Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Albatros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Albatros. Pokaż wszystkie posty
Paige Toon - Siedem razy lato - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Paige Toon - Siedem razy lato - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Dojdziesz do siebie. Zawsze będziesz to czuła i ten ból zawsze będzie częścią ciebie, ale nauczysz się z nim żyć”.

Liv to młoda dziewczyna, która po skończeniu studiów wróciła do swojego rodzinnego miasta Kornwalii, gdzie wiedzie teraz spokojne życie. Znajduję prace w restauracji z barem na plaży o nazwie  „Morskie Szkiełko”, która ma być dla niej zastrzykiem gotówki, którą chce odłożyć, żeby wyjechać i spełniać swoje rzeźbiarskie marzenia. 

Pewnego dnia w barze poznaje Finn'a, z którym od początku dobrze się dogaduje, wpadli sobie w oko. A kiedy namiętna noc zakończyła się straszliwą tragedią, poczuli, że są ze sobą nierozerwalnie związani. 

Jednak jego życie toczy się w Los Angeles, gdzie gra w zespole muzycznym, a jej tutaj w Kornwalii. Wyjazd w nim nie wchodzi w grę, bo musi zaopiekować się swoim chorym bratem. Składają sobie więc obietnicę: on będzie co roku wracał na kornwalijskie wybrzeże i jeśli los będzie im sprzyjał, spędzą razem lato i jeśli będą wolni, to ich relacja się nie zmieni.

Od siedmiu lat żyje w zawieszeniu, zawsze na niego czekając, aż w końcu staje się to coraz bardziej bolesne. Bo każde spotkanie, a potem pożegnanie rozrywa jej serce na milion kawałków. Ile jeszcze wytrzyma? 

„Plaża jest jego płótnem, a grabie jego ołówkiem. Wybiera gładką połać piasku, wielkość jakieś osiem na dwanaście metrów, i zaczyna rysować”.

Pewnego lata do jej domku, który wynajmuje na wakacje, przyjeżdża mężczyzna, który na początku nie przypada jej do gustu. Jednak bliższe poznanie się z Tomem zmienia jej wcześniejsze zdanie. Zachwycił ją swoim talentem do ryzowania obrazów na piasku, a z każdym dniem stawał się jej bliski. Był totalnym przeciwieństwem Finn'a. 

Wrażliwość, stabilność i bezpieczeństwo, które daje jej Tom, sprawiają, że Liv po raz pierwszy wyobraża sobie przyszłość, w której jej serce nie pęka co roku na tysiąc kawałków. Teraz musi dokonać ciężkiego wyboru między przeszłością, która dawała jej tylko cierpienie i tęsknotę, a przyszłością z osobą przy boku, przy której czułaby się bezpieczna i w końcu szczęśliwa. Wybór wydaje się prosty, ale czy na pewno? 

„Mogłabym odlać ten dzień z brązu - jako idealną chwilę, którą warto uchwycić na wieczność”.

Siedem razy lato to powieść pokazująca historię dziewczyny, która rozdarta jest między uczuciem do dawnej miłości a nową, głęboką więzią z tajemniczym mężczyzną. Z Finn'em łączy ją coś wyjątkowego, ale każdego lata wracają do siebie, żeby po paru dniach łamać sobie serce na kolejny rok. Ta relacja opiera się na wspomnieniach, tęsknocie i obietnicach. Natomiast poznanie Toma może być jej nowym początkiem na prawdziwą miłość. Co wygra rozum czy głos serca? 

Autorka w swojej powieści pokazuje nam, że miłość może mieć dwa oblicza gwałtowne i burzliwe, ale także ciepłe i kojące. Oba są prawdziwe i równie silne pełne pożądania, ale każda ma inne wady i zalety. Prawdziwa miłość nie zawsze jest prosta, czasami musimy podjąć trudne oraz zaskakujące wybory. A każda podjęta decyzja czy dobra, czy zła zawsze wpłynie na naszą przyszłość, ale musimy czasami zaryzykować, żeby zyskać coś pięknego. Życie jest jedno, a każda chwila jest ulotna i nie wiemy, kiedy wiatr nas ze sobą weźmie. 

Książka pełna tęsknoty, nadziei, niesprawiedliwości, cierpienia, straty, żałoby, rozłąki, rozstań i powrotów, trudnych wyborów, muzyki, wsparcia, przyjaźni oraz walki serca z rozumem.

Czytało mi się ją przyjemnie i szybko, lekki styl autorki sprawia, że przez kartki mknie się w zastraszającym tempie. Nie będziecie mogli jej odłożyć nawet na momencik. Zostaniecie przeniesieni do malowniczego miasteczka, które urzeknie was niezwykłym klimatem lata i morskiej bryzy, a jednocześnie poruszy do głębi za sprawą bohaterów. Poznajemy zarówno przeszłość, jak i teraźniejsze wydarzenia, z życia Liv, Finna i Toma oraz ich przyjaciół. 

Zakończenie sprawiło, że wzruszyłam się i uroniłam parę łez, co już dawno mi się nie zdarzyło, a to już wiele mówi. 

Jeśli szukacie książki idealnej na te ostatnie dni wakacji, która sprawi, że będziecie śmiać się, wzruszać i zastanawiać nad tym, czym naprawdę jest miłość, to Siedem razy lato będzie doskonałym wyborem. Polecam ją wszystkim, którzy kochają emocjonalne, pełne napięcia historie o miłości, trudnych wyborach i sile przeznaczenia. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

Thomas Olde Heuvelt - Wyrocznia - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Thomas Olde Heuvelt - Wyrocznia - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Jeszcze nigdy nie miała do czynienia z tak wielką tajemnicą. Tajemnicą podobną do czarnej dziury. Jedną z tych, które obiecywały władzę w jej najczystszej postaci i prawdopodobnie mogły zburzyć porządek świata, ponieważ nie przestrzegały zasad wszechświata, który je stworzył”.

Luca Wolf to trzynastoletni chłopiec, który pewnego mglistego zimowego poranka, wraz ze swoją koleżanką Emmą jechali rowerami do szkoły, jak co dzień, jednak ten odmieni ich życie na zawsze. Na pustym o tej porze roku polu tulipanów na obrzeżach rodzinnego miasta, odkrywają stojący XVIII-wieczny żaglowiec. 

Na pierwszy rzut oka widać, że okręt, na którego burcie widnieje nazwa Wyrocznia, jest mocno sfatygowany, jakby fale wyrzuciły go na brzeg po setkach lat dryfowania. Jak, to dzieci ciekawe muszą sprawdzić, co kryje w sobie w środku. 

Dziewczynka, kiedy zauważa otwarty właz do ładowni, to postanawia wejść do środka. Gdy bije pokładowy dzwon, Emma znika w jego wnętrzu bez śladu. A przestraszony chłopiec nie wie, co ma robić, więc biegnie po ojca, który wchodzi na statek w poszukiwaniu młodej, ale on także przepada. To samo dzieje się z kilkorgiem ich przyjaciół oraz policjantami, którzy wyruszają z ekspedycją poszukiwawczą w głąb okrętu. Kiedy bez wieści przepada jedenaście osób, śledztwo rozpoczyna tajna agencja rządowa.

Międzynarodowe służby specjalne stanęły właśnie w obliczu najbardziej złowieszczej sprawy swoich czasów. Czy uda im się rozwiązać tę nieprawdopodobną zagadkę? Pozostaje jeszcze chłopiec, który widzi więcej, niż sam mówi.  

„Tylko ofiara uchroni nas od zguby, lecz by tak się stało, wielu będzie musiało się poświęcić. Idźcie i ofiarujcie; idźcie i ofiarujcie hojnie”.

Wyrocznia to powieść pokazująca historię osiemnastowiecznego żaglowca o nazwie Wyrocznia. Jego pojawienie się w małym miasteczku w Holandii wzbudziło nie tylko ekscytację, ale przede wszystkim niepokój i grozę. Każdy, kto wszedł na pokład, znikał bez śladu, a każde zaginięcie potwierdzone jest biciem pokładowego dzwonu. Znalezisko szybko staje się obiektem zainteresowania agencji rządowej, która bardzo chętnie by wykorzystała je do własnych celów. Jednak, kiedy sprawa wymyka się spod kontroli, zostaje sprowadzony Robert Grim, emerytowany specjalista od okultyzmu, który ustala ponad wszelką wątpliwość, że Wyrocznia jest zwiastunem wieszczonej od dawien dawna zagłady – mrocznej siły uśpionej dotąd w głębinach morza. W środku tego chaosu jest chłopiec, który jako jedyny przetrwał spotkanie na statku i już wkrótce będzie miał się przekonać, że to właśnie on jest łącznikiem w starciu między starożytnymi siłami.

Autor w swojej powieści pokazuje nam, że największy lęk rodzi się z tego, czego nie potrafimy wytłumaczyć. Bo, jak racjonalnie wyjaśnić pojawienie się starego i mrocznego żaglowca na polu tulipanów? A agencje rządowe, tylko przekonują nas, że my zwykli ludzie nie mamy nic do gadania i musimy zdać się na nich. Polityka i tajne służby toczą własną grę, ale wobec prawdziwego i nieznanego im wcześniej niebezpieczeństwa nawet oni okazują się jedynie pionkami. 

Książka pełna tajemnic, sekretów, intryg, zaginięć, niepokoju, strachu, manipulacji, poszlak, ryzyka, mroku, zjawisk nadprzyrodzonych oraz dramatu rodzinnego.

Czytało mi się ją całkiem dobrze, ale nie ukrywam, robiłam sobie dużo przerw od niej, ponieważ książka jest podzielona na pięć części, a każda napisana jest z kilku perspektyw. Trzeba się zdecydowanie przy niej skupić, żeby ogarnąć natłok informacji, jakie są nam dostarczane. Czasami mi się wydawało, że tego wszystkiego jest za dużo.

Sam pomysł na fabułę jest świetny i trafiony w dziesiątkę, bo wprowadzenie starego, porzuconego żaglowca jako bramy do innego wymiaru lub czegoś tajemniczego i mrocznego. A każda osoba wchodząca na pokład Wyroczni nagle znikała i ślad po niej zaginął. Przyprawiało to o małe dreszcze i budziło ekscytację, co będzie dalej z tymi osobami. Do samego końca z ciekawością przewracałam kartki, żeby odkryć tajemnice. 

Polecam wam sięgnąć po tę opowieść, jeśli lubicie niepokojący, mroczny klimat mrożący krew w żyłach, gdzie granica między rzeczywistością a legendą się zaciera. Fanom horroru, ale także szukającym czegoś na pograniczu thrillera, fantastyki i powieści przygodowej na pewno się spodoba. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

Laura Wood - Under Your Spell - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Laura Wood - Under Your Spell - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Czasem życie wali się w gruzy i właśnie wtedy może zacząć się najpiękniejszy rozdział”.

Clemmie Monroe to trzydziestodwuletnia dziewczyna, która jest córką znanego gwiazdora rocka i bardzo tego żałuję. Wielokrotnie się na nim zawiodła, dlatego straciła nadzieje, że coś się zmieni, więc stara się go unikać. 

Obecnie jej świat w ciągu jednego dnia wywraca się do góry nogami. Lawina złych wydarzeń zaczyna się sypać niczym domino, jedno po drugim. Na początek rozstała się z chłopakiem po długoletnim związku, który jak się okazało, ją zdradzał. Następnie zostaje zwolniona z pracy i znalazła się o krok od utraty mieszkania. 

Wtedy z odsieczą nadciągają siostry, upijają ją i proponują odnowienie dziecięcego rytuału, który nazywały „zaklęciem na rozstanie”. Za bardzo nie jest przekonana, że to coś zmieni, ale zgadza się na ten szalony pomysł. 

A jednak ich czary mają wielką moc i już niedługo się o tym przekonają, szczególnie Clemmie, którą czeka niezapomniana przygoda i powroty do przeszłości, z którymi będzie musiała się zmierzyć. 

„Nie lubię rozczarowywać ludzi, ale czasami ważniejsza jest ochrona małego kawałka normalności i osób, które są tam ze mną. Długo zajęło mi zrozumienie tego, że nie mam obowiązku oddawać każdej cząstki siebie, że granice to podstawa”.

Theo Elliott to zjawiskowo przystojny, światowej sławy rockman z duszą poety i sercem schowanym za ironicznym uśmieszkiem. Unika bliskich relacji, a od paparazzich stroni, najlepiej to by chciał, żeby w ogóle ich nie było, ale niestety tak się nie da. 

Pewnego dnia na pogrzebie spotyka prześliczną dziewczynę, która nie wie, kim on jest, co jest naprawdę rzadkością. Tym bardziej chce spędzić z nią trochę czasu i tak właśnie się staje, jednak nad ranem pozostała po niej tylko karteczka. 

Mija sześć tygodni od ich spotkania, a on wpadł w blokadę twórczą, więc wytwórnia zaczyna się niepokoić, dlatego jego ludzie wysłali go na odludzie do domku, gdzie ma nabrać natchnienia. A pilnować go ma, jak się okazuje Clemmie. 

Czy wspólne spędzanie czasu sam na sam może zakończyć się czymś więcej niż tylko przyjaźnią?

„Ale tak już jest, że cza­sa­mi trze­ba za­ry­zy­ko­wać, pójść ścież­ką, któ­rej się wcze­śniej nie wi­dzia­ło, by do­trzeć tam, gdzie na­praw­dę po­win­no się być”.

Under Your Spell to powieść pokazująca historię dziewczyny, która znalazła się na życiowym zakręcie, bo w jednej chwili straciła wszystko. A kiedy jej drogi przecinają się z najpopularniejszym człowiekiem na ziemi, wszystko może się stać. Kto wie, czy przyszłość nie przyniesie nieoczekiwanie spełnienia wszystkich jej marzeń. Bo przecież wszyscy gwiazdorzy rocka nie muszą być tacy, jak jej ojciec oraz były. Życie pisze różne scenariusze, a bratnia dusza czeka, tylko żeby ją odnaleźć. 

Autorka w swojej powieści pokazuje nam przepiękną relację Clemmie z siostrami, to jak się wspierają i są ze sobą blisko na dobre i złe. Gdy wszystko inne się wali, to właśnie najbliżsi mogą być naszą kotwicą, kołem ratunkowym, które przywróci nas z powrotem na powierzchnię. 

Książka pełna humoru, malowniczego wybrzeża, muzyki, relacji rodzinnych, wsparcia, zaufania, odnajdywania siebie, przyjaźni, pożądania oraz o życiu w blasku fleszy. 

Czytało mi się ją przyjemnie i szybko, lekki styl autorki sprawia, że przez kartki mknie się, w zastraszającym tempie. Nie będziecie mogli jej odłożyć nawet na momencik, a to wszystko za sprawą cudownych bohaterów, z którymi na pewno się zżyjecie i będziecie kibicować z całego serca. 

Wspomnę jeszcze, że książka jest przepięknie wydana z barwionymi brzegami. Zdecydowanie przykuwa oko, a sam środek, jak najbardziej jest wart przeczytania. 

Polecam wam sięgnąć po tę powieść o odwadze, by kochać i o tym, że nawet w najbardziej odosobnionym  miejscu można odnaleźć szczęście, jeśli tylko się odważymy po nie sięgnąć. Bo miłość dopada nas w najmniej oczekiwanym momencie i albo ją przyjmiemy, albo odrzucimy. 

Nie wahajcie się, tylko czytajcie tę książkę, w której zapomnicie o rzeczywistości. Idealna na lato i zabranie na wakacje, jeśli się wybieracie. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca barterowa z)

Jenny Blackhurst - Sezonowa dziewczyna - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Jenny Blackhurst - Sezonowa dziewczyna - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„To ich wina. To zawsze była ich wina. A teraz musimy ich powstrzymać”.

Holly to dwudziestodwuletnia dziewczyna, która próbuje poskładać swoje życie po rodzinnej tragedii. W tym celu przyjeżdża na wyspę Martha’s Vineyard, gdzie próbuje odpocząć i odnaleźć siebie. Udaje jej się znaleźć pracę w marinie, a w wolnym czasie chodzi na imprezy na plaży i flirtuje z miejscowymi bogatymi dzieciakami. 

Wszystko zaczyna się układać, jednak do czasu, gdy z pozoru niewinne lato szybko przybiera nieoczekiwany obrót wydarzeń. 

Pewnego dnia Claire dostaje niepokojącą wiadomość od swojej siostry Holly, która zaraz potem przestaje się odzywać, zaniepokojona Claire wsiada w samolot, by ją odszukać. Na miejscu okazuje się, że nigdzie jej nie ma i nie może się z nią skontaktować. Nikt z miejscowych, z policją włącznie, nie przejmuję się zaginioną dziewczyną. 

Jedyne, co udaje się jej ustalić to, że jej siostra nie jest jedyną dziewczyną, która zaginęła na tej przeklętej wyspie. A czym dłużej szuka, tym trafia na coraz więcej tajemnic i zagadek do rozwikłania. 

Czy Claire uda się odkryć prawdę o tym, co stało się z siostrą?

„Martha's Vineyard była snem, z którego człowiek nie chciałby się nigdy zbudzić”.

Sezonowa dziewczyna to powieść pokazująca historię z dwóch perspektyw tej zaginionej siostry i tej, która ją poszukuję. Holly pozwala nam cofnąć się w czasie do tego, co było na początku, zanim zaginęła, a z Claire przeszukujemy malownicze wybrzeże Martha’s Vineyard i stopniowo odkrywamy przeróżne tajemnice. Czy Claire uda się odkryć prawdę o tym, co stało się z Holly? A może jej ostatnie dni na zawsze pozostaną tajemnicą?

Autorka w swojej powieści pokazuje nam, że dla najbliższych jesteśmy w stanie zrobić wszystko i nie poddamy się póki nie dotrzemy do celu. Dążenie do prawdy w świecie bogatych ludzi jest trudniejsze, ale każdy w końcu popełnia błędy, a przewinienia i kłamstwa zawsze wyjdą na jaw. 

Książka pełna tajemnic, kłamstw, sekretów, intryg, zaginięć, zabójstw, poszlak, ryzyka, odwagi, traumy, żałoby, bezradności oraz dynamicznych zwrotów akcji.

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie mogłam jej odłożyć, póki nie poznam zaskakującego finału. Akcje poznajemy z kilku perspektyw oraz przenosimy się do malowniczych miejsc. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę opowieść, jeśli lubicie niepokojący i tajemniczy nadmorski klimat. Wszystkim fanom thrillerów, na pewno przypadnie do gustu, ale nawet jeśli sięgacie rzadziej po ten gatunek, to tym bardziej będziecie zadowoleni. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z) 

Donna Marchetti - Hate Mail - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Donna Marchetti - Hate Mail - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Wpatruję się w kartkę, próbując zrozumieć, co to jest. Przez sekundę myślę, że to jakaś sztuczka, ale to charakter pisma, który znam od lat”.

Naomi Light to młoda dziewczyna mieszkająca obecnie w Miami, gdzie pracuje w lokalnej stacji telewizyjnej jako prezenterka pogody. Wiedzie spokojnie życie, a wolny czas spędza z przyjaciółką. 

Pewnego dnia jej harmonia zostaje zaburzona za sprawą listu od Luki, który przed laty był jej korespondencyjnym „przyjacielem”. Od dwóch lat nie dostała od niego żadnego liściku, jakby zapadł się pod ziemię. Co ją najbardziej zdziwiło? A no to, że na kopercie nie było adresu zwrotnego. 

Zaintrygowana i rozgoryczona, postanawia go odnaleźć, bo przecież on nie może mieć ostatniego słowa. Śledztwo nie jest łatwe, bo chłopak często zmieniał miejsca zamieszkania, ale nie podda się, póki go nie znajdzie. 

„Niektóre z jego listów były tak wredne i tak uderzające we mnie osobiście, że dziwiłam się, dlaczego w ogóle zawraca sobie głowę pisaniem. Czasami groził nawet, że więcej tego nie zrobi. Nie spełnił jednak tych gróźb”.

Luca Pichler nie miał łatwego dzieciństwa, najpierw stracił ojca, który odszedł od nich, a następnie mama ciężko zachorowała. Musiał radzić sobie sam, jednak zawsze mógł liczyć na swojego przyjaciela. 

Ukojenie znalazł w pisaniu złośliwych listów do swojej korespondencyjnej przyjaciółki. Bo nic tak nie poprawia nastroju, jak dogryzienie komuś do kogo nie pała się sympatią, ale czy na pewno? Mijają lata, a oni nadal zwiedzają się sobie nawzajem i czekają na każdą kolejną odpowiedz.  

Czy to możliwe, że ich zacięta rywalizacja trwająca lata, może zakończyć się spotkaniem.... a może czymś o wiele więcej?

„Luca zawsze był tylko słowami na papierze i czuję, że jeśli go znajdę, już nigdy nie będzie tak samo”.

Hate Mail to powieść pokazująca historię dwojga młodych ludzi, którzy w dzieciństwie zostali zmuszeni do korespondencji w ramach szkolnego projektu. Nie spodziewali się, że ich relacja na piśmie przetrwa lata. Listy, które do siebie wysyłali, były sarkastyczne, trafione w punkt, a czasami zaskakująco szczere, ale przede wszystkim bardzo uzależniające. Oboje nie potrafili przestać pisać. Nawet jeśli twierdzili, że się nie znoszą. 

Autorka w swojej powieści pokazuje nam, że uczucia rodzą się tam, gdzie jest autentyczność i często przychodzą wtedy, gdy najmniej się spodziewamy. Tylko prawdziwa relacja może narodzić się na odległość i przetrwać latami. Jednak od czego trzeba zacząć, a czasem najtrwalsze relacje zaczynają się od drobnej złośliwości. 

Książka pełna relacji rodzinnych, przyjaźni, ciętych ripost, złośliwości, rozterek, humoru, przygód oraz  niespodziewanej miłości. 

Czytało mi się ją przyjemnie i szybko, lekki styl autorki sprawia, że przez kartki mknie się, w zastraszającym tempie. A listy, które wysłali do siebie bohaterowie, były pełne emocji i wywoływały u mnie uśmiech na twarzy. Bardzo mi się podobał ten element. Bawiłam się ŚWIETNIE. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę uroczą historię, która rozgrzeje wasze serca, rozbawi i przypomni, że nawet z pozornie zwykłej korespondencji może narodzić się coś niezwykłego. Idealna lektura na poprawę nastroju i spędzenia miło czasu. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

 Ally Zetterberg - Plan na miłość - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Ally Zetterberg - Plan na miłość - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Miło jest tworzyć listy i skupiać się na tym, kim chce się zostać, dopóki nie powstrzyma nas świadomość tego, kim jesteśmy”.

Klara Nilsson to młoda dziewczyna mieszkająca w Londynie, która jest perfekcjonistką lubiącą zapisywać każdą minutę swojego życia w kalendarzu Google. Ma to jej pomóc zapanować nad chaosem wewnętrznym i zewnętrznym. 

Na co dzień musi zmagać się z cukrzycą typu pierwszego, co spowodowało, że musi bardzo się pilnować, a jej postrzeganie, co do spożywania posiłków są dość ciekawe, a nawet chwilami zabawne. Do tego ceni sobie ciszę i spokój, nie lubi wychodzić ze swojej bezpiecznej strefy komfortu, ale przed nią czeka wyzwanie. 

Kiedy rodzina prosi ją o pomoc w prowadzeniu firmy budowlanej ojca, który ciężko zachorował, to niechętnie, ale się zgadza. Powrót do rodzinnego chłodnego Malmö wywołuje w niej wiele niepewności, lecz czego się nie robi dla rodziny. 

Choć zorganizowany plan pomoże jej poukładać zlecenia w firmie, to w kalendarzu raczej nie znajdzie wskazówek, jak połapać się w swoich uczuciach do pewnego chłopaka.  

„Kiedy chwilę pożyjemy z bólem, staje się on łatwiejszy do zniesienia. [...] Ucieczka zawsze jest pierwszym wyborem, gdy świat staje się zbyt natarczywy. Ale kiedy jest niemożliwa, staram się wytrzymać stres, to przytłaczające wrażenie, czekając, aż minie”.

Alex to mężczyzna, który żyje bez planu, pogrążony w żałobie po śmierci brata, zmagający się z problemami finansowymi, próbuje poukładać swoje życie na nowo. Nie jest, to jednak łatwe, bo czuje się winny, i za wszelką cenę chce dowiedzieć się, kto jest mordercą. Do tego prawie codziennie pisze  maile do nieżyjącego braciszka, które zapisuje w kopiach roboczych. 

Jego terapeutka, do której chodzi, żeby poradzić sobie z depresją, zachęca go, by zarządzał swoimi codziennymi sprawami, używając kalendarza, planował w nim kolejne zadania i odznaczał to, co zostało zrobione. 

Zaczynając od podstawowych czynności, takich jak zrobienie łóżka, czy zakupów spożywczych.  Najpilniejsze jednak jest znalezienie pracy, która pomoże mu stanąć finansowo na nogi. Kiedy pojawia się ogłoszenie dla stolarza w rodzinnej firmie budowlanej, korzysta z okazji, by zrobić krok naprzód.

„Myślę sobie, że każda para trochę przypomina obuwie z biura rzeczy znalezionych. Nie ma sensu grzebać i szukać, przymierzać każdy but i nabawiać się odcisków. Trzeba zaczekać, aż pojawi się drugi but od pary, a wtedy wystarczy strzepać kurz i odejść w stronę zachodzącego słońca”.

Plan na miłość to powieść pokazująca historię dziewczyny, która choruję na cukrzycę, a to tego nie wierzy w siebie. Poznajemy także chłopaka, który po stracie ukochanego brata, totalnie się rozpadł i nie potrafi się pozbierać. Tych dwoje pogubionych ludzi, którzy nie są idealni, łączy jedno, oboje starają się odnaleźć w codzienności i poskromić demony siedzące w ich duszy.   

Autorka w swojej powieści pokazuje nam wiele wartościowych rzeczy, zarówno o miłości, jak i o życiu.  Bo ono rzadko kiedy trzyma się harmonogramu, często wychodzi nam na sprzeciw, sprawiając, że nasze plany szlag trafił. Wymuszając na nas zmiany, do których musimy dojrzeć i często dzieje się to powoli, małymi krokami. Ważne, żeby się nie bać i wyjść ze swojej strefy komfortu, bo czekają na nas nowe doświadczenia i uczucia. Bo, w trudnych momentach obecność drugiej osoby jest jeszcze bardziej potrzebna niż zwykle. 

Książka pełna niepewności, straty, żałoby, depresji, choroby, walki ze swoimi ograniczeniami, relacji rodzinnej, poszukiwaniu siebie, marzeń, znajdowaniu akceptacji, niespodziewanej miłości oraz klimatu skandynawskiego.

Czytało mi się ją przyjemnie i szybko, lekki styl autorki sprawia, że przez kartki mknie się, w zastraszającym tempie. Powieść podzielona jest na trzy części, przez co możemy dobrze poznać bohaterów i przeżywać z nimi wszystko, z czym się zmagają. Ja strasznie polubiłam Klarę i Alex'a, są to postacie prawdziwe niczym z życia wzięte. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę historię, która jest pełna emocji i opowiada o drugich szansach, życiowych zakrętach i uczuciach, które rozwijają się powoli, ale zostają na długo. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z) 

Jamie McGuire - Beautiful Funeral. Piękne Pożegnanie - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Jamie McGuire - Beautiful Funeral. Piękne Pożegnanie - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Nasza przeszłość była teraźniejszością a teraźniejszość była w przeszłości”.

Akcja powieści zaczyna się jedenaście lat po ślubie Travisa i Abby w Vegas. Jest teraz agentem specjalnym i decyduje się na wymierzenie sprawiedliwości szefowi mafii, ta decyzja pociąga za sobą lawinę dramatycznych wydarzeń. Zaczęło się od śmierci Benny’ego Carlisi, a jak już wiemy rodzina mafijna nigdy niezapomniana ani nie wybacza. 

Nad całą rodziną Maddoxów zawisły czarne chmury, bo stali się celem brutalnej mafijnej zemsty. A skrywana przez dekadę tajemnica Thomasa i Travisa, będzie musiała wyjść na światło dzienne. To spowoduje, że zawsze solidarni, nieugięci i pomagający sobie nawzajem bracia stają teraz naprzeciwko siebie. Dzielą ich nie tylko odmienne poglądy, ale powodem są rodziny, jakie założyli, strach przed ich utratą wychodzi na pierwsze miejsce, a braterskie więzi stają przed wielką próbą. 

Żony też nie opowiadają się po tej samej stronie, każdy członek rodziny musi dokonać wyboru. Czy Maddoxowie pozwolą, by strach ich rozdzielił, a może sprawią, że uczyni ich silniejszymi?

„Przegrana nigdy nie była łatwa dla żadnego z Maddoxów, ale czas pogodzić się z faktem, że śmierć zawsze wygrywa”.

Beautiful Funeral. Piękne Pożegnanie to piąty tom z serii o braciach Maddox, w którym mamy przedstawioną wspólną historię wszystkich braci. Jeden z nich podejmuje decyzje, która odmienia los całej rodziny. Braterska siła i więź została wystawiona na ogromną próbę, a najmocniejsze fundamenty zachwiane.

Autorka w swojej powieści pokazuje nam, jak skomplikowane i wielowymiarowe potrafi być ludzkie życie – pełne sprzecznych emocji, trudnych wyborów i bolesnych strat. Jakie skutki mogą nieść za sobą sekrety i tajemnice. Bo każda podjęta decyzja niesie za sobą poważne konsekwencje, z którymi potem musimy się mierzyć. Nie zawsze są one dobre. Dlatego tak ważne jest wsparcie rodziny, tylko jeśli utracimy ich zaufanie, to będzie ciężko z powrotem je odzyskać. Takie wydarzenia, jakie zostały ukazane w powieści, uświadamiają nam, jak wiele jesteśmy w stanie zrobić dla najbliższych i ile wybaczyć. Bo przejście przez burze i szalejące tornado jest łatwiejsze, kiedy się je pokonuje razem.

Książka pełna tajemnic, sekretów, relacji rodzinnych, próby przebaczenia, walki z przeszłością,  trudnych decyzji, rozczarowania, straty, cierpienia, niebezpieczeństwa oraz niespodziewanych zwrotów akcji. 

Czytało mi się ją przyjemnie i szybko, lekki styl autorki sprawia, że przez kartki mknie się, w zastraszającym tępię. W dodatku każdy rozdział, napisany jest z perspektywy innego bohatera, co daje nam jeszcze większy obraz sytuacji oraz wczucia się z bohaterami, tak już nam znanymi z poprzednich tomów. 

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji czytać całej serii Maddox Barthes, to koniecznie musicie ją nadrobić. Każdy z nich jest inny, ma swoje słabości, jak i swoją ukochaną miłość dzięki, której czerpię siłę. To historie, które poruszają serce, sprawiają, że śmiejemy się i płaczemy razem z bohaterami. Każdy tom odkrywa kolejną warstwę emocji, pokazując, że nawet najbardziej poranione dusze zasługują na drugą szansę.

W tym zakończeniu całego cyklu nie ma prostych  odpowiedzi, nie ma czarno-białych rozwiązań. Jest za to rodzina, która nie jest doskonała, lecz pokaleczona, ale wciąż kochająca mimo wszystko. I to właśnie czyni tę książkę tak boleśnie piękną. Polecam ją tym, co znają wszystkie części, a całą resztę odsyłam do samego początku, bo znając wszystko, przeżyjecie mocniej Piękne pożegnanie. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z) 

Harlan Coben - Tylko jedno spojrzenie - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Harlan Coben - Tylko jedno spojrzenie - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Kobiety są twardsze. Mniej przewidywalne. Lepiej znoszą ból. A kiedy trzeba chronić najbliższych potrafią być o wiele bardziej bezwzględne”.

Grace Lawson to kobieta, która przed laty cudem wyszła z tragicznego wypadku, od tego czasu stara ułożyć sobie życie, a zlepki brakujących wspomnień ciągle do niej powracają. W końcu odnalazła w głębi siebie spokój i wiedzie szczęśliwe życie u boku ukochanego męża oraz dwójki dzieci. 

W dniu, kiedy kobieta odbiera zdjęcia od fotografa, nie przypuszcza nawet, że to odmieni jej życie. Przeglądając w domu odbitki z rodzinnej wycieczki, niespodziewanie wśród nich znajduję starą fotografię z zupełnie innych czasów, na której jest pięć nieznanych jej osób. Jedna z nich, dziewczyna ma przekreśloną twarz krzyżykiem, co jest przerażające. Jednak im dłużej przygląda się zdjęciu, tym bardziej przekonana jest, że jest na nim Jack, tylko paręnaście lat młodszy. 

Kiedy w domu zjawia się jej mąż, postanawia jak najszybciej pokazać mu to zdjęcie i powiedzieć o swoich przypuszczeniach. On niestety zaprzecza, że jest na tym zdjęciu i jednocześnie tego samego wieczoru znika bez śladu, a wraz z nim fotografia. 

„(...) nigdy nie wiemy wszystkiego o tych, których kochamy. I może, jeśli dobrze się nad tym zastanowić, nie wiemy wszystkiego nawet o nas samych”.

Tylko jedno spojrzenie to powieść pokazująca historię kobiety, której życie odmienia się w jednej chwili za sprawą fotografii. Burzy to jej poczucie bezpieczeństwa i rzuca cień na dotychczasowe funkcjonowanie. Do tego znika mąż, a główna bohaterka zostaje wrzucona w wir wydarzeń, których skali i niebezpieczeństwa nawet nie podejrzewała. Kocha ona jednak swojego męża i zrobi wszystko, żeby go odnaleźć. Nie będzie to łatwa droga, bo nowe fakty, wyskakują niczym szalony królik z kapelusza. Będzie musiała zmierzyć się z jego przeszłością i ułożyć rozsypaną układankę, żeby dowiedzieć się prawdy. 

Autor w swojej powieści pokazał nam, że nawet w idealnie kochającej się rodzinie, coś może nie grać. Ukrywane sekrety mogą zniszczyć nasze poukładane życie, w jednej chwili, a kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw prędzej czy później. Wtedy zdajemy sobie sprawę, jak niewiele wiemy o osobie, którą uważamy za najbliższą, która miała dawać miłość i bezpieczeństwo. Zastanawiamy się czemu, o coś nie pytaliśmy, co wydaje się kluczowe w zaistniałej sytuacji, ale kiedy mleko się rozlało, jest już za późno. 

Książka pełna tajemnic, intryg, spisków, nielegalnych interesów, zbrodni, niebezpieczeństwa, strachu, trudnych decyzji, przemocy, straty, determinacji w szukaniu prawdy oraz zaskakujących zwrotów akcji. 

Na początku nie mogłam się wczuć w tę powieść, natłok bohaterów i przeskakiwanie między nimi sprawiało, że momentami się gubiłam. Musiałam wtedy zatrzymać się, pomyśleć co, jak i z czym, a kiedy się z tym uporałam, to już szło szybko. Każdy kolejny rozdział przynosił nowe tropy oraz trupy. Razem z bohaterką wchodziłam w labirynt pełen kłamstw i zawiłych zakrętów, poddając w wątpliwość to, co wydawało się pewne, żeby za zakrętem uderzyć w mur, powracając do punktu początkowego. 

Zakończenie jest zaskakujące, chociaż jedno z moich podejrzeń się sprawdziło, nie byłam pewno w stu procentach tej osoby, ale gdzieś po cichu podejrzewałam, że ma dużo wspólnego z naszym bohaterem i całą intrygą.  

Dodam, że ekranizację powieści, możecie zobaczyć w serialu na Netflix, który idealnie oddaje klimat i ducha książki. Ja pierwszą przeczytałam książkę, następnie obejrzałam serial, a jak to jest z wami? Najpierw czytacie książkę czy oglądacie film/serial?

Polecam wam sięgnąć po tę historię, jeśli lubicie fabułę, w której nic nie jest takie, jak się wydaje, a napięcie rośnie z każda przeczytaną stroną. To książka na pewno przypadnie wam do gustu. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

Paige Toon - Gdy tylko cię ujrzałam - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Paige Toon - Gdy tylko cię ujrzałam - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Zwrócić na siebie czyjąś uwagę to nic wielkiego. Ale zakochać się... To może być wyczyn”.

Hannah Culshaw to dwudziestosiedmioletnia dziewczyna, która unika długotrwałych związków. Była wieczną podróżniczką, aż w końcu postanowiła pozostać w jednym miejscu na dłużej. W Cambridge ma przez kilka miesięcy doglądać mieszkania oraz opiekować się psem wuja, który musiał wyjechać w podróż. 

Żeby nie nudzić się zbytnio, podejmuję pracę w salonie optycznym na przedmieściach. Pewnego dnia do salonu przychodzi zabójczo przystojny mężczyzna, któremu ma pomóc dobrać okulary. Wpada jej w oko i bardzo chce poznać go bliżej. 

„Nigdy wcześniej nie czułem z nikim takiej więzi. Znasz mnie. Wiesz co przeżyłem. To mnie przeraża, a jednocześnie myślę, że może być pięknie”.

Sonny Denton to trzydziestodwuletni mężczyzna, który jest znanym fotografem modowym. Prowadził dość dostatnie życie i nie przejmował się niczym. Kobiety traktował przedmiotowo, były jego przygodami na jedną noc. 

W jego życiu jednak coś się zmieniło i postanawia odwiedzić swoich rodziców w Cambridge, a następnie pozostać tam na okres wakacji. Chce tam zapomnieć o wszystkich problemach i odpocząć od wielkiego miasta oraz fleszy. Wie, że sam sobie nie poradzi z sytuacją, z jaką się zmaga, dlatego jego pierwszym krokiem ku lepszemu jest terapia.

Mija kilka tygodni w końcu ma do odebrania okulary, które wcześniej pomogła mu wybrać przeurocza dziewczyna. Na miejscu Hannah proponuje mu spotkanie, na które on się zgadza. Oboje wyczuwają pomiędzy sobą pożądanie.

Zanim jednak tych dwoje zdąży się choćby pocałować, chłopak otrzymuje szokującą wiadomość, która zmienia w jego życiu wszystko. I sprawia, że nie będzie w nim miejsca nawet na przelotny romans.

„To fascynujące, jak dwoje ludzi może przejść przez płomienie tego samego doświadczenia i przedostać się na drugą stronę z zupełnie innymi bliznami”.

Gdy tylko cię ujrzałam to powieść pokazująca historię dziewczyny oraz chłopaka, których życie nie oszczędzało. Ona niezależna i niewierząca w długotrwałe relacje. On charyzmatyczny i pewny siebie, ale w głębi siebie skrywa tajemnice, która kiedy wyjdzie na jaw, to wywróci jego świat do góry nogami. A wbrew temu, co się rodzi pomiędzy tą dwójką, postanawiają zostać przyjaciółmi. Choć nie była to łatwa decyzja, to jedyna rozsądna, tak im się przynajmniej wydawało. Bo póki nie przepracują tragicznych wydarzeń z przeszłości, które nadal są w nich głęboko zakorzenione, nic z tego nie będzie. Czy w końcu odważą zrobić się ten przełomowy krok? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że uczucie, które rodzi się w cieniu niepewności, a mimo to, nabiera jeszcze większej mocy. Przypomina, że czasem największym ryzykiem nie jest zakochać się, ale nie dać sobie na to szansy. Bo miłość to coś pięknego i kiedy trafiamy na tę prawdziwą, warto dać jej szansę. A najbardziej nieoczekiwane spotkania mogą odmienić życie, jeśli tylko odważymy się otworzyć serce. 

Książka pełna cierpienia, traum, niepewności, ciężkich doświadczeń, trudnych decyzji, walki z demonami przeszłości, przyjaźni, pożądania oraz niespodziewanych zwrotów akcji.

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę historię, która jest idealna dla fanów romantycznych opowieści z duszą. Takich, które nie tylko wzruszają i bawią, ale zmuszają nas do refleksji nad życiem oraz pozostawiają ciepło na sercu i ukłucie tęsknoty, gdy przewróci się ostatnią stronę. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

Kate Morton - Dom nad jeziorem - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Kate Morton - Dom nad jeziorem - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Nie zawsze mamy wybór, kogo, gdzie i jak kochamy, a miłość daje nam odwagę, by dźwigać ciężary, o jakie nigdy byśmy siebie nawet nie podejrzewali”.

Sadie Sparrow, pani detektyw dochodzeniówki londyńskiej policji, która swoją pracę traktuje bardzo poważnie. Kiedy zostaje wysłana na przymusowy urlop, nie jest z tego zadowolona, ale nie ma innego wyjścia. Postanawia wykorzystać go na odwiedziny u dziadka w Kornwalii. Odpocznie trochę od miejscowego zgiełku i pooddycha trochę świeżym powietrzem, zdecydowanie dobrze jej to zrobi. 

W trakcie jednej z wędrówek po okolicy trafia na posiadłość, która wygląda na opuszczoną w pośpiechu o jakieś kilkanaście lat. Zaintrygowana i zaciekawiona postanawia odkryć jego historię. Niespodziewanie dowiaduje się o sprawie sprzed lat, która nie została wyjaśniona i rozpoczyna swoje prywatne śledztwo.   

Dochodzenie prowadzi ją do Alice Edevane, która jest znaną pisarką powieści kryminalnych. Kobieta nie jest skłonna do współpracy. Jednak nie podda się tak łatwo, bo instynkt detektywa podpowiada jej, że ta dziewczyna skrywa tajemnice i wie dużo więcej, niż mówi. 

Czy sprytnej pani detektyw uda się przedrzeć przez gąszcz tajemnic, od których pisarka uciekała przez całe życie? 

„Wszyscy jesteśmy ofiarami swoich doświadczeń. Mamy skłonność do patrzenia na teraźniejszość przez soczewki własnej przeszłości”.

Dom nad jeziorem to kolejna powieść wchodząca w skład przepięknie wydanej Serii Butikowej. Opowiada o bohaterach tak bardzo prawdziwych, emocjonalnych, że możemy się wczuć w ich przeżycia i odczuwać z nimi każdą rozterkę, angażując się w ich losy. Razem z młodą i zdeterminowaną Sadie, jak i starszą Alice będziemy pragnąć, odkryć prawdę i skonfrontować się z bolesnymi wspomnieniami. 

Autorka w swojej powieści pokazuje nam, jak przeszłość ma wielki wpływ na naszą teraźniejszość. Sprawy, które nie zostały wyjaśnione, ciągle w nas tkwią i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Nie możemy przez to zaznać spokoju, a demony podgryzają od środka naszą duszę. Dlatego powinniśmy dążyć do tego, żeby w końcu zamknąć wszystkie stare sprawy i zacząć żyć z czystą kartą oraz sumieniem. 

Książka pełna rodzinnych tajemnic, intryg, sekretów, tęsknoty, smutku, walki z przeszłością,  skomplikowanych relacji, trudnych wyborów, rodzącego się uczucia oraz zaskakujących zwrotów akcji.

Powieść podzielona jest na dwie przestrzenie czasowe: lata 1933, gdzie w malowniczej posiadłości  w Kornwalii właśnie odbywa się wielkie przyjęcie z okazji przesilenia letniego, które kończy się tragedią. Następnie mamy rok 2003 i wraz z panią detektyw wracamy po siedemdziesięciu latach do domu, który został opuszczony. Mroczna aura budzi jej zawodową ciekawość i rozpoczyna własne śledztwo, które zaprowadzi ją do autorki powieści kryminalnych, która zmaga się z własnymi demonami przeszłości i tylko ona może pomóc jej w odkryciu sekretów posiadłości. 

Bardzo podobał mi się klimat, jaki stworzyła pisarka. Opisy Kornwalii i opuszczonej posiadłości nad jeziorem wywoływały u mnie dreszczyk ekscytacji. Fabuła była wciągająca, chociaż nie od początku, przez częste skoki czasowe ciężko było mi się wczuć na początku, ale kiedy już się oswoiłam, to nie mogłam się oderwać. A zakończenie wzruszające i niespodziewane. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę historię, która łączy ze sobą elementy kryminału, sagi rodzinnej oraz przepełniona jest długo skrywanymi tajemnicami, które chcemy odkrywać.  Naszpikowana emocjami, uczuciami, które skłaniają do refleksji i przemyśleń nad życiem.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

Lucinda Riley - Dziewczyna z wrzosowisk - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Lucinda Riley - Dziewczyna z wrzosowisk - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Każda osoba w tym piekle straciła bliskich. Wszyscy codziennie borykamy się z poczuciem winy. Że my żyjemy, a oni nie. Ale jak się przekonasz, dla twojej siostry mogło to być wybawienie. To, czego będziesz świadkiem na co dzień...zmieni ci serce w kamień”.

David Cooper wraz z siostrą Różą zwaną Rose przeżył w dzieciństwie coś strasznego, bo żyli w czasach II wojny światowej. W okupowanej przez Niemców Polsce stracili rodziców, a następnie trafili do obozu, gdzie przeżyli piekło. Tam na własne oczy przekonali się, czym jest głód, strach i samotność oraz prawdziwe okrucieństwo. Codziennie musiał patrzeć, jak giną jego rodacy i nie mógł nic z tym zrobić, bo sam cudem uszedł z życiem. Myślał tylko o tym, żeby jego jedyna bliska osoba przeżyła. 

Jedyna nadzieja na wydostanie się z piekła na ziemi to dobrze zaplanowana ucieczka. A schronienie mogli znaleźć w Anglii u rodziców swojej matki. 

Czy uda im się tam dotrzeć i odnaleźć bezpieczne schronienie? Czy druga ojczyzna zapewni im dostatek i pozwoli oddać się artystycznym pasjom, które odziedziczyli?

„Prześladowało ją wspomnienie chłopaka, którego naprawdę chciała nienawidzić, ale potrafiła jedynie kochać”.

Leah Thompson to przemiła, uczynna dziewczyna, która wychowywała się w małej prześlicznej wiosce na wrzosowiskach Yorkshire. Wiodła spokojne i radosne życie, pomagając swojej mamie przy chorym ojcu oraz w prowadzeniu domu pewnej znanej i cenionej malarki. Kiedy nadchodzą wakacje i w odwiedziny przyjeżdża bratanek, artystki, to życie nastolatki wywróci się do góry nogami. 

Niezwykła uroda kobiety i przypadkowe okoliczności sprawiają, że otrzymuje propozycje pracy w branży modowej. Jej kariera nabiera błyskawicznego tempa i już kilka lat później szturmem zdobywa świat modelingu. Podróżuje z Mediolanu do Londynu i Nowego Jorku pławiąc się w luksusie. Nigdy nie marzyła o takim życiu i dostała znacznie więcej niżby chciała – choć nie całkiem to, czego pragnęła. 

Mroczna i niemal już zapomniana przepowiednia, podąża jej śladem niczym cień, a jedyną szansą, by się od niej uwolnić, jest rzucenie wyzwania przeznaczeniu.

„Brett położył się na trawie i zaczął się zastanawiać, dlaczego cały świat wierzy, że pieniądze dają szczęście. On wiedział już, że nie”.

Dziewczyna z wrzosowisk to powieść pokazująca historię młodej Leah, która jako nastolatka była szczęśliwa. Wychowywała się w biednej rodzinie, ale bardzo kochającej. Jedno lato odmieniło jej życie na zawsze. Portret, który przedstawiał ją, został narysowany przez bratanka sławnej malarki, a następnie pojawił się, na wystawię. Od tego momentu stała się sławną modelką, ale życie, które wiodła, nie było już takie samo, tęskniła za swoją małą piękną wioską. Poznajemy także angielsko-żydowskie rodzeństwo, które nie miało łatwego startu. Skazani na piekło wojennego obozu w Treblince, po dramatyczną ucieczkę do Anglii, musieli walczyć każdego dnia o przetrwanie. 

Autorka w swojej powieści pokazuje nam, jak przeszłość ma wielki wpływ na kolejne pokolenia. Każda decyzja podjęta przez nas kiedyś, zawsze odbije się na naszym życiu, jakie mamy obecnie. Wojna zmienia człowieka, czyni go twardszym i odporniejszym. Tego okrucieństwa, nigdy się nie zapomni, czasy II wojny światowej, to był ciężki czas, dlatego dziękuję pisarce, że wspomniała o tym, jak Polaków tratowali. (Patrząc na to, co się dzieje obecnie w naszym kraju, to mam wrażenie, że ludzie u władzy zapomnieli o, co walczyli przodkowie. Przykre...) 

Książka pełna rodzinnych tajemnic, walki z przeszłością, przeciwnościami losu, smutku, straty, odwagi, poświęcenia, chęci zemsty, traum, zazdrości, ceny sławy, modelingu, malarstwa, przyjaźni, rodzącego się uczucia. 

Powieść podzielona jest na dwie przestrzenie czasowe: Anglia lata siedemdziesiąte i Polska czasy drugiej wojny światowej. I muszę wam się przyznać, że zawsze unikałam wątku historycznego, aż zaryzykowałam i nie żałuje. Były one napisane w bardzo dobrym stylu i genialnie zostały wplecione w fabułę, że tylko pozwoliło mi to bardziej zrozumieć pewne rzeczy i zachowania, wczuć się w to wszystko, co bohaterowie przeżywali. 

Wspomnę jeszcze, że książka jest przepięknie wydana z barwionymi brzegami, w twardej oprawie. Zdecydowanie przykuwa oko, a sam środek jest wart przeczytania. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę historię, która przepełniona jest pięknem i cierpieniem. Naszpikowana emocjami i uczuciami, które skłaniają do refleksji i przemyśleń nad życiem. Łączy ze sobą elementy romansu, sagi rodzinnej i dramatu historycznego. 

Za egzemplarz dziękuje Wydawnictwu 

(Współpraca barterowa z)

Allie Reynolds - Zatoka surferów - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Allie Reynolds - Zatoka surferów - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Z dala od cy­wi­li­za­cji, wśród idealnych fal, Kenna zdaje sobie spra­wę, że raj tak na­praw­dę może być pie­kłem”.

Kenna Ward to młoda dziewczyna, która kocha surfować i nie wyobraża sobie dnia, żeby nie poczuć nad sobą fali. Wszystko się zmieniło, kiedy trzy lata temu straciła swojego ukochanego, który utonął, a ona sama przysięgła sobie, że nigdy już więcej nie wróci do wody.

Pewnego dnia przyjaciółka ogłasza nagłe zaręczyny z Jackiem, mężczyzną, którego ona jeszcze nie poznała. Dlatego postanawia przylecieć do Sydney, żeby wybadać faceta, bo nie chce, żeby Mikki wpakowała się w nieodpowiedni związek. 

Kiedy jest już na miejscu, to wyrusza z nimi do Sorrow Bay, nieziemskiej zatoki, która jest prawdziwym surferskim rajem. Z dala od cywilizacji, gdzie liczą się tylko fale, pogoda i prądy morskie mają się lepiej poznać. A powrót na deskę kusi ją coraz bardziej. 

Nadmorski raj ma również ciemną stronę, ktoś jest gotów zabić, by utrzymać to wyjątkowe miejsce w tajemnicy. Gdy członkowie grupy zaczynają znikać jeden po drugim, Kenna zdaje sobie sprawę, że aby chronić Mikki musi dowiedzieć się więcej o surferach. 

Wyjście jest tylko jedno, musi stać się jedną z nich, a jednocześnie nie może stać się ich ofiarą. Czy uda jej się rozwikłać kto stoi za zniknięciami? I kto jest dobry a kto zły? 

„Bo jedna rzecz na temat Sorrow Bay staje się jasna: nikt nie opuszcza tego miejsca na własnych warunkach”.

Zatoka surferów to powieść pokazująca historię dziewczyny, której wielką pasją jest surfowanie. Uwielbia czuć na sobie wodną bryzę oraz płynąć z falą, wtedy jest w swoim świecie. Jedna tragedia pozbawia ją na jakiś czas tego, co tak lubiła. Jednak po latach ponownie zostaje wciągnięta w ten świat, tylko tym razem będzie musiała zmierzyć się z wieloma niebezpieczeństwami.  

Autorka w swojej powieści przenosi nas na piękne australijskie plaże, gdzie poczujemy gorące słońce na twarzy i morską bryzę oraz rzucimy się na wysokie fale, żeby zaznać surfowania. Ten sport, wcale nie jest taki prosty, jakby nam się mogło wydawać, ale zdecydowanie mnie zachwyca. Nasi bohaterowie odnajdowali w nim spokój oraz chwilowe zapomnienie o przeszłości. 

Książka pełna tajemnic, intryg, sekretów, niebezpiecznych miejsc, zaginięć, zabójstw, ryzyka, zdrady,  straty oraz niespodziewanych zwrotów akcji. 

Czytało mi się ją przyjemnie, wciągnęła mnie od pierwszych stron, wręcz nie mogłam się od niej oderwać, aż nie poznam zakończenia. Akcje poznajemy z kilku perspektyw, w tym mordercy, co jest bardzo ciekawym punktem w tej grze, w której stawką jest życie. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę opowieść, która ma idealny wakacyjny klimat, a do tego mrozi krew w żyłach i przyprawia o dreszcze. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

Jamie McGuire - Beautiful Burn. Piękne spalenie - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Jamie McGuire - Beautiful Burn. Piękne spalenie - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Była krucha, łatwo było ją zranić, choć jej serce już zostało złamane zbyt wiele razy, by się zagoić”.

Ellison Edson to młoda dziewczyna pochodząca z zamożnej rodzinny, miała wszystko, co mogła sobie wymarzyć, ale nie miała najważniejszego, czego nie dało się kupić za nic na świecie; miłości i uwagi od własnych rodziców. Próbowała zwrócić ich uwagę na siebie, ale to nic nie dawało, aż popadła w najgorsze uzależnienie, jakim jest alkohol oraz inne używki. 

Świeżo po ukończeniu college'u znalazła się na samym dnie. Do tego została pozostawiona samej sobie, rodzice odcięli ją od pieniędzy, jak to oni uważali dla jej dobra. Problemy się nawarstwiały, a każdy z nim zapijała, żeby zapomnieć o tym, co się dzieje wokół niej. Popadała w depresję i zatracała się w swoim bagnie każdego dnia coraz bardziej. 

Podczas jednej z imprez poznaje przystojnego mężczyznę imieniem Tyler, który nieźle namiesza w jej życiu. Tylko czy da sobie mu pomóc? 

„Bo śmiertelnie się boję, że jeśli cię stracę, to już z nikim nigdy nie poczuję się tak jak z tobą”.

Tyler Maddox podobnie jak jego brat bliźniak Taylor jest członkiem Alpine Hotshots, walczącym z pożarami na pierwszej linii frontu. Jest to ogromne poświęcenie, ale też odwaga dodająca mu pewności siebie nie tylko w pracy, ale i w życiu prywatnym. Jednak każdy potrzebuje odstresowania się, po ciężkim dniu, dlatego w nocy szuka przygód na jedną noc. 

Pewnego wieczoru na lokalnej imprezie jego uwagę przykuwa młoda dziewczyna, która bawi się w najlepsze, a jej ekstremalna osobowość i lekceważąca postawa zaczynają go fascynować. Tylko, co się stanie, jeśli bliżej ją pozna? Ellie nosi w sobie straszne demony, które mogą okazać się nie do pokonania. 

Bracia Maddox się nie poddają i jeśli poczują coś do kogoś, to zrobią wszystko dla drugiej osoby, byle by była szczęśliwa. 

„Wszyscy jesteśmy trochę popieprzeni. Tylko nie wszyscy usprawiedliwiamy tym odpychanie każdego od siebie”.

Beautiful Burn. Piękne spalenie to czwarty tom serii ,,Maddox Brothers” pokazująca historię drugiego z bliźniaków Tylera, który także jest strażakiem tak jak jego brat. Poznajemy także dziewczynę, która strasznie się pogubiła w swoim życiu, z braku miłości rodziców popadała w nałogi, a na końcu została sama, jak palec. 

Autorka w swojej powieści pokazuje nam, jak bardzo alkohol i inne używki niszczą człowieka. Zabiera mu zdolność logicznego myślenia, sprowadzając na samo dno. Osoba uzależniona w większości przypadków nie zdaje sobie z tego sprawy, że ma problem. Często też rani swoich najbliższych i nie chce dać sobie pomóc. Wtedy musimy być silni i się nie poddawać, bo jeśli się kocha kogoś, trzeba zrobić wszystko, żeby przekonać tę drugą osobę do zmian. 

Książka pełna tajemnic, samotności,  problemów, ukrytych lęków, depresji, walki z przeszłością, wzlotów i upadków, trudnych decyzji, problemów rodzinnych, pożądania oraz niespodziewanych zwrotów akcji. 

Ten tom również mi się podobał tak, jak poprzedni. Czytało mi się go z przyjemnością i zaciekawieniem, a bohaterowie mimo swoich lęków, starają się znaleźć światełko w tunelu i odmienić swoje życie. Dodatkowym plusem jest to, że możemy powrócić także w niektórych wątkach do bohaterów z poprzednich części. 

Polecam wam sięgnąć po tę historię, która umili wam troszkę chłodniejsze jesienne wieczory. Jeśli nie znacie historii poprzednich braci, to koniecznie nadróbcie Beautiful Oblivion. Piękne zapomnienie oraz Beautiful Redemption. Piękne odkupienieBeautiful Sacrifice. Piękne Poświęcenie. A ja czekam na kolejny już ostatni tom o niezwykłych braciach. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z)

T. J. Newman - Uwięzieni - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

T. J. Newman - Uwięzieni - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Do wszystkich pomału docierała ta prawda. Umrą uwięzieni razem w samolocie”.

Will Kent jest inżynierem i mężczyzną, który jest w konflikcie ze swoją żoną i są w trakcie rozprawy rozwodowej. Ich jedenastoletnia córka ma lecieć na obóz, z obawy przez puszczeniem jej samej postanowił polecieć z nią. I całe szczęście, że tak zrobił, bo sześć minut po wystartowaniu samolot obsługujący lot numer 1421 doznaje awarii. Jak się okazuje, jeden z siników zajął się ogniem, a do tego jeszcze system wykazywał masę innych usterek. Pozostaje tylko awaryjne lądowanie, ale niestety ewakuacja nie powodzi się i zaczyna się koszmar, bo maszyna spada w sam środek Pacyfiku.

Na pokładzie samolotu znajdującego się 60 kilometrów pod powierzchnią wody zostało dwunastu pasażerów w tym Will ze swoją córką, jedyną nadzieją na uratowanie ich pozostał elitarny zespół ratunkowy. Na którego czele stoi Chris Kent, specjalistka od nurkowania, a prywatnie – matka Shannon i, wkrótce, była żona Willa. 

Czy uwięzieni w środku pasażerowie są skazani na pewną śmierć? Jedno jest pewne, zrozpaczona mama będzie w stanie zrobić wszystko, żeby uratować własne dziecko. 

„Gdziekolwiek znajdował się teraz ten samolot, nie miał szans na powrót”.

Uwięzieni to historia pokazująca walkę o życie, gdzie każdy oddech jest na wagę złota. Pasażerowie są zdani i wyłącznie na siebie, a sam kapitan samolotu robi wszystko, co może, żeby sunąca się w głębinę oceanu maszyna go posłuchała. Wyobrażacie sobie, znaleźć się w takiej sytuacji? Bo ja absolutnie nie, nie mam zielonego pojęcia, jakbym miała zachować w sobie spokój, przecież to jest sytuacja totalnie trudna. I mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała przeżywać tego, co bohaterowie powieści. 

Autorka w tej powieści pokazuje, nam, jak różni ludzie zachowują się w sytuacji zagrożenia. Niektórzy wpadają w panikę, a jeszcze inni potrafią zachować zimną krew, kiedy robiło się nieprzyjemnie. To właśnie ci drudzy zjednoczyli pozostałych, uspokoili ich, sprawiając, że byli pożyteczni. 

Historia pełna strachu, lęku, przerażenia, niewiedzy, niepewności, ryzyka, paniki, chaosu, adrenaliny, bezsilności, katastrofy, trudnych decyzji, zwrotów akcji oraz walki o życie. 

Ta książka to gotowy scenariusz na świetny film katastroficzny. Oglądałoby się go z pewnością z takimi emocjami jak podczas czytania. Wciągająca od pierwszej po ostatnią stronę. Ciarki na plecach gwarantowane. 

Polecam wam sięgnąć po tę książkę, która mówi nam, że powinniśmy doceniać każdą chwilę, bo nic nie trwa wiecznie. Dziś jesteśmy, a jutro może nas już nie być. I jeśli lubicie takie powieści, to przeczytajcie także Ultimatum

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z )

Jamie McGuire - Beautiful Sacrifice. Piękne Poświęcenie - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Jamie McGuire - Beautiful Sacrifice. Piękne Poświęcenie - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

(...) nie możesz ciągle zmuszać mnie do dokonywania wyborów, które nie są moje”.

Taylor Maddox to jeden z braci bliźniaków, który jest bardzo czarujący, a w miasteczku ma opinie lowelasa, bo przebierał w kobietach i szybko je porzucał. Na co dzień jest strażakiem walczącym z żywiołem i narażającym swoje życie na niebezpieczeństwo, przez co jest bohaterem. Teraz został wysłany na akcje gaśnicze do Kolorado. 

Pewnego dnia zachodzi do Bucksaw Café, gdzie poznaje bardzo śliczną kelnerkę, która wpadła mu w oko. Z każdym kolejnym dniem zaczyna go intrygować coraz bardziej, więc postanawia zdobyć dziewczynę, która nie zwraca na niego uwagi. 

Czy uda mu się złapać kobietę, która ma niezwykły talent do znikania bez śladu? Czyżby po raz pierwszy w życiu Taylor miał boleśnie się sparzyć? 

Po raz pierwszy od długiego czasu nie byłam w ciemnościach sama”.

Falyn Fairchild to młoda dziewczyna, która jest córką przyszłego gubernatora Kolorado. Ma dość swojego życia, dlatego postanowiła odciąć się od swoich zapatrzonych w siebie rodziców. Porzuca, więc szkołę oraz dotychczasowe życie i udaje się do rodzinnego miasta. 

Na miejscu udaje znaleźć jej się pracę w Bucksaw Café, gdzie obsługując stoliki, zarabia na życie. Także każdy napiwek odkłada na realizacje swojego celu, jakim jest bilet lotniczy do jedynego miejsca, w którym może znaleźć przebaczenie: Eakins w stanie Illinois.

Czy uda jej się dokonać swego, a może przystojny strażak pokrzyżuje plany?  

„Nie można kochać naprawdę, jeśli nie jest się choć trochę szalonym”.

Beautiful Sacrifice. Piękne Poświęcenie to trzeci tom serii ,,Maddox Brothers” pokazująca historię jednego z bliźniaków Taylora, który jest strażakiem. Poznajemy także dziewczynę, która uciekła daleko od swoich bogatych rodziców i w nowym miejscu zarabia na swoje utrzymanie. Oboje mają swoje tajemnice, które tylko czekają, żeby wyjść na jaw. A kiedy to się już wydarzy, to wszystko może się zdarzyć. 

Autorka w swojej powieści pokazuje nam, że pieniądze to nie wszystko i wcale one szczęścia nie dają, jeśli się nie ma miłości od najbliższych. Bo przecież każdy z nas tak w głębi serca, chce być kochany, czy się do tego przyznaje, czy nie. A żeby ruszyć z miejsca i iść do przodu, trzeba pogodzić się z przeszłością i zacząć żyć teraźniejszością. 

Książka pełna tajemnic, ukrytych lęków, cierpienia, walki z przeszłością, wzlotów i upadków, niebezpieczeństwa, trudnych decyzji, problemach rodzinnych, podejmowaniu ryzyka, namiętności, pożądania oraz niespodziewanych zwrotów akcji. 

Ten tom zdecydowanie czytało mi się najlepiej, jest lepszy od dwóch poprzednich. Miły, lekki i przyjemny, gdzie bohaterowie mimo swoich lęków, starają się znaleźć światełko w tunelu i odmienić swoje życie. A oprawa graficzna jest przepiękna, tak jak w przypadku pierwszej części to tak każda  następna też prezentuje się uroczo, przez to idealnie do siebie pasują. 

Polecam wam sięgnąć po tę historię, która umili wam ciepłe popołudnie lub troszkę chłodniejsze wieczory. Jeśli nie znacie historii poprzednich braci, to koniecznie nadróbcie Beautiful Oblivion. Piękne zapomnienie oraz Beautiful Redemption. Piękne odkupienie. A ja czekam na kolejnego z braci Maddox, a będzie nim Tyler. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

(Współpraca Barterowa z )

Steve Cavanagh - Adwokat diabła - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Steve Cavanagh - Adwokat diabła - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„War­to­ści czło­wie­ka nie mie­rzy się licz­bą do­la­rów ze­bra­nych w skarb­cu. Liczą się zwło­ki po­ko­na­nych wro­gów, jakie po sobie zo­sta­wiasz. Tak wy­ce­niasz swoje życie. Kiedy po­wa­li­łeś na zie­mię wszyst­kich prze­ciw­ni­ków, a sam cią­gle je­steś na no­gach. Wtedy wiesz, kto jest naj­lep­szy”.

Eddie Flynn ma przed sobą kolejną ciężką sprawę, tym razem musi obronić młodego chłopaka, który został oskarżony o zamordowanie swojej koleżanki. Jak już ustalił, jest niesłusznie obwiniany, ale  prokurator okręgowy Randal Korn uważa inaczej. Zadbał o to, żeby wszystkie dowody wskazywały na mężczyznę. 

Młodemu grozi kara śmierci, bo ambitny i pewny siebie prokurator wręcz uwielbia wymierzać właśnie takie kary. Zrobi wszystko, żeby tylko oglądać swoje zwycięstwo i napawać się egzekucją, nie liczy się dla niego czy ktoś jest winny, czy też nie. Najważniejsza jest wygrana i jest gotowy nawet manipulować dowodami oraz przekupić światków, żeby wyszło na jego.

Błyskotliwy i przebiegły adwokat, który, zanim zaczął działać zgodnie z prawem, przez lata sam je łamał, ma zaledwie siedem dni na uratowanie niewinnego człowieka przed skorumpowanym systemem. I znalezienie prawdziwego mordercy. Za tydzień sędzia odczyta wyrok. Ale czy Eddie dożyje, by go usłyszeć? Kto wygra tę batalię? Flynn czy Korn? 

„Przy­cho­dzi chwi­la, gdy zda­jesz sobie spra­wę, że dawno temu miną­łeś wła­ści­wy zjazd i choć nie mo­żesz cof­nąć lat, to na pewno mo­żesz zro­bić wszyst­ko, co w two­jej mocy, by oca­lić zdrowie i życie jesz­cze kogoś”.

Adwokat diabła to szósty tom serii z cyklu o charyzmatycznym Eddie Flynn, który jest najlepszym adwokatem w stanach. Teraz stanął przed najtrudniejszym zadaniem, bo trafił na godnego rywala i swojego najgroźniejszego przeciwnika. Ma zaledwie siedem dni na uratowanie niewinnego człowieka przed skorumpowanym systemem. I znalezienie prawdziwego mordercy. Czy uda mu się przechytrzyć prokuratora okręgowego, który lubuje się w posyłaniu oskarżonych do celi śmierci i oglądaniu ich egzekucji? Nawet jeśli wcale nie są winni.

Autor w swojej powieści zabrał nas do świata wymiaru sprawiedliwości, gdzie obnażył przed nami ich wszystkie słabości oraz pokazał brutalną prawdę, jaką się rządzi. Nieograniczona chęć władzy, wielkie pieniądze potrafią z człowieka zrobić strasznego skurwiela, dla którego liczy się tylko wygrana sprawa, nie patrzy na to, czy ktoś jest winny, czy też nie. Najważniejsze, żeby to on był górą. Nie zawsze wszyscy straceni muszą być winni, a nie kiedy cierpią bez powodu. To jest mega niesprawiedliwe. 

Książka pełna intryg, akcji, nutki niebezpieczeństwa, morderstw, chwil grozy, adrenaliny, układów,  skorumpowania, przebiegłości, zaskakujących zwrotów akcji oraz walki o sprawiedliwość.

Czytało mi się bardzo szybko i wciągnęła mnie od samego początku i nie dało się od niej oderwać ani na chwilę. Z każdą przeczytaną stroną czułam coraz to większe emocje, nie spodziewając się tego, co zaraz się miało wydarzyć. 

W tej rozgrywce wygra ten, który okaże się sprytniejszy, a kiedy wszystkie chwyty są dozwolone, to zaczyna się piekło. Zegar cały czas tyka i komu uda się wyjść cało adwokatowi czy prokuratorowi? 

Wszystkim fanom thrillerów, na pewno przypadnie do gustu. Polecam wam sięgnąć, a nie pożałujecie. 

Współpraca barterowa z Wydawnictwem 

Jenny Blackhurst - Do trzech razy śmierć - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Jenny Blackhurst - Do trzech razy śmierć - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Była nie do zatrzymania. Była siłą, z którą należało się liczyć. Została stworzona do tej roboty”.

Tess Fox to młoda i obiecująca pani detektyw, pracująca wydziale kryminalnym. Pewnego dnia jedzie na miejsce zbrodni, gdzie ofiara została wyrzucona z balkonu mieszkania, którego drzwi były zamknięte od wewnątrz i z którego nikt nie wychodził. Dość dziwna sytuacja, ale na miejscu wszystko się komplikuje jeszcze bardziej, bo okazuje się, że zna ona ofiarę. Pewna rzecz pozostawiona na miejscu zbrodni wskazuje, że zabójca doskonale o tym wie, co zaczyna ją coraz bardziej przerażać. 

Tylko jedna osoba jest w stanie jej pomóc, bo tylko jej siostra Sarah jest świadoma związków Tess z ofiarą, a jednocześnie ma wystarczające umiejętności i wiedzę z zakresu kryminologii, aby zaplanować zbrodnię doskonałą.

Gdy dochodzi do kolejnych morderstw, w równie tajemniczych okolicznościach, których ofiary znane są siostrom. Tess ma teraz trzy zagadki do rozwiązania i jeszcze więcej powodów do podejrzeń wobec Sarah. Czy może zaufać osobie, która łamie prawo, nawet jeśli łączą ją z nią więzy krwi?

„Dobre kłamstwo to w dziewięćdziesięciu procentach prawda”.

Do trzech razy śmierć to pierwszy tom serii Niemożliwe zbrodnie pokazująca historię młodej dziewczyny, która jest panią detektyw. Stanęła przed wieloma tajemniczymi morderstwami, w których ofiary były znajdowane w zamkniętych od wewnątrz pokojach lub były przed budynkiem, ale drzwi pozostały nietknięte. ​​Śledztwo staje się niezwykle skomplikowane, kiedy okazuje się, że zna jedną z ofiar, do tego dochodzi jeszcze zamieszana w to wszystko siostra, która jest zawodową oszustką. Obie nie widziały się dobre parę lat, a teraz będą musiały połączyć siły. Czy uda im się wspólnymi siłami złapać mordercę, który daje im znaki, że je bardzo dobrze zna?  

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że ciężko jest uciec od wydarzeń z przeszłości, które prędzej czy później wrócą do nas niczym bumerang, uderzając ze zdwojoną siłą. W takim momencie dobrze mieć przy sobie osobą, która będzie wsparciem i opoką. Czasami warto wszystkie urazy odrzucić w zapomnienie i dać drugą szansę. 

Książka pełna tajemnic, intryg, akcji, nutki niebezpieczeństwa, morderstw, więzów rodzinnych,  trudnych wyborów, rozterek, poszlak, zagadek oraz zaskakujących zwrotów akcji.

Polecam wam sięgnąć po tę powieść, która wciągnie was bez reszty, nie będziecie mogli jej odłożyć, póki nie poznacie zaskakującego finału, do którego osobiście mam mały niedosyt.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

Harlan Coben - Już mnie nie oszukasz - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

Harlan Coben - Już mnie nie oszukasz - Wydawnictwo Albatros - Recenzja

„Kiedy znasz stawkę i rozumiesz prawdziwy cel swojej misji, zyskujesz dodatkową motywację. Jesteś bardziej skupiony. Odrzucasz wszystko, co cię rozprasza. Masz jasność celu. Nabierasz siły”.

Maya Stern to była oficer sił specjalnych, którą przymusowo oddelegowano z misji w Iraku. Po tamtych wydarzeniach, gdzie zginęli cywile, a podjęta przez nią decyzja powraca do niej nieustannie. Kiedy dowiaduje się, że zamordowano jej siostrę, jest załamana. Sprawcy nie udało się odszukać. Minęło niewiele czasu, a kobieta jest świadkiem zabicia swojego męża.  

Za namową swojej przyjaciółki, montuje w domu ukrytą kamerę, która jest schowana w ramce ze zdjęciami. Ma to na celu obserwowanie swojej córeczki, kiedy przychodzi niania i nie tylko. Pewnego dnia oglądając materiał, nie wierzy własnym oczom, na nagraniu widzi swojego zmarłego męża bawiącego się z Lily. 

Wytrącona z równowagi kobieta zastanawia się nad tym, co przed chwilą zobaczyła. Czy może uwierzyć w to, co widziała? To przecież by oznaczało, że Joe żyje. Czy to w ogóle możliwe? Była przecież naocznym świadkiem jego zabójstwa, a po wszystkim zorganizowała mu pogrzeb. Aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania, Maya musi uporać się z mrocznymi tajemnicami własnej przeszłości.

„Kłamstwa nigdy nie umierają. Możesz chwilowo je zatuszować, jednak zawsze znajdą sposób, aby znów się ujawnić”.

Już mnie nie oszukasz to powieść pokazująca historię kobiety, która musiała pogodzić się z ogromną stratą, jaką była śmierć cywilów na wojnie, a następnie swojej siostry oraz męża. Nie mogła się załamać, bo ma małą córeczkę i to dla niej musi stanąć na nogi. 

Autor w swojej powieści pokazał nam, że mając pieniądze, możemy zrobić wszystko. Zatuszować każde swoje śmierdzące przewinienie. Przekupić każdego za odpowiednią kwotę, żeby zrobił dla nas tak zwaną brudną robotę. Przerażające jest, to jak władza i kasa może omamić człowieka, że staje się bezdusznym i bezuczuciowym. 

Książka pełna tajemnic, intryg, spisków, nielegalnych interesów, zbrodni, trudnych decyzji, lojalności, niebezpieczeństwa, traumy, straty, determinacji w szukaniu prawdy oraz zaskakujących zwrotów akcji. 

Czytało mi się bardzo szybko i wciągnęła mnie od samego początku i nie dało się od niej oderwać ani na chwilę. Z każdą przeczytaną stroną czułam coraz to większe emocje, nie spodziewając się tego, co zaraz się miało wydarzyć. Podejrzanych było coraz więcej, a ja tylko zastanawiałam się, co do cholery jest grane i kto za tym stoi. Trupy przybywały, zagadek coraz więcej i kiedy już myślałam, że mi się udało rozwiązać sprawę... autor robi coś takiego, że rozwala mój mózg. Zakończenie książki jest nie do przewidzenia, bynajmniej dla mnie to był wielki szok i niedowierzanie. Jestem totalnie pod wrażeniem tego, co przeczytałam. 

Jeśli się zastanawialiście czy sięgnąć po tę książkę, to nie traćcie ani chwili. Dla mnie to najlepszy kryminał, jaki dotychczas miałam okazję czytać. Dodam tylko, że ekranizuję powieści, możecie zobaczyć w serialu na Netflix, który jest idealnie zrobiony. Oglądałam i także bardzo mi się spodobał. Polecam wam książkę i serial, nie zawiedziecie się. Gwarantuję wam niezłą jazdę! 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger