Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Justyna Chrobak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Justyna Chrobak. Pokaż wszystkie posty
Justyna Chrobak - Zimna S.Odwilż - Recenzja Przedpremierowa

Justyna Chrobak - Zimna S.Odwilż - Recenzja Przedpremierowa

„Dzięki Heniu. Szkoda, że w środku nie czuję się tak pięknie jak na zewnątrz. No ale, jak to sam mówiłeś, potrzeba czasu. Wiesz, co chyba coś jest nie tak z tą kawą. Czy ta kawa może się zepsuć? Albo ekspres? Dziwnie mi to smakuje”.

Malwina Nevel, prezes dużej firmy z powodu częstych odwiedzin w szpitalu u bardzo chorego ojca, obowiązki częściowo przekazuje swojemu asystentowi, który prywatnie jest jej jedynym przyjacielem. 

Wydarzenia ostatnich tygodni sprawiły, że obecnie nie jest gotowa do żadnego związku po Adamie i Sebastianie, przystojnych mężczyznach na których bardzo się zawiodła. Sytuacja się zmienia kiedy po śmierci ojca dostaje ogromny spadek a jego wspólnik mówi, że musi się z tym zgodzić choć liczył na więcej. 

Malwina po ostatnich przeżyciach, bojąc się o swoje zdrowie, wynajmuje firmę ochroniarską z którą kiedyś współpracowała aby chronić firmę i siebie. Wszystko się komplikuje w chwili, gdy w ochronie widzi człowieka, którego nie chciała już więcej oglądać a o którym często myślała. 

Powrót Sebastiana przewraca jej życie do góry nogami a może i lepiej, po tym co się stało.

„Ja wiem. I chcę jej to wyjaśnić. Już rozumiem, dlaczego tak się zachowuje. Niechcący się wszystkiego dowiedziałem. Wyprostuję to, tylko powiedz mi, gdzie ona dziś jest. W domu? W pracy? U ciebie?”.

Sebastian, kiedy otrzymał zlecenie odwieźć klienta do domu był bardzo zły, ale w chwili, gdy ją zobaczył zaniemówił. Wróciły wspomnienia i rozstanie, a próba ponownego nawiązania kontaktu, po powrocie do pracy nie wypadła pomyślnie.

Podczas jego nieobecności Malwina ignoruje zlecenia ochrony, wychodząc do sklepu, gdzie zostaje napadnięta i poturbowana trafia do szpitala. Sebastian słysząc wyjaśnienia lekarza co do stanu zdrowia swojej pacjentki jest przerażony. 

Rozmowa z przyjacielem ojca odnośnie jej bezpieczeństwa, doprowadza do tego, że Malwina rezygnuje z ochrony a później zostaje uprowadzona i zmuszona do rezygnacji z spodku.

Brak wiary w Sebastiana i przykre jej słowa sprawiają, że człowiek, który bardzo ją kochał, decyduje się wyjechać i o niej zapomnieć.

„Bo wszystko, na co człowiek zbyt mocno się nastawi, zawsze w przypadku niepowodzenia boli mocniej niż to, do czego podchodzimy racjonalne i z dystansem”.

Zimna S.Odwilż to ciekawa powieść, opowiadająca o zimnej dotąd szefowej, która po śmierci ojca, próbuje częściowo ograniczyć swoją pracę i zająć się prywatnym życiem. Nowe pomysły wspólnika i tajemniczy prześladowca pokazują, że samej trudno się w tym wszystkim odnaleźć, a brak zrozumienia Sebastiana, po rozmowie z jego żoną doprowadza do tragedii. A ostra reprymenda jej asystenta, zmienia nastawienie do ochroniarza i prosi Henia, aby pomógł go odnaleźć, żeby mogła przeprosić za swoje błędy. 

Autorka pokazała w swojej powieści, że osoba która ma serce pokryte lodem, tak naprawdę w głębi ma serce, które tylko czekało na ten moment żeby stopnieć i ukazać swoją słabszą stronę oraz uczucia. Bo każdy z nas może zakładać maską i udawać, że jest z kamienia, że nie jest w stanie nic nas poruszyć, ale czasem w życiu przychodzi taki moment kiedy mimo starania się bycia twardym, pękamy i staramy się zmierzyć z problemami oraz życiem, być normalnym człowiekiem a nie tylko maszyną do robienia pieniędzy, która żyła tylko pracą. 

Historia Malwiny to trzymająca w napięciu powieść o życiowych zmianach, niełatwych decyzjach, intrygach, szantażu, zastraszaniu, niebezpieczeństwie, tajemnicach, lękach, pożądaniu, nadziei i o tym, że zawsze można znaleźć prawdziwą miłość oraz  niełatwych relacjach międzyludzkich. 

Zdecydowanie polecam wam bardzo gorąco Zimna S Odwilż, która jest kontynuacją Zimnej S. Obie części idealnie ze sobą się dopełniają. Na pewno się spodoba fanom romansu, obyczajówki jak i sensacji. 

Za egzemplarz dziękuję Autorce

Justyna Chrobak - Zimna S - Wydawnictwo Kobiece - Recenzja

Justyna Chrobak - Zimna S - Wydawnictwo Kobiece - Recenzja

„Mela, czy coś się stało? - Dlaczego na mnie krzyczysz? Wczoraj o tym z tobą gadałem. Dużo wcześniej wszystko załatwiłem, tak by nowi pracownicy, mogli się u nas pojawić już teraz, gdy się nie wyrabiamy w przedświątecznej gorączce. Czas nas goni i każdy dzień jest na wagę złota”. 

Malwina Nevel jest panią prezes dobrze prosperującej firmy. Pewnego dnia poznaje w swoim ulubionym lokalu przystojnego mężczyznę, który mógłby być osłodą parszywego dnia. Alkohol i mężczyzna mieli być jej środkiem na odstresowanie się i uwolnieniem umysłu od nadszarpniętych nerwów z pracy.

Zimna na co dzień Malwina widziała tylko pracę i wyniki sprzedaży. Pracownicy patrzyli na nią bokiem i ze strachem, jedynie asystent był tym, który mógł zbliżyć się do ich szefowej. 

Nadmiar pracy zmusza go do zakupu nowego programu kontroli i przyjęcie kilku nowych pracowników. 

Pani prezes zauroczona nowym kochankiem nie zwraca uwagi na prośby ojca, z którym nie miała żadnych kontaktów od lat, ale robi wszystko, aby przedstawiciel firmy komputerowej wiedział, jakie są jego zadania wynikające z umowy. 

Sebastian i nowi ludzie w firmie to tylko przykrywka do prawdziwych obowiązków, jakie na nich spoczywają, za duże pieniądze i wielkiej tajemnicy.

„Teraz w końcu nadszedł dzień, kiedy jest inaczej! - Nie jestem robotem, żeby działać cały czas tak samo. Najwidoczniej jestem zwykłym człowiekiem, który, do jasnej cholery, może mieć gorszy dzień”.

Adam poznany przy drinku mężczyzna zjednał sobie względy niedostępnej szefowej i wiedział, ze to będzie punkt zwrotny dla niego w swoich planach z przeszłości, które popsuł mu jej ojciec. 

Malwina mając żal do wszystkich i wszystkiego oddaje się całkowicie urokowi swojego kochanka, który to wykorzystuje bez skrupułów.

„Nie po to ci o tym mówiłam, byś traktował mnie jak małą dziewczynkę potrzebującą twojej pomocy. Chciałam, byś mnie lepiej poznał, a nie robił ze mnie lalkę, którą trzeba się zająć. Jeśli zamierzasz mnie tak traktować, to lepiej wyjdź”.

Zimna S to trzymająca w napięciu opowieść, która zaskoczy was swoim zakończeniem. Niebezpieczeństwo, tajemnice i przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć przysparza nam wiele emocji.

Historia ta opowiada o zimnej bizneswoman, która nie do końca jest taka zimna jakbyśmy mogli się spodziewać. Jej priorytetem jest praca i nienaganny wygląd. Prywatne życie to jednorazowe znajomości, które nie miały racji bytu, bo nie miała po prostu czasu na głębsze relacje.  

I kiedy w jej życiu pojawia się dwóch przystojniaków, czuję się chwilowo rozdarta ale jednak relacja z Adamem po paru spotkaniach jest silniejsza, że postanawia ignorować zaloty przystojnego Sebastiana od komputerów. 

Jak zakończy się znajomość dwóch przystojnych mężczyzn i pani prezes, dowiecie się tego po przeczytaniu książki od początku do końca.   

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

Akcja Poznaj Autora - Justyna Chrobak

Akcja Poznaj Autora - Justyna Chrobak


Imię i nazwisko: Justyna Chrobak 

1. Jaka jest Twoja ulubiona książka/książki (maksymalnie trzy)?

Nie mam jednej ulubionej. Mogę jedynie podać te, które najbardziej podbiły moje serce w ostatnim czasie, Kiedy na mnie patrzysz Agaty Czykierdy-Grabowskiej, Chodzi lisek koło drogi Hanny Greń i Słowik Kristin Hannah.

2. A ulubiona piosenka?

Ulubionych mam pełno, ale taka, do której mam największy sentyment to See You again – Wiz Khalifa

3. Jakie jest Twoje najpiękniejsze wspomnienie?

Pierwsze spotkanie z moim synkiem

4. Kim jest osoba, która najbardziej Cię inspiruje?


Nie mam jednej konkretnej osoby, takich osób jest mnóstwo.

5. Jak zaczęła się Twoja przygoda z książkami, zarówno czytaniem, jak i pisaniem?

W młodym wieku nie znosiłam czytać, nie lubiłam lektur szkolnych, ani lektur które miałam do czytania na studiach… Pierwsza książka jaką przeczytałam z zapartym tchem to „Zmierzch”, to właśnie po niej stwierdziłam, że czytanie może być fają przygodą i to rozpoczęło czytelniczą lawinę.Co do pisania, uwielbiałam pisać już od dziecka, stąd na strychu w rodzinnym domu całe pudło moich pamiętników… 

6. Czy wydarzenia, które wydarzyły się w Twoim życiu wpływają na to o czym piszesz?

Na to o czym piszę wpływają rzeczy, które spotykają mnie a także osoby, które spotykam na swojej drodze, ich historie i charaktery. Duży wpływ na mniej maja także odwiedzane miejsca i historie z nimi związane, zasłyszane legendy i opowieści. Tak naprawdę inspiracją może być wszystko tylko musi odpowiednio trafić do mojej głowy i serca.

7. Gdybyś mogła zamieszkać w dowolnym miejscu na Ziemi – gdzie by to było?

Tu gdzie mieszkam jest mi dobrze, ewentualnie na chwilę mogłabym spróbować pomieszkać nad morzem, ale pewnie bardzo szybko zatęskniłabym za górami.

8. Gdybyś miała milion złotych, co byś z nim zrobiła?

Na pewno nie wydałabym od razu tylko w coś zainwestowała.

9. Skoro życie jest takie krótkie, dlaczego nie robimy tylu rzeczy, które lubimy?

Moim zdaniem zawsze można zacząć robić coś co nas cieszy i daje satysfakcje. Trzeba tylko chcieć. I nie chodzi tu oto, by te rzeczy były od razu wymagające nie wiadomo jakich przygotowań, pieniędzy. Znajdźmy coś co jest w zasięgu naszych możliwości i do dzieła :)

10. Co robisz, gdy nikt nie patrzy? (To pytanie ma charakter typowo humorystyczny)

Gram w pokemony… ale ciii….

Bardzo dziękuję za możliwość „przepytania” Cię. Mam nadzieję, że pytania nie były problemowe. 
Życzę wszystkiego dobrego!
Justyna Chrobak - Zapach miłości - Wydawnictwo Replika - Zapowiedz Patronacka

Justyna Chrobak - Zapach miłości - Wydawnictwo Replika - Zapowiedz Patronacka

Z wielką przyjemnością przedstawiam wam książkę, którą wzięłam pod swoje skrzydła. W tym roku, jest to mój kolejny już patronat z którego bardzo się cieszę. Zapach miłości to debiut autorki, który zostanie wznowiony, dzięki Wydawnictwu Replika. Na koncie autorka ma jednak jeszcze dwie powieści Córka lasu i Trzy razy M. 

Justyna Chrobak jest zodiakalnymi rybami,co mocno odzwierciedla jej charakter. Do pewnego czasu była niepoprawną romantyczką. Utemperowana własnymi życiowymi doświadczeniami, dużo ostrzej patrzy na świat i otaczających ją ludzi, zachowania, codzienne sytuacje. W wolnej chwili lubi tańczyć, chodzić po górach lub po prostu siadać z kawą na cudownej werandzie w rodzinnym domu.
Pisanie sprawia jej ogromną radość,pochłania,pozwala przenieść historie stworzone w jej wyobraźni do rzeczywistości. Uważa,że pisząc ma władzę nad losem bohaterów, ich szczęściem oraz otaczającym ich światem. Jest to dla niej namiastka tego, czego nikt z nas nie ma w prawdziwym życiu. 


Opis; 


Magda czasem ma ochotę rzucić wszystko w diabły. Niby nie powinna narzekać – pracuje na kierowniczym stanowisku, jest niezależna… ale w jej życiu czegoś brakuje. Czegoś czy raczej kogoś – Tego Jedynego, do którego mogłaby się przytulić po powrocie do domu, z kim mogłaby zjeść kolację i przy kim mogłaby budzić się i zasypiać. Niespodziewanie życie Magdy przewraca się do góry nogami. W drodze do pracy wpada na Roberta – mężczyznę z marzeń. I wszystko byłoby cudownie, gdyby ten po jakimś czasie nie stwierdził, że cudowny romans to błąd.

Czy Magda pokona przeciwności losu, odnajdzie sens życia i zdobędzie prawdziwą miłość, której zapach już unosi się w powietrzu?





Na zachętę mam dla was krótki fragment książki; 

– Cieszę się, że mogłem pomóc z transportem. Mam nadzieję, że to nie powoduje wygaśnięcia oferowanej przeze mnie pierwszej formy przeprosin?
– Mówisz o tej ofercie, którą odrzuciłam, bo obejmowała godziny mojej pracy, tak? No, jeżeli ten obiad jest nadal aktualny, to bardzo chętnie. Praca nie zając – kiedy to powiedziałam, uśmiechnął się, patrząc na mnie. Jego gęste ciemne włosy były już mocno pokryte białym puchem. Wyglądał prześlicznie, jakby żywcem wyjęty z jakiejś świątecznej zimowej reklamy.
– W takim razie bardzo się cieszę. Uciekaj do domu, bo zaraz znowu zamarzną ci kolana. Jeśli tylko potrzebujesz jutro transportu, to służę pomocą. Muszę jeszcze popracować nad moimi wyrzutami sumienia.
– Dzięki, ale jutro i pojutrze mam akurat wolne. Do pracy ruszam dopiero w poniedziałek. Do tego czasu rany się już chyba zagoją, więc nie musisz mieć żadnych wyrzutów sumienia.
– W takim razie do zobaczenia. Do poniedziałku.
– Do zobaczenia. Jeszcze raz dzięki za transport.
Uśmiechnęłam się i ruszyłam pewnym krokiem w kierunku drzwi. Zrobiłam może trzy kroki i dopiero wtedy moje kolano znowu dało o sobie znać. Poczułam mocny ból, przez który aż mi się noga ugięła. Ból w połączeniu z bardzo śliskim śniegiem w miejscu, gdzie akurat stałam, spowodował, że w ciągu sekundy znalazłam się w pozycji poziomej, leżąc na plecach i wywijając przy tym w powietrzu pięknego orzełka.
– Cholera… To się nie dzieje naprawdę! – Bolały mnie plecy i nie powiem co jeszcze…
Otworzyłam oczy, śnieg padał mi prosto w twarz. Czy to się musiało stać na jego oczach. Zanim zdążyłam się ruszyć, już do mnie podbiegł. Śmiejąc się, chwycił za rękę i podciągnął do góry.
– Zaczynam się zastanawiać, bo albo to ja ci przynoszę pecha albo to ty jesteś taka niezdarna – mówił, nie przestając się śmiać. – Nic ci się nie stało?
Zawstydziłam się potwornie. Spojrzałam na dół. Stałam przed nim cała oblepiona śniegiem, z kolana sączyła się świeża krew i wszystko bardzo mnie piekło. Wiedziałam, że to nie jego wina, tylko cholerny zbieg okoliczności, ale bardzo się w tym momencie wściekłam, bo poczułam się tak bezsilna… Ile razy w ciągu jednego dnia można z siebie zrobić idiotkę? Do oczu napłynęły mi łzy. Tego już dzisiaj było dla mnie za dużo. Za dużo bólu i za dużo robienia z siebie pośmiewiska! Nie chciałam podnosić głowy, żeby nie zauważył łez. Nie mogłam ich powstrzymać, mimo że właśnie przez nie czułam się jak jeszcze większa idiotka. Niestety, musiał to jednak zauważyć.
– Przepraszam, nie miałem nic złego na myśli. Co się stało? Powiedziałem coś nie tak? – zaczął wypytywać, a ja nie mogłam się odezwać, tylko przecząco potrząsnęłam głową.
– Boli… – Zamknęłam oczy i zakryłam twarz mokrą od śniegu ręką. Nic nie mówiąc, chwycił moją dłoń, a drugą przetarł mój policzek i otrzepał mi delikatnie śnieg z głowy.
– No już. Domyślam się, że boli, ale duże dziewczynki przecież nie płaczą. Zaraz będziesz w domu i poczujesz się lepiej.
Nie pytając mnie o nic, pochylił się, wziął mnie na ręce i zaczął iść w kierunku drzwi. Dopiero po chwili zareagowałam na to, co się działo.
– Puść mnie, nie wygłupiaj się. Dam sobie radę.
Nic sobie nie robił z moich protestów i doszedł w kilka sekund pod same drzwi wejściowe. Stanął przed nimi i dalej trzymał mnie na rękach.
– Jeśli wyciągniesz klucze i otworzysz drzwi, to mogę cię zanieść nawet pod próg twojego mieszkania. Wolałbym uniknąć kolejnego podnoszenia cię, gdybyś się wywróciła na schodach – powiedział, uśmiechając się zadowolony ze swojego dowcipu.
– Koniec żartów. Postaw mnie na nogi – starałam się zabrzmieć poważnie, ale sama się uśmiechałam, wyobrażając sobie siebie wywracającą się na schodach.
Postawił mnie delikatnie na ziemi. Wyjęłam klucze i otworzyłam drzwi.
– Dalej dam sobie radę. Dzięki i przepraszam za kłopot. Czuję się jak kompletna idiotka albo, jak mnie wcześniej nazwałeś, mega niezdara. Tak czy siak jeszcze raz dziękuję.

Patrzył na mnie przez chwilę. Nie odezwał się. Uśmiechnął się lekko. Chciał chyba coś powiedzieć, ale w ostatniej chwili zrezygnował. Odwrócił się i poszedł w kierunku samochodu. Patrzyłam chwilę za nim i gdy wsiadł do środka, zamknęłam drzwi. Powoli ruszyłam po schodach na pierwsze piętro, gdzie mieszkałam. Schodek po schodku. 
Justyna Chrobak - Trzy razy M - Wydawnictwo Novae Res - Recenzja

Justyna Chrobak - Trzy razy M - Wydawnictwo Novae Res - Recenzja

„Nie mogłam uwierzyć w to, co się dzieje. Przeszłość, przed którą, jak myślałam, udało mi się uciec, teraz mnie odnalazła. Tylko przez zwykły przypadek. I to w momencie, w którym wszystko zaczęło się tak dobrze układać”.

Książka opowiada o dwudziestosiedmioletniej Małgorzacie, której nagle zawalił się cały świat. Dziewczyna postanowiła więc jak najszybciej opuścić swoje miejsce zamieszkania i uciec w końcu się uwolnić. Pojechała więc do swojej siostry, która mieszkała razem z mężem i dziećmi w Bielsku-Białej, gdzie zacznie swoje nowe lepsze życie. Zaczyna poszukiwanie pracy, która nie idzie jej najlepiej, ciągła cisza ją dobija, aż w końcu, kiedy już traci wszystkie nadzieje na to, że się uda, znajduje swoją pracę marzeń i jeszcze w tym samym dniu jedzie na rozmowę kwalifikacyjną, po której ją dostaje.
Wszystko układało się w jak najlepszym porządku i nawet jeden z aroganckich szefów nie sprawił jej problemu. To wszystko do czasu, kiedy w najmniej niespodziewanym momencie w jej życie wtargnęła przeszłość, budząc jej poukładany świat.

„Nie przypuszczałam, że będę mogła się przy nim czuć w miarę swobodnie i bez stresu. Kto by przypuszczał, że pod arogancką i egoistyczną maską kryje się taki sympatyczny facet”.

W tej historii nie zabraknie także wątków miłosnych, w życiu Małgosi pojawiają się dwaj przystojni mężczyźni. Są to dwaj przyjaciele, jak i szefowie firmy, w której została zatrudniona. Są totalnymi przeciwieństwami, Marcin jest miły i emanuje od niego dużo pozytywnej energii. Natomiast Mikołaj jest srogi, nieprzystępny i strasznie arogancki taki zwyczajny dupek, który swoje prawdziwe uczucia skrywa głęboko w sobie.
Jak myślicie kogo, wybierze nasza Małgosia, która ciągle się miota co do swoich uczuć?

„Nikt nie potrafi bezbłędnie zaprojektować sobie życia”.

Trzy razy M to przyjemna i lekka opowieść o odnajdywaniu siebie od nowa i wierzę, że można dokonać wszystkiego, wystarczy trochę odwagi i wiary w swoje możliwości. Ciepła i przyjemna przygoda po świecie ogrodów i życia.
Spodoba się na pewno osobą, lubiącym czuć tę nutkę romantyczności.
Polecam tę książkę, jest idealna na chłodny wieczorek pod kocykiem. Przepłyniecie przez kartki w szybkim tempie, rozpływając się w jej uroku.



Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu i Autorce 


Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger