Justyna Chrobak - Zimna S - Wydawnictwo Kobiece - Recenzja

Justyna Chrobak - Zimna S - Wydawnictwo Kobiece - Recenzja

„Mela, czy coś się stało? - Dlaczego na mnie krzyczysz? Wczoraj o tym z tobą gadałem. Dużo wcześniej wszystko załatwiłem, tak by nowi pracownicy, mogli się u nas pojawić już teraz, gdy się nie wyrabiamy w przedświątecznej gorączce. Czas nas goni i każdy dzień jest na wagę złota”. 

Malwina Nevel jest panią prezes dobrze prosperującej firmy. Pewnego dnia poznaje w swoim ulubionym lokalu przystojnego mężczyznę, który mógłby być osłodą parszywego dnia. Alkohol i mężczyzna mieli być jej środkiem na odstresowanie się i uwolnieniem umysłu od nadszarpniętych nerwów z pracy.

Zimna na co dzień Malwina widziała tylko pracę i wyniki sprzedaży. Pracownicy patrzyli na nią bokiem i ze strachem, jedynie asystent był tym, który mógł zbliżyć się do ich szefowej. 

Nadmiar pracy zmusza go do zakupu nowego programu kontroli i przyjęcie kilku nowych pracowników. 

Pani prezes zauroczona nowym kochankiem nie zwraca uwagi na prośby ojca, z którym nie miała żadnych kontaktów od lat, ale robi wszystko, aby przedstawiciel firmy komputerowej wiedział, jakie są jego zadania wynikające z umowy. 

Sebastian i nowi ludzie w firmie to tylko przykrywka do prawdziwych obowiązków, jakie na nich spoczywają, za duże pieniądze i wielkiej tajemnicy.

„Teraz w końcu nadszedł dzień, kiedy jest inaczej! - Nie jestem robotem, żeby działać cały czas tak samo. Najwidoczniej jestem zwykłym człowiekiem, który, do jasnej cholery, może mieć gorszy dzień”.

Adam poznany przy drinku mężczyzna zjednał sobie względy niedostępnej szefowej i wiedział, ze to będzie punkt zwrotny dla niego w swoich planach z przeszłości, które popsuł mu jej ojciec. 

Malwina mając żal do wszystkich i wszystkiego oddaje się całkowicie urokowi swojego kochanka, który to wykorzystuje bez skrupułów.

„Nie po to ci o tym mówiłam, byś traktował mnie jak małą dziewczynkę potrzebującą twojej pomocy. Chciałam, byś mnie lepiej poznał, a nie robił ze mnie lalkę, którą trzeba się zająć. Jeśli zamierzasz mnie tak traktować, to lepiej wyjdź”.

Zimna S to trzymająca w napięciu opowieść, która zaskoczy was swoim zakończeniem. Niebezpieczeństwo, tajemnice i przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć przysparza nam wiele emocji.

Historia ta opowiada o zimnej bizneswoman, która nie do końca jest taka zimna jakbyśmy mogli się spodziewać. Jej priorytetem jest praca i nienaganny wygląd. Prywatne życie to jednorazowe znajomości, które nie miały racji bytu, bo nie miała po prostu czasu na głębsze relacje.  

I kiedy w jej życiu pojawia się dwóch przystojniaków, czuję się chwilowo rozdarta ale jednak relacja z Adamem po paru spotkaniach jest silniejsza, że postanawia ignorować zaloty przystojnego Sebastiana od komputerów. 

Jak zakończy się znajomość dwóch przystojnych mężczyzn i pani prezes, dowiecie się tego po przeczytaniu książki od początku do końca.   

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

Monika Skabara - Odzyskana korona - Wydawnictwo Kobiece - Zapowiedz Patronacka

Monika Skabara - Odzyskana korona - Wydawnictwo Kobiece - Zapowiedz Patronacka

Z wielką przyjemnością przedstawiam wam książkę, którą wzięłam pod swoje skrzydła.W tym roku jest to mój pierwszy patronat. Odzyskana korona to drugi tom serii Dziedzictwo, która zostanie wydana przez Wydawnictwo Kobiece. 

Monika Skabara jest uzależniona od kawy, muzyki, książek, filmów Marvela, Star Warsów, Dragon Balla i dobrego jedzenia. Uwielbia poznawać nowe języki, zwiedzać nowe miejsca, malować akrylami, a w ramach pozbycia się nadmiaru stresów wybrać się na trening karate. Spełniona jako żona i mama, stara się czerpać z każdego dnia garściami i cieszyć się z małych rzeczy, które przynosi los. A gdy los podkłada jej kłody pod nogi pokazuje mu środkowy palec i z uśmiechem odpowiada, że bije jak baba. Od dwudziestu lat nałogowo czyta książki, choć jak sama twierdzi romanse były zawsze jej ulubionym gatunkiem literatury. Pisanie sprawiało jej olbrzymią radość od szkoły podstawowej, ale dopiero po trzydziestce zdecydowała się spróbować swoich sił jako autorka powieści dla kobiet. 

Rosyjska księżniczka jest pierwszą powieścią, która wyszła spod jej pióra, choć już teraz wiadomo, że na tym nie poprzestanie. Drogie czytelniczki, szykujcie się, nadciąga rok pełen nowych powieści, gorących facetów, twardych kobiet, morza namiętności, emocji i zaskakujących zwrotów akcji. Nie będzie czasu na nudę!

Odzyskana korona to świetna i wciągająca książka, którą pochłoniecie w jeden wieczór. Jest to zdecydowanie inna odsłona niż w pierwszym tomie, bardziej delikatniejsza, ale również emocjonująca i bardzo zaskakująca. Polecam wam bardzo gorąco.

Świat książkowy Mali

Opis;

Nastał nowy szef, ale przed nim cholernie wyboista droga!

Od kiedy Juri Dunajew przejął część obowiązków Saszy, myślał, że najgorsze już za nim. Co jeszcze go czeka? Pomógł przecież w przewrocie – nie w jednej, ale aż dwóch rodzinach mafijnych.
Teraz wraz z przyjacielem i prawą ręką Sergiejem osiadł w Londynie, aby stamtąd kierować rozrastającym się imperium. Bycie zwykłym żołnierzem to nic trudnego, ale rządzenie jako szef, to zupełnie inny kaliber odpowiedzialności.

Eliza Tatarczuk całe swoje życie uciekała lub ukrywała się pod kolejnymi zmyślonymi nazwiskami. Kiedy wreszcie może złapać trochę oddechu, postanawia zamieszkać w Londynie. Wie, że będzie tu bezpieczna. Przecież nie tylko ochrania ją Maksim, przy którym dorastała, ale sama potrafi dużo więcej, niż przyznałaby się nawet swojej babci. Musi tylko znaleźć pracę i przyjaciół, aby stworzyć pozory normalnego życia.

Kiedy przypadkowo nogi prowadzą ją do klubu Pandemonium, odważnie stawia wszystko na jedną kartę i daje się wciągnąć w zaskakujący, dziwny świat. Czy to ryzyko się opłaci?

Piękne tło wykonała Kasia Malecka

Monika Rępalska - Anioły ciemności.Piekielna miłość  - Wydawnictwo WasPos - Recenzja

Monika Rępalska - Anioły ciemności.Piekielna miłość - Wydawnictwo WasPos - Recenzja

„Nie lubisz ich - przepraszam cię za to, że musiałaś wylądować tu po tym, co się spotkało. Jednak widzę różnice, ci ludzie są dobrzy, no wiadomo na swój sposób, bo kto należący do środowiska motocyklowego nie ma niczego za uszami?”  

Virginia i Oswald jej brat, odwiedzają swojego ojca w więzieniu, w którym siedzi za morderstwo. Powodem ich odwiedzin są jego urodziny, choć dziewczyna nie ma ochoty tam iść, brat mówi jej, że idą święta i by należało, to ją przekonuje. 

Tragedia jaka się wydarzyła podczas ich odwiedzin na zawsze zapadnie jej w pamięci. 

Gang motocyklowy mając do załatwienia swoje porachunki w więzieniu, nie ma żadnej litości do strażników ani do odwiedzających. Gena w tym pojedynku nie ma żadnych szans o czym przekonuje się w bardzo brutalny sposób. Blizny jakie zostały na ciele i duszy na zawsze pozostaną w jej życiu.

Opuszczając Florydę miała nadzieję, że to będzie dla niej nowy początek a dla najbliższych nowe miejsce pracy. Ucieczka w nieznane pokazała, że przeszłości nie można zapomnieć a rzeczywistość okazała się przerażająca.

„Ta każda pojedyncza linia to twoja chęć życia, kochanie. Nie znam nikogo, kto byłby tak silny jak ty w tamtym momencie. Dopełniasz mnie, potrzebowałem właśnie takiej kobiety. Cholernie seksownej, mądrej i niezniszczalnej”.

Virginia Ray i Morgan Collins dla przyjaciół Mo wpadają na siebie, kiedy Gena z nowymi koleżankami wchodzą do ich baru, aby coś zjeść. Doświadczania z twardzielami na motorach robiły na niej złe wrażenie, kiedyś i teraz, choć dostała zapewnienie, że nic jej nie grozi, mimo to czuje się źle w takim towarzystwie.   

Strach przed nowym nieznajomym przyprawia ją o szybsze bicie serca, jak i obawy co przyniesie jutro, gdyż będą widywali się niemal codziennie.

Klub motocyklowy mimo jej wcześniejszych obaw, jest całkiem do zaakceptowania i dobrze się tam czuje w obecności Mo.

„Nie będę cię okłamywała, że strach, który jest w tobie zniknie bo on zawsze tam będzie. Choć po pewnym czasie zostanie ukryty głęboko, bardzo głęboko, ale i tak będzie się czaił, by cię dopaść. Wtedy musisz mieć, przy sobie osobę, która daje ci bezpieczeństwo i odgoni twój lęk”.

Anioły ciemności to powieść, która wciąga i zaskakuje od samego początku. Zazdrość, zdrada i zemsta pokazują swoje oblicze i Gena chcąc się uporać z przeszłością musi się temu przeciwstawić. 

Autorka stworzyła kawał dobrej literatury, która zapiera dech w piersiach kiedy się ją czyta. Emocje i jeszcze więcej emocji! Pożądanie bohaterów było wyczuwalne, przy każdym zbliżeniu się Geny z Mo. 

Pokazała także, że jeśli mamy przy sobie osobę, która będzie z nami ponad wszystko, to jesteśmy w stanie pokonać najstraszniejsze demony i skrywające się lęki.  

Jak zakończy się walka naszej bohaterki, mając do pomocy przystojnego twardziela, dowiecie się sięgając po tę książkę. Polecam wam bardzo gorąco.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

Kristen Callihan - Niegrzeczny manager - Wydawnictwo Muza - Recenzja

Kristen Callihan - Niegrzeczny manager - Wydawnictwo Muza - Recenzja

„To twoja życiowa szansa. Wiesz o tym. I ja o tym wiem. Nie waż się z niej rezygnować z powodu jakiegoś tam zatargu. Zaufaj mi, mówię z własnego doświadczenia: będziesz potem żałować”. 

Kiedy dwudziestopięcioletnia Sophie Darling leci do Europy na rozmowę kwalifikacyjną o pracę, nie wie jeszcze, że mężczyzna siedzący obok niej będzie ściśle związany z jej życiem.  

Podczas długiego lotu, Sophie wyjaśnia mu, że zajmuje się marketingiem mediów społecznościowych i fotografią, która opowiada historię. 

Gabriel Scott, kiedy dowiaduje się, kto wezwał ją do Londynu robi się zielony, żeby nie wybuchnąć śmiechem. 

Sophie jak poznaje swoją szefową to dowiaduje się, że ona celowo posadziła ją przy tak chłodnym i nieprzystępnym facecie, jakim jest Scott. To miał być, dla niej chrzest bojowy, jak ona sobie poradzi z tym człowiekiem przez tyle godzin.

„Już mnie męczy udawanie, że cię nie pragnę. Pragnę cię. Krążymy wokół siebie każdej nocy. To pieprzone kłamstwo. Jestem zmęczona kłamstwem. Powiedz mi, czemu się bronisz”.

Gabriel Scott  jest managerem największej obecnie kapeli rockowej na świcie. Są dla siebie jak rodzina, zrobią dla siebie wszystko. 

Kiedy po tragedii, jaka spotkała członka zespołu, wizerunek publiczny upadł, szefowa podejmuje decyzję, aby go poprawić i przyjmuje do pracy Sophie Darling. 

Podczas przedstawienia jej ekipie ona przeżywa szok, dlatego, że dobrze zna ten zespół i kulisy tego co się kiedyś wydarzyło w pokoju hotelowym. 

Gabriel dowiaduje się, że to ona zrobiła wtedy te zdjęcia i chce wiedzieć jak to to się stało. Prawda jakiej się dowiadują jest bardziej brutalna od tej jaką znali, a mimo to akceptują jej wyjaśnienia, wszyscy tylko nie on, stwierdza, że to pomyłka.

„Chcę ci dać namacalny dowód, że bez względu na to, czy się pobierzemy czy nie, moje życie jest dosłownie złączone z twoim aż do dnia mojej śmierci. A właściwie na długo po niej, praktycznie rzec biorąc”. 

Niegrzeczny Manager to ciekawa opowieść, która od samego początku wciąga nas, aby się nią zainteresować. To historia dwojga ludzi o odmiennych charakterach, którzy stają na swojej drodze, aby później razem pracować i zbliżać się do siebie. 

Autorka w swojej powieści dała nam dawkę gorącego pożądania, miłości oraz dystans jaki dzieli głównych bohaterów żeby być razem. A taką papryczką, która dodaje pikanterii całej fabule jest przeszłość Sophie, która wyskakuje niczym królik z kapelusza w najmniej spodziewanym momencie zaskakując wszystkich.  

Niegrzecznie przyjemna lektura, przy której spędzicie miło czas. I jeśli podobał wam się pierwszy tom, to drugi przypadnie wam do gustu jeszcze bardziej. Zdecydowanie wam polecam i zachęcam do poznania losów sztywnego managera oraz urokliwie gadatliwej fotografki. Sięgnijcie, a dowiecie się czy Gabriel da sobie czas, aby się do niej przekonać i zaufać..  

 Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu 

Anna Langner - Nie byłaś grzeczna w tym roku - Wydawnictwo Kobiece - Recenzja

Anna Langner - Nie byłaś grzeczna w tym roku - Wydawnictwo Kobiece - Recenzja

„Każdy z nas wchodzi w przypisane mu role i odgrywa je niczym wytrawny aktor. Im częściej to robimy, tym bardziej zaniedbujemy swoją prawdziwą osobowość. Nie mamy pewności, kiedy jeszcze udajemy, a kiedy jesteśmy autentyczni. Maska wrasta w naszą twarz i staje się drugą skórą, więc trudno ją ściągnąć.”

Dorota jest skromną baristką pracującą w małej kawiarence, a swoją pracę darzy wielką pasją. Jednak praca ta nie pozwala jej prowadzić godnego życia, ledwo jej starcza na wszystkie rachunki nie wspominając o jakiś dodatkowych zakupach. Więc wieczorami dorabia sobie przeistaczając się w Mademoiselle D. – kobietę pracującą w seks kamerkach. Nie jest z tego dumna, ale wmawia sobie, że robi to bo nie ma innego wyjścia, że jest to jedyne wyjście żeby mogła dopomóc finansowo swoją siostrę i Krzysiowi swojemu siostrzeńcowi. Ma jedną twardą zasadę żadnego pokazywania twarzy i spotkań w realu - anonimowość ma jej zapewnić maska na twarzy. 

„Jego usta – miękkie, a jednocześnie zachłanne – na moich są jak niespodziewana zamieść śnieżna, która pochłania całkowicie, nie pozostawiając czasu na jakąkolwiek reakcję. Boisz się, a jednak zamiast uciekać, stoisz i chłoniesz piękno tego zjawiska. Poddajesz się mu. Pozwalasz się otaczać płatkom śniegu, choć wiesz, że mogą doprowadzić do zguby...”

W jej skomplikowanym życiu niespodziewanie i przez przypadek pojawia się przystojny Norbert. Ich pierwsze spotkanie, nie było zbyt dobre. Mężczyzna jest bogaty i trwoni swoje pieniądze na prawo i lewo, a ludzi traktuje z góry. Jest pewny siebie i okazuje się być jej sąsiadem. 

Jeden zbieg okoliczności sprawi, że tych dwoje będą musieli spędzić, że sobą Boże Narodzenie. Czy uda im się przetrwać ten magiczny czas nie pozabijając się przy tym? 

Los czasem jest przewrotny i nie raz w ludziach, którzy na pierwszy rzut oka wydają nam się płytcy, to tak naprawdę, kiedy damy im szansę możemy się przekonać jak bardzo wartościowi są w środku.. 

Każdy zasługuję na danie mu szansy - a czy taką szansę dadzą sobie wzajemnie Dorota z Norbertem?

„Tak sobie myślę, że każda historia miłosna jest jak płatek śniegu: jedyna w swoim rodzaju.”

Nie byłaś grzeczna w tym roku to przepiękna, urokliwa opowieść, która skłania do refleksji i pokazuje nam co tak naprawdę w życiu jest ważne, i że pieniądze szczęścia nie dają. Urocza, pełna romantyzmu oraz przysparzająca wielu emocji i do krzty prawdziwa.

Autorka stworzyła rewelacyjną i oryginalną historię przy której możemy się pośmiać, wzruszyć i poczuć unoszące się erotyczne napięcie, które wisi nad bohaterami i czeka tylko, aż iskra która się nad nimi tli zamieniła się w ognisty płomień. 

Całość ma niesamowity świąteczny klimat, który idealnie wprowadza nas w nadchodzące wielkimi krokami święta. Czuć tę niesamowitą magię w którą nas wprowadzają bohaterowie powieści. 

Zdecydowanie jest to idealna lektura, na te chłodne wieczory. Rozgrzeje was do czerwoności i zaskoczy nie raz! A to zakończenie ach.. zapłoniecie ogniem. 

Kolejna odsłona Ani jest dla mnie wspaniałą przygodą, po raz kolejny mnie zachwyciła. Książkę wam bardzo, bardzo POLECAM, ona pokaże wam, że magia świąt i to, że cuda się czasem zdarzają to stu procentowa prawda. Wystarczy poczekać, bo wszystko może się zdarzyć, a takie cuda przychodzą niespodziewanie.

 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 


Kinga Litkowiec - Pole girl. Prywatny taniec - Wydawnictwo WasPos - Recenzja

Kinga Litkowiec - Pole girl. Prywatny taniec - Wydawnictwo WasPos - Recenzja

„Nicole, prosiłem cię chyba o coś. - Nie lubię się powtarzać laleczko, rozumiesz? - A więc już mnie nie prowokuj, niczego od ciebie nie chcę, wymagam jedynie posłuszeństwa, czy to dla ciebie trudne?”

Kiedy stosunki dwudziestopięcioletniej Nicole Read z matką układają się źle, podejmuje decyzje o wyjeździe i studiowaniu z dala od swojej rodziny i przyjaciół. 

Jej pasją jest taniec na rurze, który pomaga jej zapomnieć o problemach dnia codziennego.

W pracy atmosfera jest nie do wytrzymania, więc kiedy znajduję szkołę tańca w swojej okolicy jest prze szczęśliwa, bo zawsze marzyła o takiej. 

Trenuje pole dance, taniec tylko dla siebie, więc kiedy dostaje propozycję, żeby zatańczyć dla wpływowego szefa klubu, bez możliwości odmowy, jest przerażona. Utrata pracy i mieszkania przeraża ją jeszcze bardziej, dlatego nie ma innego wyjścia i przyjmuje zaproszenie wbrew swojej woli.

„Jesteś idealna, Nicole. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedziesz. Jeśli mi ufasz, doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, ze nic ci ze mną nie grozi. Problem w tym, że wciąż nie mam pewności, czy dasz sobie z tym rade. Ze mną oraz z tym, co idzie w parze z byciem moją”.

Damon Black trzydziestoletni bardzo bogaty biznesmen, posiadający potężne wpływy i znajomości, kiedy widzi ćwiczącą w swoim klubie tancerkę chce, aby tańczyła tylko dla niego.

Nicole w chwili jak dowiaduje się co nieco o człowieku, który się nią interesuje wie, że to nie przelewki, że im więcej władzy on posiada, tym bardziej ona jest bezradna.

Częste spotkania coraz bardziej uzależniają ją od Damona ale on nie chce wpuścić dziewczyny do swojego świata, o czym często jej przypomina.

Kiedy Nicole poznaje ciemną stronę jego interesów jest w szoku, ale nie ma już od tego odwrotu, później z osłabienia i stresu trafia do szpitala.

„Pamiętaj, że oprócz Conrada nie musisz zwracać uwagi na nikogo. On jednak może chcieć cie podejść, nie pokazuj mu swoich słabości, Nicole. Nie wstydź się i nie denerwuj. Pamiętaj, że jesteś moją kobietą i niczego nie musisz się bać”.

Pole Girl. Prywatny taniec to opowieść trzymająca w napięciu od samego początku. Ciemne interesy, przemoc, namiętność, pożądanie i ognista chemia pomiędzy bohaterami, która rozpala nasze zmysły niczym ogień piekielny.

Autorka stworzyła ciekawych bohaterów, szczególnie postać Damona miała bardzo mroczną i tajemniczą aurę, co mi się podobało, miał w sobie dużo magnetyzmu. Nicole swoim zamiłowaniem do tańca i swoją uroczą niewinnością nie tylko skrada serca czytelników, ale i samego bezwzględnego demona. 

To było moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i jedno co mi przychodzi na myśl to Seks, dużo seksu! Jeśli lubicie takie książki z pieprzykiem to wam się spodoba. 

Polecam wam gorąco i zachęcam do przeczytania ognistego romansu, gdzie emocje są gwarantowane, a seksu nie zabranie! 

 Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger