Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weronika Tomala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weronika Tomala. Pokaż wszystkie posty
 Weronika Tomala - Cień przeszłości - Wydawnictwo Pascal/Love Book - Recenzja

Weronika Tomala - Cień przeszłości - Wydawnictwo Pascal/Love Book - Recenzja

„Widziałam, że mój los jest przesądzony, i wierzyłam, że tak musi być. Teraz chcę inaczej. I mam siłę, by o to zawalczyć”.

Mia Trovato jest młodszą siostrą Fabio należącego do mafijnej rodziny i stoi na jej czele. Dziewczyna po skończeniu studiów w Rzymie wraca na Sycylię w rodzinne strony, gdzie wśród bliskich może prowadzić dostatnie życie, ale pod dyktando starszego brata.  

Sytuacja się zmienia kiedy, jej narzeczony zrywa z nią wszystkie kontakty, a ona dowiaduje się, że za tym stoi nie kto inny, jak ukochany braciszek. 

Zostając sama w konflikcie rodzinnym, postanowiła zacząć od znalezienia sobie jakiegoś zajęcia i życia na własny rachunek. Usterka samochodu podczas ucieczki powoduje, że kobieta zostaje holowana do warsztatu, gdzie potrzebują do pracy. Kiedy dowiadują się, jakie ma nazwisko wzbudza to  zainteresowanie pracujących tam mechaników i ich szefa Federica. Wiedzą, że będą mogli mieć problem z tego powodu, że ją zatrudnił. 

„La famiglia to nie tylko więzy krwi. To nie ludzie, których oglądasz w pierwszych chwilach życia. To ludzie, którzy dają o sobie znać wtedy, kiedy zaczynasz czuć się samotny. Którzy podają ci rękę, którzy będą dzielić się z tobą własnymi troskami i którzy czasami skłonią cię do łez, po to, by potem zaoferować kojący uśmiech. To ludzie, którymi chcesz się otaczać. Tych możesz wybrać sobie sam. Ja wybrałem. A wtedy szczęśliwa przyszłość sama pojawiła się na horyzoncie”.

Damiano Sorrentino, kiedy dowiaduje się, kim jest osoba zatrudniona przez szefa, postanawia ignorować dziewczynę w każdy możliwy sposób, gdyż jej rodzina stała się początkiem jego pogmatwanego życia. Najpierw musiał pogodzić się z wyjazdem matki i rodzeństwa, a później hazard i alkoholizm ojca a na koniec został spalony jego ukochany warsztat, ponieważ zadłużył się u niewłaściwych ludzi. Namawiany do wyjazdu, postanawia jednak zostać z ojcem, kiedy wszyscy się odwrócili. 

Nienawiść do pięknej kobiety ulega zmianie, jak Mia znika po nocy spędzonej u niego, a on sam jest głównym podejrzanym, kiedy zjawia się Fabio Trovato ze swoimi ludźmi. Jego życie nie ma żadnego znaczenia, więc wszystko mu jedno, kiedy tłumaczenia nie docierają do szefa mafii. Nie widzi już dla siebie ratunku, ale może jednak...?

„Czasem potrzeba wstrząsu, by móc zacząć w końcu normalnie żyć. Jak to ktoś kiedyś powiedział, każdy marny koniec jest początkiem nowej drogi. Lepszej drogi”.

Cień przeszłości to trzeci tom cyklu Niebezpieczna miłość opowiadająca historię kolejnego członka mafijnej rodziny Trovato. Tym razem poznajemy uroczą Mie, która choć ma wszystko, to zawsze jest od kogoś zależna, co bardzo jej się nie podoba. Nawet w sprawach sercowych ma niewiele do powiedzenia. Ma dość życia w złotej klatce i ciągłego słuchania cudzych poleceń, dlatego nowa praca z dala od domu ma być nowym początkiem. Poznając przystojnego mechanika, nie miała pojęcia, że to właśnie jej rodzina przyczyniła się do upadku rodziny mężczyzny. Czy lojalność wobec najbliższych wygra z miłosną fascynacją?

Autorka w swojej powieści pokazuje nam, że ciężko jest uciec od wydarzeń z przeszłości, które prędzej czy później wrócą do nas niczym bumerang, uderzając ze zdwojoną siłą. A podejmowane decyzje mają swoje konsekwencje i nie kiedy wymagają od nas wielkiego poświecenia. Lecz czego nie zrobi się dla prawdziwej miłości, której warto dać szansę. 

Książka pełna tajemnic, niebezpieczeństwa, mafijnych porachunków, cierpienia, podejmowania trudnych decyzji, walki z przeszłością, wzlotów i upadków, rozterek sercowych, pożądania, namiętności oraz niespodziewanych zwrotów akcji. 

Czytało mi się bardzo szybko, wciągnęła mnie od samego początku, a wiele ciekawych wątków sprawiało, że nie mogłam oderwać się od lektury. Sam fakt, że większość akcji dzieje się w warsztacie samochodowym sprawia, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Uwielbiam takie motoryzacyjne klimaty, więc nie mogłam nie pokochać tych bohaterów. 

Do tego ta część jest bardzo emocjonalna, najbardziej poruszyła mnie rozmowa matki z synem, która była bardzo przykra, ponieważ dotyczyła człowieka, który był okrutny i zadał rodzinie wiele bólu, przez co Damiano ucierpiał najbardziej. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę historię, która jest świetną książką i chwyta za serce. Ukazuje nam, że mimo przeciwności losu oraz ciężkich chwil, zawsze warto walczyć o siebie i lepsze jutro. Zachęcam także po sięgnięcie po poprzednie tomy pt. Contadina. W sieci kłamstw oraz Powrót Wroga, które są o innych bohaterach.  

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca z)

 Weronika Tomala - Powrót wroga - Wydawnictwo Pascal/LoveBook - Recenzja

Weronika Tomala - Powrót wroga - Wydawnictwo Pascal/LoveBook - Recenzja

„Nie dostrzegałem szansy, jaką wtedy dostałem. Ale niektóre niespodzianki losu wymagają głębszego poznania. Wymagają czasu i umiejętnego spojrzenia na wartości, które często pomijamy”.

Franco Meli jest potężnym capo włoskiej mafii, mimo że żyje w świecie pełnym niebezpieczeństwa oraz brutalności, to w jego sercu tli się dobro. Najlepszym tego przykładem jest pewna sytuacja, czyn którego dokonał wobec drugiej osoby. 

Pewnego wieczoru wracając do domu podczas okropnej śnieżycy, zauważa na przystanku kobietę, która wygląda, jakby potrzebowała pomocy. Zatrzymuje więc się i podchodzi do niej, okazuje się, że dziewczyna właśnie zaczęła rodzić, a on staje przed lada wyzwaniem odebrania porodu. 

Kiedy podjeżdża karetka, ten wręcza jej swoją wizytówkę i odchodzi z myślą, że już więcej jej nie zobaczy. Na pewno nie spodziewał się ujrzeć jej wkrótce u progu swego domu, wraz z  nowo narodzonym dzieckiem, błagającej o pomoc. 

Postanawia ponownie jej pomóc, a ta decyzja odmieni ich życie raz na zawsze. Czy Giulia dobrze zrobiła, ufając mężczyźnie? I jakie tajemnice wyjdą na światło dzienne? 

„Moje ciało to jedna wielka rana. Ale nie to jest najgorsze. Największe blizny noszę w swojej głowie. Te nie zagoją się nigdy. Zawsze będą krwawić, ilekroć tylko otworzę oczy”.

Giulia to dziewczyna, która przeżyła istny koszmar, każdego dnia przechodziła przez piekło na ziemi i starała się jakoś to znieść. Wszystko do czasu kiedy dowiedziała się o ciąży, postanowiła, że zrobi wszystko, co może, żeby uciec od swojego oprawcy. Bo to nie chodziło już tylko o nią, ale także o dziecko, które musi ochronić. 

Kiedy nadarzyła się okazja, uciekła, pogoda jej nie sprzyjała i powoli traciła siły. Nie poddawała się, próbowała szukać ratunku, aż nagle został jej zesłany anioł stróż w postaci Franco.

Gdy prosi Franca o pomoc, nie ma pojęcia, że mężczyzna również skrywa mroczne sekrety. Czy dobrze zrobiła, ufając mu? Nie miała wyjścia, musiała chronić córkę i siebie przed złem, a gorzej być nie mogło, bo przecież przeszła już wiele, więc zniesie wszystko, żeby tylko mała była bezpieczna. 

„Nikomu nie ufam. Nigdy nie będę mogła sobie na to pozwolić, bo przez zaufanie tracimy swoją obronną tarczę. A ludzie przypominają sępy, które rozerwą nas na kawałki, kiedy tylko znajdą ku temu dogodną okazję”.

Powrót Wroga to drugi tom cyklu Niebezpieczna miłość opowiadająca historię kobiety, która w swoim życiu przeszła wiele. Każdy dzień był dla niej udręką, koszmarem na jawie, a przy życiu trzymało ją maleństwo, które nosiła pod sercem. To właśnie dla dobra tej małej kruszyny postanowiła uciec z rąk tyrana, a na swojej drodze spotkała mężczyznę, który wyciągnął do niej pomocną dłoń, był jej aniołem, który skrywał straszne tajemnice, ale miał dobre serce. 

Autorka w swojej powieści ponownie zabrała nas w malownicze okolice południowych Włoch, gdzie mogliśmy poznać wiele ciekawych miejsc. Jednak to tylko tło, a tak naprawdę ważny jest przekaz, który pokazuje nam dwa oblicza ludzi. Są ci okropni, którzy karmią się tylko cierpieniem drugiej osoby, ale także są ci dobrzy, którzy wyciągną pomocną dłoń w potrzebie. Pozory są mylące, więc warto posłuchać głosu serca, bo ono zawsze wyczuje namiastkę dobra. 

Książka pełna tajemnic, niebezpieczeństwa, brutalności, przemocy psychicznej i fizycznej, traumy,  strachu, bólu, podejmowaniu trudnych decyzji, walki z przeszłością, sile przetrwania, troski o dziecko, zdobywania zaufania, rodzącego się uczucia oraz nadziei na lepsze jutro. 

Bardzo wciągająca historia i nie idzie, się wręcz od niej oderwać. Ukazuje, jak bardzo przewrotny potrafi być los, a życie szykuje nam wiele niespodzianek, więc nigdy nie możemy być go pewni w stu procentach. Odwaga, jaką ma główna bohaterka i poświecenie dla dziecka jest naprawdę wzruszające i godne podziwu, taka właśnie powinna być matka. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę książkę, która daje nam nadzieje na lepsze jutro i sprawia, że z każdej sytuacji można wyjść, jeśli się bardzo tego chce. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

Co gra w duszy Autorom - Weronika Tomala

Co gra w duszy Autorom - Weronika Tomala

Z ogromną przyjemnością chcę Wam przestawić Weronikę Tomala. Jest to przemiła kobieta i autorka powieści obyczajowych i romansów. W swoim dorobku pisarskim ma takie książki jak Płynąc ku przeznaczeniu, Rabih znaczy wiosna, Tam gdzie diabeł mówi dobranoc, NIEprzegrany zakład, Cztery liście koniczyny, Nakręceni na miłość, Il professore. Włoska miłość, Cały jestem twój, Jakby jutra miało nie być oraz najnowsza Contadina. W sieci kłamstw.

Zapraszam was gorąco na wywiad z Autorką. 

1.  Skąd się biorą twoje pomysły na książki?

Szczerze powiedziawszy dość trudno odpowiedzieć mi na to pytanie. Sama tak do końca nie wiem. Ogólny pomysł na książkę jest często wynikiem przeżywania jakieś emocji, zachwyt nad miejscem, gdzie oczami wyobraźni widzę swoich konkretnych bohaterów czy po prostu obejrzane zdjęcie z postacią, której nagle, nie wiadomo skąd, przypisuję jakąś historię. W przypadku każdej książki pomysł przychodził do mnie w zupełnie różnym od siebie momencie. „Cztery liście koniczyny” napisałam, kiedy wróciłam rozczarowana z salonu tatuażu gdzie powiedziano mi, że nie mogę go mieć (dlaczego – nie zdradzę, ale warto przeczytać książkę, bo tam znajdziecie odpowiedź). „Cały jestem twój” to z kolei wspomnienie pewnej dziewczynki – porzuconej przez własną matkę, którą miałam okazję spotkać na swojej drodze. „Il professore. Włoska miłość” była efektem covida i odwołanych włoskich wakacji. Mogłabym tak długo wymieniać. 

2. Czy bohaterowie Pani książek mają swoje pierwowzory w rzeczywistości? Czy są to czysto fikcyjne postacie?

Postacie moich powieści są fikcyjne, choć można powiedzieć – z małymi wyjątkami. Wspomniałam już w pierwszym pytaniu o Liliannie, bohaterce „Cały jestem twój”, która była dziewczynką porzuconą przez matkę ze względu na swoją chorobę. I wychowywaną przez babcię. Spotkałam ją na swojej drodze i choć nie mam pojęcia jak potoczyły się jej losy, dopisałam je sama. Z kolei tworząc profesora Matteo Bartolliniego z powieści „Il professore. Włoska miłość” także wzorowałam się na postaci autentycznego wykładowcy. Oczywiście ten prawdziwy nie miał romansu z żadną studentką, a przynajmniej nie było mi o tym wiadomo :) , ale jego osoba miała swój udział w tworzeniu mojej powieści. Artura z „Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc” kreowałam na wzór górników, których pełno dookoła mnie – wszak wychowałam się w takim właśnie środowisku. A reszta bohaterów? Reszta to już raczej całościowo wytwór mojej wyobraźni.

3. Przywiązuje się pani do bohaterów swoich powieści? Jeśli tak to jak trudno jest potem zostawić ich i stworzyć nowych?

Przywiązuję się, ale z bezpiecznym dystansem. Tak, żeby nie było mi szkoda ich opuszczać. Staram się maksymalnie wczuwać w ich emocje podczas procesu pisania, ale potem wracam do życia i obowiązków. Kiedy więc kończę tworzyć daną książkę, czuję prawdziwą ulgę i nie ma u mnie tej potwornej pustki, która często towarzyszy wielu autorom. 

4. Jaką, ze swoich książek poleciłabyś osobie, która chciałaby rozpocząć przygodą z twoją twórczością?

Każda moja książka jest inna, bo staram się dbać o świeżość pomysłów. Często pytając też Czytelników o to, która podobała się im bardziej, padają skrajnie różne odpowiedzi. Gdyby miała jednak wybrać, chyba poleciłabym „Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc”, bo to powieść bliska mojemu sercu, a i romansów z głównym bohaterem – górnikiem – mamy na rynku raczej mało, o ile moja nie jest jedyna. Zasugerowałabym także najnowszą „Contadina. W sieci kłamstw”, bo przecież romanse mafijne cały czas są na topie (ten jednak ponoć przekonuje nawet przeciwników tego gatunku – tak czytałam w opiniach). 

5. Która historia, którą pani pisała była najtrudniejsza, a jaka jest najbliższa twojemu sercu?

Najbliższa mojemu sercu jest „Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc”, bo to powieść rozegrana w moim środowisku. Główny bohater, przystojny górnik, jest więc dla mnie jak brat. Znam go na wylot – wierzcie mi J Najtrudniejszy był debiut – „Płynąc ku przeznaczeniu”. Męczyłam się z jego pisaniem przez rok! (Teraz tworzenie książki zajmuje mi zazwyczaj 2 miesiące). Przy pierwszej powieści nie miałam jednak pojęcia, czy potrafię pisać, czy warto to robić i czy ktokolwiek będzie chciał we mnie uwierzyć. Od tego czasu wiele się zmieniło – ale tak działa na człowieka motywacja.

6. Jak wygląda Pani otoczenie podczas tworzenia? Lubi pani spokój czy wręcz odwrotnie, a może masz jakieś specjalne rytuały, przyzwyczajenia?

Nie mam rytuałów, ale lubię pisać w ciszy. Może inaczej – muszę tą ciszę mieć. Wtedy potrafię się skupić. Miejsce jest mi obojętne, choć najlepiej tworzy mi się w moim własnym, przytulnym biurze – w otoczeniu książek, kiedy przed sobą widzę tylko biurko i klawiaturę. Muszę mieć pod ręką kawę. To mi wystarcza. 

7.  Jest jakiś temat, który boi się Pani poruszyć? Jeśli tak to dlaczego akurat ten?

Czy się boję? Zawsze znajdzie się ktoś, kogo dana kwestia może uwierać, ale chyba wolałabym nie prowokować tematem polityki. Już wystarczająco dzieli społeczeństwo. Ludzie są skłonni do popadania w skrajności jeśli chodzi o tą kwestię, więc w książkach pozostaję neutralna. Nie chciałabym także poruszać tematu choroby dziecka – ale to dla własnego psychicznego komfortu. Jestem na to za miękka i podczas pisania chyba pękłoby mi serce. 

8. Wierzy Pani w miłość od pierwszego wejrzenia, która powala totalnie na nogi jak prawie w każdym romansie?

Wierzę, choć chyba nie nazwałabym tego miłością. Raczej zauroczeniem, które oczywiście może przerodzić się w coś głębszego. Znam ludzi, których urzekło to pierwsze spojrzenie i pozostali ze sobą na dłużej. Tutaj nie ma reguły, jedni zadurzają się od pierwszego wejrzenia, inni po dokładniejszym poznaniu danej osoby – uczucia wiele mają twarzy. A ta ich nieprzewidywalność jest chyba w tym wszystkim najbardziej ciekawym zjawiskiem.

9.  Jeśli mogłabyś dać rady dla początkujących pisarzy, to jakie by to były?

Czytać dużo książek. Na pewno pomagają wypracować własny warsztat. Poszerzają horyzonty, choć w tym momencie nie napisałam niczego oryginalnego. Na pewno bardzo ważna jest cierpliwość i wiara w siebie. Mi trochę jej zabrakło, potrzebowałam wsparcia bliskich, którzy powiedzieli mi: NIE PODDAWAJ SIĘ. Znalezienie wydawcy w przypadku debiutantów jest piekielnie trudne (nie mówimy o self publishingu, bo rządzi się swoimi prawami). Ale warto próbować, jak nie tu, to gdzie indziej. Ostatnio czytałam artykuł o tym, jak wielu wydawców odrzuciło propozycje J.K. Rowling i wielu innych BARDZO popularnych autorów (nie chciałabym teraz zgadywać, bo już dokładnie nie pamiętam), ale bylibyście mocno zaskoczeni. Jak im się udało, to czemu nie miałoby udać się i Wam?

10. I na sam koniec, mam jeszcze jedno pytanie; Gdybyś mogła zmienić jedną rzecz, jaka by to była? A może uważasz, że to, co nas spotyka w życiu takie właśnie miało być?

Chyba nie zmieniłabym nic. Popełniłam w życiu sporo błędów, jak każdy z nas, ale myślę, że te błędy czegoś mnie nauczyły. Kocham to, co mam, ludzi, którzy są wokół mnie. Każda, nawet trudna sytuacja ukształtowała człowieka, którym teraz jestem. Niezależnie od tego, czy jestem w dołku czy przeżywam swoje wspaniałe dni, staram się po prostu iść dalej. Biorę na klatę to, co jest. Tak musi być.

Serdecznie dziękuję, że zechciałaś Weroniko poświęcić mi trochę czasu i odpowiedzieć na kilka pytań. Życzę wszystkiego dobrego na ścieżce zawodowej oraz na stopie prywatnej. Pozdrawiam Serdecznie :)

Serdecznie dziękuję za rozmowę, wszystkie pytania i poświęcony czas. Pozdrawiam ciepło.

Weronika

Zostawiam wam także linki do social mediów Autorki, na które cieplutko zapraszam;

 Facebook --> Klik     Instagram --> Klik 

Weronika Tomala - Contadina. W sieci kłamstw - Wydawnictwo Pascal/LoveBook - Recenzja

Weronika Tomala - Contadina. W sieci kłamstw - Wydawnictwo Pascal/LoveBook - Recenzja

„W tym dniu moje życie kolejny raz wywróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. I nie wiem czemu mam nieodparte wrażenie, że to dopiero początek”.

Sofia Colucci, kiedy była nastolatką straciła swoją mamę, a ojciec wraz nią przeprowadził się do małego miasteczka, gdzie musiała nauczyć się żyć od nowa. Nowa szkoła i otoczenie wcale nie było dla niej łaskawe, bo rówieśnicy dawali jej ostro popalić, wyzywając i dokuczając. Jednak wszystko do czasu kiedy w szkole zjawia się nowy uczeń i staje w jej obronie. 

Od tego pamiętnego czasu Fabio i Sofia stają się nierozłączni, są prawdziwymi przyjaciółmi na dobre i złe. Z biegiem czasu, zaczynając czuć do siebie coś więcej, ale żaden nie mówi tego na głos, aż pewnego dnia chłopak niespodziewanie wyjeżdża bez słowa pożegnania łamiąc tym jej serce. 

„Jest jak mrok: ubrany w czarną koszulę i czarne spodnie wygląda jak mieszkaniec piekła. Diabeł z twarzą mężczyzny, któremu oddałem kiedyś swoje serce”.

Fabio Trovato pochodzi z bardzo bogatej i niebezpiecznej rodziny z którą lepiej nie zadzierać. W szkole zawsze trzymał się na uboczu, ale jednym spojrzeniem potrafił wzbudzić u innych niepokój, więc nikt mu nie podskoczył. 

Jego życie nabrało więcej barw kiedy uratował piękną dziewczynę, przed wrednymi rówieśnikami. Ich przyjaźń to najlepsze, co go w życiu spotkało. Kiedy dowiedział się, że musi opuścić miasto i to w pośpiechu, wiedział, że zostawił tutaj swoje serce i duszę przy dziewczynie, której się zakochał. 

Po długich latach wraca do miasteczka, jako mężczyzna i robi nie małe zamieszanie w życiu Sofii, której udało się pogodzić z jego stratą i w końcu ułożyć sobie życie. Co prawda ze swoim mężem nie jest szczęśliwa, co daje szansę Fabio, tylko czy on spróbuje o nią zawalczyć i czy ona da mu się zbliżyć do siebie? 

„Chociaż nie wierzę w przeznaczenie, wierzę w miłość, a ta potrafi zrodzić się w najbardziej podłym świecie. Wystawia na wiele prób, ale jeśli jest prawdziwa, trwa na przekór wszystkiemu”.

Contadina. W sieci kłamstw to pierwszy tom serii Niebezpieczna miłość, pokazująca historię dziewczyny, która w swoim życiu przeszła wiele. Najpierw śmierć matki, a następnie zmiana otoczenia na gorsze, ale znalazła swoje światełko w tunelu w postaci mężczyzny, którym zaprzyjaźniła się, ale los był na tyle okrutny, że rozdzielił ich na długie lata. 

Autorka w swojej powieści pokazała nam przepiękne krajobrazy i kulturę Włoch, która bardzo mnie urzekła i wyobraźni przenosiłam się w te wspaniałe miejsca. Zdecydowanie chciałabym odwiedzić kiedyś to piękne państwo. 

Książka jest bardzo wciągająca i nie idzie się wręcz od niej oderwać, ukazuje jak bardzo przewrotny potrafi być los, a życie szykuje nam wiele niespodzianek, więc nigdy nie możemy być go pewni w stu procentach.

Historia pełna tajemnic, sekretów rodzinnych, niebezpieczeństwa, brutalności, mafijnych porachunków, wzlotów i upadków, podejmowaniu trudnych decyzji, przyjaźni, tęsknoty, zranienia, odbudowywaniu zaufania, oraz namiętności przeradzającej się w miłość.  

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę książkę, która pokazuje, że prawdziwa miłość może przetrwać wszystko, nic nie jest jej straszne, kiedy zwalczymy o nią. Wy czytajcie, a ja nie mogę się już doczekać kolejnych części i książek autorki. 

Za egzemplarz dziękuję autorce i wydawnictwu 


Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger