Meghan March - Imperium Grzechu - Editio Red - Recenzja Przedpremierowa
„ Życie nauczyło mnie, by nie przywiązać się do żadnej pierdolonej rzeczy, ponieważ nic na tym świecie nie jest trwałe.Wszystko przemija. Nie zgadzam się się już na to, jeśli chodzi o nią. Należy do mnie. Musi pozostać moja. Nawet moje czarne serce nie mogłoby się uporać ze stratą jej”.
Imperium Grzechu to trzeci tom przygód Lechlana Mounta i Keiry Kilgore.Wcześniejsze tomy przyśpieszyły bicie serca żeby na koniec zostawić nas w zawieszeniu.
Nikt tak nie buduje napięcia jak Meghan March.
Poprzednie części były zaskakujące, co również tutaj się nie zmienia. Na światło dzienne wychodzą mroczne sekrety przeszłości, które zmuszą bohaterów do zmierzenia się ze strasznymi konsekwencjami. Zdrada, podeptane zaufanie, zbrodnie i przestępstwa to i wiele więcej los zrzuca na Lachlana i Keire. Oprócz tego kobieta będzie musiała stanąć oko w oko z diabłem i zadecydować o losie ich obojga.
„ - Nie próbuj robić ze mnie rycerza w lśniącej zbroi, Keiro. Zupełnie go nie przypominam.
- Może i nie jesteś nim, ale nie jesteś też diabłem. Jesteś trochę jak archanioł Michał, który wypowiedział wojnę szatanowi. Broniłeś tych, którzy nie mogli sami się obronić. Wkraczałeś i pomściłeś ich. Utrzymywałeś równowagę. Możesz sobie myśleć, że jesteś zły, jednak jestem pewna, że usunąłeś więcej zła, niż spowodowałeś ”.
Lechlan Mount silny i władczy mężczyzna w końcu znalazł kobietę tak samo silną jak on sam. Bo przecież każdy król musi mieć swoją królową. Keira jest jego własnością - wszystkim tym czego potrzebował od bardzo dawna. Dla niej jest w stanie zrobić wszystko i to dosłownie, bo dla niego nie ma rzeczy niemożliwych.
„ - Życie jest grą w szachy, Kairo. Każdego pieprzonego dnia wykonujesz ruchy, które przesądzają o twojej przyszłości.
- A Magnolia zmieniła mnie w pionka.
- Nie - Lachlan powoli potrząsa głową, znowu gładząc mnie po policzku. - I tu się mylisz, diabliczko. Nigdy nie byłaś pionkiem, od pierwszego dnia byłaś królową. Najpotrzebniejszą figurą na całej pierdolonej szachownicy ”.
Keira ma niezwykle silną osobowość. Jest kobietą, która nie da sobie w kasze pluć. Jednak oddała duszę i serce najgroźniejszemu mężczyźnie w Nowym Orleanie. Jest gotowa zrobić dla niego wszystko, nawet zabić jeśli było by trzeba.
Zamach na ich życie uzmysłowił tym dwojga, że to co czują do siebie to jest coś więcej niż było dotychczas. Wszystko zaczęło się od pożądania ciała Keiry przez Mounta i jej nienawiści do niego. Nienawiść i Miłość dzieli bardzo cienka granica i wystarczy niewiele żeby przełamać tę nić, czy to w jedną czy drugą stronę.
Imperium Grzechu to bardzo dobre zakończenie tej serii. Autorka dała nam kolejną dawkę emocji i adrenaliny. Zaskakiwała mnie zwrotami akcji jakich się nie spodziewałam. Trylogia Mount została jedną z moich ulubionych i będę do niej wracać. Polecam każdemu kto jeszcze nie zna przygód Mounta i Keiry. Jest to lektura obowiązkowa! Konicznie czytajcie mając wszystkie części na raz.
Recenzje poprzednich tomów znajdziecie tutaj;
Król bez skrupułów - tom1
Niepokorna królowa - tom2
Dziękuje za egzemplarz wydawnictwu

