbardziej seksownym organem człowieka jest mózg. I to się sprawdza - zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn”.

Wystarczy kochać to powieść pokazująca historię czterdziestoletniej Kingi Kalinowskiej (pierwszy raz widzę, żeby główna bohaterka nazywała się tak samo, jak autorka), która wiedzie spokojne oraz uporządkowane życie singielki, ponieważ jest po rozwodzie i ma starszą córkę. Pracuje jako lektorka i pilotka zagranicznych wycieczek, co daje jej dużo radości, ale także dzięki temu poznaje mnóstwo ciekawych ludzi i miejsc. Mimo trudnych doświadczeń z przeszłości nie zamyka się na miłość i wciąż wierzy, że może ją jeszcze spotkać. Wszystko zaczyna się zmieniać w momencie, gdy na jej drodze pojawia się mężczyzna, który od pierwszego spotkania wzbudza w niej silne uczucia. Jednak skrywana przez niego tajemnica może wywołać niemałe zamieszanie. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że miłość nie ma wieku i może pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie życia. Udowadnia również, że nawet po trudnych doświadczeniach – takich jak rozwód czy rozczarowania – człowiek jest w stanie otworzyć się na nowe uczucia i zbudować coś wartościowego od nowa.

Pomysł na książkę naprawdę z potencjałem, ale czytało mi się ją dosyć ciężko. Nie wiem, czy wpływ na to miało, że jest ona króciutka i mało rozwinięta, przez co nie mogłam się wczuć w daną sytuację, bo za chwilę pojawiała się nowa. Kompletnie nie wiem, jak mam się do niej odnieść, może powinnam spojrzeć na nią jak na jakieś opowiadanie z życia pisarki, albo taki mini dziennik. Być może gdyby książka była dłuższa i bardziej szczegółowa, łatwiej byłoby wejść w świat bohaterów i lepiej ich zrozumieć. W obecnej formie przypomina raczej zarys większej opowieści niż w pełni rozwiniętą powieść.

Podsumowując, to książka, która może trafić do osób szukających krótkiej, lekkiej historii z przesłaniem, jednak dla czytelników oczekujących głębi i rozbudowanej fabuły może okazać się niewystarczająca.

Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Iga Daniszewska - Szpilki z Wall Street - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

Iga Daniszewska - Szpilki z Wall Street - Wydawnictwo NieZwykłe - Opinia

„Jest totalnym chaosem w twoim poukładanym od linijki życiu. Przeciwieństwa się przyciągają. A jeśli chodzi o szpilki, to fakt, ma zajebisty gust”.

Szpilki z Wall Street to powieść pokazująca historię dziewczyny pracującej jako asystentka wymagającego i niezwykle zdystansowanego szefa. Olivia Santos każdego dnia mierzy się nie tylko z obowiązkami zawodowymi, ale też z trudną relacją z Dylanem Clarkiem – człowiekiem, który potrafi być równie błyskotliwy, co irytujący. Ich codzienne starcia, pełne ciętych ripost i niedopowiedzeń, szybko przeradzają się w coś znacznie bardziej skomplikowanego niż zwykła relacja przełożony–pracownik. Wspólne wyjazdy służbowe tylko ich do siebie zbliżają, a na jednym z nich Dylan odkryje straszną przeszłość Olivii. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że za pozornie chłodnymi maskami ludzi sukcesu często kryją się emocje, lęki i doświadczenia, które kształtują ich zachowanie. Czasami trzeba otworzyć oczy i dostrzec w drugim człowieku, coś więcej niż tylko jego maskę. Odkryć jego duszę, tym kim naprawdę się jest, a ryzyko niekiedy popłaca, dając nam nadzieje na lepsze jutro. 

Czytało mi się ją przyjemnie, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Choć muszę przyznać, że brakowało mi odrobinę więcej napięcia i chemii pomiędzy bohaterami. Chętnie zobaczyłabym więcej emocjonalnych zwrotów akcji, które jeszcze mocniej podkreśliłyby rozwój ich uczucia i nadały historii większej dynamiki. Mimo to całość oceniam pozytywnie. 

Jeśli szukacie książki, która nie wymaga od was dużego zaangażowania, ale potrafi umilić czas, to ta pozycja będzie świetnym wyborem. Pozwoli wam oderwać się od codzienności. Myślę, że spodoba się szczególnie czytelnikom lubiącym motyw enemies-to-lovers w biurowym wydaniu.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

Book Lover - TBR

(Kupiona)

Katarzyna Kasmat-Łyskaniuk - Wedle jej woli - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja

Katarzyna Kasmat-Łyskaniuk - Wedle jej woli - Wydawnictwo Black Rose - Recenzja

„Bez ludzi takich jak Noah i Rebecca świat byłby nudny, Tyron. To dla takich płomiennych historii kręci się Ziemia”.

Wedle jej woli to drugi tom cyklu Wola pokazujący dalsze losy bohaterów, tylko wracamy do nich po kilkunastu latach od wydarzeń z pierwszego tomu. Rebecca po wyrwaniu się z sekty prowadzi teraz spokojne życie u boku swojego męża Dylana. Prowadzi kwiaciarnię, o której zawsze marzyła i wychowuje dwójkę dzieci. Wszystko układało się tak, jak zawsze pragnęła, jednak do czasu. Do Dylana powróciła przeszłość, z którą nie mógł sobie poradzić i ich życie zaczęło się sypać z każdym dniem coraz bardziej i to właśnie wtedy zjawił się ponownie Noah. 

Z drugiej strony poznajemy Armana, który jest gangsterem i współpracuje z Noahem, dla którego pilnował i czuwał nad bezpieczeństwem Bibi. Wszystko się zmienia w jego życiu w dniu, w którym ktoś w ramach spłaty długu proponuje mu kobietę o przerażonym spojrzeniu. Kim naprawdę jest milcząca dziewczyna?

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że przeszłość, chociaż bardzo byśmy o niej chcieli zapomnieć, to zawsze wraca niczym bumerang i uderza w nas ze zdwojoną siłą. Niezależnie od tego, jak głęboko ją ukryjemy i jak bardzo będziemy próbować zacząć od nowa, niewyjaśnione sprawy i dawne decyzje prędzej czy później domagają się rozliczenia.

Po zakończeniu Wedle woli Jego, byłam bardzo ciekawa, co będzie dalej się działo z bohaterami. No i w końcu się dowiedziałam. Czy jestem usatysfakcjonowana? Nie do końca, spodziewałam się więcej akcji, a dostałam rozterki Rebecci. Rozumiem zamysł pisarki, chciała się skupić na życiu na wolności i ukazaniu, jak ciężko zmierzyć się z rzeczywistością i uczuciami, które mieszają się ze sobą i rozlewają na dwóch ukochanych. 

Mimo tego naprawdę czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Zaciekawił mnie bardzo wątek Armana i zlęknionej dziewczyny (nie zdradzę wam, kim ona jest :P) chętnie bym przeczytała rozwiniętą ich historię. 

Polecam wam sięgnąć po tę powieść o trudnych wyborach, o miłości, która czasami nas zawodzi, ale także o tej, która powinna być tą jedyną od początku. I przede wszystkim o ogromnej sile, jaką w sobie mamy, kiedy musimy zawalczyć nie tylko o siebie, ale i najbliższych. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu
(Współpraca barterowa z)

Katarzyna Małecka - Umbra - Wydawnictwo NieZwykłe - Recenzja

Katarzyna Małecka - Umbra - Wydawnictwo NieZwykłe - Recenzja

„Cóż... życie bywa przewrotne. Coś, co na początku wydaje nam się przerażające, niesprawiedliwe i wbrew temu, w co wierzymy, może okazać się początkiem przemiany, która, choć niechciana, prowadzi do czegoś, czego nigdy byśmy się nie spodziewali”.

Umbra to pierwszy tom cyklu Synowie Umbry pokazujący historię niebezpiecznego i bezwzględnego mężczyzny, który stoi na czele organizacji Umbra, jako jej boss. Z drugiej strony poznajemy kobietę naznaczoną przez ciężką przeszłość. Każdy jej dzień był walką o przetrwanie, a strata obojga rodziców było niczym kolejny cios, ale nie poddała się, wręcz sama jeszcze pomogła bezdomnej dziewczynie w potrzebie. Dzięki temu zyskała przyjaciółkę, bez której nie wyobraża sobie życia. 

Jedna noc, jedna decyzja i jedno spotkanie wystarczą, by znany jej świat przestał istnieć. W dniu dwudziestych pierwszych urodzin Bailey pozwala uwieść się nieznajomemu mężczyźnie, a skutki tego wieczoru odmienią życie obojga. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak jedna decyzja może wpłynąć na nasze życie. Może je wywrócić do góry nogami, zostawiając nas z konsekwencjami, których nie da się cofnąć. Czasem chwila słabości lub impuls potrafią na zawsze zmienić naszą rzeczywistość i zmusić do zmierzenia się z zupełnie nowym światem, tak jak to było w przypadku naszej bohaterki. 

Książka pełna tajemnic, intryg, straty, niepewności, niebezpieczeństwa, przemocy, zasad, relacji rodzinnych, trudnych wyborów, walki o przetrwanie, przyjaźni oraz pożądania. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a każda kolejna strona sprawiała, że coraz bardziej czekałam na ten wielki moment bum, gdzie wszystko zacznie się sypać i zacznie się walka o życie. I kiedy w końcu ten moment nadszedł, to Kasia nie zawodzi i daje nam akcje, która  przyśpiesza, a emocje sięgają zenitu. 

Bardzo zaciekawił mnie wątek siostry Greysona i mam nadzieję, że autorka także w jednym z tomów uwzględnij jej historię, bo czuję, że kryje się za nią ogromny potencjał. A ja już czekam z niecierpliwością na drugi tom, gdzie dostaniemy więcej Nerio. 

Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas i do tego lubicie romanse mafijne, to „Umbra” będzie dobrym wyborem. To historia pełna emocji, która pokazuje, jak łatwo można zostać wciągniętym w świat, z którego nie ma już odwrotu. Polecam wam bardzo gorąco. 

Współpraca Barterowa/Reklamowa z Wydawnictwem

Susannah Nix - Teoria podrywu - Wydawnictwo W.A.B. - Opinia

Susannah Nix - Teoria podrywu - Wydawnictwo W.A.B. - Opinia

„W życiu nic nie przychodzi samo. Jeśli komuś bardzo na czymś zależy, nie powinien siedzieć z założonymi rękami i czekać, aż spadnie mu to z nieba, tylko o to zawalczyć”.

Teoria podrywu to drugi tom serii Związki chemiczne pokazujący historię dziewczyny pracującej jako inżynierka, która projektuje rakiety. Jej charakter jest bardzo specyficzny, a największy problem ma w kontaktach międzyludzkich. Najbardziej irytuje i doprowadza do szału ją sąsiad zza ściany. Jego nonszalancka czapka, opinie na temat filmów oraz jedzenia, ale przede wszystkim to, że bez przerwy ją zagaduje, czego ona nienawidzi. Esther jest przekonana, że nie mają ze sobą nic wspólnego. Niespodziewanie okazuje się jednak, że tych dwoje może sobie nawzajem pomóc. Co wyniknie z ich współpracy? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że pierwsze wrażenie bardzo często bywa mylące, a uprzedzenia mogą skutecznie przesłaniać to, co naprawdę wartościowe w drugim człowieku. Czasami warto zaryzykować i dać drugą szansę i nie zamykać się na relacje, tylko dlatego, że ktoś na pierwszy rzut oka do nas nie pasuje. Bo bywa i tak, że to właśnie przeciwieństwa przyciągają bardziej niż wspólne cechy. 

Czytało mi się ją przyjemnie, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Choć muszę przyznać, że spodziewałam się nieco większej głębi emocjonalnej i bardziej zaskakujących zwrotów akcji. Książkę zdecydowanie można podzielić na tę z lepszymi momentami, jak i gorszymi. Na plus można zaliczyć dobrze zbudowaną relację przyjacielską Ester z Jinny. Mimo to całość oceniam pozytywnie. 

Wspomnę tylko jeszcze o pięknych malowanych brzegach, bardzo mi się spodobały, dlatego też kupiłam tę książkę. 

Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas, to ta pozycja będzie świetnym wyborem i pozwoli wam oderwać się od codzienności.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

Book Lover - TBR

(Kupiona)

Ewelina Dobosz - Aktor. Gra zmysłów - Wydawnictwo Niegrzeczne książki - Opinia

Ewelina Dobosz - Aktor. Gra zmysłów - Wydawnictwo Niegrzeczne książki - Opinia

„Bo życie jest cholernie trudne. Dla każdego. Nieważne, czy masz pieniądze, sławę i możliwości, czy żyjesz skromnie i brakuje ci rodziny. Problemy są nieodłącznym elementem życia każdego człowieka”.

Aktor. Gra zmysłów to czwarta część serii Faceci do wynajęcia, która opowiada o kolejnym zawodzie, jakim jest właśnie tytułowy aktor. Dodam tylko, że każda książka jest pisana przez inną autorką, co jest ciekawym pomysłem. Wracając do naszego Aktora to powieść pokazująca przystojnego, sławnego i obrzydliwie bogatego Davida. Mistrz gry aktorskiej, który jednak za swoją maską skrywa więcej, niż byśmy mogli przypuszczać. Z drugiej strony poznajemy Natalię, która zamierzała zostać farmaceutką i prowadzić poukładane życie. Los jednak potrafi być kapryśny i przyszykował dla niej cięższą drogę: najpierw została bezrobotną absolwentką astronomii, a potem zupełnie nieoczekiwanie otrzymała propozycję podjęcia pracy w wielkim Los Angeles. Co miała do stracenia? Nic, dlatego zaryzykowała i wyruszyła w świat. Na miejscu okazuje się jednak, że oferta pracy skrywa znacznie więcej, niż początkowo przypuszczała, a jej ścieżki szybko krzyżują się z Davidem. Ich relacja od początku jest pełna napięcia, niedopowiedzeń i wzajemnej gry pozorów. 

Autorka w swojej powieści pokazuje, jak bezlitosny jest świat show-biznesu, gdzie wizerunek często bardziej się liczy niż autentyczność, a jeśli chodzi o prywatność, to ciężko ją ochronić. Bohaterowie zmuszeni są do nieustannego balansowania między tym, kim naprawdę są, a tym, jak postrzega ich opinia publiczna. A jak wiadomo człowiek pod wpływem nowych sytuacji, musi nauczyć się, jak najlepiej się w nich odnajdować. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Choć muszę przyznać, że brakowało mi większej chemii pomiędzy bohaterami, żeby być w pełni zadowolona. Mimo to całość oceniam pozytywnie. 

Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas, to ta pozycja będzie świetnym wyborem i pozwoli wam oderwać się od codzienności.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

(Kupiona)

Magdalena Szponar - Kiedy zapadnie zmierzch - Wydawnictwo NieZwykłe - Recenzja

Magdalena Szponar - Kiedy zapadnie zmierzch - Wydawnictwo NieZwykłe - Recenzja

„A kiedy nie ma już nic, ostatni grzmot przecina przestrzeń wokół nas, jakby pogoda żegnała się z tatą. Jakby robiła to w imieniu całego rancza. Tylko ja nie wiem, jak pożegnać się z kimś, kto był całym moim światem”.

Kiedy zapadnie zmierzch to powieść pokazująca historię dziewczyny, która wyjechała w świat, by spełniać swoje marzenia. W dniu jej urodzin wszystko się zmienia. Narzeczony ją rzuca, a żeby tego było mało, dostaje wiadomość, że jej tata trafił do szpitala. Przerażona i zmartwiona wraca do Horseshoe Bay. Na miejscu okazuje się, że ojciec ukrywał przez nią, jak poważnie jest chory, by ona mogła śpiewać. W tym czasie opiekował się nim miejscowy strażak i przyjaciel rodziny, który stał się oparciem dla Chayenne w trudnych chwilach. 

Autorka w swojej powieści pokazuje, że życie potrafi zmienić się w jednej chwili, a to, co wydaje się końcem, często staje się początkiem czegoś zupełnie nowego. Czasami jedna osoba potrafi zupełnie przypadkowo wkraść się do naszego serca i pozostać w nim już do końca. Wsparcie takiej osoby pomaga nam pokonać każdą przeciwność losu. 

Książka pełna straty, tęsknoty, trudnych decyzji, wsparcia, walki o marzenia, przyjaźni, pożądania oraz rodzącego się powoli uczucia.

Czytało mi się ją przyjemnie, fajnie było powrócić na malownicze ranczo, pachnące trawą, słońcem i muzyką country. Uwielbiam ten kowbojski klimat i cudownie było znów poczuć ten spokój, prostotę życia oraz magię małego miasteczka. Historia Cheyenne i Sorena wzbudziła we mnie mnóstwo ciepłych emocji oraz wzruszenia. Nie spodziewałam się tego, że uronię pod koniec parę łez. Opowieść otula, jak ciepły koc, ale jednocześnie potrafi ścisnąć za serce.

Kowbojskie romanse uwielbiam równie mocno, co wyścigi, dlatego muszą mieć w sobie, to coś, co nawet ciężko jest mi wytłumaczyć, to się po prostu czuje. I właśnie cała seria od Magdy, wpisuje się w moją ulubioną. Dlatego smutno robi się na serduszku, że to już ostatni tom przygód bohaterów z Horseshoe Bay. Będę za nimi wszystkimi tęsknić i zachowam ich w sercu na zawsze. A wy, jeśli nie znacie jeszcze bohaterów poprzednich tomów, to koniecznie nadrabiajcie. 

Polecam wam sięgnąć po tę powieść, która ogrzewa serce i daje nadzieję, że nawet po największej stracie można żyć dalej i cieszyć się życiem. To idealna lektura na letnie wieczory dla wszystkich, którzy lubią romantyczne historię o życiu, które, choć nie zawsze jest łatwe, to potrafi zaskakiwać pięknymi chwilami. 

Współpraca Barterowa/Reklamowa z Wydawnictwem

Camilla En - Zapytaj mnie o to - Wydawnictwo MotyleWnosie - Recenzja Patronacka

Camilla En - Zapytaj mnie o to - Wydawnictwo MotyleWnosie - Recenzja Patronacka

„Nie potrafię cofnąć czasu. Nie jestem ideałem, tak naprawdę nigdy nie byłem, to ty mnie takim malowałaś. Mrok we mnie był i jest, ale czuję, że to właśnie ty możesz zapalić małą lampeczkę w mojej głębi. Bo ty jesteś aniołem, którego straciłem”.

Zapytaj mnie o to, to powieść pokazująca historię obojga zranionych ludzi, którzy jako nastolatkowie nie wyobrażali sobie życia w pojedynkę. Los miał dla nich inny plan, postawił ich przed wyjątkowo trudną próbą. Ona została w rodzinnym mieście i układała sobie życie. Natomiast on wyjechał wraz z matką do Seattle i urwał z nią kontakt. Po dziesięciu latach ich drogi ponownie mają się połączyć za sprawą jego nagłego powrotu do Columbus w stanie Missisipi. Śmierć ojca zmusiła go do przyjazdu, czy tego chciał, czy nie. Wie, że to oznacza zmierzenie się z przeszłością i spotkanie z ukochaną, którą zostawił lata temu. Nie jest na to gotowy, ale czy tak naprawdę kiedykolwiek, by był?

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że prawdziwa miłość mimo wielkiego bólu, rozczarowania, tęsknoty w sercu i upływu lat, wciąż nas tkwi – nie wygasła. Bo pierwsze uczucie nigdy nie znika całkowicie, zawsze tli się jakaś iskierka, która tylko czeka, aż zamieni się w większy płomień. 

Nawet jeśli życie rozdzieli dwoje ludzi, a ich drogi potoczą się w zupełnie różnych kierunkach, to uczucia, które kiedyś były prawdziwe, potrafią przetrwać próbę czasu. Jednak powrót do siebie nie będzie wcale taki łatwy, szczególnie kiedy demony przeszłości będą o sobie dawały znać. 

Książka pełna tajemnic, niebezpieczeństwa, straty, trudnych decyzji, relacji rodzinnych, macierzyństwa, przyjaźni oraz pożądania. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a każda kolejna strona sprawiała, że coraz bardziej kibicowałam bohaterom. Lekki, przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Element zemsty i niebezpieczeństwa wprowadza do fabuły przyjemny dreszczyk ekscytacji, przez co robi się ciekawiej i to zdecydowanie jest na plus. 

Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas, a przy tym zostawi w was refrakcję, to będzie dobry wybór. Idealna propozycja na wieczór, kiedy chcecie oderwać się od codzienności, a jednocześnie zanurzyć w historii, w której nie wszystko jest czarno-białe, a prawdziwe wyzwania dopiero się zaczynają. Polecam.

Współpraca barterowa z Wydawnictwem 

Camilla En - Zapytaj mnie o to - Wydawnictwo MotyleWnosie - Zapowiedz Patronacka

Camilla En - Zapytaj mnie o to - Wydawnictwo MotyleWnosie - Zapowiedz Patronacka

Z wielką przyjemnością przedstawiam Wam książkę, którą wzięłam pod swoje skrzydła. W tym roku jest to mój drugi patronat. Zapytaj mnie o to, to szósta książka autorki, która zostanie wydana tym razem przez Wydawnictwo MotyleWnosie. 

KILKA CYTATÓW Z KSIĄŻKI 

„Nie potrafię cofnąć czasu. Nie jestem ideałem, tak naprawdę nigdy nie byłem, to ty mnie takim malowałaś. Mrok we mnie był i jest, ale czuję, że to właśnie ty możesz zapalić małą lampeczkę w mojej głębi. Bo ty jesteś aniołem, którego straciłem”.

„Czułem się szczęśliwy, bo choć nasza droga była pełna zakrętów, tego dnia poczułem, że wróciłem na właściwy tor. I choć nie wiedziałem, co przyniesie przyszłość, wiedziałem, że zrobię wszystko, by nie zmarnować tej szansy”.

„Perspektywa tak spędzonego tygodnia z Connorem była jak tydzień w piekle i niebie jednocześnie. Był moim demonem, panem podziemia, który wydobywał ze mnie najmroczniejsze pragnienia”.

„Podobno w naszym życiu spotykamy trzy rodzaje miłości. Pierwsza jest wyidealizowana, kiedy jesteśmy młodzi. Wydaje się dla nas tą jedyną. Druga jest miłość trudną. Uczy nas, kim jesteśmy. Bywa również bardzo bolesna. Trzecia jest miłością, której się nie spodziewaliśmy. Każda z nich w moim życiu miała na imię Emily. Tylko ona od zawsze była w moim sercu”.

„Zawsze myślałam, że znam Connora. Był odważny, impulsywny czasem niebezpiecznie porywczy, ale w moich oczach zawsze pozostawał tym samym chłopakiem, którego kiedyś pokochałam. Teraz, kiedy jechaliśmy przez ciemne ulice Seattle, miałam wrażenie, że siedzę obok kogoś zupełnie innego. Obok mężczyzny, który jest w stanie przekroczyć każdą granicę”.

Zapytaj mnie o to, to emocjonalna historia o miłości, która mimo upływu lat wciąż nie wygasła. Bo pierwsze uczucie nigdy nie znika całkowicie czasem tylko czeka na odpowiedni moment, by znów dać o sobie znać. Jeśli lubicie książki o drugiej szansie, tajemnicach z przeszłości i trudnych wyborach, to będziecie zadowoleni. Polecam. 

Malwina, Świat książkowy Mali 

Opis; 

Szkolna miłość nie zawsze okazuje się taka prosta. Emily i Connor rozstają się, gdy on postanawia zakończyć ich związek, wmawiając sobie, że to dla dobra ukochanej. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak bardzo zrani ją swoją decyzją.

Po dziesięciu latach zaskakującym zrządzeniem losu ich drogi znów się krzyżują. I nagle okazuje się, że nic się między nimi nie zmieniło, jakby czas się zatrzymał. W powietrzu unosi się zapach wakacyjnego romansu, pełnego napięcia i emocji. Mroczna przeszłość Connora nie daje jednak o sobie zapomnieć i kiedy on przebywa w swoim rodzinnym mieście, ktoś inny obmyśla, jak się na nim zemścić i ta zemsta dotknie niewinną osobę.

Syna Connora, którego w sekrecie urodziła Emily.

W obliczu zagrożenia i w obawie o życie ich wspólnego dziecka dwoje dawnych kochanków zaczyna dostrzegać, że żadne z nich nie potrafi żyć bez drugiego. Czy jednak ich uczucie wystarczy, by zapomnieć o dawnych krzywdach? Czy Connor będzie w stanie zrezygnować z niebezpiecznego stylu życia, aby stworzyć prawdziwą rodzinę w Columbus? W miłości nie wszystko jest czarno-białe, a prawdziwe wyzwania dopiero się zaczynają.

Książkę możecie zamówić tutaj;

Strona Wydawnictwa --> Klik 

Recenzje do poprzednich książek autorki znajdziecie tutaj:

To ty mnie uwolnisz.Tom1 - Klik   To ja Esclave.Tom2 - Klik   Odnajdę cię - Klik 

Clive Gifford - Formuła 1. Niezapomniane chwile - Wydawnictwo CzytaLisek - Recenzja

Clive Gifford - Formuła 1. Niezapomniane chwile - Wydawnictwo CzytaLisek - Recenzja

„Każdy wyścig Formuły 1 ma swoje momenty pełne napięcia i dramatyzmu, a każdy sezon - swoich niezwykłych bohaterów i niesamowite występy”.

Formuła 1. Niezapomniane chwile to bardzo ładnie wydana książka, która zabierze nas w podróż przez historię jednego z najbardziej emocjonujących sportów na świecie. Ukazuje sto najważniejszych momentów sprzed siedemdziesięciu pięciu lat historii F1, pokazując zarówno triumfy, jak i dramaty, które ukształtowały legendę królowej motorsportu.

Wszystko zaczęło się trzynastego Maja tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym roku na torze Silverstone, gdzie zebrało się 150 tysięcy widzów, by oglądać 21 kierowców rywalizujących w pierwszym wyścigu Mistrzostw Świata Formuły 1. Od tamtej chwili ten sport nieustannie elektryzuje fanów na całym świecie.

Autor przestawia w swojej książce, wydarzenia poprzez konkretne momenty, które napisane są w krótkiej i przystępnej formie. Mamy wspomniane takie momenty, jak cud w deszczu, gdzie Max Verstappen pokazał niesamowity talent do jazdy w trudnych warunkach. Epickie zwycięstwa Juana Manuela Fangio z 1957 roku i Lewisa Hamiltona z 2008 roku oraz najbardziej wyrównany finisz w dziejach wyścigów z 1971 roku i wiele, wiele innych ciekawych momentów, które zapisały się przez te wszystkie lata. 

Nikt z nas także nie zapomni tych chwil grozy, jakimi były wypadek Roberta Kubicy w 2006 roku, który uderzył w betonową ścianę z prędkością ponad 300km/h. Straszne wydarzenie także miało miejsce w Grand Prix Bahrajnu w 2020 roku, gdzie Romain Grosjean zderzył się z innym kierowcą i z ogromną prędkością poleciał na stalową barierę i właśnie wtedy jego bolid rozpadł się na pół i stanął w płomieniach. Jednak w 1976 roku nie było takich zabezpieczeń, jakie ma obecna F1, dlatego podczas Grand Prix Niemiec, Niki Lauda otarł się o śmierć, kiedy jego bolid zaczął płonąć, a on sam został uwieziony w kokpicie. Tylko dzięki bohaterskiej postawie innych zawodników przeżył. Różnica jest taka, że ten pierwszy uszedł bez szwanku, a ten drugi został okropnie poparzony. Takie sytuacje niestety się zdarzają, w najstraszniejszych scenariuszach jest także śmierć... Tego to już musicie dowiedzieć się z książki. Prawdziwi kibice dobrze znają te wydarzenia. 

A dla was, jakie jest najciekawsze wydarzenie, które zapadało wam w pamięci, od kiedy oglądacie Formułę 1? 

Formuła 1 jeden to niesamowity sport, który zmienia się i przechodzi ewolucję. Zdecydowanie jest bezpieczniejsza niż była lata temu. Jednak obecny stan i nowy sezon 2026, który się zaczął, wywołuje u mnie ogromny niesmak i krwawiące serce. Zobaczymy, jak będzie dalej... A co wy o nim sądzicie? 

Zdecydowanie warto przeczytać. Polecam ją zarówno wiernym kibicom, którzy znają każdy zakręt torów wyścigowych i nie opuścili żadnego Grand Prix, jak i tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z F1. Będzie to książka odpowiednia zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. 

Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Mam jeszcze dla was zdjęcia ilustracji, jakie znajdują się w środku



Katarzyna Zięcina - Trapped in a Lie - Wydawnictwo WasPos - Recenzja Patronacka

Katarzyna Zięcina - Trapped in a Lie - Wydawnictwo WasPos - Recenzja Patronacka

„Niekiedy szczęścia i spokoju nie odnajdzie się za pierwszym zakrętem. Nieraz nie czeka też za drugim. Czasami trzeba pokonać wiele dróg, i to tych nieznanych, zaliczyć niejeden upadek, aby w końcu po trudnej wędrówce dotrzeć do celu. Ten cel na razie jest dla mnie nieznany, lecz nie poddaję się. Po każdym upadku wstanę silniejsza. Pokonam każdą przeszkodę, bo wierzę, że to, co dobre, dopiero przede mną”.

Trapped in a Lie to powieść pokazująca historię zranionej kobiety, która postanowiła dla dobra siebie i swojej córki w końcu zrobić krok naprzód. Pracuje jako kelnerka, jednak nocą przekracza swoje granice, dając ponieś się adrenalinie. Bierze udział w nielegalnych wyścigach samochodowych, gdzie każdy błąd może kosztować ją wszystko. A gdy na jej drodze pojawia się pewien mężczyzna, to życie zaczyna nabierać kolorów, ale zderzenie się z kłamstwem, które zawsze wyjdzie na jaw, może spowodować kolejne roztrzaskanie serca na kawałki. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że nie powinno się tkwić w związku bez uczuć, gdzie  człowiek z dnia na dzień jest tłamszony. We własnym domu nie powinniśmy czuć się, jak w klatce, powinniśmy żyć i cieszyć się życiem z ukochaną osobą. Nie można tworzyć związku na siłę, ze względu na dziecko, bo one nie jest niczemu winne i nie powinno patrzeć, jak rodzice usychają, jak traktują siebie nieodpowiednio. Każdy zasługuje na relację opartą na szacunku, zrozumieniu i bliskości, a nie na obowiązku czy strachu przed zmianą.

Dlatego tak ważna jest odwaga, by odejść, a ona bywa trudniejsza niż trwanie w znanym schemacie, ale często jest jedyną drogą do odzyskania siebie. To właśnie stawianie granic, słuchanie własnych potrzeb i pozwolenie sobie na szczęście, nawet jeśli wymaga to bolesnych decyzji. Bo prawdziwa miłość nie ogranicza, nie dusi i nie odbiera głosu, lecz daje przestrzeń do oddychania, rozwoju i życia w zgodzie z samym sobą.

Książka pełna tajemnic, zdrady, niebezpieczeństwa, trudnych decyzji, pasji, przyjaźni, pożądania oraz nadziei na lepsze jutro. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, który nie jednego pewnie zaskoczy, a jednocześnie pozostawia niedosyt. Zdecydowanie jest potencjał na kontynuacje. Bardzo spodobały mi się opisy wyścigów, nie było ich może zbyt wiele, ale gdy już się pojawiały, to były dobrze napisane, pisarka potrafiła oddać ich klimat, to napięcie, prędkość i ryzyko, dzięki czemu naprawdę dało się poczuć adrenalinę i emocje z tym związane. 

Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas, a przy tym zostawi w was refrakcję, to będzie dobry wybór. Pamiętajcie, że kłamstwo potrafi się rozrastać i odbierać kontrolę nad własnymi wyborami, dlatego prawda i przede wszystkim prawda się liczy. Polecam sięgnąć po Trapped in a Lie. 


Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Susan Ee - Penryn i kres dni - Wydawnictwo Young - Opinia

Susan Ee - Penryn i kres dni - Wydawnictwo Young - Opinia

„Jeżeli między aniołami wybuchnie wojna domowa, Ziemia stanie się polem walki. Niezależnie od tego, kto wygra, wasz świat obróci się w popiół”.

Penryn i kres dni to finałowy tom trylogii Angelfall, który zamyka przygodę Penryn i Raffego, którzy dzielnie sobie radzili w tym zniszczonym przez anioły świecie. Ona niezwykle odważna i  zdeterminowana, by za wszelką cenę ochronić swoją rodzinę. Natomiast on, upadły anioł, któremu skradzione zostały skrzydła, żeby podmienić je na te diabelskie. Skazany na samotną tułaczkę, w tym świecie ogarniętym apokalipsą, za którą stoją jego bracia. Po dramatycznych wydarzeniach z poprzednich części oboje są zmuszeni ukrywać się przed aniołami, ale nie będzie to łatwe, bo jednocześnie muszą znaleźć lekarza zdolnego naprawić to, co anielskie eksperymenty zrobiły z ciałami Raffego i Paige. Podczas podróży dziewczyna odkrywa sekret z przeszłości Raffe’a, co wyzwala mroczne siły, które zagrażają im wszystkim. Nadchodzi ostateczne starcie. Kto wyjdzie z tej bitwy zwycięsko? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam świat, w którym granica między dobrem a złem nie jest już tak oczywista, jak była przed wybuchem. Rzeczywistość stała się pełna chaosu, cierpienia i walki o przetrwanie, gdzie zarówno ludzie, jak i anioły są zdolni do okrucieństwa, ale też do poświęcenia.

Muszę przyznać, że początki tej serii były dla mnie dość trudne. Pierwszy tom wciągnął mnie tak po stu stronach, ale kiedy akcja nabrała tempa, czytałam już dosłownie jednym tchem. Od tego momentu historia wciągnęła mnie na dobre i z ciekawością sięgałam po kolejne części. W drugim tomie Penryn i Świat po trochę brakowało mi obecności mrocznego anioła Raffe’a, który jest jedną z  intrygujących postaci, bo nikt nie przebije mamuśki. Za to większą rolę odgrywała Paige i jej niebezpieczne szarańczaki. Ten wątek był bardzo ciekawy i przerażający równocześnie. Natomiast w finałowym tomie dostałam właściwie wszystko, czego się spodziewałam po tej historii. Jedyną rzeczą, której naprawdę mi zabrakło, były rozdziały z perspektywy Raffego, to by bardzo wzbogaciło całą serię. 

Podsumowując, trylogia Angelfall mi się podobała, szczególnie ze względu na oryginalny pomysł na fabułę. Motyw aniołów, które zamiast chronić ludzi, przejmują władzę nad Ziemią, a do tego prowadzą brutalne eksperymenty na ludziach, był czymś naprawdę świeżym i zaskakującym. Do tej pory nie spotkałam się z podobnym pomysłem w innych książkach i właśnie to uważam za największy atut tej serii.

Jeśli lubicie mroczny, postapokaliptyczny klimat z dynamiczną akcją i silną bohaterką, która nie boi się stawić czoła bestią, to będziecie zadowoleni. Trylogia z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom dystopii i fantastyki młodzieżowej. Ja wam zdecydowanie Polecam. 

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

(Kupiona)

Susan Ee - Penryn i świat po - Wydawnictwo Young - Opinia

Susan Ee - Penryn i świat po - Wydawnictwo Young - Opinia

„Przyszedł czas Sądu Ostatecznego. Legendarna apokalipsa NADESZŁA!”.

Penryn i świat po to drugi tom serii „Angelfall” pokazujący dalsze losy bohaterów poznanych w pierwszej części. Ponownie trafiamy do świata zniszczonego przez anielską apokalipsę, w której ludzie walczą o przetrwanie w brutalnej i niebezpiecznej rzeczywistości. Po dramatycznych wydarzeniach, gdzie wszyscy myśleli, że Penryn nie żyje, stał się cud i dziewczyna odzyskuje przytomność po ataku anielskich szarańczy. Gdy jej odnaleziona siostra ponownie znika, to ona wyrusza na desperacką misję odnalezienia jej. Przemierzając opustoszałe ulice San Francisco, odkrywa coraz więcej tajemnic dotyczących planów aniołów, które okazują się znacznie bardziej przerażające, niż mogłoby się wydawać. A, co dzieje się z Raffe? On ma swój własny cel: musi odzyskać utracone skrzydła i pozycję w anielskiej społeczności. Jednak los potrafi być kapryśny i ponownie przeciął ich drogi, co może spowodować spore komplikacje. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak bardzo brutalny jest świat po apokalipsie, w którym ludzie muszą każdego dnia walczyć o przetrwanie. Każdy myśli o sobie i ochronie najbliższych, przez co inni stają się poniekąd środkami do danego celu. Bo kiedy świat przestaje istnieć w takiej formie, jaką znaliśmy, zacierają się granice między dobrem a złem, a ludzie są zmuszeni podejmować trudne decyzje, aby ocalić siebie i tych, których kochają. W takich warunkach liczy się przede wszystkim instynkt przetrwania, a moralność często schodzi na dalszy plan.

Pierwszy tom skończył się w takim momencie, że miałam ochotę od razu sięgnąć po kolejną część i tak właśnie zrobiłam. Zdecydowanie mega plusem jest to, że można mieć od razu wszystkie części naraz, bo czekanie chyba by mnie wykończyło.

W tym tomie poznajemy bliżej działania aniołów i to, do czego dążą. A jest to naprawdę przerażające to, co dzieje się na wyspie zwanej Alcatraz. Eksperymenty na ludziach i bezwzględne traktowanie  pokazują, jak daleko anioły są w stanie się posunąć, aby osiągnąć swój cel. Zdecydowanie zagłębiliśmy się nieco dogłębniej w ten mroczny świat. Jedyne, czego mi trochę brakowało, to więcej mrocznego anioła Raffe'a, którego w tej części było mniej. Pozostaje mi teraz skończyć ostatnią część, a jestem bardzo ciekawa, jak to wszystko się zakończy. 

Jeśli lubicie mroczny, brutalny, postapokaliptyczny klimat, jak i wątek relacji rozwijającej się w cieniu zagrożenia, gdzie nic nie jest pewne, to na pewno będziecie zadowoleni. To opowieść, która potrafi wciągnąć, zaskoczyć i zostawić z silnym poczuciem, że chce się więcej. 

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

(Kupiona)

Susan Ee - Opowieść Penryn o końcu świata - Wydawnictwo Young - Opinia

Susan Ee - Opowieść Penryn o końcu świata - Wydawnictwo Young - Opinia

„Dzień należy do uchodźców i gangów, w nocy wszyscy wracają do kryjówek i do świtu znikają z ulic. Ludzie boją się istot nadprzyrodzonych. Wszyscy śmiertelnicy - drapieżcy i ofiary - ulegają pierwotnym lękom i kryją się przed ciemnością. W nowym świecie nocą zawładnęły istoty, których obawiają się nawet najgroźniejsze gangi”.

Opowieść Penryn o końcu świata to pierwszy tom serii „Angelfall” pokazujący historię postapokaliptycznego świata, w którym anioły nie są symbolem dobra i opieki, lecz bezwzględnymi najeźdźcami niszczącymi ludzkość. Prawo przestaje obowiązywać. Państwowe instytucje upadły. A ludzie, którzy przeżyli, starają się przetrwać. Wśród nielicznych ocalałych jest Penryn wraz ze swoją siostrą Page i szaloną matką. Kiedy zostaje porwana jej młodsza siostra, to dziewczyna zrobi wszystko, żeby ją ocalić. Nie mając wyjścia, zawiera pakt z wrogiem – zranionym aniołem Raffem. Wspólnie zaczynają niebezpieczną podróż do twierdzy aniołów w San Francisco. Jak potoczą się ich losy, czy uda im się odzyskać, to czego oboje pragną? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że w świecie pozbawionym zasad to właśnie rodzina może stać się ostatnim punktem oparcia i źródłem odwagi. To miłość do najbliższych wyzwala w nas największą chęć walki nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone. Bo, gdy świat rozpada się na naszych oczach, musimy mieć przy sobie kogoś, kto nie pozwoli nam się pogrążyć w chaosie. 

Muszę przyznać, że początek był dla mnie taki średni, ale tak po stu stronach wciągnęłam się na całego i nie mogłam się oderwać, aż nie poznam zakończenia, które okazało się zaskakujące. Ono sprawia, że od razu ma się ochotę sięgnąć po kolejny tom, by dowiedzieć się, jak potoczą się losy Penryn i Raffa. Tak więc zrobiłam, cieszę się, że mam wszystkie tomy od razu, bo czekanie by mnie chyba wykończyło. 

Muszę jeszcze wspomnieć o tym pięknym wydaniu z barwionymi brzegami, które cieszy oko. To właśnie one sprawiło, że zauważyłam tę serię, bo wcześniej nie miałam o niej pojęcia, a z tego, co wiem, to jest to wznowienie sprzed dobrych kilkunastu lat. Dlaczego, ja tak późno się o niej dowiedziałam... z drugiej strony lepiej później niż wcale. A wy znacie? Czytaliście? 

Jeśli lubicie mroczny, brutalny, postapokaliptyczny klimat, jak i wątek relacji rozwijającej się w cieniu zagrożenia, gdzie nic nie jest pewne, to na pewno będziecie zadowoleni. To opowieść, która potrafi wciągnąć, zaskoczyć i zostawić z silnym poczuciem, że chce się więcej. 

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

(Kupiona)

Katarzyna Zięcina - Trapped in a Lie - Wydawnictwo WasPos - Zapowiedz Patronacka

Katarzyna Zięcina - Trapped in a Lie - Wydawnictwo WasPos - Zapowiedz Patronacka

Z wielką przyjemnością przedstawiam Wam książkę, którą wzięłam pod swoje skrzydła. W tym roku jest to mój pierwszy patronat. Trapped in a Lie to czwarta książka autorki, która zostanie wydana tym razem przez Wydawnictwo WasPos. 

KILKA CYTATÓW Z KSIĄŻKI

„Jak się okazuje, kobieta też może wiele, trzeba tylko chcieć i się nie poddawać. Najgorsze, co można zrobić, to wmawiać sobie, że nie da się rady. A przecież zawsze warto podjąć ryzyko”.

„Muzyka za każdym razem mnie oczyszcza, szczególnie gdy tekst jest o moim życiu. Nie tworzę z wyobraźni, lecz prosto z serca, które tak wiele przeszło, ale nie poddało się ani na moment i nadal wybija swój piękny rytm”.

„Nawet najpiękniejszy obraz może mieć skazę. Patrząc głębiej, możemy dostrzec coś, co nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. Z ludźmi jest podobnie – z pozoru są idealni, dobrzy, ale gdy poznajemy ich lepiej, tracą na wartości, bo okazuje się, że ukrywają swe prawdziwe oblicze. Najgorsze jednak zaczyna się wtedy, gdy już przed nami tego nie robią, gdy zrzucają maski, a my nie wiemy, jak się wycofać. Świat nadal widzi ten idealny obraz, ale my tkwimy i niszczejemy. Lecz każdy z nas ma w sobie siłę, o której nawet nie wie. Siłę, by pomyśleć o sobie i zacząć działać. Ja zaczęłam i cieszę się z tego”.

„każdy krok jest ryzykiem, tak samo, jak te przebyte kilometry. I choć życie przypomina jazdę, nieraz naprawdę niebezpieczną, zapewniającą adrenalinę, to ja akurat marzę o spokoju, bez tej całej niepewności”.

„Ze zdradą jest jak z narkotykami – człowiek waha się spróbować, a gdy już spróbuje, jest mu ciągle mało i chce tego więcej. Nie umie przestać, bo uzależnienie jest zbyt silne”.

Trapped in a Lie to opowieść o pasji, podwójnym życiu i uczuciu rodzącym się tam, gdzie nie ma na nie miejsca. Intensywna, pełna napięcia i wyborów, które mają swoją cenę. W świecie, w którym wszystko dzieje się za szybko, jedno jest pewne – żadne kłamstwo nie trwa wiecznie, a prawda potrafi uderzyć z siłą rozpędzonego samochodu. Polecam.

Malwina, Świat książkowy Mali 

Opis; 

Kate prowadzi życie pełne kontrastów. W ciągu dnia jest zwyczajną dziewczyną – kelnerką, piosenkarką i oddaną mamą. Nocą jednak wkracza do świata adrenaliny, silników i nielegalnych wyścigów, gdzie kobiety nie mają prawa wstępu. Nikt by się po niej tego nie spodziewał, wyłącznie najbliższy przyjaciel zna prawdę.

Gdy na jej drodze pojawia się Thomas – mężczyzna od pierwszego spotkania wzbudzający mnóstwo emocji – granice zaczynają się zacierać, a pilnie strzeżone tajemnice coraz mocniej splatają ich losy.

To historia o pasji, ryzyku i uczuciu pojawiającym się tam, gdzie nie powinno. W środowisku, w którym wszystko dzieje się zbyt szybko, tylko jedno jest pewne – nic nie pozostanie ukryte na zawsze.

Książkę możecie zamówić tutaj;

Światksiążki --> Klik   

Ewelina Dobosz - Zapomniany - Wydawnictwo Werbel - Recenzja

Ewelina Dobosz - Zapomniany - Wydawnictwo Werbel - Recenzja

„Cel uświęca środki. Bardzo rzadko, ale jeśli chodzi o życie osoby, którą kochasz, możesz wyciągnąć nawet najbrudniejsze karty”.

Zapomniany to kontynuacja książki Zmyślony, w której po półtora roku od dramatycznych wydarzeń ponownie spotykamy Weronikę i Igora. Zamieszkali razem we Wrocławiu i próbują ułożyć sobie życie. Ona rozpoczęła studia medyczne, o których zawsze marzyła, a on spełnia się zawodowo. Wszystko zaczyna układać się po ich myśli, jednak do czasu, gdy dziewczyna zostaje ofiarą brutalnego ataku nożownika. To wydarzenie burzy ich kruchy spokój i sprawia, że przeszłość wraca ze zdwojoną siłą. Czy chcą, czy nie muszą się z nią zmierzyć, a jedynym wyjściem jest powrócić do Radomic tam, gdzie wszystko się zaczęło. Strach, który kiedyś towarzyszył im na każdym kroku, powrócił i znów stał się ich codziennością. A ich miłość zostaje wystawiona na najcięższą próbę. Uczucie, które miało być dla nich oparciem, zaczyna pękać pod ciężarem tajemnic, niedomówień i lęku.

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak cienka granica dzieli spokój od chaosu oraz jak przeszłość potrafi bezlitośnie upomnieć się o swoje. Kiedy wydaje nam się, że pewien rozdział został już zamknięty, często jesteśmy w błędzie, bo niedokończone sprawy mają to do siebie, że nie znikają. Powracają do nas w najmniej odpowiednim momencie, dlatego warto zawsze domknąć sprawę do końca. 

Ukazuje również, jak w człowieku rodzi się nieufność, gdy presja narasta, a skrywane tajemnice zaczynają komplikować życie. Rodzi się wtedy nieufność i zwątpienie w drugą osobę, co może spowodować do rozpadu. 

Książka pełna tajemnic, intryg, poświęceń, niebezpieczeństwa, zbrodni, nutki niepewności, pożądania, trudnych wyborów, powracających demonów przeszłości oraz zaskakujących zwrotów akcji. 

Pierwszy tom wciągnął mnie od pierwszej strony, wręcz nie mogłam się od niego oderwać i na moje szczęście nie musiałam długo czekać na kontynuację. To, co pisarka zrobiła w Zapomnianym, to ja nie mam pytań. W najśmielszych snach bym nie przypuszczała, że ta historia tak się skończy, że to właśnie ta osoba stoi za wszystkim. Wielkie brawa - zbieram szczękę z podłogi. Przez całą książkę byłam prowadzona w zupełnie innym kierunku, autorka podrzucała mi mylne tropy, budowała napięcie i sprawiała, że byłam pewna swoich typów. A potem jednym ruchem wywróciła wszystko do góry nogami. A ten cytat jest bardzo trafny „Coraz bardziej wierzę w to, że za tym wszystkim stoi ktoś, kto zna nas lepiej, niż nam się wydaje”.

Muszę jeszcze wspomnieć o tym pięknym wydaniu z barwionymi brzegami, które cieszy oko. Oba tomy prezentują się przepięknie i klimatycznie. Więc jeśli złożymy wszystko w całość, wychodzi, że ta dylogia jest jedną z lepszych, jakie czytałam. Nic dodać, nic ująć, kupujecie! 

Jeśli „Zmyślony” skradł Wasze serca, „Zapomniany” sprawi, że będą biły szybciej i to nie tylko z powodu miłości, a przede wszystkim z powodu strachu, niepewności i napięcia, które nie opuszcza ani bohaterów, ani czytelnika aż do ostatniej strony. Bardzo wam polecam sięgnąć, po tę Dylogię. 

Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Ewelina Dobosz - Zmyślony -  Wydawnictwo Werbel - Recenzja

Ewelina Dobosz - Zmyślony - Wydawnictwo Werbel - Recenzja

„Jestem. I niedługo zniknę. Ona jest tylko półśrodkiem do tego, bym osiągnął swój cel. Tylko na tym mi zależy”.

Zmyślony to powieść pokazująca historię samotnej młodej dziewczyny, która po śmierci mamy zostaje sama. Próbuje uporządkować swoje życie – chce sprzedać nieruchomość i wyjechać do miasta, by rozpocząć studia medyczne. Plan wydaje się prosty, jednak do czasu, gdy odkrywa, że do jej domu wkradł się obcy mężczyzna. Tajemniczy oraz niebezpiecznie pociągający, chcący od niej jedynie schronienia. Ona chcąc czy nie chcąc, nie ma innego wyjścia, jak przystanie na jego warunki, jeśli chce przeżyć. Cała ta sytuacja wydaje się nie najgorsza, póki nie dowiaduje się, że jej przyjaciółka zawisła na pobliskim moście, a morderca jest poszukiwany. Wtedy w głowie zaczyna pojawiać się pytanie, czy nieznajomy jest ofiarą, czy zagrożeniem. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak cienka i niebezpieczna potrafi być granica między ofiarą a oprawcą oraz jak łatwo manipulacja może przybrać formę troski, a kontrola pozory ochrony. Jednak nie tylko zagrożenie z zewnątrz jest nam straszne, ale musimy obawiać się również demonów, które nosimy głęboko w sobie, bo to właśnie one sprawiają, że możemy popaść w obłęd, jeśli się im poddamy. To one karmią nasze lęki, wzmacniają obsesje i podsuwają rozwiązania, które z pozoru wydają się jedyną drogą wyjścia. Miejmy się zatem na baczności, bo nigdy nie wiadomo, kto na nas czyha.... 

Książka pełna tajemnic, intryg, zagadek, niepewności, samotności, morderstw, traum z dzieciństwa oraz zaskakujących zwrotów akcji. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wręcz nie mogłam się od niej oderwać, wciągnęłam się od pierwszej strony. Mogę nawet stwierdzić, że przewracałam stronę za stroną, a czas mi leciał tak szybko, że zanim się obejrzałam, to zbliżałam się do wielkiego finału. Ten okazał się zaskakujący, nie spodziewałam się wcale tego, co dostałam w ostatnich zdaniach książki. Jestem totalnie zaskoczona i zachwycona tym, co dostałam. Połączenie thrillera z nutą romansu było bardzo dobrym pomysłem. Pisarka wykonała kawał dobrej roboty i poprowadziła fabułę w taki sposób, że nic nie jest oczywiste, żyłam w ciągłej niepewności oraz ciekawości, co będzie dalej, jak potoczą się losy bohaterów. 

Muszę jeszcze wspomnieć o tym pięknym wydaniu z barwionymi brzegami, które cieszy oko. Więc jeśli złożymy wszystko w całość, wychodzi, że ta książka jest kompletna w stu procentach. Nic dodać, nic ująć, kupujecie! 

Jeśli lubicie mroczne thrillery połączone z wątkiem romantycznym, to na pewno będziecie zadowoleni. Ta książka zapada w pamięci na dłużej i cieszę się, że mam od razu drugi tom, za który zabieram się do czytania, a wam polecam z czystym sumieniem Zmyślonego. Gwarantuje wam dobrą zabawę i masę emocji. Ja przepadłam. Dawno nie czytałam, tak dobrej książki. 

Współpraca Barterowa z Wydawnictwem

Ela Downarowicz - Hanna. Nić wojny - Wydawnictwo Videograf - Recenzja

Ela Downarowicz - Hanna. Nić wojny - Wydawnictwo Videograf - Recenzja

„Nie uchybiaj godności, bo ramię w ramię zawalczymy o słuszną sprawę. Teraz nie o nas, a o kraj idzie”.

Hanna. Nić wojny to pierwsza część sagi Norn, która opowiada o losach osiemnastoletniej Hanny, która przybywa do  portu Mogat z jasno określonym celem – ma zabić jarla Uhtreda. Zadanie to nie jest jednak jej własną wolą, lecz brutalnego szantażu ze strony wuja, który w zamian obiecuje uwolnienie jej matki i siostry. Los ma dla niej o wiele potężniejsze plany, a kiedy odkrywa w sobie długo skrywaną potęgę, wie, że przed nią wiele decyzji do podjęcia. Buduje niekwestionowany autorytet, dzierżąc miecz i topór w dłoniach. 

Było to moje pierwsze spotkanie z wątkiem wikingów i świata, w którym nordyckie zwyczaje, tradycje i wierzenia są niezwykle wyraźne przestawione. Surowe prawo, kult siły, honoru oraz bezwzględna walka o władzę sprawiają, że ta opowieść ma swój niepowtarzalny klimat. A cała akcja dzieje się w północnej Norwegii w latach 976 - 989. 

Autorka bardzo realistycznie oddaje realia epoki, nie oszczędzając czytelnika, co z pewnością docenią miłośnicy takich klimatów. Jednak dla mnie ta intensywność była zbyt duża, by móc w pełni wczuć się w ten świat. Był on zbyt ciężki i przytłaczający. Naprawdę próbowałam się w tym odnaleźć i mimo dobrze zarysowanego świata, nie dałam rady dotrwać do końca i skończyłam czytanie na połowie książki. 

Zdecydowanie jest to lektura dla tych, co naprawdę siedzą i kochają ten mocno zakorzeniony świat wikingów. Miłośnicy na pewno będą zachwyceni, a co do nowicjuszy, to ciężko mi powiedzieć, ja spróbowałam i wiem, że to nie jest moja bajka. W pewnym momencie po prostu się pogubiłam w tych wszystkich nazewnictwach. 


Współpraca Barterowa z 

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger