Magdalena Winnicka - Zakochany chłopak od trzech atlasów - Wydawnictwo Natios - Recenzja

„Jesteś niesamowity, gdy walczysz o rzeczy, które są dla ciebie ważne”.

Zakochany chłopak od trzech atlasów to kontynuacja losów Nestora i Julii, którzy nadal są bardzo nieśmiali i żeby wyrazić jakąś swoją głębszą myśl piszą do siebie liściki. Karteczki wyrwane z zeszytów stają się ich własnym, wyjątkowym językiem. Co musicie przyznać, jest troszkę urocze. Mimo że Nestor oficjalnie przestaje być tylko nieśmiałym chłopakiem i staje się chłopakiem zakochanym, wcale nie oznacza to, że wszystko nagle staje się proste. Oboje mierzą się z własnymi myślami i uczuciami, które nie zawsze łatwo jest wypowiedzieć na głos. Julia wciąż nosi w sobie pytania, których nie potrafi zadać Nestorowi. Ciągła niepewność i niewypowiedziane słowa nie pozwalają jej tak łatwo o wszystkim zapomnieć. Czy odpowiedzi, które tworzy w swojej głowie, okażą się prawdą?

Autorka w swojej powieści pokazała nam, jak trudne może być otwarcie się przed drugą osobą i powiedzenie na głos tego, co naprawdę czujemy. Nieśmiałość potrafi człowieka sparaliżować do tego stopnia, że tworzy sobie w głowie milion pytań i gdybań: co będzie jak powiem to czy tamto? A co, jeśli druga osoba zareaguje nie w taki sposób, jakby się chciało. I właśnie wtedy, zamiast szczerej rozmowy, pojawia się cisza, niedopowiedzenia i własne wyobrażenia, które często potrafią jeszcze bardziej skomplikować sytuację. Bo czasami najtrudniejsze nie jest samo uczucie, lecz znalezienie w sobie odwagi, by je komuś pokazać.

Książka pełna tajemnic, niedopowiedzeń, nieśmiałości, lęku, zazdrości, przyjaźni, relacji rodzinnych, obaw i niepewności. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od początku do końca, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. To idealna lektura dla osób, które lubią urocze historie o pierwszych uczuciach, nieśmiałości i relacjach, które rozwijają się powoli. Jak dla mnie to strasznie wolno ich relacja się rozwija, czają się i czają, aż mnie to już zaczęło irytować, ale z drugiej strony Nestor mi mega śmierdzi. Ten chłopak jest taki cicho ciemny dla mnie, niby nieśmiały, ale ukrywa coś wielkiego. A zakończenie wiele na to wskazuje, więc czekam na kolejny tom i mam nadzieję, że będzie grubo i w końcu wypłyną wszystkie emocje z bohaterów. 

Jeśli polubiliście Nestora i Julię w poprzedniej części, to zdecydowanie warto ponownie spotkać się z tą dwójką. A jeśli jeszcze ich nie znacie, to zachęcam do zapoznania się z nimi w pierwszym tomie pt.  Nieśmiały chłopak od trzech atlasów. Warto poznać ich historię od początku i zobaczyć, jak krok po kroku rozwijała się ich relacja, zanim sięgniecie po jej kontynuację. Tym, co już znają polecam sięgnąć po Zakochany chłopak od trzech atlasów, bo pokazuje, że czasami najpiękniejsze uczucia kryją się małych gestach. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu

(Współpraca barterowa z)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger