Kristen Callihan - Niegrzeczny manager - Wydawnictwo Muza - Recenzja

Kristen Callihan - Niegrzeczny manager - Wydawnictwo Muza - Recenzja

„To twoja życiowa szansa. Wiesz o tym. I ja o tym wiem. Nie waż się z niej rezygnować z powodu jakiegoś tam zatargu. Zaufaj mi, mówię z własnego doświadczenia: będziesz potem żałować”. 

Kiedy dwudziestopięcioletnia Sophie Darling leci do Europy na rozmowę kwalifikacyjną o pracę, nie wie jeszcze, że mężczyzna siedzący obok niej będzie ściśle związany z jej życiem.  

Podczas długiego lotu, Sophie wyjaśnia mu, że zajmuje się marketingiem mediów społecznościowych i fotografią, która opowiada historię. 

Gabriel Scott, kiedy dowiaduje się, kto wezwał ją do Londynu robi się zielony, żeby nie wybuchnąć śmiechem. 

Sophie jak poznaje swoją szefową to dowiaduje się, że ona celowo posadziła ją przy tak chłodnym i nieprzystępnym facecie, jakim jest Scott. To miał być, dla niej chrzest bojowy, jak ona sobie poradzi z tym człowiekiem przez tyle godzin.

„Już mnie męczy udawanie, że cię nie pragnę. Pragnę cię. Krążymy wokół siebie każdej nocy. To pieprzone kłamstwo. Jestem zmęczona kłamstwem. Powiedz mi, czemu się bronisz”.

Gabriel Scott  jest managerem największej obecnie kapeli rockowej na świcie. Są dla siebie jak rodzina, zrobią dla siebie wszystko. 

Kiedy po tragedii, jaka spotkała członka zespołu, wizerunek publiczny upadł, szefowa podejmuje decyzję, aby go poprawić i przyjmuje do pracy Sophie Darling. 

Podczas przedstawienia jej ekipie ona przeżywa szok, dlatego, że dobrze zna ten zespół i kulisy tego co się kiedyś wydarzyło w pokoju hotelowym. 

Gabriel dowiaduje się, że to ona zrobiła wtedy te zdjęcia i chce wiedzieć jak to to się stało. Prawda jakiej się dowiadują jest bardziej brutalna od tej jaką znali, a mimo to akceptują jej wyjaśnienia, wszyscy tylko nie on, stwierdza, że to pomyłka.

„Chcę ci dać namacalny dowód, że bez względu na to, czy się pobierzemy czy nie, moje życie jest dosłownie złączone z twoim aż do dnia mojej śmierci. A właściwie na długo po niej, praktycznie rzec biorąc”. 

Niegrzeczny Manager to ciekawa opowieść, która od samego początku wciąga nas, aby się nią zainteresować. To historia dwojga ludzi o odmiennych charakterach, którzy stają na swojej drodze, aby później razem pracować i zbliżać się do siebie. 

Autorka w swojej powieści dała nam dawkę gorącego pożądania, miłości oraz dystans jaki dzieli głównych bohaterów żeby być razem. A taką papryczką, która dodaje pikanterii całej fabule jest przeszłość Sophie, która wyskakuje niczym królik z kapelusza w najmniej spodziewanym momencie zaskakując wszystkich.  

Niegrzecznie przyjemna lektura, przy której spędzicie miło czas. I jeśli podobał wam się pierwszy tom, to drugi przypadnie wam do gustu jeszcze bardziej. Zdecydowanie wam polecam i zachęcam do poznania losów sztywnego managera oraz urokliwie gadatliwej fotografki. Sięgnijcie, a dowiecie się czy Gabriel da sobie czas, aby się do niej przekonać i zaufać..  

 Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu 

Anna Langner - Nie byłaś grzeczna w tym roku - Wydawnictwo Kobiece - Recenzja

Anna Langner - Nie byłaś grzeczna w tym roku - Wydawnictwo Kobiece - Recenzja

„Każdy z nas wchodzi w przypisane mu role i odgrywa je niczym wytrawny aktor. Im częściej to robimy, tym bardziej zaniedbujemy swoją prawdziwą osobowość. Nie mamy pewności, kiedy jeszcze udajemy, a kiedy jesteśmy autentyczni. Maska wrasta w naszą twarz i staje się drugą skórą, więc trudno ją ściągnąć.”

Dorota jest skromną baristką pracującą w małej kawiarence, a swoją pracę darzy wielką pasją. Jednak praca ta nie pozwala jej prowadzić godnego życia, ledwo jej starcza na wszystkie rachunki nie wspominając o jakiś dodatkowych zakupach. Więc wieczorami dorabia sobie przeistaczając się w Mademoiselle D. – kobietę pracującą w seks kamerkach. Nie jest z tego dumna, ale wmawia sobie, że robi to bo nie ma innego wyjścia, że jest to jedyne wyjście żeby mogła dopomóc finansowo swoją siostrę i Krzysiowi swojemu siostrzeńcowi. Ma jedną twardą zasadę żadnego pokazywania twarzy i spotkań w realu - anonimowość ma jej zapewnić maska na twarzy. 

„Jego usta – miękkie, a jednocześnie zachłanne – na moich są jak niespodziewana zamieść śnieżna, która pochłania całkowicie, nie pozostawiając czasu na jakąkolwiek reakcję. Boisz się, a jednak zamiast uciekać, stoisz i chłoniesz piękno tego zjawiska. Poddajesz się mu. Pozwalasz się otaczać płatkom śniegu, choć wiesz, że mogą doprowadzić do zguby...”

W jej skomplikowanym życiu niespodziewanie i przez przypadek pojawia się przystojny Norbert. Ich pierwsze spotkanie, nie było zbyt dobre. Mężczyzna jest bogaty i trwoni swoje pieniądze na prawo i lewo, a ludzi traktuje z góry. Jest pewny siebie i okazuje się być jej sąsiadem. 

Jeden zbieg okoliczności sprawi, że tych dwoje będą musieli spędzić, że sobą Boże Narodzenie. Czy uda im się przetrwać ten magiczny czas nie pozabijając się przy tym? 

Los czasem jest przewrotny i nie raz w ludziach, którzy na pierwszy rzut oka wydają nam się płytcy, to tak naprawdę, kiedy damy im szansę możemy się przekonać jak bardzo wartościowi są w środku.. 

Każdy zasługuję na danie mu szansy - a czy taką szansę dadzą sobie wzajemnie Dorota z Norbertem?

„Tak sobie myślę, że każda historia miłosna jest jak płatek śniegu: jedyna w swoim rodzaju.”

Nie byłaś grzeczna w tym roku to przepiękna, urokliwa opowieść, która skłania do refleksji i pokazuje nam co tak naprawdę w życiu jest ważne, i że pieniądze szczęścia nie dają. Urocza, pełna romantyzmu oraz przysparzająca wielu emocji i do krzty prawdziwa.

Autorka stworzyła rewelacyjną i oryginalną historię przy której możemy się pośmiać, wzruszyć i poczuć unoszące się erotyczne napięcie, które wisi nad bohaterami i czeka tylko, aż iskra która się nad nimi tli zamieniła się w ognisty płomień. 

Całość ma niesamowity świąteczny klimat, który idealnie wprowadza nas w nadchodzące wielkimi krokami święta. Czuć tę niesamowitą magię w którą nas wprowadzają bohaterowie powieści. 

Zdecydowanie jest to idealna lektura, na te chłodne wieczory. Rozgrzeje was do czerwoności i zaskoczy nie raz! A to zakończenie ach.. zapłoniecie ogniem. 

Kolejna odsłona Ani jest dla mnie wspaniałą przygodą, po raz kolejny mnie zachwyciła. Książkę wam bardzo, bardzo POLECAM, ona pokaże wam, że magia świąt i to, że cuda się czasem zdarzają to stu procentowa prawda. Wystarczy poczekać, bo wszystko może się zdarzyć, a takie cuda przychodzą niespodziewanie.

 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 


Kinga Litkowiec - Pole girl. Prywatny taniec - Wydawnictwo WasPos - Recenzja

Kinga Litkowiec - Pole girl. Prywatny taniec - Wydawnictwo WasPos - Recenzja

„Nicole, prosiłem cię chyba o coś. - Nie lubię się powtarzać laleczko, rozumiesz? - A więc już mnie nie prowokuj, niczego od ciebie nie chcę, wymagam jedynie posłuszeństwa, czy to dla ciebie trudne?”

Kiedy stosunki dwudziestopięcioletniej Nicole Read z matką układają się źle, podejmuje decyzje o wyjeździe i studiowaniu z dala od swojej rodziny i przyjaciół. 

Jej pasją jest taniec na rurze, który pomaga jej zapomnieć o problemach dnia codziennego.

W pracy atmosfera jest nie do wytrzymania, więc kiedy znajduję szkołę tańca w swojej okolicy jest prze szczęśliwa, bo zawsze marzyła o takiej. 

Trenuje pole dance, taniec tylko dla siebie, więc kiedy dostaje propozycję, żeby zatańczyć dla wpływowego szefa klubu, bez możliwości odmowy, jest przerażona. Utrata pracy i mieszkania przeraża ją jeszcze bardziej, dlatego nie ma innego wyjścia i przyjmuje zaproszenie wbrew swojej woli.

„Jesteś idealna, Nicole. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedziesz. Jeśli mi ufasz, doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, ze nic ci ze mną nie grozi. Problem w tym, że wciąż nie mam pewności, czy dasz sobie z tym rade. Ze mną oraz z tym, co idzie w parze z byciem moją”.

Damon Black trzydziestoletni bardzo bogaty biznesmen, posiadający potężne wpływy i znajomości, kiedy widzi ćwiczącą w swoim klubie tancerkę chce, aby tańczyła tylko dla niego.

Nicole w chwili jak dowiaduje się co nieco o człowieku, który się nią interesuje wie, że to nie przelewki, że im więcej władzy on posiada, tym bardziej ona jest bezradna.

Częste spotkania coraz bardziej uzależniają ją od Damona ale on nie chce wpuścić dziewczyny do swojego świata, o czym często jej przypomina.

Kiedy Nicole poznaje ciemną stronę jego interesów jest w szoku, ale nie ma już od tego odwrotu, później z osłabienia i stresu trafia do szpitala.

„Pamiętaj, że oprócz Conrada nie musisz zwracać uwagi na nikogo. On jednak może chcieć cie podejść, nie pokazuj mu swoich słabości, Nicole. Nie wstydź się i nie denerwuj. Pamiętaj, że jesteś moją kobietą i niczego nie musisz się bać”.

Pole Girl. Prywatny taniec to opowieść trzymająca w napięciu od samego początku. Ciemne interesy, przemoc, namiętność, pożądanie i ognista chemia pomiędzy bohaterami, która rozpala nasze zmysły niczym ogień piekielny.

Autorka stworzyła ciekawych bohaterów, szczególnie postać Damona miała bardzo mroczną i tajemniczą aurę, co mi się podobało, miał w sobie dużo magnetyzmu. Nicole swoim zamiłowaniem do tańca i swoją uroczą niewinnością nie tylko skrada serca czytelników, ale i samego bezwzględnego demona. 

To było moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i jedno co mi przychodzi na myśl to Seks, dużo seksu! Jeśli lubicie takie książki z pieprzykiem to wam się spodoba. 

Polecam wam gorąco i zachęcam do przeczytania ognistego romansu, gdzie emocje są gwarantowane, a seksu nie zabranie! 

 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

Kristen Ashley - Zabójczy kusiciel - Wydawnictwo Akurat - Recenzja

Kristen Ashley - Zabójczy kusiciel - Wydawnictwo Akurat - Recenzja

„Potrzebujesz faceta. Nie rozumiem, czemu przy twoim wyglądzie mężczyźni się na ciebie nie rzucają i nie wiem czemu wciąż jesteś sama, poświęcasz życie tym dzieciakom, nie zostawiając nic dla siebie. Każda dziewczyna potrzebuje trochę seksu, najlepiej regularnego. Potrzebujesz życia poza azylem”.

Juliet Lawler teraz prawie dwudziestosiedmioletnia, pracownica socjalna, już od najmłodszych lat lubiła pomagać innym, albo brała udział w misjach ratowania przyrody. 

Po studiach podejmuje pracę w ośrodku aby pomagać młodzieży, która uciekła z domu przed przemocą domowa i narkotykami.

Kiedy podczas jednej z akcji zostaje zatrzymana przez przystojnego stróża prawa, jej życie nabiera rozpędu. Vance Crowe chce, aby Jules przestała zajmować się sprawami, które są niebezpieczne, ale ona nie chce o tym słyszeć.

Wychowankowie azylu w ośrodku pomocy, są dla niej najważniejsi i dlatego chce zrobić wszystko, aby nikt ich nie krzywdził, naraża się tym dilerom narkotykowym i ściąga na siebie ich wściekłość. Mając ksywkę twardzielki nie możne się poddać.

„Wychodzisz w nocy na ulicę, żeby narobić kłopotów, twarda jak stal i nieustraszona. Ale przy wszystkim innym co ma jakieś znaczenie w twoim życiu, jesteś przerażona. Musisz znaleźć sposób, jak sobie z tym poradzić”.

Pewnego razu Juliet trafia za chłopcami do księgarni Fortnum gdzie zbiera się elita detektywów oraz ich dziewczyn. Rockowe laski jak one się nazywają i ich mężczyźni od razu robią na niej dobre wrażenie. 

Podczas rozmowy z chłopcami z ośrodka wchodzi Vance i obejmuje ją w talii. Jules jest oszołomiona i musli co to będzie dalej.

Kiedy na urodzinach dostaje swoje ulubione kwiaty wie, że to musi się skończyć, bo to kolejna osoba, na której jej zależy. A nie może sobie na to pozwolić i zrywa z ukochanym po czym jest jej bardzo trudno.

„Przez trzy dni odchodziłam tutaj od zmysłów. Myślałam, że z tobą zerwałam, a ty sobie odpuściłeś. Myślałam, że to już koniec, że nie masz zamiaru spróbować mnie odzyskać. I wszyscy myśleli tak samo”.

Zabójczy kusiciel to powieść, która pokazuje, ze Jules już w młodości miała trudny charakter ale i dobre serce do pomagania innym zapominając o sobie. W chwili poznania mężczyzny, który jest w niej bardzo zakochany boi się prawdziwej miłości, którą mogłaby później utracić.   

Autorka w tej powieści pokazuje złość, przemoc ulicy, pasje, humor, niepokój, namiętne pożądanie i rozczarowanie dwojga ludzi. A akcja toczy się własnym tempem i z każdą stroną pobudza naszą czytelniczą ciekawość, rozpalając ją do granic możliwości. Smaczków nam też dodają zaskakujące zwroty akcji, które dają nam niezapomnianą, zabawną, a zarazem niebezpieczną historie.

Jak zakończy się znajomość naszych bohaterów, których los postawił na swojej drodze w czwartym tomie cyklu Rock Chick dowiecie się tego po zapoznaniu się z tą lekturą. Bardzo serdecznie zachęcam i polecam po sięgniecie po książkę. 

Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu 

Katarzyna Małecka - Blood from Blood. Vito - Wydawnictwo NieZwykłe - Recenzja

Katarzyna Małecka - Blood from Blood. Vito - Wydawnictwo NieZwykłe - Recenzja

„To ci sami ludzie, którzy wtedy bili brawo i gratulowali. Nie dziwi ich, że przy moim boku stoi całkowicie mi obcy człowiek. Pieniądze i pozycja ojca skutecznie wyciszają sumienia. Wszyscy obecni udają, że nic się nie wydarzyło. Odgrywają swoje role niczym statyści na planie filmowym, nie przejmując się tym, że wesoła, uśmiechnięta Arina została rozerwana na strzępy”.

Arina Malkov jest osiemnastoletnią dziewczyną i córką bossa rosyjskiej mafii. Mimo tego, że wie w jakim żyje świcie wierzy, że pomimo rządzących się praw mafijnych będzie miała szansę na szczęście. Jej przyszły mąż jest mężczyzną, którego pokochała i czuła się przy nim bezpiecznie, a dzień jej ślubu miał być najszczęśliwszym dniem w jej życiu. Miała w końcu uwolnić się od swojego apodyktycznego ojca. 

I wszystko w jednym momencie runęło niczym domek z kart, gdy przed ołtarzem stał nie ten mężczyzna, co trzeba. Dziewczyna załamała się a jej świat legł w gruzach i nie miała innego wyjścia jak wyjść za tego mężczyznę, nie mogła dopuścić do wybuchu wojny, bo ojciec by jej tego nie darował. 

„Przybyła do mojego domu w rozsypce, rozdzielona z chłopakiem, którego kochała. Była taka zagubiona. Zamiast okazać jej wsparcie, zafundowałem jej piekło. Byłem bestią. Zabijałem, torturowałem, wyrywałem języki, kiedy ktoś powiedział za dużo, ale nie chciałem być taki dla niej”.

Vito Mancuso to dwudziestosiedmioletni syn i prawa ręka bossa włoskiej mafii. Jest bezwzględny i nie toleruje zdrady, a dla swoich bliskich jest w stanie zrobić wszystko. Jego ojciec postanawia, że poślubi Arine i kiedy to się staje on patrzy na nią obojętnie przecież to tylko biznes. 

On nie toleruje nieposłuszeństwa i tu pojawia się konflikt interesów, bo Arina nie zamierza mu się podporządkować. Walczy z nim jak lwica, a go to denerwuje i zarazem podziwia to, że się nie poddaje.

Dwoje tak zupełnie różnych ludzi, których połączyła przymuszona przysięga małżeńska. Czy tych dwoje dogadają się i połączy ich coś więcej?  

„Popełniłeś wiele błędów, synu, ale nie jesteś jedyny. Każdy ma jakieś na koncie. Ja, ojciec, twoi bracia i siostra. Najważniejsze, by się do nich przyznać, a potem po prostu je naprawić. Nasze życie nie jest łatwe, jednak czasami nawet w złych czynach można dostrzec miłość”.

Blood from Blood. Vito to książka, która podbiła moje serduszko. Jestem zachwycona pomysłem autorki na tę powieść, zaskoczyła mnie i powaliła na kolana. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jest to jedna z lepszych książek mafijnych jakie czytałam i przede wszystkim jest oryginalna, a to ja lubię - bycie zaskakiwanym podczas czytania jest wyznacznikiem dobrej książki.  

Historia Ariny i Vito wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu do samego końca pozostawiając nas z mega kacem, bo chce się poznać jak najszybciej pozostałe tomy, które będą o rodzeństwie Vito.

Autorka funduje nam emocjonującą, zaskakującą, zmysłową, mroczną, niebezpieczną, pełną zwrotów akcji powieść, która zapadnie w pamięci. A zakończenie rozwala system! 

Pokazuję także, że rodzina jest najważniejsza i nawet w tak brutalnym mafijnym świecie, gdzie przelewana jest krew i wszystko rządzi się swoimi prawami jest szansa na miłość. Nawet w najczarniejszym tunelu, tli się światełko nadziei. 

Jeśli się zastanawialiście czy sięgnąć po tę książkę, to nie traćcie ani chwili i zaczytajcie się w Blood from Blood i poznajcie historię rodziny Moncuso zaczynając od Vito. Polecam wam bardzo gorąco! Uwielbiam i jestem zauroczona! Każdy fan książek mafijnych i kobiecych musi przeczytać.


 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 



Iwona Feldmann - Rozdzieleni -  Wydawnictwo WasPos -  Recenzja Patronacka

Iwona Feldmann - Rozdzieleni - Wydawnictwo WasPos - Recenzja Patronacka

„Pamiętasz, co było parę lat temu? - Przypłaciłeś to zdrowiem i wylądowałeś w szpitalu, gdy okazało się, że ci ludzie nas okłamali i nie byli naszą rodziną. Potem zażądali pieniędzy, jakby to była nasza wina, że nastąpiła pomyłka. Dla nich liczył się tylko pieniądz.”

Anna Majewska wnuczka Wiktorii, znająca bardzo dobrze język angielski ma być jej towarzyszką w podróży do Londynu, gdzie zostały zaproszone przez dalekiego krewnego na jego urodziny. Święto nestora rodu jest pretekstem, aby spotkać się z rodziną odnalezioną po długich latach i zamknąć ostatni rozdział ich historii. 

Goście z Polski szybko znajdują przychylność poznanej rodziny, ale kiedy Anna poznaje przystojnego mężczyznę, który jest wnukiem Johna Huntera, wszystko zaczyna się psuć. James twierdzi, że to wszystko jest ukartowane, aby wyłudzić rodzinny majątek, i że zrobi wszystko, aby do tego nie doszło. 

James chce skompromitować Annę w oczach dziadka, gdyż jemu ona najbardziej przypadła do serca, a gdy to nie wychodzi zmienia stosunek do Anny na bardziej życzliwy. 

„Nikt w naszej rodzinie nie odziedziczył po Anieli tej specyficznej urody i tak intensywnego koloru oczu, gdy to zauważyłem, wiedziałem, że to nasza krew. Nawet wyniki badań, które zrobiliśmy, aby potwierdzić pokrewieństwo, nie przekonały mnie tak bardzo jak jej oczy.”

Anna będąc już wcześniej kilkukrotnie w Londynie miała przyjaciół którzy bardzo ją wspierali w zorganizowaniu wystawy obrazów, które malowała, w każdej wolnej chwili, to była jej pasja po pracy zawodowej. To było dla niej wszystko w co wierzyła i nie chciałaby z tego nigdy zrezygnować, nawet kosztem swojej pracy i rodziny pozostawionej w Polsce. 

W Anglii Anna poznaje wpływowych ludzi, którzy pomagają jej w realizacji swoich marzeń. James po poznaniu Anny bliżej, bardzo che, aby udało jej się osiągnąć cel, chociaż wcześniej byli uwikłani w różne spory między sobą.

„Chcę, byś wiedziała, że od tej chwili liczysz się tylko ty i ja. Jesteś moją rodziną, bądź przy mnie. Mogę całą noc przesiedzieć z tobą na tej kanapie i rozmawiać do rana, jeśli będziesz tego chciała. Nie potrzebuję niczego więcej, tylko twojej obecności.”

Rozdzielni to opowieść, która wciąga od samego początku i nie można się od niej oderwać. Opowiada nam piękną historię o rodzinie oraz pokazuje, że rodzina zawsze powinna trzymać się razem mimo wszystko i ponad wszystko. I ukazuje także, że powinno, a raczej trzeba walczyć o swoje marzenia i nie wolno się poddawać - NIGDY. 

Autorka opisuje losy Anny i Jamesa, którzy spotkali się na urodzinach jego dziadka, ale jakby po przeciwnych biegunach. 

Czy mimo wielu różnic, jakie ich dzielą mają szansę aby stworzyć coś razem? Jak zakończyła się historia naszych bohaterów dowiecie się po jej przeczytaniu. Chociaż zakończeni pozostawia wiele do życzenia, więc czekam na kolejny tom. Gorąco polecam wam ten przyjemny romans, który umili Wam zimowe wieczory.


Za możliwość objęcia książki patronatem medialnym dziękuję autorce, a za egzemplarz wydawnictwu 



Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger