Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Burda Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Burda Książki. Pokaż wszystkie posty
Aniela Wilk - Figurantka - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Aniela Wilk - Figurantka - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

„Podobno tak, ale wiesz ile to załatwiania i tłumaczenia się? Poza tym, jak policja stanowa się zorientuje, że węszę przy sprawie twojego samochodu, to uwierz, te skurczybyki dowiedzą się o tym jeszcze prędzej. No i nie cierpię pisać oficjalnych raportów”.

Alice Black po nieudanym małżeństwie postanawia zakończyć związek w którym od początku czuła się źle. Wypadek i śmierć Adama miał być dla niej zakończeniem ich pięcioletniego nudnego życia. Niestety kłopoty Alice dopiero się zaczynają, kiedy odbiera rzeczy osobiste męża. Kolizja na skrzyżowaniu, zabity pies i facet o tak mrocznym spojrzeniu, że budzą w jej oczach strach i przerażenie kiedy na niego patrzy. Najpierw szok i fascynacja jego osobą a dopiero, kiedy dochodzi do siebie dowiaduje się co robi ten mężczyzna w jej mieszkaniu. 

Prawda jest okrutna, a do tego żądania ludzi z którymi jej mąż robił interesy sprawiają, że młoda wdowa czuje się rozbita, chociaż tego nie okazuje w obecności Wilczura.

„Słuchaj! Nie mam zamiaru, poświęcić dwóch lat śledztwa i mojego dobrego imienia dla twoich romansów! Byłbym idiotą, gdybym pozwolił ci tam jechać i pozwolił dalej, kurwa, pracować nad kartelem. To koniec, Bruce, rozumiesz? Koniec”.

Bruce nazywany Wilczurem, to agent federalny, który pracuje nad sprawą Adama, męża Alice, mającego powiązania z Kolumbijskim kartelem narkotykowym. Śmierć biznesmena sprawia, że jego szefowie bojąc się o swoje kontakty w policji zabijają psa, aby wywołać u niej strach i odzyskać dyski, które ich obciążają. 

Bruce mówi Alice, że przekazanie takich dowodów przestępcą wiąże się z dużym ryzykiem, że zostanie tam zatrzymana jako zakładniczka w negocjacjach, i dlatego w porozumieniu z agencją będzie obserwował całą operację z boku, co trochę ją uspokaja. 

Zwierzchnik Wilczura w obawie o swoje interesy i dla dobra śledztwa postanawia wysłać go na przymusowy urlop i zakończyć niewygodny temat młodej wdowy i jej agenta, czym bardzo komplikuje powodzenie misji.

„Nie. Powiedziałam ci, jak było. Pracował, zajmując się handlem drewnem. Nie rozmawialiśmy praktycznie wcale w ostatnich tygodniach, złożyłam papiery rozwodowe, kojarzysz? Nie mogłam wiedzieć, że handluje kokainą ani że ma ukryte konta w rajach podatkowych”.

Figurantka to historia młodej wdowy i agenta federalnego, którzy spotykają się na swojej drodze, po śmierci jej męża. Wyjaśnienia Wilczura jakie grozi jej niebezpieczeństwo od ludzi z kartelu na niewiele się zdają, bo ona chce pokazać jaka jest twarda w chwili zagrożenia. 

Jest to typowy sensacyjny romans, w którym znajdziemy intrygi, kłamstwa, narkotyki, porwania, tajemniczą sprawę z przeszłości do wyjaśnienia, mafijne porachunki oraz agentów FBI. Było także trochę zwrotów akcji, ale jednak zabrakło mi w tej powieści większej dawki emocji, brakowało tych fajerwerków i efektu wow. Zdecydowanie autorka mając na uwadze następny tom, nie bardzo pokazuje uczucia naszych bohaterów, a relacje między nimi nie bywają najlepsze z jej powodu, bo Alice bardzo opornie podchodzi do zaleceń swojego ochroniarza, ale mimo to coraz więcej o nim myśli, kiedy zostaje sama. 

Mimo to, zachęcam was do zapoznania się z tą lekturą licząc, że następna część wprowadzi nas w bardziej ciekawe wydarzenia między agentami a gangsterami.  

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Obiad z Bondem - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Obiad z Bondem - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

„Wiem. Jacek też. Ale to nie znaczy, że to potrwa wiecznie. Wtedy w Kalabrii widziałam, jak na ciebie patrzył. Szczerze mówiąc, on zawsze patrzy na ciebie tak, jakby chciał, no wiesz”.

Eliza Głębocka dostaje zaproszenie na ślub swojej serdecznej przyjaciółki Natalii, który odbędzie się w Kalabrii, z powodu włoskich korzeni jej narzeczonego. Spotyka tam przystojnego gliniarza Jacka Granickiego, którego już miała okazję poznać, ale żaden z nich nie chciał okazać swoich uczuć. 

Wcześniejsze spotkania z Andrzejem Polakiem okazały się wielką porażką a jak ona dowiedziała się jakie były jego prawdziwe intencje, stwierdziła, że nie warto angażować się w poważne związki. 

Eliza, aby wymazać z pamięci faceta, który bardzo ją interesował i zarazem trzymał na dystans, umawia się na szybkie randki z Tindera, które nie bardzo wychodziły jej na dobre o czym przekona się niebawem.

„Jeśli chodzi ci o to, czy nie powinniśmy uprzedzić mojego brata, że jesteśmy razem, co zapewne zamierzałaś powiedzieć, używając słów nader składnie, to spieszę z odpowiedzią, że Maciej już wie. Napisałem mu po prostu, że jeden pokój nam wystarczy”.

Jacek Granicki, szef grupy operacyjnej zajmującej się napadami na kantory, które są perfekcyjnie przygotowane a wykrycie sprawców wręcz niemożliwe, co bardzo irytuje zwierzchników i jego samego też.

Mężczyźni z otoczenia Elizy nie robią na nim dobrego wrażenia a otwarte drzwi w jej mieszkaniu zmuszają go, żeby się tam przeprowadził do czasu powrotu jej przyjaciela, aby zapewnić tej dziewczynie bezpieczeństwo. 

Sytuacja się zmienia, kiedy kuzyni odwiedzają pana Parnickiego, zaufanego klienta Macieja, który mówi im o swoim siostrzeńcu Andrzeju Polaku. Jacek kojarzy fakty i jest przerażony po telefonie od Natalii, która mówi o ich porwaniu przez byłego Elizy.

„Miejmy nadzieje. Trochę ją to przybiło, wiesz, nic dziwnego. Ja prawie miałem zawał, gdy zadzwoniła do mnie i kazała przynieś wino do łazienki, bo była przekonana, że to ja chodzę po mieszkaniu”.

Obiad z Bondem to ciekawa opowieść o Jacku i Elizie, między którymi rodzi się uczucie, ale oboje nie mają odwagi, aby się do tego przyznać. Ona oszukana przez przez partnerów z Tindera nie chce kolejnych związków, a on zajęty pracą  nie myśli o przyszłości przy boku jakiejkolwiek dziewczyny. 

Autorka zafundowała nam zabawną, lekką, świeżą powieść, pełną miłości, pożądania oraz wielu tajemnic, które zaskakują nas i trzymają w niepewności do samego końca. Zatracicie się w tej książce bez reszty a uśmiech nie zejdzie wam z twarzy ani na momencik. 

Ślub Natalii i Macieja i ich wilka miłość, pokazuje Jackowi, że on też jest gotowy, aby się zakochać. Czy pyskata Eliza dopuści tego mężczyznę do serca które się przed nim broni, dowiecie się po przeczytaniu tej powieści, do której was gorąco zachęcam. 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Molly - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Molly - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

„W każdym razie gdy wróciliśmy z tego pola, chciałam go zawieść do domu, taki ze mnie porządny Uber ale on mi wtedy oznajmił, że to jego samochód. Koniec historii. Dawno mnie nikt tak nie rozbawił a jednocześnie nie upokorzył”.

Dwudziestojednoletnia Melania Tarczyńska mieszka ze swoim przyjacielem Robertem Nowakowskim, z którym znają się niemal od zawsze. 

Sierociniec i rodziny zastępcze to był najtrudniejszy okres w ich młodym życiu. Dorosłe życie też nie wygląda kolorowo a przebywanie w złym towarzystwie tylko prowadzi ich do zła. 

Molly tak kazała się nazywać, nie wie co to uczucia, a prawdziwej miłości też nigdy nie zaznała, ani wśród bliskich, ani wśród przyjaciół. 

Poznanie przystojnego mężczyzny i jego znajomych w klubie Fantom też ma być zabawą w uczucia na niby i poprawienie sytuacji materialnej. 

Jazda pożyczonym samochodem, robi na nim duże wrażenie, a na pytanie, dlaczego tak się zachowuje, mówi, że sama decyduje o sobie i tworzy własny świat. Wiktor wie, że dziewczyna jest odważna i zarazem szalona, dlatego boi się prawdy i zostawia ją na później. Ale czy zdąży? I co się stanie kiedy ona wyjdzie na jaw?

„Nie... Jestem zazdrosny o to, że on ciągle siedzi w twojej głowie. I martwię się tym, w jakim środowisku się obracasz. Ci wszyscy ludzie, którzy cię otaczają, ciągle czegoś od ciebie chcą. Nie dadzą ci żyć”.

Wiktor Tuli świętował z przyjaciółmi w klubie Fantom podpisanie nowej umowy na budowę osiedla. Przypadkowe spotkanie dziewczyny z przeszłości pokazuje, że nie będzie łatwo ją do siebie przekonać, a facet będący obok wiele dla niej znaczy. Ponowne spotkanie i stwierdzenie, że ona też go pamięta, wywołuje u Wiktora i nie tylko u niego strach o wspomnienia z młodości. 

Uczucie jakie się rodzi między Melanią a Wiktorem ma być drogą do lepszego jutra, ale zobowiązania do osób, którzy pomogli jej w przeszłości ciągle są zabezpieczeniem przed ucieczką. 

Prawda jakiej się dowiaduje od byłego partnera doprowadza do tego, że znowu zostaje sama i dalej idzie drogą, która prowadzi do zła.

Zdrada i utrata przyjaciela pozbawia ją reszty nadziei na swoje szczęście, a wrogość do Wiktora ma osłabić uczucia do których ona nie chce się przyznać. 

„Czułam, że świat może nie jest aż taki zły, parszywy, wrogi. Okrutny dla ludzi, którzy zbłądzili. Mówią, że miłość sprawia, że inaczej patrzymy na wszystko wokół, i to chyba prawda”.

Molly to powieść, która opisuję tragedię dzieci przygotowaną przez dorosłych. Mając sześć lat ta mała dziewczynka musiała zmierzyć się z odrzuceniem przez najbliższych i trafia do domu dziecka w którym poznaje Roberta z którym od razu nawiązuje wspólny język i on pomaga jej przez to wszystko przejść. Następnie trafia na Wiktora, który też chce jej pomóc wrócić do normalności i stworzyć z nią prawdziwy związek. 

Opisana historia pokazuję nam ludzkie problemy, a także życiowe rozterki i dramaty bohaterów oraz ich bliskich. Jest także pełna uśmiechu, łez i nadziei oraz prawdziwej przyjaźni i miłości. A przede wszystkim też uczy nas, że warto dawać drugie szanse i że warto pomimo swoich obaw zaufać drugiej osobie, bo może się ona okazać naszym wybawieniem, światełkiem w tunelu i słońcem w pochmurny dzień. 

Polecam wam zapoznać się z lekturą, która pozostawi w waszych sercach malutki ślad. 

Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu 

Linda Szańska - Siła honoru - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Linda Szańska - Siła honoru - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

„Przez dziesięć lat ćwiczyłam taniec, a od trzech uczyłam się pole dance. Zaczynam też studia o specjalności taniec i fitness na AWF-ie. Naprawdę zależy mi na tej pracy, mieszkam tuż obok”.

Kalina Barczyńska po koncercie wschodniej gwiazdy rapu, na którym tańczyła z koleżankami, wraca do hotelu i widzi nieodebrane połączenie od matki, już wie że stało się coś złego. 

Stosunki z rodzicami układały się źle a szczególnie z ojcem, który jest wpływowym politykiem i dla niego liczą się sondaże a nie rodzina. 

Śmierć siostry i stwierdzenie ojca, że to jej wina, zmienia całe jej przyszłe życie, a przyjazd do Poznania miał pomóc jej o tym zapomnieć, ale niestety tylko na chwilę. 

Mężczyzna z którym rozmawia chwilę, na kilka minut przed koncertem, teraz też staje na jej drodze jak przyjmuje się do pracy jako instruktorka tańca pole dance. Przypadkowe spotkanie przed nocnym klubem pokazuje, że łatwo się go  nie pozbędzie, bo widzi, że takiemu facetowi się nie odmawia a później i tak pozostanie ból i cierpienie, który miała na co dzień od najbliższych.

„Marysia nigdy nie obwiniała Kaliny. Chciała ją ochronić. Robić to czego ja nie potrafiłam. Ja też chcę umrzeć. Nie chcę czuć. Ze mną robił to samo. Dawał mnie...im. Jak rzecz. Ale zrobiłam się stara”.

Gabriel Kreis po śmierci ojca musi słuchać swojego wuja Marcela, który staje na szczycie syndykatu poznańskiej organizacji przestępczej. Konflikt na górze źle wpływa na stosunki rodzinne, a dziewczyna przy boku młodego Kreisa, tylko pogłębia złość miedzy nimi. 

Ojciec Kaliny, największy wróg Gabriela, uwikłany w ciemne interesy z mafią, uprowadza córkę, aby wbrew swojej woli była do jego dyspozycji, a on miałby kartę przetargową do wspinania się na szczyt kariery.   

Prawda jakiej dowiaduje się o swojej siostrze i co będzie z  nią pozbawiała ją reszty człowieczeństwa do swojego ojca, a życie straciło sens.

„Błagam, bądź ostrożny. Wiem, że to głupio brzmi i nie możesz mi tego obiecać, ale... Po prostu pamiętaj, że ja zawsze będę cie kochać. Kochać i czekać. Zawsze dla ciebie, Gabrielu”.

Siła honoru to książka, która wciąga od samego początku i trzyma nas w napięciu do samego końca, a przemoc i brutalność do najbliższych, tylko dodaje dramaturgii tej powieści. Pisarka przeniosła nas do świata brudnych gangsterskich porachunków, w którym rządzi hierarchia, pieniądze i nielegalne interesy. Nie zabraknie w tym wszystkim miłości, która zrodziła się tym w świecie polityki i szemranych interesów dość niespodziewanie.

Autorka stworzyła ciekawe połączenie przemocy z nienawiścią a uczucie jakie się rodzi między naszymi bohaterami ma być lekarstwem na zakończenie tego wyścigu do sławy. 

Kalina i Gabriel oboje złamani przez bliskich liczą, że tylko prawdziwa miłość może przywrócić im uczucia. Na szczęśliwe zakończenie musimy jednak zaczekać, dlatego, że inni też przypominają, że działają w tym mieście pełnym zła. 

A słowa te, że „Życie to jedna wielka scena. Ludzie kochają grać i udawać” mają wielką moc w przełożeniu na nasze prawdziwe życie. Są do bólu prawdziwe.. Czyż nie zgodzicie się ze mną? Patrząc na to co się dzieję na świecie i jacy potrafią być ludzie to ten cytat jest w punkt trafiony.

Bardzo gorąco polecam wam przeczytać Siłę honoru, która swoją okładką może nie zachęcać, ale za to środek jest zdecydowanie warty przeczytania. Mi się książka podobała i czekam z niecierpliwością na kolejny tom pt. Siła przetrwania.  

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu  

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Kolacja z Tiffany'm - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Kolacja z Tiffany'm - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

„Podobno brylanty to najlepsi przyjaciele kobiety, ale ja wolę mieć przyjaciela, do którego mogę się przytulić. Ciepło wciąż jest w cenie.”

Po utracie pracy dwudziestosiedmioletnia Natalia otrzymuje stanowisko menadżera eventów w wielkim holdingu przystojnego prezesa Macieja Granickiego. Jest absolwentką Akademii Ekonomicznej i przyciąga do siebie przeróżne wpadki. Podejmuje więc pracę, która wiąże się z licznymi wyjazdami po całym kraju. 

Pierwszy wyjazd, nowy dyrektor Agat International i następne kłopoty w hotelu uzmysławiają Natalie, ze dzieje się coś niedobrego.

Wszystkie wyjazdy są podobne, pokazy, intratne umowy, bankiety, nowe znajomości, dużo alkoholu i człowiek bez twarzy. To daje jej pewne skojarzenia i przypuszczenia.

„Z facetami jest jak z butami, wchodzisz do sklepu podobają Ci się, wołają z półki, kupujesz, a potem wyrzucasz w cholerę a pięta krwawi jeszcze przez klika tygodni. Pamiętaj o tym kochanie. Jak nie ta para, to inna. Sklepów obuwniczych jest u nas dostatek.” 

Między Maciejem a Natalią tworzy się pewne uczcie. Jednak dziewczyna postanawia wyjechać w rodzinne strony z zamiarem spotkania się z przyjacielem. Maciej jest zazdrosny, ale zostaje i załatwia swoje sprawy, które częściowo realizuje. Tajemnice o swoim życiu zostawia na później, ale jednak te zaczynają się wymykać z pod kontroli i zmuszają go do działania na granicy ryzyka.

„Oby tak już było zawsze, Tiffany. Bo chciałabym zjeść z tobą jeszcze wiele kolacji.” 

 Kolacja z Tiffanym to historia, która zaskakuje czytelnika w każdym miejscu i wciąga w wir namiętnego pożądania, oraz tajemniczych zagadek. Autorka ukazała trochę zabawną a trochę kryminalną i trochę romantyczną opowieść przy której nie będziemy się nudzić. Trzyma nas w niepewności od samego początku po sam koniec. 

Polecam książkę bardzo gorąco, spędzicie przy niej przyjemnie czas i trochę się rozerwiecie.Czekam na kolejne książki spod pióra autorki. 


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

Edyta Folwarska - Zbiór miłości niechcianych - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Edyta Folwarska - Zbiór miłości niechcianych - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

„Kochanie, ludzi poznaje się całe życie. Czasami myślimy, że kogoś znamy, a on raptem zaczyna się zachowywać jak nie on.”

Oliwia jest młodą i piękną kobietą pracującą jako redaktora popularnego dziennika. I wydawać by się mogło, ze ma wszystko czego pragnie każda kobieta. Wspaniali przyjaciele, oszałamiająca kariera, która przynosi jej duży zarobek przez co może bawić się w najlepszych klubach. Do tego ma wyjść zamaż, jednak nie spodziewała się, że jej przyszły mąż tak naprawdę nigdy jej nie kochał tylko zabawił się jej kosztem. 

Po nieudanym małżeństwie postanawia się nie poddawać i szukać tego co najbardziej w życiu jej brakuję miłości.

„Żaden facet nie lubi, gdy jego kobieta nie ma własnego życia, znajomych i tylko na nim wisi. Kiedy facet czuję, że jest dla kobiety całym światem, to zaczyna się nudzić.”

Oliwia poznaję czterech mężczyzn, każdy z nich okazuję się dobrym kochankiem, ale to wszystko. Każdy z nich ma tajemnice, które oczywiście wyjdą na jaw i zniszczą to co mogło przerodzić się w coś więcej, ale nie musiało. Sama Oliwa wydaje mi się pozytywną dziewczyną, ale chwilami miałam wrażenie, że sama nie wiedziała czego tak naprawdę chce, a jej naiwność mnie trochę wkurzyła. Jednak czy każdy z nas chociaż raz w życiu się nie sparzył? 

 Czy prawdziwa miłość w wielkim mieście jest możliwa?

„Skoro wy traktujecie mnie jak sukę, to stanę się suką. Ale nie będę posłuszna. Prawdziwa suka gryzie. Gryzie do krwi.”

Zbiór miłości niechcianych to książka przedstawiająca życie kobiety, która stara się uporządkować swoje życie uczuciowe. Jednak w miłości ma strasznego pecha. Każdy jej związek kończy się totalnym fiaskiem. Samą historię autorka podzieliła na pięć historii, w  której każda opisana jest relacja z innym facetem. 

Książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Można się przy niej na chwilę zrelaksować i oderwać od monotonnej codzienności. 




Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 


Agnieszka Lingas Łoniewska - Tylko raz w roku - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Agnieszka Lingas Łoniewska - Tylko raz w roku - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

„Wigilia to szczególny wieczór, tak łatwo zagubić się we własnych myślach i przypominać sobie i dobre, i złe chwilę. Uświadomiłam sobie wtedy, że mimo wszystkich przeciwności losu wciąż warto żyć i stawiać czoło kolejnym życiowym niespodziankom.”

 Ela to radosna i pogodna dziewczyna i pewnej wigilijnej nocy jej świat zaczyna się walić, jednak nie spodziewa się, że to dopiero początek słodko-gorzkiej rzeczywistości z jaką będzie musiała się zmierzyć.

 Kamil to chłopak z wielkim sercem, który jest podporządkowany swojej zaborczej mamie. Przez co jego świat wydaje się być chłodny, pusty i sztywny.

 Gdy przypadkiem tych dwojga wpada na siebie w ten wyjątkowy grudniowy wieczór, to było wiadomo, że zdarzył się cud. Połączyła ich magia i uczucie jakie zdarza się tylko raz w życiu. Tej nocy przysięgali sobie, że już każdą wigilię spędzą razem, albo chociaż przynajmniej będą wracać myślami do tego miejsca, kiedy się pierwszy raz spotkali.

„Nasza miłość była prawdziwa. Tylko... zdarzyła się w kiepskim momencie...”

Kiedy uczucie, które rozkwitło grudniowej wigilijnej nocy zmierzała ku najlepszej drodze, do szczęśliwego happy endu, to los postanawia nagle wszystko zniweczyć. W jednej chwili cały świat Eli i Kamila legnie w gruzach. Choć żadne z nich nigdy wcześniej nikogo tak nie kochało, to jednak ich uczucie może się okazać nie dość silne w starciu z prozą życia.

Czy będą w stanie naprawić to co zostało zburzone?
Czy miłość jaka narodziła się w nich od pierwszego wigilijnego spotkania ma szansę przetrwać wszystkie przeciwności?

„Wiele za nami kiepskich momentów, ale nie będę o tym mówił bo dzień Wigilii nie jest od tego, aby rozpamiętywać popełnione błędy. To chwila, kiedy powinniśmy się cieszyć tym, co mamy, i z nadzieją patrzeć w przyszłość. Bo o to chodzi w życiu, aby iść do przodu, dostrzegać to, co na horyzoncie, i wierzyć, że najlepsze chwilę wciąż jeszcze przed nami.”

Tylko raz w roku to przepiękna historia dwójki ludzi, którzy odnaleźli siebie nawzajem, żeby przeżyć coś niesamowitego, magicznego, a zarazem poznać też gorzki smak życia. Opowieść Eli i Kamila jest bardzo wzruszająca, pokazuję piękną miłość jaka zdarza się tylko raz w życiu, ale także i tęsknotę za tym co utracone i nadzieją na lepsze jutro.

Autorka w bardzo subtelny sposób uchwyciła piękno i magię świąt! Czytając poczułam się jak w zaczarowanym świecie, gdzie magia świąt jest rzeczywista, a losy życia zawrotne.

Książkę pochłonęłam dosłownie w dwa wieczory. Wzruszałam się przy niej pod koniec strasznie, ale tak to już ze mną jest. Idealna na okres świąteczny. Na pewno skłoni was do kilku przemyśleń. Polecam gorąco!


Dziękuję za egzemplarz wydawnictwu 

Yvette Żółtowska-Darska - Kubica i odjazdowy świat wyścigów samochodowych - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Yvette Żółtowska-Darska - Kubica i odjazdowy świat wyścigów samochodowych - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Bardzo rzadko sięgam, bo biografie znanych osób, ale jak zobaczyłam, że jest o Robercie Kubicy to, nie mogło być inaczej. Musiałam po nią sięgnąć. Jest to moja druga biografia Roberta, jaką czytałam — pierwszą była książka Niezniszczalny, którą również gorąco polecam.

Robert Kubica jest dla mnie wzorem i mam do niego ogromny szacunek. Pokazuje mi i ludziom, że warto marzyć i walczyć o swoje marzenia. Imponuje ogromną siłą walki i swoją determinacją.

"Dziś jak nikt inny wie, że wygrać nie zawsze znaczy być pierwszym na mecie".

Kubica i odjazdowy świat wyścigów samochodowych to bardzo ładnie wydana książka o historii niezwykłego Polaka. Ma w sobie piękne ilustracje, które przyciągają oko. Język jest bardzo przyjemny i nie wyszukany, żeby młody człowiek, który kocha swojego idola, mógł o nim dowiedzieć się wszystkiego i poznać jego historię od początku do stanu obecnego.

Pokażę wam chociaż w paru zdjęciach te piękne ilustrację w środku. 


Takie ilustrację są na początku każdego kolejnego etapu zmieniają kolorystkę oczywiście.


Piękne obrazki i wygrana Roberta Kubicy w GP Kanady.


Znajdziecie też na końcu książki piękny epilog z wszystkimi Grand Prix.

"Nie będzie dobrym kierowcą ktoś, kto nie zaczynał od gokartów".

A jak to się zaczęło?

Wszystko zaczęło się od miniaturowego samochodu terenowego z malutkim silnikiem benzynowym oraz dwoma biegami w przód i tył. Który dostał od rodziców w wieku 5 lat. Następnie w wieku 7 lat dostał pierwszego gokarta i tak zaczęła się jego przygoda, która doprowadziła go do Kartingu.

Szedł jak burza i w małym czasie osiągnął bardzo wiele. W wieku trzynastu lat został kartingowym mistrzem Europy i wicemistrzem świata. Natomiast w wieku dwudziestu trzech seryjnie stawał na podium Formuły 1, do której dotarł jako pierwszy Polak w historii.

I w wieku dwudziestu sześciu lat nadszedł czas grozy. Dramatyczny wypadek przerwał jego karierę na długi czas. Wielu nie wierzyło, że jego powrót do grona najlepszych na świcie jest możliwy, ale on pokazał nam wszystkim, że dla niego słowo „niemożliwe„ nie istnieje.

Yvette Żółtowska-Darska napisała bardzo dobrą biografie Robota, która jest idealna niezależne od wieku. Może ją czytać nastolatek, jak i dorosły co jest naprawdę świetną sprawą. Książka jest podzielona na parę etapów z życia Kubicy, zaczynając od Kartingu. Po czym przejdziemy do ściągania się w formule 3. Aż w końcu dojdziemy do Formuły 1. Dla prawdziwych fanów
tego sportu jest to idealna książka, która uczy i sprawi, że w jakimś stopniu zrozumiecie ten trudny mimo wszystko sport.

A także pokaże młodym, którzy marzą o ściganiu się, jak i kiedy zacząć najlepiej. To baza bardzo cennej wiedzy.

Polecam wszystkim fanom Roberta, ale i nie tylko. Na pewno wszyscy miłośnicy motosportu będą zadowoleni z tej książki, jak i Niezniszczalnego.


Dziękuję za egzemplarz wydawnictwu 

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Randka z Hugo Bosym - Wydawnictwo Burda Książki -  Recenzja Przedpremierowa

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Randka z Hugo Bosym - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja Przedpremierowa

„Uniosła głowę i wpatrywała się we mnie z uśmiechem. Była taka piękna, że zaczynałem mieć problem z oddychaniem. Działo się ze mną coś niepokojącego. A jednocześnie fascynującego".

Historia opowiada o niezwykłej dziewczynie, która pracuje w bardzo dobrze preferującej firmie. Wydawać by się mogło, że w jej życiu niczego nie brakuje. Jednak jej poprzedni związek okazał się wielką katastrofą. Do tego musi mieć się na baczności, bo tej pięknej i dowcipnej dziewczynie przytrafiają się co rusz pechowe sytuację, a do tego jej imię jest tak bardzo nietypowe, że kiedy się komuś przedstawia, to uważają, że robi sobie z nich tak zwane jaja.
Dla mnie to urocze jak się do niej zwracają najbliżsi taka nasza Jagódka Borówka.
I pojawia się on mężczyzna, który został skrzywdzony przez życie. Pełen obaw przed tym, co go czeka. Zabójczo przystojny, kochający oraz zabójczo zazdrosny, bojący się ponownego zranienia.

„Chciałem dać jej wszystko, ale nie miałem pojęcia, jak to pokazać. Bałem się ujawnienia wszystkich uczuć, bałem się podawania ich na tacy. Życie dało mi nauczkę i pokazało, że czasami nie warto pokazywać siebie całego, odsłaniać się, ograbiać z najgłębszych pragnień, bo potem człowiek zostaje nagi, podatny na zranienia, bezbronny. I zaczyna analizować swoje postępowanie".

Tych dwoje spotyka się w bardzo zabawnej sytuacji, kiedy nasza główna bohaterka Jagoda śpieszy się na wesele do swojej przyjaciółki, gdzie ma jechać taksówką, którą tylko pozornie „ukradł jej przystojny mężczyzna". Działo się, tam działo, a śmiechu było nie mało. Kiedy udaje jej się już przybyć, wtedy czeka, ją bardzo miła niespodzianka. Okazuje się, że tajemniczy nieznajomy jest również gościem weselnym. Wystarczy jedno spojrzenie, a tych dwojga połączy niesamowita chemia.

„Prawdziwej miłości nie da się zapomnieć. Wygląd się starzeje, miłość nigdy się nie starzeje. Miłość zawsze jest młoda".

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i już wiem, że nie ostanie. Szykuję mi się wspaniała uczta czytelnicza, bo muszę nadrobić wszystkie książki Agnieszki. Ma niesamowity styl i lekkość, a jej poczucie humoru, jakie były w tej książce po prostu uwielbiam.
„Randka z Hugo Bosym” to świetna przygoda z humorem, a równocześnie pełna romantycznego klimatu. Jest to świeża letnia powieść o tym, że jeśli jest ci ktoś przeznaczony to nic, nie jest w stanie, tego zmienić.
Historia Jagody i Hugo jest tak bardzo prawdziwa, że może zdarzyć się każdemu z nas, bo każdy przeżywa upadki, ale ważne, żeby się z nich podnieść. Akcja toczy się od pierwszych stron, pobudzając nasz apetyt i ze strony na stronę on tylko wzrasta. Jedna wielka bomba emocji, teraz już wiem, dlaczego autorka jest nazywana dilerka emocji, bo po prostu miażdży, nimi sprawiając, że książkę pochłoniecie w jeden wieczór. Ja właśnie tak miałam i jestem oczarowana, bo to było coś nowego i oryginalnego.

„Chciałam ci pokazać miejsce, w którym byłam szczęśliwa. Wiesz, każdy z nas ma chyba takie wspomnienia, w których czuje się swobodnie, bezpiecznie i beztrosko. Ale w naszym życiu są także chwile, które bolą, nawet przerażają. Rzadko do takich chwil wracam, ale uważam, że jeśli jest się z kimś, to zarówno dla dobrych, jak i złych momentów w życiu”.

Polecam bardzo gorąco tę opowieść, która ma w sobie wszystkie rodzaje emocji. Nie będziecie się przy niej nudzić, a wręcz zostawi was z kacem czytelniczym. Jeśli nie wiecie kogo zaprosić na walentynkową kolację, zdecydowanie wybierzcie się na nią z Hugo Bosym. 


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 


K.A Linde - Zawsze przy tobie - Wydawnictwo Burda - Recenzja

K.A Linde - Zawsze przy tobie - Wydawnictwo Burda - Recenzja

„Chciałam odnaleźć w sobie odrobinę motyla, który kiedyś był taki radosny. A teraz miał złamane skrzydła. Już nie byłam w stanie latać. Ale musiałam wyzdrowieć, gdzieś głęboko w moim wnętrzu, żebym mogła znów je rozpostrzeć".

„Zawsze przy tobie” to opowieść pełna emocji pokazująca jak ciężko jest pogodzić się ze śmiercią najbliższej nam osoby. Ból, cierpienie i samotność oraz nękające nas demony z tym wszystkim człowiek musi się zmierzyć. W przypadku głównej bohaterki Sutton, która straciła swojego męża, nie było jej lekko, tym bardziej że jedyne co zostało po śmierci ukochanego to największy skarb syn, dla niego musiała być silna. 

„Szczęście było jak próba utrzymania piasku w dłoni. Można jedynie patrzeć, jak wysypuje się spomiędzy palców". 

Nagle w życiu Sutton pojawia się David Calloway, który już wcześniej był przy niej przez cały czas jej żałoby. Jenak on postanawia zostać kimś więcej niż tylko przyjacielem. Wie, że to nie będzie łatwe, ale jest wobec niej troskliwy i delikatny pozostawia bezpieczną strefę komfortu, dając jej podjąć decyzję. Bo nikt inny nie będzie wiedział, czy jest gotowa na nową miłość niż ona sama. Nic nie jest w życiu łatwe i tak samo było przypadku Sutton i Davida. Bo kiedy wszystko wydaję się zmierzać ku dobrej stronie wtedy los, postanawia z nas zadrwić i cofnąć nas do punktu wejścia. Tajemnice, które nigdy nie miały wyjść na jaw, wyskakują w najmniej nieodpowiednim momencie, rozwalając nasz świat od nowa. Musimy znaleźć jednak siłę, żeby to wszystko przezwyciężyć i uwierzyć, że jest nam pisane szczęście. 

Czy tak właśnie będzie z Sutton i Davidem? 

Czy uda im się odnaleźć swoje szczęście i siebie nawzajem? 


„Nawet sama myśl o śmierci cię niszczy. Rozdziera od środka. Czas może uśmierza ból, ale nigdy nie leczy". 

„Zawsze przy tobie” jest to kolejna część z serii Mrs. Wright, która jest naprawdę niesamowitą i poruszającą opowieścią o najmłodszej z rodzeństwa Wright, Sutton.

Muszę wam się przyznać, że zaczęłam tę serię właśnie od tej książki, wiem, że nie ma to, jak zacząć czytać od dupy strony hehe. Mimo to jednak odnalazłam się i jeśli nie czytaliście poprzednich części to, tę możecie przeczytać, ale lepiej zacząć od początku. Mnie pochłonęła ta część i koniecznie muszę nadrobić poprzednie tomy. 

Bardzo Serdecznie wam polecam tę książkę, która jest naprawdę piękna i emocjonująca.




Za egzemplarz dziękuję: 


Colleen Wright - Miłość Na Gwiazdkę - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Colleen Wright - Miłość Na Gwiazdkę - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Miłość Na Gwiazdkę to piękna i klimatyczna opowieść, która opowiada przygodę o Molly, Hannah oraz Jeanne i Tima. Każdy z nich ma swoją magię, jaką doświadcza się właśnie w święta. Powiem wam szczerze, że chciałabym się znaleźć w tej książce i być tam razem z nimi i czuć tę cudowną atmosferę świąt, jaka została tam uchwycona. 

Cała akcja toczy się w klimatycznym pensjonacie w Nowej Anglii. Malowniczy budynek z przepięknymi widokami. Właścicielka Jeanne zadbała o wszystko, żeby każdy gość czuł się jak w domu, piękne wnętrze wypełniały śliczne ozdoby i zapach cynamonu, który unosił się powietrzu. Jenak to wszystko, co osiągnęła razem ze swoim mężem Timem, mogli stracić i jedynie cud mógł uratować ich pensjonat oraz ich małżeństwo.

Czy nagła śnieżyca, która odetnie wszystkich od świata, jest w stanie im pomóc, a może całkiem im przeszkodzi? Czy problemy, które Jeanne i Tim będą musieli, razem rozwiązać wystarczą, żeby na nowo odnaleźli miłość?

Do pensjonatu przyjeżdża Molly, która utraciła gdzieś wiarę w siebie i w swoje możliwości. Zamierza wziąć się w garść i skończyć swoją najnowszą książkę, ale jak to zrobić, kiedy wena nie chce przyjść. Jednak na jej drodze pojawia się niezwykła rodzina, przystojny mężczyzna i jego dwie małe córki. Jej życie dzięki nim nabiera całkiem innego światła na swoje życie i komplikuję je jeszcze bardziej.

Czy ta magia świąt pomoże Molly odnaleźć szczęście? I czy uda jej się ukończyć książkę?

W ten magiczny czas w pensjonacie miał także odbyć się ślub Hannah, lecz w ostatniej chwili jej narzeczony odwołał wszystko. Zraniona dziewczyna nie może się z tym pogodzić, a gdy nagle niespodziewanie zjawia się jej przyjaciel z dzieciństwa, wszystko zaczyna się zmieniać.

Czy magia świąt jest na tyle silna, by sprawić, żeby dawne uczucia odżyły? Czy w ten magiczny czas Hannah odnajdzie swoją prawdziwą miłość?


Święta to magiczny czas, a takie książki każdy z nas uwielbia, a ja to już szczególnie. Pozwalają mi na chwilę, przenieś się w ten świat i poczuć ten nastrój i magię. Więc nie pozostaję mi nic innego jak polecić wam bardzo serdecznie tę książkę, jest naprawdę piękna i cudowna.

Czy przypadkowi turyści, którzy w pensjonacie szukają schronienia przed zamiecią, czeka coś więcej niż ogień w kominku i wygodne łóżko?
Czy ich marzenia się spełnią? W Końcu są święta Bożego Narodzenia i dzięki tej magii pensjonat i jego mieszkańcy zdołają przetrwać je razem. 




Za egzemplarz dziękuję: 


Devney Perry - Lista Życzeń -  Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

Devney Perry - Lista Życzeń - Wydawnictwo Burda Książki - Recenzja

„Miałam nadzieję, że ta lista stanowiła jego sposób na przeprowadzenie mnie przez żałobę. Miałam nadzieję, że to był jego sposób na pożegnanie się ze mną”.

Poppy jednego dnia straciła swojego męża w tragicznych okolicznościach. Po pięciu latach od tego wydarzenia postanowiła zrealizować wszystkie zadania z jego „listy życzeń”. Bo może dzięki temu w końcu ukoi swój ból po stracie ukochanego.
Jedno z zadań stawia na jej drodze Cole'a — policjanta, który w tamtej tragicznej nocy przyniósł jej tę straszną wiadomość o śmierci Jamiego.

„Może wcale nie muszę być silna.
Może wcale nie muszę sama walczyć z moim bólem.
Może być silną to umiejętność oparcia się na kimś, kto może częściowo uśmierzyć ból”.

Wszyscy bohaterowie byli wprost świetni, każdy miał swoją rolę i charakter. Poppy główna bohaterka urocza i silna kobieta, którą polubiłam od samego początku z nią chętnie bym, poszła na jakieś dobre ciacho. Cole wyrozumiały, kochany wprost idealny mężczyzna z nim można się świetnie bawić.
Autorka ma niezwykle lekkie pióro, a opisy i dialogi są bardzo fajnie napisane, przez co bardzo szybki się czyta i przeżywa razem z bohaterami. Jestem zachwycona tą książką.

„Jak to możliwe, że kochając kogoś, pozwalasz, by tragiczne doświadczenie was od siebie oddaliło? Lata temu wierzyłam, że miłość może zwyciężyć wszystko. Teraz przekonywałam się, że nawet miłość nie jest na tyle silna, by zagoić niektóre rany”.

„Lista życzeń” to wzruszająca opowieść o stracie i o tym, jak można sobie z nią poradzić. Bo ciężko walczyć z sercem, które wciąż kocha osobę, której już nie ma, a z daniem szansy miłości, która ofiaruje nam ktoś inny. Książka wywołuje u nas dużo emocji, porusza nas, że z oczu popłyną łzy, po czym będziemy się śmiać z pokręconych sytuacji. Daje nam dużo nadziei, z po strasznym ciosie, jakie zafundowało nam życie, można się podnosić i dalej czerpać z życia wiele radości.
Piękna historia Poppy i Cola, która pokaże wam, że w życiu zawsze jest promyk nadziei, tylko trzeba, go dostrzeż. Polecam wam tę książkę z całego serduszka, mnie pochłonęła.


Za egzemplarz dziękuję: 


Copyright © 2014 Świat Książkowy Mali , Blogger