Thomas Olde Heuvelt - Wyrocznia - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Jeszcze nigdy nie miała do czynienia z tak wielką tajemnicą. Tajemnicą podobną do czarnej dziury. Jedną z tych, które obiecywały władzę w jej najczystszej postaci i prawdopodobnie mogły zburzyć porządek świata, ponieważ nie przestrzegały zasad wszechświata, który je stworzył”.

Luca Wolf to trzynastoletni chłopiec, który pewnego mglistego zimowego poranka, wraz ze swoją koleżanką Emmą jechali rowerami do szkoły, jak co dzień, jednak ten odmieni ich życie na zawsze. Na pustym o tej porze roku polu tulipanów na obrzeżach rodzinnego miasta, odkrywają stojący XVIII-wieczny żaglowiec. 

Na pierwszy rzut oka widać, że okręt, na którego burcie widnieje nazwa Wyrocznia, jest mocno sfatygowany, jakby fale wyrzuciły go na brzeg po setkach lat dryfowania. Jak, to dzieci ciekawe muszą sprawdzić, co kryje w sobie w środku. 

Dziewczynka, kiedy zauważa otwarty właz do ładowni, to postanawia wejść do środka. Gdy bije pokładowy dzwon, Emma znika w jego wnętrzu bez śladu. A przestraszony chłopiec nie wie, co ma robić, więc biegnie po ojca, który wchodzi na statek w poszukiwaniu młodej, ale on także przepada. To samo dzieje się z kilkorgiem ich przyjaciół oraz policjantami, którzy wyruszają z ekspedycją poszukiwawczą w głąb okrętu. Kiedy bez wieści przepada jedenaście osób, śledztwo rozpoczyna tajna agencja rządowa.

Międzynarodowe służby specjalne stanęły właśnie w obliczu najbardziej złowieszczej sprawy swoich czasów. Czy uda im się rozwiązać tę nieprawdopodobną zagadkę? Pozostaje jeszcze chłopiec, który widzi więcej, niż sam mówi.  

„Tylko ofiara uchroni nas od zguby, lecz by tak się stało, wielu będzie musiało się poświęcić. Idźcie i ofiarujcie; idźcie i ofiarujcie hojnie”.

Wyrocznia to powieść pokazująca historię osiemnastowiecznego żaglowca o nazwie Wyrocznia. Jego pojawienie się w małym miasteczku w Holandii wzbudziło nie tylko ekscytację, ale przede wszystkim niepokój i grozę. Każdy, kto wszedł na pokład, znikał bez śladu, a każde zaginięcie potwierdzone jest biciem pokładowego dzwonu. Znalezisko szybko staje się obiektem zainteresowania agencji rządowej, która bardzo chętnie by wykorzystała je do własnych celów. Jednak, kiedy sprawa wymyka się spod kontroli, zostaje sprowadzony Robert Grim, emerytowany specjalista od okultyzmu, który ustala ponad wszelką wątpliwość, że Wyrocznia jest zwiastunem wieszczonej od dawien dawna zagłady – mrocznej siły uśpionej dotąd w głębinach morza. W środku tego chaosu jest chłopiec, który jako jedyny przetrwał spotkanie na statku i już wkrótce będzie miał się przekonać, że to właśnie on jest łącznikiem w starciu między starożytnymi siłami.

Autor w swojej powieści pokazuje nam, że największy lęk rodzi się z tego, czego nie potrafimy wytłumaczyć. Bo, jak racjonalnie wyjaśnić pojawienie się starego i mrocznego żaglowca na polu tulipanów? A agencje rządowe, tylko przekonują nas, że my zwykli ludzie nie mamy nic do gadania i musimy zdać się na nich. Polityka i tajne służby toczą własną grę, ale wobec prawdziwego i nieznanego im wcześniej niebezpieczeństwa nawet oni okazują się jedynie pionkami. 

Książka pełna tajemnic, sekretów, intryg, zaginięć, niepokoju, strachu, manipulacji, poszlak, ryzyka, mroku, zjawisk nadprzyrodzonych oraz dramatu rodzinnego.

Czytało mi się ją całkiem dobrze, ale nie ukrywam, robiłam sobie dużo przerw od niej, ponieważ książka jest podzielona na pięć części, a każda napisana jest z kilku perspektyw. Trzeba się zdecydowanie przy niej skupić, żeby ogarnąć natłok informacji, jakie są nam dostarczane. Czasami mi się wydawało, że tego wszystkiego jest za dużo.

Sam pomysł na fabułę jest świetny i trafiony w dziesiątkę, bo wprowadzenie starego, porzuconego żaglowca jako bramy do innego wymiaru lub czegoś tajemniczego i mrocznego. A każda osoba wchodząca na pokład Wyroczni nagle znikała i ślad po niej zaginął. Przyprawiało to o małe dreszcze i budziło ekscytację, co będzie dalej z tymi osobami. Do samego końca z ciekawością przewracałam kartki, żeby odkryć tajemnice. 

Polecam wam sięgnąć po tę opowieść, jeśli lubicie niepokojący, mroczny klimat mrożący krew w żyłach, gdzie granica między rzeczywistością a legendą się zaciera. Fanom horroru, ale także szukającym czegoś na pograniczu thrillera, fantastyki i powieści przygodowej na pewno się spodoba. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

4 komentarze:

  1. woja recenzja dobrze pokazuje zarówno zalety (pomysł, klimat, napięcie), jak i pewne trudności (natłok informacji), więc łatwo podjąć decyzję, czy to lektura dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że teraz już wiesz czy będzie to książka w twoim typie :)

      Usuń
  2. Fani fantastyki powinni być zadowoleni, tajemnice przyciągają

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger