Susan Ee - Opowieść Penryn o końcu świata - Wydawnictwo Young - Opinia
„Dzień należy do uchodźców i gangów, w nocy wszyscy wracają do kryjówek i do świtu znikają z ulic. Ludzie boją się istot nadprzyrodzonych. Wszyscy śmiertelnicy - drapieżcy i ofiary - ulegają pierwotnym lękom i kryją się przed ciemnością. W nowym świecie nocą zawładnęły istoty, których obawiają się nawet najgroźniejsze gangi”.
Opowieść Penryn o końcu świata to pierwszy tom serii „Angelfall” pokazujący historię postapokaliptycznego świata, w którym anioły nie są symbolem dobra i opieki, lecz bezwzględnymi najeźdźcami niszczącymi ludzkość. Prawo przestaje obowiązywać. Państwowe instytucje upadły. A ludzie, którzy przeżyli, starają się przetrwać. Wśród nielicznych ocalałych jest Penryn wraz ze swoją siostrą Page i szaloną matką. Kiedy zostaje porwana jej młodsza siostra, to dziewczyna zrobi wszystko, żeby ją ocalić. Nie mając wyjścia, zawiera pakt z wrogiem – zranionym aniołem Raffem. Wspólnie zaczynają niebezpieczną podróż do twierdzy aniołów w San Francisco. Jak potoczą się ich losy, czy uda im się odzyskać, to czego oboje pragną?
Autorka w swojej powieści pokazała nam, że w świecie pozbawionym zasad to właśnie rodzina może stać się ostatnim punktem oparcia i źródłem odwagi. To miłość do najbliższych wyzwala w nas największą chęć walki nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone. Bo, gdy świat rozpada się na naszych oczach, musimy mieć przy sobie kogoś, kto nie pozwoli nam się pogrążyć w chaosie.
Muszę przyznać, że początek był dla mnie taki średni, ale tak po stu stronach wciągnęłam się na całego i nie mogłam się oderwać, aż nie poznam zakończenia, które okazało się zaskakujące. Ono sprawia, że od razu ma się ochotę sięgnąć po kolejny tom, by dowiedzieć się, jak potoczą się losy Penryn i Raffa. Tak więc zrobiłam, cieszę się, że mam wszystkie tomy od razu, bo czekanie by mnie chyba wykończyło.
Muszę jeszcze wspomnieć o tym pięknym wydaniu z barwionymi brzegami, które cieszy oko. To właśnie one sprawiło, że zauważyłam tę serię, bo wcześniej nie miałam o niej pojęcia, a z tego, co wiem, to jest to wznowienie sprzed dobrych kilkunastu lat. Dlaczego, ja tak późno się o niej dowiedziałam... z drugiej strony lepiej później niż wcale. A wy znacie? Czytaliście?
Jeśli lubicie mroczny, brutalny, postapokaliptyczny klimat, jak i wątek relacji rozwijającej się w cieniu zagrożenia, gdzie nic nie jest pewne, to na pewno będziecie zadowoleni. To opowieść, która potrafi wciągnąć, zaskoczyć i zostawić z silnym poczuciem, że chce się więcej.
Cykl: Długo leżały na półce u Mali
(Kupiona)

Z Twojej recenzji wynika, że książka jest bardzo nierówna, ale mimo to fabułą Cię wciągnęła . Zatem tytuł dla fanów takiej literatury, bo ktoś kto nie czyta tego typu książek, raczej nie będzie zadowolony.
OdpowiedzUsuńJa lubię fantastykę, więc jestem pod wrażeniem tego, co było dalej. Dobrze, że dałam jej szansę i się nie zniechęciłam po tych stu stronach.
UsuńWidzę że warto było sięgnąć po tę lekturę mimo początkowego rozczarowania dobrze że dalej czytałaś i jesteś zadowolona generalnie
Usuń