Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Kobiece. Pokaż wszystkie posty
Laurelin Paige - Grzeszne gierki - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

Laurelin Paige - Grzeszne gierki - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

„Myśl o Elizabeth była jak promień słońca w pochmurny dzień. Pragnąłem być z nią, sycić się jej blaskiem i ciepłem. I spokojem, który czułem w jej obecności”.

Grzeszne gierki do drugi tom cyklu Seksowny Duet pokazujący dalsze losy bohaterów Elizabeth i Westona, którzy po burzliwym początku próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości jako małżeństwo. Przed nimi teraz podróż poślubna, na której chcą poznać siebie, dlatego wpadli na pomysł, by zagrać w grę w trzy pytania, która ma im ułatwić wyduszenie z siebie ważnych informacji. Oboje muszą zdecydować, czy są gotowi zawalczyć o siebie nie tylko wtedy, gdy jest łatwo, ale przede wszystkim wtedy, gdy pojawiają się wątpliwości. Czy ich uczucie ma szansę przetrwać? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że nawet najbardziej wyrachowany plan może przegrać z uczuciami, a prawdziwa bliskość zaczyna się tam, gdzie kończy się gra. A jeśli się kogoś kocha, to zrobi się wszystko dla tej drugiej osoby. Człowiek w imię miłości jest gotowy do wszelakich poświęceń, a czasami nawet musi pozwolić odejść swojej połówce. 

Po zakończeniu pierwszego tomu byłam bardzo ciekawa, co będzie dalej się działo z bohaterami i jakie podejmą decyzję. No i dostałam, to czego się spodziewałam, nic mnie nie zaskoczyło. Pisarka utrzymała klimat i dynamikę akcji taką, jaka była przy pierwszym tomie. 

Podsumowując, oba tomy czytało mi się przyjemnie, a przystępny styl autorki sprawia, że książki czyta się szybko. Choć fabuła momentami bywa przewidywalna, nie odbiera to przyjemności z lektury. Jest to raczej historia, po którą sięga się, żeby miło spędzić czas. Pozwoli wam oderwać się od codzienności.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

Book Lover - TBR

(Kupiona)

Laurelin Paige - Grzeszny Zdobywca - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

Laurelin Paige - Grzeszny Zdobywca - Wydawnictwo Kobiece - Opinia

„On sobie ze mną nieustannie pogrywał, czasem zupełnie nieświadomie. Czułam się pionkiem w jego grze - wciąż przesuwana i przestawiana, i niepewna swego miejsca na planszy”.

Grzeszny Zdobywca to pierwszy tom cyklu Seksowny Duet pokazujący historię mężczyzny, który wraz ze swoim przyjacielem prowadzą firmę inwestycyjną. Kiedy pojawiają się małe problemy, to Donovan wpada na genialny pomysł, oczywiście w jego mniemaniu, bo Weston już nie jest taki zadowolony z jego planu, a jest nim poślubienie pięknej Elizabeth. Ona również miałaby z tego korzyść, ponieważ musi wyjść za mąż, aby przejąć rodzinną firmę lub ukończyć dwudziesty dziewiąty rok życia. Nie może jednak poczekać, bo aktualnie firmą zajmuje się jej kuzyn, który z każdym dniem doprowadza ją na samo dno, a do tego sprzedaje ją po kawałku. Nie może do tego dopuścić, dlatego małżeństwo i oszukanie kuzyna to jedyna szansa na ratunek spuścizny jej ojca. Początkowo wszystko wygląda jak biznesowa umowa pozbawiona emocji, ale czy na pewno? 

Autorka w swojej powieści pokazała nam, że granica między chłodną kalkulacją a prawdziwym uczuciem potrafi być zaskakująco cienka. To, co zaczyna się jako układ oparty na interesach i wzajemnych korzyściach, może przerodzić się w relację pełną napięcia i namiętności. Nawet w świecie zdominowanym przez pieniądze i wpływy, najtrudniejsze decyzje nie dotyczą kontraktów, lecz relacji międzyludzkich. I choć nie wszystko da się zaplanować, to właśnie w tej nieprzewidywalności kryje się największe ryzyko, które warto czasami podjąć. 

Czytało mi się ją przyjemnie, a przystępny styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Choć muszę przyznać, że spodziewałam się nieco większych emocji, które by wzbudziły we mnie ten przyjemny dreszczyk i go niestety zabrakło. Samo zakończenie mnie zaciekawiło na tyle, że jestem ciekawa, co wydarzy się w kolejnym tomie, za który zabieram się do czytania. 

Jeśli szukacie książki, z którą miło spędzicie czas, to ta pozycja będzie świetnym wyborem i pozwoli wam oderwać się od codzienności.

Cykl: Długo leżały na półce u Mali

Book Lover - TBR

(Kupiona)

Kinga Godurowska - Słodka rewolucja - Wydawnictwo Kobiece/Niegrzeczne Książki - Recenzja

Kinga Godurowska - Słodka rewolucja - Wydawnictwo Kobiece/Niegrzeczne Książki - Recenzja

„Zawsze jest dobry czas na małą przyjemność i… wielką rewolucję”.

Alice Fletcher to młoda dziewczyna, która od najmłodszych lat borykała się z niechęcią rówieśników, była przez nich wyśmiewana, tylko przez to, że była przy kości, nazywali ją Pączuś. Stała się przez to bardzo zamknięta w sobie i nie wierzyła w siebie, jednak po czasie kiedy już stała się dorosła zrozumiała, że nie może tak myśleć i starała się już tak nie przejmować opinią innych ludzi.

Jako nastolatka oddawała się całkowicie swojej pasji - cukiernictwie, zawsze marzyła żeby otworzyć w przyszłości swoją własną cukiernię i to marzenie się spełniło. Po latach została właścicielką kawiarni, którą kupiła, kiedy ta zaczęła podupadać i przerobiła ją w cukiernie. Miała wielki talent, a wyroby z pod jej ręki były niebo w gębie. 

Jednak firma nie prosperuję tak jak ona by tego chciała i jest zmuszona skorzystać z pomocy znanego specjalisty, którego wcześniej wynajął poprzedni właściciel. Nieoczekiwanie okazuję się nim być mężczyzna, którego dziewczyna zna bardzo dobrze, bo za czasów szkolnych był jej największym utrapieniem i koszmarem.

„Prawda jest taka, że gdziekolwiek bym był, moje serce zawsze znajdzie drogę do ciebie”.

Nathaniel Darcy to arogancki, bezczelny i pewny siebie mężczyzna, który za młodu był gwiazdą futbolu, jednak jego kariera legła w gruzach, kiedy doznał kontuzji i musiał pożegnać się z marzeniami.

Znalazł sobie jednak inne zajęcie, postanowił, że będzie pomagać innym ratować ich upadające restauracje. I trzeba mu to przyznać był w tym dobry, niczym taka nasza Magda Gessler, jego stanowczy charakterek w tej pracy spisywał się doskonale, bo rządzić innymi to on lubił od zawsze. 

Kiedy zostaje zlecenie pomocy pewnej cukierni, a na miejscu widzi swoją dawną koleżankę z czasów szkolnych, którą prześladował to zaczyna z niego wychodzić wszystko, co ma w sobie najgorsze. Wracają wspomnienia, a on wcale nie jest łaskawy dla Alice, tylko zmienia się jedna zasadnicza rzecz, ona już nie jest bojącą się myszką, stała się drapieżnicą, która nie da się pożreć.

Czy zwariowana cukierniczka i złośliwy playboy są gotowi na rewolucję?

„Kwiat traci swoje piękno, gdy zostanie pozbawiony płatków. Tak samo dzieje się z ludźmi trwającymi przy niewłaściwej osobie, która pragnie jedynie pozbawić nas piękna dla własnych celów... Stajemy się brzydcy i słabi”.

Słodka rewolucja to opowieść pokazująca historię dziewczyny, która nie miała łatwego życia w dzieciństwie była wyśmiewana z powodu swojej wagi, przez co straciła pewność siebie, jednak wszystko, co ją spotkało, wzmacniało ją, że dojrzała i walczyła o swoje marzenia.

Autorka w tej powieści pokazuje nam, jak ludzie szczególnie młodzież potrafią być okrutni w stosunku do drugiego człowieka, który jest grubszy i zaczynają potem wyśmiewać się, poniżać, gnębić, przez, co taka osoba zamyka się w sobie i traci pewność siebie, uważając się za kogoś gorszego. Brak akceptacji przez innym i samą siebie może na dłuższą metę zniszczyć naszą psychikę.  

Nie mogę trochę pojąć jednej rzeczy, jak główna bohaterka mogła poczuć coś do kogoś, kto ją mieszał z błotem na każdym kroku. Rozumiem danie szansy, ale jeśli nie widzi się poprawy to nie widzę sensu, znosić takich upokorzeń. Ta ich relacja nie do końca mi pykła. 

Historia pełna walki o samą siebie i marzenia, poniżania, bólu, cierpienia, braku akceptacji, intryg, bezsilności, kłamstw, ale także humoru.

Polecam wam sięgnąć po tę powieść, spędzicie z nią ciekawe chwilę i ma na pewno powinna skłonić nas do refleksji, że nie powinno oceniać się ludzi po wyglądzie, bo często możemy się pomylić, co do osądu.

Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu 


Kinga Litkowiec - Bez zgody - Wydawnictwo Kobiece/Niegrzeczne Książki - Recenzja

Kinga Litkowiec - Bez zgody - Wydawnictwo Kobiece/Niegrzeczne Książki - Recenzja

„Nasza głupota i chęć wyrwania się z domowego więzienia, zaprowadziły nas do piekła, z którego nie ma już wyjścia. Choć wciąż mam nadzieję, że uda mi się je znaleźć”.

Marina Ramirez, to młoda dziewczyna, która po studiach ma przejąć rodzinną firmę. Jednak ona tego nie chce, a rodzice nie przyjmują do wiadomości tego, że ona pragnie podążać własną drogą i spełniać swoje marzenia. 

Pewnego dnia wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Sofią, postanawiają wziąć udział w castingu dla modelek. Ma to dla nich być szansa na nowe lepsze życie i uwolnienie się z rodzinnych domów, w których czują narzucaną im presje. 

Obie przeszły do dalszego etapu, gdzie spotykają osiemnaście innych dziewczyn i tylko pięć z nich będzie miało szanse na kontrakt. Zostały wybrane, a ich  szczęście szybko zmieniło się w lęk, bo to co miało być dla nich początkiem pięknej bajki okazało się złym koszmarem na jawie. Dziewczyny zostają rozdzielone i każda trafia do prywatnego piekła.

„On nie jest czuły, delikatny czy nawet miły. Wszystko, co robi i mówi, ma na celu zrobienie ze mnie uległej niewolnicy, którą będzie mógł później przekazać. Dociera do mnie, że ten człowiek ma dar, z którego nie zdawałam sobie sprawy. Jest mistrzem manipulacji i wszystko, co robi, ma jakiś cel”.

Ian, to mężczyzna, który od najmłodszych lat był zdany na siebie, musiał radzić sobie sam, aż na jego drodze nie stanął niebezpieczny facet, który wyciągnął do niego pomocną dłoń, jednak cena okazała się być bardzo wysoka. Musiał stać się dla niego diabłem, pozbawianym serca i duszy. 

Jest jednym z czterech organizatorów konkursu dla przyszłych początkujących modelek, jednak to tylko przykrywka, dla naiwnych dziewcząt, które marzą o sławie. Tak naprawdę stanie się dla jednej z nich trenerem, a jego zdaniem będzie wyszkolenie jej na uległą marionetkę, posłusznie wykonującą każdy rozkaz swojego „Pana” i ma na to trzy miesiące. 

Kiedy trafia mu się Marina, od razu wie, że będą z nią problemy, jednak on chce zrobić wszystko, żeby ją złamać, jednakże do czasu, bo każdy potwór ma jakieś słabości... I w tym przypadku nie będzie inaczej.

 „Biorę sobie za cel zrobienie wszystkiego, co w mojej mocy, by nie potrafił nad sobą zapanować. Skoro on złamał mnie, ja zrobię z nim dokładnie to samo. A wtedy oboje będziemy uczyć się siebie na nowo”.

Bez zgody to historia pokazująca życie dziewczyny, która chcąc wyrwać się z domu od swoich rodziców, którzy zaplanowali jej przyszłość, niespodziewanie trafia do swojego osobistego piekła, gdzie zacznie doceniać to, co miała wcześniej. I o mężczyźnie, który musiał oddać swoją duszę diabłu i stać się tym kim nigdy nie chciał być.

Autorka w tej powieści pokazuje, nam ciężki temat handlu kobietami, i to jak łatwo młode kobiety, które w pogoni za lepszym życiem, pieniędzmi czy po prostu spełnieniem marzeń wpadają w niebezpieczne oraz brutalne sidła handlarzy. Tym razem poznamy świat manipulacji i chęci zniszczenia człowieka, obdarcia go z godności, osobowości jaką posiadł, żeby stworzyć idealną uległą, która będzie na każde zawołanie swojego pana. Dlatego, ta książka jest dobrą przestrogą dla każdej z nas, że trzeba się czasami zastanowić tysiąc razy zanim coś podpiszemy, czy się z kimś spotkamy, bo nigdy nie wiemy, czym to się może tak naprawdę wiązać. Ostrożność jeszcze nigdy nikogo nie zgubiła, a nierozwaga już tak.

Historia pełna niebezpieczeństwa, tajemnic, bólu, gniewu, przemocy, poniżania, niepewności, mroku, brutalności, manipulacji, handlu ludźmi, łez ale i pożądania, które nigdy nie powinno mieć miejsca w takich okolicznościach. 

Zakończenie trochę mnie rozczarowało, spodziewałam się czegoś mocniejszego, nagłego zwrotu akcji, który powali mnie na kolana i będę błagała, żeby skończyło się dobrze, a tutaj jakoś tak za szybko się to wydarzyło i bez żadnych komplikacji, ale mimo to cała książka mi się podobała. A i ta okładka, jest genialna, jestem nią zachwycona.

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę książkę, która pokazuje, że nawet najmroczniejsza dusza może posiadać w sobie odrobinę ludzkich uczuć, a granica pomiędzy nienawiścią, a miłością jest bardzo cienka. 

 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

 

Paulina Zalecka - Zrodzony z gniewu - Wydawnictwo Kobiece/Niegrzeczne Książki - Recenzja Ambasadorska

Paulina Zalecka - Zrodzony z gniewu - Wydawnictwo Kobiece/Niegrzeczne Książki - Recenzja Ambasadorska

„Możesz ulegać zniszczeniu, kawałek po kawałku. Kiedy obedrą cię ze wszystkiego, wizytówką będzie jedynie dusza. Ona pokaże im, kim byłaś”.

Chloe to młoda kobieta, która nie miała łatwego dzieciństwa, jej matka wszystko, co miały wydawała na alkohol czy narkotyki. Musiała szybko dorosnąć, więc chwytała się wszystkiego co mogła, żeby mieć co włożyć do garnka, ale także żeby mogła pozwolić sobie na wymarzone studia.

Pewnego razu dostaje ofertę pracy u bogatej rodziny, gdzie spotyka Andresa, który zakochuje się w dziewczynie od pierwszego wejrzenia. Mijają lata, a oni są w sobie coraz bardziej zakochani, snują wspólne plany i biorą ślub, z czego nie są zadowoleni rodzice pana młodego. Jednak mimo przeciwności losu, trwają w swojej miłości i nikt nie jest w stanie im przeszkodzić w budowaniu swojego szczęścia.

Kiedy rodzice pana młodego w ramach przeprosin wręczają im jako prezent, wykupioną podróż poślubną do Meksyku, gdzie mają się zrelaksować i odpocząć od codziennych spraw. Chloe, nie jest pozytywnie nastawiona, do wyjazdu, przeczucie jej mówi, że to nie jest najlepszy pomysł i nie wierzy w nagłą zmianę swoich teściów. Jednak za namową męża, zgadza się i to był największy błąd, decyzja jaką mogła podjąć w swoim życiu. Dziewczyna zostaje porwana i znika bez śladu.

„Każdy ma w sobie coś z potwora. Sztuką jest umiejętność trzymania go w ryzach. Jeżeli raz go wypuścisz, już nigdy nad nim nie zapanujesz”.

Mikail to najpotężniejszy boss narkotykowy w Meksyku, nie ma litości jest bezwzględny, okazywanie gniewu to jedyne, co zna od dziecka. Jego psycha jest do tego stopnia zryta, że kolekcjonuje sobie kobiety i traktuje je jak żywe lalki. Dbając o nie, pielęgnując je oraz wykorzystując seksualnie, a każde nieposłuszeństwo z ich strony jej dotkliwe karane. 

Kiedy niespodziewanie dostaje propozycje dostania dziewczyny, ze zdjęcia jest zafascynowany jej urodą i uśmiechem. Jak już przybywa do niego, zamierza wyszkolić ją osobiście i oszlifować swoją Perłę(Chloe) na najlepszą i najdoskonalszą, jednak nie spodziewał się tego, że dziewczyna będzie walczyć z nim na każdy możliwy sposób. 

Czy Chloe uda się wygrać z bezlitosnym psychopatą? W końcu każdy ma przecież jakiś słaby punkt, który tylko trzeba ujrzeć i wykorzystać. 

„Myślałam, że teraz wreszcie zaczyna się moja bajka. I miałam rację, bo bajka się zaczęła. Jednak ta historia nie ma się zakończyć happy endem, jak u braci Grimm. Ta baśń posiada drugie oblicze. Posiada mroczne oblicze, a ja wpadnę w sam jej środek. W sam środek ludzkiego gniewu”.

Zrodzony z gniewu to historia pokazująca życie dziewczyny, która po ciężkim dzieciństwie odnalazła promyk nadziei na lepsze jutro w ramionach Andresa, ale życie postanowiło dać jej kolejny cios. Zostaje uprowadzona i trafia do piekła na ziemi w same ręce prawdziwego diabła. Mikail, to człowiek pozbawiony uczuć, który nigdy w życiu nie zaznał miłości, nie miał odpowiedniego wzorca, zrodził się z gniewu do całego świta, tworząc sobie z kobiet żywe laleczki, które w jego mniemaniu go kochały. 

Autorka w swojej powieści przybliżyła nam ciężki temat handlu kobietami, o którym nie mówi się głośno, a cały czas to, gdzieś tam się dzieje, a my nie jesteśmy tego do końca aż tak świadomi. W świcie nie raz słyszymy o niespodziewanych i zaskakujących zaginięciach, ale nie zdajemy sobie sprawy, kto tak naprawdę może za tym stać. Paulina, wymyśliła sobie bardzo genialny pomysł na przedstawienie tego tematu, tworząc bardzo mroczną powieść, przepełnioną bólem i cierpieniem, ale także oddaniem swojej prawdziwej i jedynej miłości, dla której nasza główna bohaterka walczyła jak lwica do samego końca. 

Jestem zachwycona klimatem jaki udało się stworzyć autorce, to jak opisała wszystkie sceny, to aż włos się na głowie jeżył, ale to było tak dobrze napisane, że nie można było się oderwać od książki ani na chwilę. To jest jeden z lepszych, jak nie najlepszych darków jakie czytałam w swoim życiu, ogromne brawa dla autorki, za wykonanie dobrej roboty, masz kochana wrodzony talent! Nie każdy potrafi napisać mocną historię, która wyłamuje się ze wszystkich ram i daje mega powiew świeżości w tym gatunku. Tutaj nie znajdziecie miłości ofiary do oprawcy, zdecydowanie nie, bo Chloe będzie walczyć do końca dla swojego męża - jedynej miłości.

Znajdziemy w książce takie ostrzeżenie i nie bez powodu, bo jeśli ktoś nie lubi brutalności, nie da rady przeczytać tej powieści! „Książka porusza kontrowersyjne tematy mogące budzić niepokój. Zawiera opisy przemocy, w tym przemocy seksualnej. Powieść przeznaczona dla czytelników od osiemnastego roku życia”.

Historia pełna bezwzględności, smutku, strachu, mroku, bólu, gniewu, przemocy, poniżania, gwałtu, cierpienia, traktowania kobiet rzeczowo, walki oraz nadziei, że uda się wydostać z piekła. 

Bardzo podobało mi się, że autorka umieściła cytat przed każdym rozdziałem, dodawał takiego wprowadzenia, czego możemy się spodziewać. 

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę książkę, która zabierze was w odmęty mroku, po tej książce już nic nie będzie takie samo. Absolutnie jestem zachwycona książką i jeszcze raz polecam, każdemu kto lubi mocne pozycje. Nie możecie przejść obojętnie obok Zrodzonego z Gniewu, dajcie się mu porwać w swoje macki i przekonajcie się czy przeżyjcie z nim w odmętach mroku oraz czy diabeł potrafi mieć serce?

Za możliwość ambasadorstwa dziękuje autorce, a za egzemplarz wydawnictwu

Monika Skabara - Odrodzenie feniksa - Wydawnictwo Kobiece/Niegrzeczne Książki - Recenzja Patronacka

Monika Skabara - Odrodzenie feniksa - Wydawnictwo Kobiece/Niegrzeczne Książki - Recenzja Patronacka

„Pokiereszowana i z podciętymi skrzydłami uciekłam najdalej, jak się dało, nie oglądając się za siebie, mimo że moje serce rozpadło się na miliony kawałków”.

Ava Jankee dawniej Collins po tragicznych wydarzeniach w Sydney wciąż próbuje ułożyć sobie życie na nowo, została sama z dwójką dzieci. Oszukana przez Aleksa i zraniona dotkliwie przez Finna pogrążona w swoim mroku popadła w depresję, a żeby nie najbliżsi, chyba by się z tego nie podniosła.

Z pomocą przyjaciółki Iris i matki udało jej się podnieść. Zamieszkała w Huston i tam zaczęła spełniać swoje marzenia, otwierając własną galerię sztuki. Pewnego dnia na wystawie zjawia się tajemniczy mężczyzna, który zauroczony jest nie tylko jej obrazami, ale także nią samą. Czy Ava będzie potrafiła zaufać kolejnemu mężczyźnie?

Kiedy jej przyjaciółka dostaje zaproszenie na międzynarodowy konwent tatuażu, za namową Iris, Ava postanawia wyjechać razem z nią do Miami. Niespodziewanie na miejscu spotyka osobę, którą nie chciała już nigdy w życiu oglądać na swoje oczy. Finn, złamał jej serce i dusze ją całą, a teraz pojawia się na jej drodze, a ona nie jest na to gotowa, jest wręcz przerażona i chce od niego uciec jak najszybciej.

„Nazywam się Finn McDucan i nigdy nie rezygnuję z raz powziętego planu. A właśnie sobie postanowiłem, że choćby piekło miało zamarznąć – Ava znowu będzie moja. Odzyskam swoją rodzinę”.

Finn McDucan pięć lat temu stracił wszystko, co było dla niego najważniejsze, miłość dwóch przecudownych kobiet, które w krótkim czasie stały się jego rodziną. Jedno wydarzenie sprawiło, że wszystko legło w gruzach, a on został zamieszany w przestępstwo i inne straszne rzeczy. Jednak nie to było dla niego najgorsze, mógł znieść najgorsze katusze, ale to co musiał zrobić, żeby Ava i Aubrey były bezpieczne, zniszczyło jego i ją. 

A ponowne spotkanie po latach, sprawi, że ziemia ponownie zadrży, a on zrobi wszystko, żeby odzyskać, to co musiał oddać. A to nie będzie łatwe. 

Dwa feniksy, które upadły z tak potężną siłą, że odrodzenie się na nowo, będzie wyzwaniem najwyższych lotów, tylko czy uda im się narodzić na nowo? 

„Czasami miłość trzeba w sobie zabić, a czasem dać jej szansę, by odrodziła się z popiołów”.

Odrodzenie feniksa to kontynuacja losów Avy i Finn'a, dwóch upadłych feniksów, którzy pogrążyli się w otchłani. Ona najpierw perfidnie oszukana przez Aleksa, następnie zraniona dogłębnie przez Feniksa, musiała mierzyć się z depresją i trudami macierzyństwa. Była złamana, pokiereszowana z podciętymi skrzydłami i rozwalonym na milion kawałów sercem. Musiała jednak odnaleźć w sobie siłę dla swoich dzieciaczków. On natomiast również cierpiał, pogrążony w ciemnościach, tonął w popiele z połamanymi skrzydłami i wiedział, że odzyskanie swojej miłości będzie cholernie ciężkie, ale się nie podda. 

Autorka w tej powieści pokazuje, nam że raz utracone zaufanie jest cholernie ciężko odzyskać, bo kiedy zostaje się po raz któryś z kolei okłamanym i skrzywdzonym, to nasza wiara w drugiego człowieka staje się znikoma. Bo przecież każdy z nas ma swoje granice wytrzymałości, które w końcu się wyczerpują. Naszej bohaterce wyrwano serce, przez co popadła w depresje i na swoje szczęście miała koło siebie bliskie osoby, które jej pomogły, sama by nie dała sobie z tym rady. Takie osoby, pozostawione same sobie popadają w coraz większy mrok, więc kiedy widzicie, że ktoś popada w stany depresyjne, nie czekajcie tylko działajcie i postarajcie się pomóc.

Do tego autorka porusza także w obu częściach problem z jakim musi zmierzyć się rodzic mając dziecko chorujące na spektrum autyzmu, ale także drugą stronę medalu jaką jest nadpobudliwość.

Historia pełna tajemnic, kłamstw, intryg, niedomówień, straconego zaufania, bolesnych wspomnień, straty, bólu, załamania, trudniej przeszłości, tęsknoty, przyjaźni, uczuć, troski rodzicielskiej oraz niespodziewanych zwrotów akcji.

Dziękuję Ci Monia za kolejną świetną powieść. Na kontynuacje Dziewczyny feniksa czekałam z ogromną niecierpliwością, pokochałam tych bohaterów całym serduszkiem i kibicowałam oraz przeżywałam z nimi wszystko, nie raz łezka się w oku zakręciła. Ava przypomina mi troszkę Ciebie, bo jest cholernie silną kobietą, którą podziwiam. Nigdy się nie poddajesz, zawsze walczysz, bo masz dla kogo, jesteś dla mnie naprawdę wyjątkowa. (Mam nadzieję, że w końcu się zobaczymy)

Polecam wam bardzo gorąco sięgnąć po tę lekturę, która pokazuje nam, że życie nie kiedy daje nam mocno popalić, stawiając przed nami coraz to trudniejsze wyzwania i przeszkody, a my musimy stawić im czoła i się nie poddać - Nigdy, zawsze trzeba walczyć do końca, aż do ostatniego oddechu.

 Za objęcie książki patronatem medialnym dziękuję autorce a za egzemplarz wydawnictwu 


Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger